-

Stalagmit

Burza nad zachodnią półkulą. Z nie tak dawnej historii

W końcu XIX wieku zdruzgotane przez wojny i rewolucje Imperium Hiszpańskie próbowało utrzymać się na powierzchni mimo dotkliwych strat terytorialnych i sukcesywnego podkopywania przez obce agentury. Sytuacja wewnętrzna Hiszpanii po wojnach karlistowskich była również trudna. Liberalna burżuazja, wzbogacona na zagranicznych kapitałach i spekulacji zagrabionymi w czasie niepokojów dobrami kościelnymi nie pałała wielką miłością do monarchii i religii katolickiej. Bogactwa naturalne kraju eksploatowały spółki kontrolowane przez kapitał zagraniczny. Andaluzyjskie bogactwa: złoto, srebro, ołów, miedź i inne metale wydobywał znana firma Rio Tinto. Założył ją angielski przemysłowiec Hugh Matheson, który w 1873 roku kupił od hiszpańskiego rządu szereg kopalń w Andaluzji Za pieniądze pożyczone z Deutsche Banku, własne i od firmy Clark, Punchard and Company. Jednym z praktykantów firmy był Hirobumi Ito, późniejszy premier Japonii. w 1880 r. kontrolę nad firmą Rio Tinto przejął bank N. M. Rothschild & Sons (spółka finansowa barona Nathaniela Rotschilda). W hiszpańskim górnictwie pracowało 59 zagranicznych, w tym 29 brytyjskich spółek górniczych z łącznym kapitałem w wysokości 550 mln peset. Przemył i wydobycie surowców koncentrowało się w Katalonii i Asturii i to właśnie te regiony były zarzewiem niepokojów. To tam grasowali socjaliści, anarchiści i różnego rodzaju wywrotowcy.

W Madrycie ogromne wpływy zyskał słynny handlarz bronią i wicedyrektor firmy Vickers, sir Basil Zaharoff, który dzięki założeniu spółki Eskalduna (Placencia de las Armas) zmonopolizował hiszpański przemysł zbrojeniowy. Jego romans z Pilar de Muguiro y Beruete umożliwił mu swobodne manipulowanie ministrami rządu i dostojnikami z dworu królewskiego. Zaharoff wiedział wszystko o hiszpańskich stoczniach i flocie wojennej. Zablokował obiecujący projekt budowy okrętu podwodnego autorstwa oficera marynarki wojennej i inżyniera Izaaka Perala. To Zaharoff dostarczał uzbrojenie hiszpańskiej armii i flocie i to on miał dostęp do najbardziej strzeżonych tajemnic wojskowych. Pochodzące od niego informacje trafiały do rządowych biur w Londynie, a stąd zapewne do Waszyngtonu.

Hiszpański premier Antonio Cánovas del Castillo starał się utrzymać jedność państwa mimo niesprzyjających warunków. Poparł przywrócenie dynastii Burbonów na tron w Madrycie, był przeciwny powszechnemu głosowaniu i nieograniczonej wolności religijnej. Starał się zapobiec rozpadowi hiszpańskiego imperium, secesji Kuby i wzrostowi wpływów socjalistów. Promował jedność hiszpańskich prowincji na Półwyspie Iberyjskim i za Oceanem opartą o wspólnotę religijną, językową i kulturową. Cánovas starał się za wszelką cenę ocalić jedność państwa i nie dopuścić do rozpadu imperium zamorskiego Hiszpanii. Nietrudno zgadnąć, że wszystkie wrogie Hiszpanii siły sprzysięgły się przeciwko premierowi. Canovas del Castillo miał bardzo ograniczone możliwości działania, a niedługo miało być jeszcze gorzej.

W rząd Hiszpanii i osobę premiera uderzono serią zamachów i prowokacji. W 1896 roku anarchiści i socjaliści rzucili bomby w tłum w czasie procesji Bożego Ciała w Barcelonie. Złapani przestępcy zostali wtrąceni do więzienia w twierdzy Montjuïc. W świat dochodziły stamtąd wieści o niewiarygodnie okrutnych torturach i egzekucjach, ale warto pamiętać, że ich źródłem była amerykańska komunistka Emma Goldman, która nie była w Hiszpanii, a jej reportaże i książki nacechowane są agresywną ideologią. Przeciw Canovasowi rozpętano w światowej prasie oszczerczą kampanię oskarżającą go o okrucieństwa nie tylko w Barcelonie, ale także na Kubie i na Filipinach. Pierwsze skrzypce w tej kampanii grała oczywiście prasa brytyjska i amerykańska. Fala nienawiści i kalumni doprowadziła wreszcie do tragedii. Przyszłym zabójcą premiera Canovasa był włoski anarchista Michele Angiolillo Lombardi. W 1897 roku przybył z Paryża do Londynu, gdzie na specjalnie zorganizowanym wiecu poznał kilku ludzi podających się za hiszpańskich anarchistów, którym udało się zbiec z barcelońskiej fortecy. Mieli pokazać mu straszliwe obrażenia będące wynikiem tortur. Angiolillo został szybko zaopatrzony w rewolwer i kilka lasek dynamitu wyruszył w drogę do Hiszpanii. Spotkany w drodze (rzekomo przypadkowo, ale trudno w to uwierzyć) portorykański nacjonalista i wolnomularz Ramón Emeterio Betances zasugerował mu, by zabił właśnie Antonio Cánovasa del Castillo

8 sierpnia 1897 roku premier Canovas wypoczywający w uzdrowiskowej miejscowości Santa Águeda został zastrzelony przez włoskiego anarchistę. Angiolillo został złapany przez policję i skazany na śmierć. Zanim uduszono go garotą zdążył krzyknąć: „Germinal!”. Angiolillo dokonał zbrodni za pomocą pistoletu przywiezionego z Londynu, a broniąc się na procesie czynił aluzje do sytuacji na Kubie i na Filipinach.

 

Na hiszpańskie posiadłości zamorskie miała ochotę nowa, rosnąca potęga ekonomiczna i militarna, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Kraj zasilany inwestycjami europejskiego (zwłaszcza brytyjskiego) kapitału i milionami emigrantów przybywających na statkach ze Starego Kontynentu rozwijał się w imponującym tempie. USA stały się gigantem przemysłowym zdominowanym przez wielki kapitał, którego właściciele mogli swobodnie manipulować politykami z Waszyngtonu. Wspólnym celem wielkich przedsiębiorstw Morgana, Rockefellera, Carnegiego i innych, a także amerykańskich polityków i generałów była ekspansja. Przemysł poszukiwał nowych rynków zbytu i nowych źródeł surowców, a politycy chcieli zagarniać nowe terytoria. Wielkie spółki inwestowały swoje kapitały za granicą: na przełomie wieków 185 mln dolarów w Meksyku, 150 mln dolarów w Kanadzie, 50 mln dolarów na Kubie, 55 mln dolarów w innych państwach Ameryki Południowej. Amerykanie starali się nie dopuszczać do zysków z eksploatacji zachodniej półkuli państw europejskich. Doktryna Monroe’go, głosiła, że wszelka interwencja lub próba zajęcia terytorium na obszarze obu Ameryk będzie traktowana przez Stany Zjednoczone jako akt wrogi. Doktryna została sformułowana w 1823 roku, w chwili, kiedy hiszpańskie imperium kolonialne w obu Amerykach rozpadło się. Wykluczała jakąkolwiek europejską interwencję na zachodniej półkuli i zakładała dominację USA nad Ameryką Północną i Południową. Istnienie resztek hiszpańskich posiadłości w Ameryce było więc dla politycznej elity USA niezgodne z tą doktryną.

W Stanach Zjednoczonych pojawili się pod koniec XIX wieku żywiołowi zwolennicy imperializmu, wzywający amerykańskich polityków i wojskowych do rozpoczęcia ekspansji. Ich poglądy były zadziwiająco zbieżne z koncepcjami brytyjskich imperialistów. Popularny pastor protestancki, Josiah Strong był przekonany o bezwzględnej wyższości rasy anglosaskiej nad wszystkimi innymi i jej przeznaczeniu, którym jest władza nad światem. Strong uważał, że Amerykanie i inne ludy należące do angielskiej kultury i języka mają obowiązek cywilizować niższe, dzikie narody i właśnie dlatego Stany Zjednoczone powinny rozpocząć ekspansję terytorialną na zachodniej półkuli. Wpływowy sentor z Partii Republikanów, Henry Cabot Lodge, popierał ekspansję USA w Ameryce Środkowej i w basenie Morza Karaibskiego, domagając się jednocześnie zatrzymania emigracji z krój katolickich, które uważał za siedlisko podrzędnych ras. Największy wpływ na doktrynę i kształt amerykańskiej ekspansji miał jednak admirał Alfred Thayer Mahan. Ten dziwny oficer marynarki wojennej stroniący od służby na okrętach stał się najpierw historykiem wojny morskiej, a potem jednym z najbardziej wpływowych teoretyków strategii. Mahan we współpracy z angielskim historykiem, sir Johnem Knoxem Laughtonem studiował dzieje rywalizacji Wielkiej Brytanii z innymi mocarstwami o panowanie na oceanach świata. Wedle koncepcji Mahan drogą do potęgi Wielkiej Brytanii było właśnie uzyskanie dominującej pozycji na morzu i budowa niepokonanej floty wojennej, która umożliwiła jej prowadzenie nieograniczonej działalności handlowej. Teorie Mahana były zbieżne z koncepcjami brytyjskiego admirała sir Johna Fishera (mimo, że Mahan brał udział w przygotowaniu planu odparcia ewentualnej morskiej inwazji Brytyjczyków na USA). Admirał Mahan uważał, że Stany Zjednoczone potrzebują silnej floty wojennej do ochrony dróg morskich i baz, flotę, która będzie zdolna usunąć przeciwnika z oceanów i mórz oblewających ich brzegi. Mahan podkreślał, że USA powinny zdobyć silne bazy na Pacyfiku i zająć archipelag Hawajów, opanować Morze Karaibskie, a także wybudować kanał środkowoamerykański, łączący Ocean Spokojny z Atlantyckim. Teorie Mahana i innych imperialistów szybko zyskały polityczne poparcie, a pierwszym obszarem ekspansji stała się Ameryka Środkowa i Południowa. Los hiszpańskich kolonii w Ameryce stawał się coraz bardziej niepewny, zwłaszcza, że właściciele kapitału amerykańskiego byli zainteresowani w eksploatacji kubańskiego tytoniu, trzciny cukrowej i rudy żelaza.

Przed wojną amerykańscy biznesmeni zmonopolizowali całkowicie handel z Kubą. 90% kubańskiego eksportu szło do USA a Amerykanie opanowali miejscowy rynek cukru. Kuba była bardziej powiązana gospodarczo ze Stanami Zjednoczonymim niż z Hiszpanią. Rząd USA dążył do kontroli nad całym basenem Morza Karaibskiego i Przesmykiem Panamskim, co byłoby możliwe dzięki amerykańskiej dominacji nad archipelagiem Antyli. Pod wpływem teorii admirała Alfreda Thayera Mahana Ameryka zaczęła rozbudowywać swoje siły morskie. Na wyspie rozwijał działalność wspierany z USA ruch „Cuba Libre”, który zajmował się głównie szmuglowaniem na Kubę broni i wywrotowej literatury. Jego biura znajdowały się m. in. na Florydzie i w Nowym Jorku. Przywódcą ruchu był kubański pisarz i rewolucjonista Jose Marti. Od 1895 roku na Kubie trwało powstanie przeciw Hiszpanom zakulisowo wspierane przez władze USA. Działania wojenne uszczupliły zyski amerykańskich firma mających udziały w plantacjach trzciny cukrowej. Ich właściciele naciskali na rząd by zaczął działać, bo każdego dnia tracili na Kubie miliony dolarów.

Wojna została poprzedzona przez agresywną kampanię propagandową prowadzoną przez koncern Williama Randolpha Hearst’a i Josepha Pulitzera. Dzięki zapotrzebowaniu na sensacyjne wiadomości z Kuby Hearst mógł sprzedawać dużo większe nakłady swoich gazet. Prasa wzywała do wszczęcia amerykańskiej interwencji na Kubie, gdzie trwała rebelia przeciw Hiszpanom. Drukowano historie o okrucieństwie hiszpańskich wojsk, masakrach, masowych rozstrzeliwaniach, pacyfikacjach, torturowaniu buntowników, gwałtach i grabieży. W świetle relacji amerykańskich dziennikarzy małe potyczki hiszpańskiej armii z buntownikami zmieniały się w wielkie bitwy, a na poboczach kubańskich dróg leżały tysiące trupów mężczyzn, kobiet i dzieci. Prawie wszystkie relacje były oparte na wątpliwych źródłach informacji. Plotki i pogłoski mieszały się z wiadomościami całkowicie wymyślonymi. Żaden reporter nie weryfikował faktów i nie usiłował sprawdzać wiadomości zasłyszanych od kubańskich informatorów sympatyzujących z rewolucją. Wszystkie teksty o sytuacji na Kubie przechodziły przez redaktorskie ręce Hearsta i Pulitzera, którzy zmieniali szczegóły wydarzeń, miejsca i nazwiska, dodawali jeszcze bardziej wstrząsające „faktoidy” i za każdym razem stwierdzali, że rząd USA może potwierdzić prawdziwość każdej relacji. Gazety New York World i New York Journal podawały fałszywe daty, nazwiska uczestników i okoliczności wydarzeń, a nawet wymyślały całe wiadomości, by przekonać społeczeństwo, że jedyną drogą pomocy Kubańczykom jest amerykańska interwencja zbrojna. Sugerowano, że interwencja jest konieczna do zabezpieczenia amerykańskich interesów ekonomicznych na Kubie. W szkalowaniu Hiszpanii brała aktywny udział komunistka i anarchistka amerykańska Emma Goldman. Hearst wysłał do Hawany swojego najlepszego rysownika i reportera Frederica Remingtona, który wysyłał swoje wstrząsające relacje ilustrowane własnoręcznie wykonanymi rysunkami do nowojorskich gazet.

Aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę i wywołać wojnę koncern Hearsta sfabrykował wiadomość o skandalicznym potraktowaniu pasażerki amerykańskiego statku w 1897 roku. Do Hawany zawinął amerykański parowiec Olivette. Na jego pokład weszła młoda Kubanka nazwiskiem Clemencia Arango, która została rzekomo aresztowana i przeszukana przez hiszpańskich policjantów pod zarzutem przewożenia tajnych wiadomości od rebeliantów. Została rozebrana do naga i przeszukana przez mężczyzn. Wszystko działo się na pokładzie amerykańskiej jednostki. Historię w rzeczywistości wymyślił słynny rysownik i malarz Frederic Remington (pochodzący z rodziny fabrykantów broni, słynnych Remingtonów, nic dziwnego, że spora część jego twórczości dotyczyła problematyki militarnej), którego w Hawanie rzeczywiście przeszukali hiszpańscy detektywi, bo przewoził wiadomości dla powstańców. Tak naprawdę rewizja pani Arango odbyła się wyłącznie z udziałem starszej policjantki. Całkowicie wymyślona historia trafiła na łamy prasy i rozwścieczyła opinie publiczną, zwłaszcza sufrażystki. Na łamy gazet trafiła też historia dotycząca ucieczki z więzienia kubańskiej rewolucjonistki Evangeliny Cosio y Cisneros. Ta niespokojna kobieta, oskarżona o morderstwo i podżeganie do buntu uciekła z więzienia w Hawanie przy pomocy pilników dostarczonych jej przez amerykańskiego reportera Karla Deckera. Znalazła potem schronienie w domu Carlosa Carbonnela, miejscowego bankiera wykształconego w USA (później została jego żoną). Konkrencyjne gazety oskarżyły Hearsta o sfabrykowanie tej historii. Sprawa nie jest do końca jasna nawet dziś, ale niewątpliwie zwraca w niej uwagę zaangażowanie bankiera Carbonnela, który był zaangażowany w finansowanie kubańskiej rewolucji. Artykuły z sensacyjnej prasy doprowadziły szerokie kręgi amerykańskiego społeczeństwa do antyhiszpańskiej histerii. Nawet senatorowie i członkowie Kongresu, a także prezydent William McKinley ulegli tym nastrojom.

Główną prowokacją wiodącą do wojny była sprawa eksplozji na pokładzie amerykańskiego pancernika USS Maine. Prezydent McKinley wysłał tę jednostkę z Key West na Florydzie do Hawany, oficjalnie w celu ochrony amerykańskich obywateli obecnych na Kubie. 15 lutego 1898 roku okręt stał na redzie portu w Hawanie. O 21.40, kiedy większość załogi wróciła z miasta i przebywała na pokładzie, nastąpiła potężna eksplozja ładunków prochowych, która zniszczyła jednostkę i spowodowała jej zatonięcie. Zginęło 266 amerykańskich marynarzy. Hearst i Pulitzer oskarżyli Hiszpanów o celowe zatopienie okrętu i wyznaczyli 50 tys. dolarów nagrody za głowy odpowiedzialnych za „zamach” hiszpańskich funkcjonariuszy. Gazety z Nowego Jorku sugerowały, że jedynym zadośćuczynieniem za tragedię będzie ogłoszenie niepodległości Kuby. Fałszywie sugerowano, że statek zatopiła hiszpańska mina morska, gdy w rzeczywistości wybuch nastąpił wewnątrz. Śledztwo prowadzone przez marynarkę wojenną wsparło fałszywe twierdzenia o minie. Emocje w USA sięgnęły zenitu, lansowano hasło: "Remember the Maine! To hell with Spain!" Na Kubie Remington rysował i wysyłał do nowojorskich gazet obrazki przedstawiające nieprawdopodobne okrucieństwo Hiszpanów i cierpienia miejscowej ludności. W końcu 25 kwietnia 1898 roku USA wypowiedziały wojnę Hiszpanii. Warto odnotować, że istnieje teoria, iż to sami Amerykanie świadomie  i z premedytacją zatopili własny okręt, by zyskać poparcie społeczeństwa dla wojny. Tego typu operacje stały się w XX wieku pewnym standardem, jak dowodzi tego przykład prowokacji gliwickiej z 1939 roku.

19 kwietnia 1898 roku Kongres upoważnił prezydenta do użycia siły przeciw Hiszpanii i ogłosił, że "Naród wyspy Kuby jest i musi być z prawa wolny i niezależny". Wojna, która nastąpiła potem, była szybka, brutalna i zwycięska dla Amerykanów. 1 maja 1898 roku Eskadra Azjatycka amerykańskiej marynarki wojennej  płynąca z brytyjskiej bazy w Hong Kongu pod dowództwem admirała Geore’a Dewey starła się z hiszpańską flotą na Filipinach w Zatoce Manilskiej i posłała ją w całości na dno, zajmując zaraz potem port w Manili. Na pokładzie amerykańskiego okrętu dotarł na Filipiny z Hong Kongu rewolucjonista, wolnomularz i polityczny lawirant Emilio Aguinaldo, którego zadaniem było wywołanie przeciw Hiszpanom rebelii na wyspach. Walki na Filipinach trwały do czerwca 1898 roku, kiedy to miejscowi powstańcy i oddziały amerykańskiej piechoty morskiej zdobyły Manilę. 20 czerwca amerykańska eskadra z wojskiem na pokładzie praktycznie bez walki zajęła strategicznie ważną wyspę Guam we wschodniej części Oceanu Spokojnego. Dwa dni później amerykański korpus inwazyjny wylądował w miejscowości Daquiri na Kubie. Wybuchły ciężkie walki z hiszpańskim garnizonem. W walce postronie amerykańskiej szczególnie wyróżnił się 1 Regiment Kawalerii Ochotniczej (tzw. Rough Riders), dowodzony przez Theodore Roosevelta, wówczas podsekretarza floty (a od 1901 do 1909 roku prezydenta Stanów Zjednoczonych). Walki na wyspie były gwałtowne i krwawe, a wojska najeźdźców ponosiły spore straty nie tylko z powodu ognia przeciwnika, ale także od upału i malarii roznoszonej przez komary. Kapitulacja twierdzy Santiago de Cuba i lądowanie jankeskich wojsk na południu wyspy w lipcu 1898 zakończyło efektywny opór Hiszpanów. Ciężkie starcia na wyspie Puerto Rico zakończyły się rozejmem, który w imieniu hiszpańskiego rządu podpisał francuski ambasador w Waszyngtonie Jules Cambon.

Hiszpania została zmuszona do podpisania pokoju paryskiego i zrzeczenia się swoich posiadłości (Kuby, Filipin, Puerto Rico i wyspy Guam), które stały się posiadłościami lub protektoratami Stanów Zjednoczonych. Wielka Brytania od początku wspierała Stany Zjednoczone w wojnie z Hiszpanią i ułatwiła im zwycięstwo. Oficjalnie neutralne, Zjednoczone Królestwo w rzeczywistości wspierało USA w zamian za zaniechanie przez Amerykanów udzielania pomocy burskim republikom w zbliżającej się wojnie w Południowej Afryce. Anglicy udzielili Amerykanom prawa do korzystania ze swoich rozsianych po oceanach świata stacji węglowych i telegraficznych kabli podmorskich. Odpływająca z Hong Kongu na Filipiny eskadra admirała Dewey była owacyjne żegnana przez marynarzy i oficerów Royal Navy, przy dźwiękach brytyjskiej orkiestry grającej „The Star-Spangled Banner”. W 1901 roku amerykański sekretarz stanu John Hay i angielski ambasador w Stanach Zjednoczonych, lord Julian Pauncefote podpisali układ, który oddawał strefę planowanego Kanału Panamskiego całkowicie w ręce Amerykanów. Jednocześnie Wielka Brytania mogła korzystać z kanału na równych prawach z USA. Cały układ, szczegółowo regulujący kwestie użytkowania kanału i jego statusu prawnego powstał na kilkanaście lat przed oddaniem inwestycji do użytku. Anglicy chcieli się zawczasu zabezpieczyć przed ewentualnym przejęciem kontroli nad Przesmykiem Panamskim przez Niemców i zapewnić sobie dogodne przejście z Atlantyku na Pacyfik w razie wojny. Wielka Brytania w zamian za te koncesje poparła amerykańską politykę otwartych drzwi, umożliwiająca łatwą eksploatację Chin przez zachodnie mocarstwa.

Stany Zjednoczone, prezentujące się światu jako wyzwoliciel Kuby rozciągnęły nad wyspą swój protektorat, czyniąc z niej swoją faktyczną kolonię. Amerykańscy senatorowie Elihu Root i Orville C. Platt narzucili rządowi kubańskiemu charakterystyczne warunki uznania niepodległości wyspy: Kuba nie mogła zawrzeć z obcym państwem układu, który by zagrażał jej niezawisłości, ani zaciągnąć pożyczki, której by nie mogła spłacić z bieżących dochodów, przyznała Stanom Zjednoczonym prawo interwencji dla ochrony jej niepodległości i dla utrzymania jej rządu, będzie kontynuowała akcję sanitarną zapoczątkowaną przez Amerykanów, a także odda Stanom Zjednoczonym tereny potrzebne do utworzenia stacji węglowych. Jankeska flota założyła swoje bazy w nadmorskich miejscowościach Guantanamo i Bahia Honda. Amerykanie skolonizowali gospodarczo Kubę i bezlitośnie ją eksploatowali. Traktat handlowy kubańsko-amerykański przyznawał  towarom amerykańskim docierającym na Kubę zniżkę cła wynoszącą od 20 do 40%. Rząd waszyngtoński nie dopuścił na Kubę kapitału z innych krajów. Plagą wyspy stały się tłumy amerykańskich handlarzy, agentów nieruchomości, spekulantów. Siedem amerykańskich przedsiębiorstw walczyło o uzyskanie koncesji na linie tramwajowe w Hawanie. Bezwzględna eksploatacja wywołała w 1906 r. powstanie Kubańczyków. Wojska amerykańskie wylądowały na Kubie i tu do 1909 r. W 1912 r., nastąpiła kolejna interwencja zbrojna US Army.

Aby dokończyć budowy Kanału Panamskiego Amerykanie wywołali rewoltę przeciw Kolumbii w tej prowincji i doprowadzili do ogłoszenia w 1903 r. Republiki Panamy. Amerykańscy finansiści z Wall Street w Nowym Jorku mieli duże doświadczenie w finansowaniu rewolucji. Deklaracja niepodległości Panamy z 1903 roku została przygotowana przez nowojorską firmę Sullivan & Cromwell. W przewrocie uczestniczyli pracownicy firmy Panama Railroad & Steamship Co., a jego celem było oderwanie Przesmyku Panamskiego od Kolumbii i zdobycie terenu pod przyszły kanał. Amerykańskie banki i firmy finansowe uczestniczyły też w finansowaniu rewolucji chińskiej w 1911-1912 roku. Bankierzy posiadali informacje o tajnych chińskich stowarzyszeniach, dostawach broni i przekazach pieniężnych dla rewolucjonistów. Kluczową osobą był tu Charles B. Hill, pracownik kancelarii prawniczej Hunt, Hill & Betts. Hill był dyrektorem w firmach Bryant Electric, Perkins Electric Switch, and Westinghouse Lamp, którym Sun Jat Sen obiecał koncesje w Chinach po rewolucji. Amerykańscy bankierzy wypłacili meksykańskiemu rewolucjoniście Pancho Villi 380 tys. dolarów za pośrednictwem firm Guaranty Trust i Mississippi Valley Trust Company. Villa dostał amunicję z fabryki zbrojeniowej Western Cartridge Company z Alton w stanie Illinois.

Wraz z otwarciem Kanału Panamskiego 15 sierpnia 1914 roku rozpoczęła się zupełnie nowy rozdział w historii globalnego handlu i transportu. Nastąpiło skrócenie drogi morskiej z Nowego Jorku do San Francisco o 60%, z Londynu do Nowej Zelandii o 25%. Dzięki kanałowi państwa Ententy, w tym przede wszystkim Wielka Brytania mogła usprawnić transport materiałów wojennych i operacje militarne na morzu w nadchodzącej wojnie. Angielsko-amerykańskie porozumienia procentowały…

CDN.

Literatura

J. Pajewski, Historia powszechna 1871-1918, Warszawa, 1967

F. H. Hinsley, (red.), XI. Material Progress and World-Wide Problems 1870-1898, Cambridge 1962.

C. L. Mowat (red.), XII. The Shifting Balance of World Forces 1898-1945, Cambridge 1968.

F. W. Engdahl, A Century Of War: Anglo-American Oil Politics and the New World Order, London, 1992.

R. Cameron, Historia gospodarcza świata. Od paleolitu do czasów najnowszych, Warszawa, 2001.

C. Quigley, The Anglo-American Establishment, New York, 1981.

A. Sutton, Wall Street and the Bolshevik Revolution, New York, 1974.

B. R. Beede (red.), The War of 1898, and U.S. Interventions, 1898-1934: An Encyclopedia, New York, London, 1994.

Działania militarne w wojnie hiszpańsko-amerykańskiej

Premier Antonio Canovas del Castillo

Sir Basil Zaharoff i Pilar de Muguiro y Beruete

Michele Angiolillo

Pastor Josiah Strong

Senator Henry Cabot Lodge

Admirał Alfred Thayer Mahan

Okręty amerykańskiej floty oceanicznej (zdjęcie z 1907 roku)

Jose Marti

Willia, Randolph Hearst

Joseph Pulitzer

Prezydent William McKinley w otoczeniu ministrów swojego gabinetu

Pancernik USS Maine

Ilustracja prasowa przedstawiająca eksplozję na USS Maine

Amerykański pancernik USS Concord na redzie portu w Hong Kongu

Bitwa w Zatoce Manilskiej

Admirał George Dewey na pokładzie USS Olympia w czasie bitwy w Zatoce Manilskiej (drugi od prawej)

Pierwsze sprawozdania prasowe z wojny 

Pułkownik Theodore Roosevelt wśród żołnierzy 1 Regimentu Kawalerii Ochotniczej (Rough Riders)

Podpisanie traktatu paryskiego

Sekretarz Stanu John Hay

Ambasador lord Julian Pauncefote

Na placu budowy Kanału Panamskiego

 



tagi: sir basil zaharoff  wojna hiszpańsko-amerykańska 1898  imperializm  stany zjednoczone ameryki północnej  theodore roosevelt  alfred thayer mahan  antonio canova del castillo  kuba  filipiny  william randolph hearst 

Stalagmit
8 stycznia 2018 13:42
26     1321    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Stalagmit
8 stycznia 2018 13:53

Zawędrował Pan do USA. Znakomicie. Jeszcze to muszę potem ponownie przeczytać....Choć coś tam wiem, ale nie aż tyle;).

.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
8 stycznia 2018 15:42

Wielki kawał świetnej roboty. I te zdjęcia. Absolutnie rewelacyjna notka. Wielkie dzięki.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 8 stycznia 2018 13:53
8 stycznia 2018 15:54

Bardzo dziękuję za zainteresowanie i zapraszam do czytania. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 8 stycznia 2018 15:42
8 stycznia 2018 16:04

Uprzejmie dziękuję. To kolejny istotny fragment układanki politycznej w początkach ubiegłego stulecia (i w końcu XIX w.). Ambasador Hay w telegramie przesłanym Rooseveltowi z Londynu nazwał wojnę 1898 "wspaniałą, małą wojną" ("a splendid little war"). Warto przy okazji podkreślić, że T. Roosevelt był dalekim krewnym prezydenta F. D. Roosevelta i jednocześnie wujem jego żony. Prawdziwy chów wsobny. Rodzina Roosevelt to jedna z bogatych i wpływowych rodzin amerykańskich z miast wschodniego wybrzeża (obok np. Du Pontów, Astorów, Livingstonów, Lowellów), wywodzących się sposród niderlandkiej lub angielskiej szlachty.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 8 stycznia 2018 16:04
8 stycznia 2018 16:26

Fantastyczne. To wszystko wpisuje się w "dzieje reformacji" i jej "podboje anglosaskie". Właśnie stuknęło 500 lat Lutra a jeden nawrócony na katolicyzm Anglik powiedzieł, że herezje mają to do siebie, że w dziwny i niezrozumiały sposób - zanikają po 500 lat. Jak np. Arianie. No to właśnie minęło 500 lat i herezja protestancka blednie i słabnie. Ciekawe, co będzie z "nosicielem". PS. Nowa arystokracja czy raczej - oligarchia na wzór tej brytyjskiej Henryka VIII.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 8 stycznia 2018 16:26
8 stycznia 2018 16:28

Nic specjalnego, a tylko Chiny przyjmą katolicyzm.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 8 stycznia 2018 16:26
8 stycznia 2018 17:06

No właśnie. 500 lat i czas jakby się kończył. Arianizm też miał mocarnych zwolenników (niektórzy cesarze go popierali, np. Konstancjusz II), przez pewien czas heretycy mieli nawet przewagę liczebną i nic mu to nie pomogło.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 8 stycznia 2018 16:28
8 stycznia 2018 17:07

Wielu mówi, że tak właśnie będzie..

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit 8 stycznia 2018 17:07
8 stycznia 2018 18:17

Z jakimi potęgami katolickimi Chiny mogłyby się związać po przyjęciu katolicyzmu??

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @chlor 8 stycznia 2018 18:17
8 stycznia 2018 18:26

Chiny same stałyby się potęgą w w ymiarze instytucjonalnym Kościołą i to o ich protekcję w tym względzie  trzeba byłoby zabiegać.

Ale takiego kalibru  zmiany nie dzieją  się z piątku na poniedziałek.

Pomijając już kwestię, że potęgi doczesne w wymiarze materialnym zawsze przemijają, natomiast to przemijanie
nie dotyczy potęgi duchowej  chrzescijaństwa.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 8 stycznia 2018 18:17
8 stycznia 2018 20:41

Któż to może wiedzieć...

zaloguj się by móc komentować

JOLANTA1 @Stalagmit
9 stycznia 2018 04:56

Wielkie Dzięki.

Kłaniam się nisko przed taką wiedzą,a przede wszystkim ,chęcią dzielenia się nią

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @JOLANTA1 9 stycznia 2018 04:56
9 stycznia 2018 08:48

Uprzejmie dziękuję i nawzajem pozdrawiam. Zapraszam do czytania kolejnych części.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Stalagmit
9 stycznia 2018 09:22

Mówiąc brutalnie Hiszpanie zostali "pięknie wydymani" przez Anglosasów.

Fantastyczny tekst. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
9 stycznia 2018 12:28

"Największy wpływ na doktrynę i kształt amerykańskiej ekspansji miał jednak admirał Alfred Thayer Mahan. Ten dziwny oficer marynarki wojennej stroniący od służby na okrętach..."

W amerykańskim filmie propagandowym "Ostatni bastion" jest taka scena, że do uwięzionego generała podchodzi więzień-kapral, aby go powitać w więzieniu i mówi:
kprl: Witamy na pokładzie panie generale!
gen: Na pokładzie? Jesteś frajerem z marynarki?
kprl(urażony): Nie! Jestem z piechoty morskiej.

(generał pomachał głową z uznaniem)

Także widać, że w wojsku USA marynarka ma wyrobioną opinie skoro nawet w filmie jest taka scena.

 

" Amerykańscy senatorowie Elihu Root i Orville C. Platt narzucili rządowi kubańskiemu charakterystyczne warunki uznania niepodległości wyspy: Kuba nie mogła zawrzeć z obcym państwem układu, który by zagrażał jej niezawisłości, ani zaciągnąć pożyczki, której by nie mogła spłacić z bieżących dochodów, przyznała Stanom Zjednoczonym prawo interwencji dla ochrony jej niepodległości..."

Skąd my to znamy... PRL też zdaje się miała zapewnione przez ZSRR 'niepodległość', 'standardy demokratyczne' i tą no... 'niezawisłość sądów' etc.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Kuldahrus 9 stycznia 2018 12:28
9 stycznia 2018 13:52

Nic dziwnego, że tych marynarzy tak łatwo poświęcali "dla dobra Ojczyzny". Także na Pearl Harbour...

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit
9 stycznia 2018 13:59

Bardzo ważny tekst. Ja mam tylko dzisiaj taką małą satysfakcję,, że ten język hiszpański stał się drugim językiem w USA. A Latynosów w południuowych stanach ciągle przybywa, ich rola rośnie, wbrew fatalnej opinii, tworzonej także przy pomocy kultury pop, zwłaszcza filmów. I mimo różnych sprytnych praw, ograniczających możliwość osiedlania się.

Jak dobrze pójdzie, odwojują to, co Jankesi przez wieki zabrali. Może Hiszpania na tym nie zyska, ale Kościół, jeśli sam się nie pogubi, to jak najbardziej;-)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Tytus 9 stycznia 2018 09:22
9 stycznia 2018 14:24

Bardzo dziękuję za zainteresowanie (i za zaangażowanie Wiernego Czytelnika). Było właśnie tak, jak Pan pisze.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 9 stycznia 2018 12:28
9 stycznia 2018 14:49

Anegdota z filmu świetna. No właśnie, marynarka wojenna w USA nie cieszy się zbyt wielką estymą, zupełnie odwrotnie niż w Wielkiej Brytanii. 

Protektorat kolonialny USA nad Kubą to rzeczywiście zależność tego samego typu+eksploatacja ekonomiczna.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 9 stycznia 2018 13:59
9 stycznia 2018 14:54

Uprzejmie dziękuję. Zobaczymy jak będzie, bo sekty protestanckie w Ameryce Południowej i Środkowej działają i próbują wydrzeć wiernych Kościołowi Katolickiemu. Ale z drugiej strony demografia Latynosów robi swoje.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
9 stycznia 2018 20:33

To się nazywa narracja propagandowa o najwyższym stopniu agresji, nawet funkcyjne feministki były już do dyspozycji.

Pulitzer i Hearst…dziwnym trafem nikt nie mówi o nagrodzie Pulitcera w negatywnym kontekście - złego, żółtego dziennikarstwa….

Wstrząsające Stalagmicie, a Twoja wiedza powalająca

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
9 stycznia 2018 20:35

w skrzynce caeka wiadomość :)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 9 stycznia 2018 20:33
9 stycznia 2018 22:40

Dziękuję bardzo.

No właśnie, Pulitzer i Hearst, a potem jeszcze większy zjazd propagandowego kłamstwa. Jeszcze jedna skompromitowana nagroda.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 9 stycznia 2018 20:35
10 stycznia 2018 09:45

dziękuję, już odpowiedziałem.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit
10 stycznia 2018 19:28

Świetna synteza. Plus.

Z eksplozją na Maine związany jest dziennikarskie dorabiactwo Stephena Crane's, amerykańskiego pisarza, autora słynnej powieść "Czerwone godło odwagi" o wojnie secesyjnej w Stanach, przyjaciela Józefa Conrada Korzeniowskiego. Crane był korespondentem Hearsta. Błąkał się po Hawanie i skarżył się mu, że tam nie ma żadnych oznak rewolucji ani wojny domowej. To mu Hearst odpowiedział "Wojnę będziesz miał" i za parę dni Maine wyleciał w powietrze. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 10 stycznia 2018 19:28
10 stycznia 2018 19:41

Uprzejmie dziękuję. Crane z polecenia Hearsta był koresponentem z wojny grecko tureckiej z 1897 roku. Miał też kontakty z Towarzystwem Fabiańskim. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować