-

Stalagmit

Czy niepodległość Polski zaczęła się u brzegów Dardaneli? Z nie tak dawnej historii…

Szanownemu Gospodarzowi i Szanownym Czytelnikom z okazji Stulecia…

Jakiś czas temu w jednej z notek poruszałem kwestię wojny rosyjsko-tureckiej i brytyjskich manewrów dyplomatycznych w 1878 roku. W książce „Jak nakręcić bombę” starałem się zarysować obraz wielkiej międzynarodowej operacji prowadzącej do wybuchu globalnej wojny i rewolucji. Chciałem pokazać Szanownym Czytelnikom strukturę powiązań światowej polityki, gospodarki i działalności radykalnych organizacji politycznych hołdujących skrajnym poglądom. Dziś chcę zaprosić Czytelników do powrotu do Cieśniny Dardanelskiej i przemyślenia jednego z najbardziej znaczących wydarzeń w najnowszej historii.

Kiedy w 1878 roku eskadra admirała Hornby’ego, ponaglana rozkazami z Londynu, odpłynęła z Cieśniny Dardanelskiej, wydawało się, że nad błękitne wody Morza Marmara powrócił spokój. Były to jednak tylko pozory. Światowe mocarstwa już planowały jak wykorzystać upadające Imperium Osmańskie do realizacji swoich celów. Zadłużone i targane konfliktami państwo było dla światowych potęg (przede wszystkim Anglii, Niemiec, Francji) wymarzoną szachownicą, służąca do rozgrywania politycznych gier z dala od własnych granic. Anglia i Francja oczekiwały, że będą mogły bez przeszkód manipulować polityką Niemiec dzięki kontroli nad Bankiem Ottomańskim w Stambule. Ale na horyzoncie już w latach 70-tych XIX wieku pojawił się nowy rywal: Cesarstwo Niemieckie. Niemcy zaczęli inwestować coraz więcej kapitałów w Turcji, byli zainteresowani gospodarczą eksploatacją kraju i chcieli uczynić z niego swój rynek zbytu. Niemiecka penetracja gospodarcza i wywiadowcza na Bliskim Wschodzie budziła coraz większy niepokój w Londynie. Przez całe XIX stulecie Wielka Brytania traktowała istnienie Turcji jak zabezpieczenie jej interesów w Azji. Za pomocą zadłużonej Turcji zawsze można było szachować Rosję i powstrzymywać jej ekspansję na południe. Pod koniec stulecia sytuacja zaczynała się jednak zmieniać gwałtownie na niekorzyść Albionu. Bliski Wschód stał się obszarem, na którym zaczęły się coraz gwałtowniej konfliktować imperialne interesy i ambicje Wielkiej Brytanii, Niemiec, Rosji i Francji. Anglicy twardo trzymali w swoim ręku kontrolę nad strefą Kanału Sueskiego i Zatoką Perską. Wiedzieli, że utrata panowania na tych terenach jest kluczowa dla istnienia ich imperium w Indiach, w Australii, Oceanii i na Nowej Zelandii. Walki toczone od czasów zwycięstwa pod Nelsona pod Abukirem, aż po wojnę krymską, miały zapewnić Wielkiej Brytanii kontrolę nad Bliskim Wschodem. Kiedy okazało się, że kluczowym surowcem nadchodzącego stulecia będzie występująca w dużych ilościach na Bliskim Wschodzie ropa naftowa, bezwzględna rywalizacja światowych potęg jeszcze się zaostrzyła. Niemieccy politycy już pod koniec XIX wieku wyznaczyli swojemu krajowi kontynentalny kierunek ekspansji, prowadzący właśnie w stronę osmańskiej Turcji. Budowa kolei Berlin-Bagdad (Hamburg-Basra) i uzależnienie Austro-Węgier miało otworzyć Niemcom drogę do Azji. Chcieli oni stopniowo przejąć kontrolę polityczną i gospodarczą nad Turcją. W Londynie kierownictwo polityczne imperium z przerażeniem obserwowało, jak Rzesza stopniowo opanowuje Imperium Osmańskie, a przy tym zajmuje przyczółki w Kiauczou w Chinach, na Papui-Nowej Gwinei, Wyspach Salomona i w Afryce. Kolej bagdadzka, pożyczki niemieckie dla Stambułu i dostawy uzbrojenia w coraz większym stopniu czyniły z Turcji wasala i sprzymierzeńca Niemiec. Anglicy mieli świadomość, że realizacja celów niemieckiej polityki będzie dla nich oznaczała koniec imperium i ruinę gospodarczą. Istniała przerażająca dla nich ewentualność, że to Niemcy, wraz z ich przemysłem chemicznym, jako pierwsi dobiorą się do bliskowschodnich zasobów ropy naftowej.

Zagrożenie niemiecką ekspansją na Wschodzie było jednym z głównych powodów przełamania przez Wielką Brytanię jej długoletniej „splendid isolation”. Już w 1903 roku brytyjski minister spraw zagranicznych, lord Lansdowne pod wpływem ostrej kampanii prasowej wycofał swoje poparcie dla finansowania kolei Berlin-Bagdad przez angielskie banki. Londyńska prasa przypuściła skoncentrowany atak na niemiecki projekt. Gazety koncernu lorda Northcliffe’a: Times, Spectator, i National Review pisały o tym jak wielkie zagrożenie dla Wielkiej Brytanii stanowi budowa tej linii kolejowej. Aby przetrwać, światowe imperium musiało się sprzymierzyć z państwami, które do niedawna były jego rywalami: carską Rosją i Republiką Francuską. Po wojnie rosyjsko-japońskiej kraj carów został powoli, ale systematycznie włączony do brytyjskiego systemu sojuszy. Było to tym łatwiejsze, że zwolennicy ekspansji Zjednoczonego Królestwa pod przewodem lorda Milnera i lorda Eshera obsadzili Foreign Office swoimi ludźmi (byli to przede wszystkim lord Hardinge na stanowisku stałego podsekretarza stanu i lord Grey, od 1905 roku minister spraw zagranicznych). Zaczęło się odwracanie sojuszy i zdecydowany zwrot przeciw Niemcom i Austro-Węgrom. Zdobycie poparcia Francji i jej skorumpowanych polityków nie stanowiło dla brytyjskiej elity imperialnej większym problemem. Nieco trudniej było z Rosją, rzucenie jej na kolana wymagało rozpętania wojny na Dalekim Wschodzie (w której Japonia otrzymała konkretne wsparcie finansowe od brytyjskich i amerykańskich banków) i wywołania rewolucji. W 1907 roku Anglia i Rosja porozumiały się w sprawie podziału stref wpływów w Persji. Rywalizacja obu mocarstw w centrum Azji na jakiś czas wygasła. W czasie negocjacji, które lord Grey prowadził z Aleksandrem Izwolskim, Rosjanie dostali swobodę działania na Bałkanach. Poza tym Grey zaczął roztaczać przed Rosjanami perspektywę opanowania Konstantynopola i cieśnin czarnomorskich. Rosjanie połknęli haczyk i od tej chwili była już integralną częścią Ententy. Możliwość ewentualnego sojuszu niemiecko-rosyjskiego została wyeliminowana, bo panowanie na Bałkanach i nadzieja na uchwycenie czarnomorskich cieśnin było zbyt kuszącą perspektywą. Ale skierowanie Rosjan w stronę Półwyspu Bałkańskiego i Stambułu oznaczało nieuchronny konflikt z Austro-Węgrami i z Rzeszą Niemiecką. Zegar odmierzający czas do wielkiej wojny znacznie przyspieszył, a mocarstwa, które sto lat wcześniej dokonały rozbioru Polski znalazły się na drodze nieuchronnie prowadzącej do konfliktu. Dyplomaci i wojskowi oceniali, że starcie Petersburga z Wiedniem i Berlinem musi wcześniej czy później nastąpić. Austria przez całe poprzednie stulecia starała się odsunąć rosyjskie zagrożenie od Konstantynopola. W 1878 roku udało się jej wspólnie z Wielką Brytanią zapobiec zajęciu stolicy Imperium Osmańskiego przez wojska cara Aleksandra II. Kiedy w 1906 roku austrowęgierskim ministrem spraw zagranicznych został hrabia von Aehrenthal, Wiedeń jeszcze bardziej zacieśnił swoje więzy z Berlin, w obawie przed spodziewaną rosyjską ekspansją na Bałkanach. Jej stosunki z Wielką Brytanią pozostawały jeszcze wtedy na przyjaznej stopie. Ale od 1906 roku angielska propaganda zaczęła przedstawiać Austrię jako zagrożenie dla europejskiego pokoju i faktycznego wasala agresywnych Niemiec. Angielski ambasador w Wiedniu, lord Edward Goschen, wraz z redaktorem H. Wickham-Steed’em (wiedeńskim korespondentem Times’a) starali się ukazywać Austro-Wegry w jak najgorszym świetle. Wickham-Steed, zaciekły germanofob, zdołał wciągnąć do swojego kręgu znajomości wielu polityków słowiańskich. Pozostawał w bliskich stosunkach z Edwardem Beneszem, Tomaszem Masarykiem, a także z Romanem Dmowskim. Steed optował za rozbiorem i całkowitą likwidacją monarchii habsburskiej, a także za utworzeniem wielkiego państwa południowosłowiańskiego (Jugosławii). Wato dodać, że ten wpływowy dziennikarz uważał się za socjaldemokratę, a wśród jego znajomych można znaleźć zarówno Fryderyka Engelsa, jak i Aleksandra Milleranda.

Tymczasem angielska dyplomacja w prosty sposób popsuła stosunki między Wiedniem i Petersburgiem, odsuwając jakąkolwiek możliwość porozumienia obydwu mocarstw. W styczniu 1908 hrabia von Aehrenthal ogłosił plan budowy linii kolejowej przez sandżak Nowego Pazaru, w celu połączenia austrowęgierskiej i tureckiej sieci kolejowej. Rosja gwałtownie zaprotestowała przeciw tym planom. Wielka Brytania rozpętała antyaustriacką kampanię dyplomatyczną. Anglicy sugerowali, że za całą akcją stoją Niemcy, którzy chcą rozerwać anglo-rosyjskie porozumienie. Ambasador w Petersburgu, sir Arthur Nicolson, skłonił rosyjską prasę do serii gwałtownych antyaustriackich ataków. Manewr poskutkował i minister Izwolski odciął się od Austro-Węgier, opowiadając się całkowicie za współpracą z Londynem.

Kiedy w lecie 1914 roku wybuchła wielka wojna, Turcja od razu stała się areną militarnych i dyplomatycznych zmagań. Już w październiku 1914 lord Grey w mowie wygłoszonej w Guildhall stwierdził wyraźnie, choć obłudnie, że Wielka Brytania dąży do rozbioru Imperium Osmańskiego: „To nie my, to imperium osmańskie wybiło podzwonne dla panowania osmańskiego nie tylko w Europie, ale i w Azji.” Tajne negocjacje prowadzone z Rosją i Francją wskazywały, że w zamian za panowanie nad cieśninami czarnomorskimi i Stambułem Petersburg zgadzał się na zajęcie przez Wielką Brytanię Mezopotamii, Palestyny i Półwyspu Arabskiego. Rosja, kuszona mirażem uchwycenia Carogrodu, który nigdy się nie ziścił, zużywała swoje siły dla realizacji strategicznych celów Wielkiej Brytanii i Francji. Rosyjscy politycy marzyli o swobodnym wywozie produktów rolnych przez czarnomorskie cieśniny. Sprawa posiadania niezamarzającego w zimie portu i swobodnego wyjścia na światowe morza była dla interesów Rosji zupełnie podstawowa. Tymczasem, częściowo dzięki bezczelności Brytyjczyków, Niemcom udało się całkowicie przeciągnąć Turcję na swoją stronę. Niemcy chcieli kontrolować cieśniny czarnomorskie, by zamknąć Rosji najdogodniejszą drogę kontaktu ze światem zewnętrznym. Turcja miała się stać faktyczną kolonią Rzeszy i bramą prowadzącą do Azji, do dalszej ekspansji na wschód. Budowa kolei bagdadzkiej była osią tego politycznego planu. W lipcu 1914 roku toczyły się tajne rokowania, których efektem był zawarty miesiąc później sojusz turecko-niemiecki. Już we wrześniu 1914 roku Wysoka Porta zarządziła mobilizację, powołując do wojska 800 tys. ludzi. Na razie Stambuł ogłosił neutralność. Ale już 11 sierpnia 1914 roku niemieckie okręty wojenne „Goeben” i „Breslau”, pojawiły się na wodach Bosforu. Oba krążowniki właśnie uciekły przed angielsko-francuską pogonią. Kiedy w okolice Konstantynopola przypłynęła pościgowa eskadra angielska, Turcy oświadczyli, że kupili obydwie jednostki i wcielili je do swoich sił morskich. Anglicy byli zawiedzeni, ale nie zaskoczeni. Dotychczas to właśnie oni uzbrajali i szkolili turecką flotę i sprzedawali jej uzbrojenie produkowane przez brytyjskie firmy: Armstrong-Withworth i Vickers. Osmanskich marynarzy szkolił brytyjski admirał Arthur Limpus. Niedługo przed wybuchem wojny Anglicy skonfiskowali budowane w brytyjskich stoczniach i opłacone przez Stambuł krążowniki. Teraz osmańska flota odbiła sobie tę stratę. Niemieckie jednostki weszły w jej skład jako „Sułtan Selim Javuz” i „Midilli”. Choć rząd osmański był podzielony w kwestii przystąpienia do wojny, to energiczni członkowie ruchu młodotureckiego, Talaat Pasza i Enver Pasza, parli do udziału w konflikcie po stronie Niemiec. Warto dodać, że Enver Pasza miał być po kądzieli prawnukiem Konstantego Borzęckiego, polskiego oficera osmańskiej armii, który przyjął islam i nowe nazwisko Mustafa Dżelaleddin-Pasza. Enver wydał 22 października tajny rozkaz, nakazujący osmańskiej flocie atak na rosyjskie bazy morskie na Morzu Czarnym. 29 października 1914 roku tureckie eskadry zbombardowały rosyjskie porty w Sewastopolu, Teodozji, Odessie i Noworosyjsku. Wielki Wezyr Said Halim chciał jeszcze przepraszać rosyjskiego ambasadora Michaiła Giersa za ten atak przeprowadzony bez jego wiedzy, ale miało to już niewielkie znaczenie. 1 listopada ambasadorzy państw Ententy wyjechali pociągiem ze Stambułu. Enver Pasza wepchnął swój kraj do wojny, której Turcja nie mogła przetrwać, co odpowiadało brytyjskim celom wojennym. Istnieje hipoteza, że brytyjska admiralicja specjalnie prowadziła pościg za Goeben” i „Breslau” w sposób nieudolny, by obydwa okręty dotarły do Konstantynopola i wsparły siły morskie Turcji. w ten sposób oddalano groźbę rosyjskiej inwazji na Bosfor i Dardanele. Rosjanie nie mogliby dać rady wzmocnionej flocie ottomańskiej.

Ale niebawem miało się okazać, że alianci nie myślą wypełniać swoich obietnic wobec wschodniego sprzymierzeńca. Sami postanowili zagarnąć Bosfor i Dardanele. Tak naprawdę Brytyjczycy byli zdecydowani, by trzymać Rosjan z dala od cieśnin i od bliskowschodnich złóż ropy. Nigdy nie zamierzali realizować swoich obietnic. Rosja miała być trzymana z dala od cieśnin, tak jak działo się to przez ostatnie sto lat. Anglia i Francja cały czas obawiały się, że Rosja podpisze separatystyczny pokój z Niemcami. Brali pod uwagę siłę niemieckich wpływów na dworze carskim, w armii i administracji. W 1914 roku Piłsudskiemu nie udało się doprowadzić do wybuchu powstania antyrosyjskiego w Królestwie Kongresowym. Wynikiem takiego zrywu mogłoby być zawarcie takiego pokoju między dwoma mocarstwami, oczywiście kosztem Polaków. Rosjanie ponieśli wielką klęskę pod Tannenbergiem, w której stracili 130 tys. zabitych lub wziętych do niewoli żołnierzy. W bitwie nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi armia carska utraciła kolejne 100 tys. ludzi. Mimo to Rosjanom udało się zająć sporą część Galicji i zatrzymać niemiecką ofensywę pod Łodzią. Na wiosnę i latem 1915 roku Państwa Centralne przeszły na froncie wschodnim do zdecydowanej ofensywy. W maju przełamały rosyjskie linie w okolicach Gorlic, a w sierpniu zajęły Warszawę. Istniało ryzyko załamania się Rosji, sztabowcy Ententy bali się, że car Mikołaj II wycofa swój kraj z wojny, a przecież front wschodni był niezbędnym elementem planu zmiażdżenia Rzeszy niemieckiej. Na froncie zachodnim Niemcy zadali koalicji ogromne straty w II bitwie pod Ypres. Alianccy politycy i dowódcy wiedzieli, że muszą utrzymać front wschodni i zmusić Rosję do dalszego udziału w wojnie, jednocześnie odsuwając ją daleko od Bliskiego Wschodu. Już po pierwszych rosyjskich klęskach w tej wojnie niektórzy doradcy Mikołaja II zaczęli go namawiać do szukania porozumienia z Niemcami. Oznaczałoby to przerzucenie ogromnych sił niemieckich z frontu wschodniego na Zachód. Francja i Anglia chciały utrzymać Rosję po swojej stronie, jednocześnie zapobiegając zajęciu przez nią strefy cieśnin. Ani Londyn, ani Paryż nie chciały wzrostu potęgi Rosji i otwarcia jej drogi na Morze Śródziemne. Mocarstwa zachodnie paliły się do rozbioru Turcji, ale nie chciały dopuścić Petersburga do udziału w łupach. Aby osiągnąć te pozornie sprzeczne cele, należało przystąpić do ofensywy.

Już w listopadzie 1914 roku angielskie oddziały wylądowały u ujścia Szatt al-Arab i zajęły Basrę. Jednocześnie Anglicy wysyłali Rosjanom sygnały, które miały pokazać, że zgadzają się na zajęcie przez nich Konstantynopola. Car Mikołaj II zgodził się na formalną aneksję Egiptu (dotąd brytyjskiego protektoratu) przez Wielką Brytanię. Rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Sazonow chciał zawczasu zapewnić swojemu krajowi konole nad cieśninami. Tylko taka zdobycz była warta wielkich ofiar w ludziach, jakie Rosja ponosiła w tej wojnie. Do Londynu napływały z Piotrogrodu alarmujące raporty, ostrzegające przed rosyjskimi planami inwazji w Dardanelach i nad Bosforem. Alianci wiedzieli, że muszą działać szybko. Zaczęto planować operację lądowania wojsk inwazyjnych Ententy na brzegach Turcji. Pierwotnie celem miała być położona nad Morzem Śródziemnym Aleksandretta. Szef Imperialnego Komitetu Wojennego, sir Maurice Hankey, zaczął planować wielką, połączoną operację lądowo-morską przeciw Turcji. Lądowanie i akcja floty w rejonie cieśnin czarnomorskich miało być połączone z ofensywą lądową z terenu Grecji. W tym czasie w Piotrogrodzie sir John Hanbury Williams i ambasador George Buchanan przekonywali Wielkiego Księcia Mikołaja Mikołajewicza do poparcia idei brytyjskiej interwencji w Turcji. Książę przyjął ją entuzjastycznie, bo rosyjskie wojska właśnie toczyły ciężkie boje na Kaukazie. W Londynie Winston Churchill, admirał John Fisher i lord Kitchener układali plan wielkiej operacji zakładającej nie tylko udział znaczących sił morskich, ale także lądowanie wojsk Ententy na europejskich i azjatyckich brzegach cieśnin. Większość brytyjskich admirałów zgadzała się, że atak floty na Bosfor i Dardanele musi być wsparty lądowaniem wojska i zajęciem tureckich fortyfikacji i gniazd artylerii. Churchillowi udało się przeforsować plan operacji mimo sprzeciwu części dowództwa Royal Navy i sceptycyzmowi samego Kitchenera. Nic w tym dziwnego, skoro plan popierali sir Edward Grey i Arthur Balfour. Flotę inwazyjną czekała ciężka przeprawa. Wzdłuż brzegu Cieśniny Dardanelskiej rozmieszczone były fortyfikacje brzegowe, a w nich 200 ciężkich dział wyprodukowanych przez zakłady Kruppa w Essen. Na wybrzeżu umieszczono też dziesiątki wyrzutni torped. W wodach Dardaneli położono wiele zdradzieckich pól minowych. Wielu oficerów armii i flot Ententy uważało, że plan zajęcia cieśnin jest niewykonalny. Rosjanie zaczęli się jednak poważnie troskać. Sazonow brał już pod uwagę możliwość, że wojska sprzymierzone opanują cieśniny bez udziału Rosjan, odbierając im upragnioną zdobycz. Miał rację. Operacja dardanelska była przygotowywana jedynie po to, utrzymać Rosję w sojuszu z mocarstwami zachodnimi i zapoczątkować rozbiór Imperium Osmańskiego. Jej militarny wynik był drugorzędny. 28 stycznia 1915 roku w Londynie Rada Wojenna zatwierdziła plan operacji. Na wyspie Lemnos i w Egipcie grupowały się już angielskie i francuskie oddziały piechoty, przygotowujące się do desantu. Eskadrom Royal Navy miała pomagać marynarka wojenna Republiki Francuskiej. W inwazji miał wziąć udział duży korpus wojsk australijskich i nowozelandzkich (znany pod nazwą Australian and New Zealand Army Corps, czyli ANZAC).

Atak na Cieśninę Dardanelską rozpoczął się 19 lutego 1915 roku o godzinie 9.15 rano. Alianckie statki zaczęły od ciężkiego bombardowania fortów na obydwu brzegach cieśniny. 25 lutego na plażach Półwyspu Gallipoli zaczęły lądować oddziały angielskiej i francuskiej piechoty morskiej. W tym momencie alianci mieli szansę zdobycia wszystkich fortów i przeprowadzenia floty aż do Konstantynopola. Gdyby teraz wprowadzili do walki zgromadzone na Lemnos siły, droga do stolicy Imperium Osmańskiego stałaby otworem. Jednak Kitchener i Churchill nie zdecydowali się na to w najważniejszym i najbardziej sprzyjającym momencie. Turcy zdołali naprawić zniszczenia i przygotować ocalałe forty do odparcia kolejnego ataku. Tymczasem Rosja coraz bardziej naciskała na jednoznaczną deklarację sprzymierzeńców w sprawie przynależności Konstantynopola i Cieśnin. Car dawał do zrozumienia, że chce, by po wojnie weszły one w skład Cesarstwa Rosyjskiego. Anglicy musieli teraz pokazać, że operacja w Dardanelach jest poważnym przedsięwzięciem. 18 marca 1915 roku anglo-francuska flota zaatakowała ponownie. Tym razem okręty dostały się pod silny ogień nadbrzeżnych baterii, wiele z nich nadziało się na podwodne miny. 25 kwietnia zaczęła się inwazja wojsk angielskich, australijskich, nowozelandzkich i francuskich na Półwysep Gallipoli. Turcy, dowodzeni przez niemieckiego generała Otto Limana von Sandersa i pułkownika Mustafę Kemala mieli dużo czasu by okopać się i przygotować do ataku wojsk Ententy. Lądowanie okazało się kosztowną katastrofą. Alianci zdołali uchwycić niektóre przyczółki na plażach i poza nimi, ale w wielu miejscach zostali zepchnięci z powrotem na plaże. Niektóre oddziały, wysłane prosto pod stanowiska tureckich karabinów maszynowych utraciły aż 70% stanu osobowego. Angielski węglowiec „River Clyde” wysadził desant wprost pod lufy tureckich karabinów maszynowych. Nastąpiła masakra. Morze u stóp fortecy Sedd El Bahr stało się czerwone od krwi żołnierzy regimentu dublińskiego. Operacja była przygotowana i wykonana wręcz tragicznie. Dowódcy nie dysponowali odpowiednimi mapami, brakowało wsparcia artyleryjskiego i amunicji. Angielski dowódca, gen. sir Ian Hamilton ewidentnie nie nadawał się do wykonania tak trudnego zadania. Chaos organizacyjny utrudniał dostarczanie zaopatrzenia żołnierzom walczącym na pierwszej linii. Całe przedsięwzięcie zamieniło się w serię krwawych i wyniszczających walko pozycyjnych. Jednak dopóki bitwa o Półwysep Gallipoli trwała, Rosjanie byli przekonani, że plan zdobycia Konstantynopola jest poważnym przedsięwzięciem. Było to bardzo istotne, bo Niemcy właśnie wypierali armię cara z Królestwa Polskiego i parli dalej na wschód i północ. We wrześniu 1915 roku zbliżyli się do Rygi, pośrednio zagrażając Petersburgowi. Stanęli blisko granicy II rozbioru Polski. Tymczasem na brzegach Cieśniny Dardanelskiej umierały z braku opieki medycznej i pragnienia tysiące żołnierzy, tylko po to, by podtrzymać fikcję wielkiej operacji. Mimo, że w maju 1915 roku Churchill został zmuszony do ustąpienia z funkcji I Lorda Admiralicji, plan pozostawał w mocy. Fikcja planu zdobycia Konstantynopola była podtrzymywana tysiącami ofiar, a Rosjanie nadal wierzyli, że sprzymierzeńcy zdobędą dla nich cieśniny. Rosyjskie kierownictwo polityczne było przekonane, że cała operacja jest przeprowadzana dla realizacji jego celów. Kraj carów pozostał w gronie państw wojujących. 9 stycznia 1916 roku siły imperium brytyjskiego zostały ewakuowane z Półwyspu Gallipoli. W związku z przystąpieniem Bułgarii do wojny po stronie państw Centralnych w październiku 1915 roku, kontynuowanie walk w Dardanelach było już bezcelowe. Sytuacja strategiczna Rosji, która utraciła swoje najbogatsze, zachodnie terytoria, stawała się rozpaczliwa. Front wschodni nadal istniał, ale Rosja kroczyła już prostą drogą w kierunku rewolucji.

Wojna była przedłużana, zgodnie z interesem imperialnej elity Wielkiej Brytanii. Im słabsza była Rosja, tym bardziej mocarstwa po obydwu stronach frontu chciały wykorzystać sprawę polską, by wykorzystać polskich rekrutów w kraju i na emigracji. Armie rozpaczliwie potrzebowały nowego mięsa armatniego. Zaszachowanie Turcji, strategicznego sprzymierzeńca Niemiec, było dla Anglii sprawą kluczową, ponieważ jej elita dążyła do zniszczenia Rzeszy. Zadziwiająca jest zbieżność jej celów z polityką Romana Dmowskiego, który pisał już po wojnie: „(…) Nie wiedzieliśmy, co ta wojna da nam bezpośrednio, ale gdyby nawet miała nic nie dać, to powalenie potęgi niemieckiej było celem, dla którego warto było w szeregach jej wrogów stanąć. Kto zadał sobie trud zrozumienia przeszłości Polski i jej położenia w ostatnich czasach, kto pojmował je tak, jak myśmy je pojmowali, kto nie zadowalał się widokami na karierę małego narodku w służbie obcej, ten łatwo zrozumie to, co w tej chwili powiedziałem. Zwycięstwo nad Niemcami, zdruzgotanie ich potęgi — to była pierwsza rzecz, którejśmy od tej wojny oczekiwali. Bo to był pierwszy, najgłówniejszy warunek odbudowania niepodległej Polski. (…)” (R. Dmowski, Polityka polska i odbudowanie państwa). Warto poza tym zwrócić uwagę, że to właśnie dwie sprawy: kwestia polska, oraz kwestia Konstantynopola i Cieśnin, była najdrażliwszymi, najbardziej niebezpiecznymi tematami w rozmowach toczonych pomiędzy przedstawicielami państw Ententy. Francja i Anglia tak naprawdę nie chciały oddać Rosji Konstantynopola, zaś sprawą polską zamierzały się posługiwać czysto instrumentalnie. Już 1 sierpnia 1915 r. premier Rosji Iwan Goremykin ogłosił, że „Cesarz rozkazał Radzie Ministrów opracować projekty ustaw, które po wojnie zapewnią Polsce swobodny rozwój narodowy, społeczny, gospodarczy na podstawie autonomii pod berłem cesarza Rosji”. Kanclerz Bethmann-Hollweg zaczął rozważać utworzenie autonomicznego państwa polskiego pod kontrolą Niemiec. Im bardziej oddalała się perspektywa zdobycia Dardaneli przez Entente, tym więcej aktywniej państwa wojujące zaczynały grać polską kartą. Niemiecki ambasador przy Wysokiej Porcie, baron Hans von Wangenheim zwracał na kwestię polską baczniejszą uwagę swojego rządu. Komentując rodzące się dla Polaków możliwości, zwykł mawiać: „Gdybym był Polakiem, wdrapałbym się na drzewo i przyglądałbym się z góry”. Innymi słowy, Polacy powinni spokojnie czekać na rozwój sytuacji, gdyż czas i przebieg działań wojennych grał na ich korzyść. W rozmowie z amerykańskim ambasadorem w Konstantynopolu, Henry’m Morgenthau’em von Wangenheim, prosił o amerykańską mediację w sprawie zawarcia rozejmu z Ententą. Był ponadto zdania, że utworzenie państwa polskiego po wojnie jest niemal pewne. W końcu, 5 listopada 1916 roku władze niemieckie i austro-węgierskie wydały proklamację zapowiadająca odbudowę Królestwa Polskiego pod protektoratem Państw Centralnych. Ten akt spowodował wysyp deklaracji państw ententy, które prześcigały się w obietnicach wobec Polaków. Zaczęła się bitwa o polskiego rekruta, tak potrzebnego w obliczu impasu na frontach i ogólnego kryzysu materiałowego. Tymczasem Brytyjczycy zdobywali kolejne terytoria Imperium Osmańskiego na Bliskim Wschodzie. Zajęli sporą część Iraku i szykowali się do podboju Palestyny. Mimo pomocy Niemców Turcy tracili kolejne tereny. W szeregach niemieckich wojsk walczących na Bliskim Wschodzie przeciw Anglikom był wtedy młody, niespełna siedemnastoletni Rudolf Höß, późniejszy niesławny komendant obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Operacja dardanelska, prawdopodobnie celowo nieudolnie przeprowadzona przez angielskie dowództwo, zamknęła sprawę cieśnin czarnomorskich i pozwoliła przedłużyć wojnę, co doprowadziło Rosję do granicy wytrzymałości. Sytuacja międzynarodowa zmieniła się na niekorzyść Państw Centralnych. Niemcy nie zdążyli już zrealizować planu ukończenia kolei bagdadzkiej. Udaremniono próbę zdobycia Kanału Sueskiego przez wojska otomańskie. Rozbiór Turcji i wyścig do jej pól naftowych był w toku. Dopiero w tym momencie kwestia polska została poważnie postawiona w negocjacjach między ówczesnymi mocarstwami. Tak oto, kampania wojenna stoczona daleko od Polski, na obszarach stanowiących już od dawna teren rywalizacji mocarstw, wpłynęła na odzyskanie niepodległości przez nasz kraj. Nie ma zatem spraw „egzotycznych” i dalekich, które nie wiążą się bezpośrednio z sytuacja lokalną.

Literatura

J. P. Cafferky, Lord Milner’s Second War, 2013.

J. Pajewski, Historia powszechna 1871-1918, Warszawa, 1967.

G. Docherty, J. Macgregor, Hidden History, The Secret Origins of the First World War, Edinburgh, London, 2013.

S. McMeekin, The Berlin-Baghdad Express: The Ottoman Empire and Germany’s Bid for World Power, Cambridge, 2010.

B. W. Tuchman, Sierpniowe salwy, Warszawa, 1988.

F. W. Engdahl, A Century Of War: Anglo-American Oil Politics and the New World Order, London, 1992.

J. Pajewski, Pierwsza wojna światowa 1914-1918, Warszawa, 2014.

S. McMeekin, The Russian Origins of the First World War, Cambridge, London, 2011.

Czubiński, A., Historia powszechna XX wieku, Poznań, 2009.

R. Dmowski, Polityka polska i odbudowanie państwa, Wrocław, 2009.

Cieśniny Czarnomorskie, uproszczona mapa

Zdjęcie satelitarne Cieśniny Dardanele i Półwyspu Gallipoli

Cieśniny Tureckie, mapa z 1915 roku

Brytyjska eskadra w Dardanelach w roku 1878

Admirał G. T. Hornby

Plan kolei bagdadzkiej

Lord Crewe, Winston Churchill i lord Grey

Aleksander Izwolski

Alois Graf Lexa von Aehrenthal

Redaktor Henry Wickham-Steed

Lord Lansdowne

Krążownik "Goeben" („Sułtan Selim Javuz”)

Tureckie fortyfikacje i artyleria w Dardanelach

Sytuacja w Europie u progu kampanii dardanelskiej

Bombardowanie fortyfikacji w Dardanelach, 1915

Anglo-francuska flota u wejścia do Cieśniny Dardanelskiej

Uszkodzony przez minę HMS Irresistible

Francuski okręt Bouvet idzie na dno

Lądowanie wojsk brytyjskich na Półwyspie Gallipoli

Generał Otto Liman von Sanders

Pułkownik Mustafa Kemal Pasza pod Gallipoli wraz ze sztabem

Generał sir Ian Hamilton 

Żołnierze Australian and New Zealand Army Corps

Żołnierze tureccy

Marszałek Polny Kitchener w okopach pod Gallipoli

Australijska piechota w ataku

Turecka ulotka

Bitwa o Półwysep Gallipoli, mapa

Enver Pasza

Roman Dmowski i Maurycy Zamojski

Proklamacja aktu 5 listopada

Europa w 1916 roku

Front wschodni, 1916

Plan rozbioru posiadłości osmańskich wg porozumienia Sykesa-Picota

Wojska angielskie wkraczają do Bagdadu

Szyb naftowy Anglo-Persian Oil Company w Iranie

Ambasador Henry Morgenthau



tagi: niemcy  rosja  historia świata  turcja  anglia  pierwsza wojna światowa  bitwa o gallipoli  niepodległość polski 

Stalagmit
10 listopada 2018 16:54
58     1973    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Pioter @Stalagmit
10 listopada 2018 17:49

Tu rosyjski (numizmatyczny projekt) dla autonomicznego Królestwa Polskiego, wymuszony działaniami wojennymi. Było to już jednak za późno na jego wprowadzenie. Tereny te znalazły się pod okupacją Niemiec, którzy Królestwo Polskie pod swoim patronatem wskrzesili, a nawet powołali odpowiednie instytucje państowe, jak Radę Regencyjną i Krajową Polską Kasę Pożyczkową.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
10 listopada 2018 19:36

Piękne. Wielkie dzięki.  Bardzo bolesna sprawa ta bitwa pod Galipoli. Do dzisiaj Australijczycy i Nowozelandczycy nie mogą zapomnieć Churchillowi i Brytyjczykom tej masakry na własne życzenie.  To zresztą był znak, jakim "specem"  od wojny jest Churchill.
PS. Przypomniało mi się, że szara eminencja Białego Domu pułkownik House odbył w dniu 12 listopada 1915 r. nieformalną rozmowę z najsłynniejszym Pianistą Świata i współorganizatorem Komitetu Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce - Ignacym Janem Paderewskim a 1 stycznia 1916 r. prezydent Woodrow Wilson ogłosił "Dniem Pomocy Polsce". W dniu 22 stycznia 1916 r. odbył się koncert Paderewskiego w Białym Domu i uroczysta kolacja oraz rozmowa Paderewskiego z prezydentem USA. W dniu 8 stycznia 1917 r. pułkownik House poprosił Paderewskiego ( który gościł go na obiadach w słynnej restauracji Delmonico) o przygotowanie memorandum w sprawie Polski. Za 6 tygodni prezydent USA udzielił wywiadu dla mediów, w którym ogłosił, iż:"...Mężowie stanu wszędzie zgadzają się, że musi być zjednoczona, niepodległa i autonomiczna Polska… ". Paderewski memoriał przekazał 11 stycznia. W dniu 2/15 marca 1917 r. abdykował przypadkiem car Mikołaj II. 
A resztę już wiemy.
Zawsze mnie zastanawiało,  czy był związek między faktem iż  troje największych ówczesnych solistów operowych i jeden największy pianista świata z Polski - mieli wielką promocję w krajach anglosaskich co najmniej od roku 1880 do I WW - a wprowadzeniem "sprawy polskiej" do tzw. dyskusji politycznej i do opinii publicznej. Bo to jest zadziwiający fakt , iż od lat 80-tych XIX w. polscy śpiewacy operowi jak Eduard de Reszke (Edward Reszke) bas i jego brat Jean de Reszke tenor wystąpili ok. 300 razy w Covent Garden w głównych rolach operowych oraz wystąpili przed królową Wiktorią w zamku Windor a także byli zapraszani przez Księcia Walii, którego małżonka wymogła na nich, iż NIE będą nigdy śpiewać w Niemczech. I nie śpiewali. A śpiewali wielokrotnie w Metropolitan Opera, Paryżu, Rzymie etc. Podobnie była doceniana w Wielkiej Brytanii i a zwłaszcza w USA  najsłynniejszy sopran koloraturowy epoki pani Marcella Sembrich urodzona w Wiśniowczyku Marcelina Kochańska. Występowała od 1880 r. w Covent Garden ( tzw. debiut sensacyjny) a od 1883 występowała w MET , gdzie wystąpiła ok. 450 razy w ciągu 11 sezonów. Również Ignacy Jan Paderewski dostąpił zaszczytu grania na prywatnym koncercie przed królową Wiktorią w Windsorze - dwukrotnie.

Nagle brytyjska rodzina panująca nie dość, że zainteresowała się operą to jeszcze zachwycała przez co najmniej 20 lat - polskimi  solistami w sposób niezwykły.  Melomanami to ci ludzie nie byli.

Takie uzupełnienie do tego, że I WW -czyli zaplanowany demontaż Habsburgów i osłabianie Niemiec - miał też "miał polskie wątki propagandowo artystyczne".
Osobisty przyjaciel prezydenta Teddy'ego Roosevelta tłumaczył "Quo Vadis" i Trylogię na angielski "w trymiga". Niby przypadki a może nie do końca.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 10 listopada 2018 19:36
10 listopada 2018 19:50

Tak poważne projekty nalezy planować ze sporym wyprzedzeniem, przy uwzglednieniu różnorodnych wariantów.

No i rzecz jasna, niezbedne jest przy ich realizacji stosowne "publicity", dzisiaj mówi się na to  obróbka pijarowa.

Treść memoriału Paderewskiego w mojej notce zamieszczonej 5 lat temu (na s24):

https://www.salon24.pl/u/dawidowicz/547442,memorial-o-polsce

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @Stalagmit
10 listopada 2018 19:51

Wspaniała notka. Otwiera oczy. Książkę kupiłem ale niestety jeszcze nie zacząłem czytać.

 

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit
10 listopada 2018 19:53

Piękne dzięki  :)

.

 

zaloguj się by móc komentować


Zrzutekranu @Stalagmit
10 listopada 2018 20:08

Wynika z tego, że strony wojny były gotowe pozwolić na powstanie państwa polskiego, tylko dla doraźnego pozyskania rekruta. Jakoś wydaje mi się ten powód zbyt błahy. Na nosa musiało być coś geostrategicznie ważniejszego.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit
10 listopada 2018 20:20

Pamiętam z pamiętników Wilsona fragment, o tym jak pisze on o największym przegranym IWŚ i ku mojemu zdumieniu pisał on nie o Austrii, a właśnie o Turcji...

Dziś zdumienie nie mniejsze. Orkiestra wojskowa przy odsłanianiu pomnika Prezydenta Kaczyńskiego odegrała ku wielkiej radości obecnego prezydenta skoczną melodię znaną z filmu "Most na rzece Kwai".

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @stanislaw-orda 10 listopada 2018 19:50
10 listopada 2018 21:03

Absolutnie genialna notka. Dzięki za linka. Dzisiaj jesteśmy mądrzejsi historycznie niż w 2013 r. (przynajmniej ja) i sprawa np. koncepcji politycznych Ignacego Jana Paderewskiego zawartych w Memorandum dla Prezydenta USA - to są sprawy zupełnie niesamowite. Niesamowite głównie dlatego, że były tyle lat przemilczane i objęte totalną omertą. To był twardy zwolennik Królestwa Polskiego jako Federacji 4-5 Królestw.  Najbardziej egzotyczne wydawało sie np. Królewstwo Podlasia a dzisiaj mamy niepodległą Białoruś, której do monarchii - praktycznie - niedaleko:)))) Ówczesny stan "puzzli", które składały się na I RP - wydaje się nadal aktualny - do "składania w jedną całość". Jako - federacja.  Czyli miał jakieś przeczucia ten Pianista. Więcej niż wybitny Mąż stanu. W drugiej fazie I WW widać było, że o finale zadecydują USA - całkiem dobrze przygotowane do motania wokół tematu. Oni też od lat 80-tych mieli zarzucone sieci na Imperium Rosyjskie i zapewne na Habsburgów.  A skoro to USA było "rozgrywającym", to posiadanie takiego człowieka, którego opinia publiczna USA nosiła na rękach - czyli Paderewski ( w latach 1915-1917 całe dochody z koncertów przekazał na pomoc głodującej Polsce oraz już w 1915 r. zlecił opracowanie specjalnej "Encyklopedii o Polsce" dla - dyplomatów i polityków Ententy, żeby się dokształcili. Robił to wspólnie z Sienkiewiczem. 
A oczywiście Anglosasi dzialali, jak widać z wyprzedzeniem 50-60 lat do przodu (np. słowianofile w Czechach) a w pewnym momencie, zapewne w 1910 r. kiedy przemówił do 150 tysięcy ludzi w Krakowie na 600-lecie Bitwy pod Grunwaldem i odsłaniał - pomnik zafundowany przez siebie - zwrócili uwagę na Paderewskiego, którego znali już lat 20 z hakiem jako niezwykle nośnego medialnie i niesłychanie wytrwałego i pracowitego geniusza.   On był w wielu krajach sławniejszy niż większość polityków, z czego prasa np w Meburne sobie robiła żarty(życzliwe dla niego)  kiedy witał
tam jakiegoś  premiera czy innego burmistrza.  Znano jego Małżonkę, jego papugę, wagony Pullmana i wiele szczegółów z życia codziennego w stylu dzisiejszych celebrytów. W 1916 r. bardzo popularny był ragtime. I wytwórnia płytowa Bella (dalej nie pamiętam) - nagrała ragtime dwóch bardzo znanych w USA artystów wodewilowych (śpiewa i tańczy) Bob&Bob  - pt. "When Paderewski Plays" (Kiedy gra Paderwski) i wykonywali to w znanych teatrach wodewilowych.
Arystokracja czuła się zaszczycona jego koncertami prywatnymi (u Królowej Imperium Brytyjskiego!!) a macherzy polityczni i dla gawiedzi ulicznej mieli - stosowną ofertę. Paderewski był przedstawiany jako "piewca wolności".

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
10 listopada 2018 22:01

ctrl-f

wpisuję w okienko: osio lub  osła ....

i poza osłabianiem nic.

Do zobaczenia - jak co roku - jutro o czternastej.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Pioter 10 listopada 2018 17:49
10 listopada 2018 23:14

Dziękuję za te cenne dane. Widać, jakie było parcie do wykorzystania kwestii polskiej. Rok 1917 - to chyba już rząd księcia Lwowa kazał drukować te banknoty?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 10 listopada 2018 19:36
10 listopada 2018 23:22

Uprzejmie dziękuję. Na brzegach Półwyspu Gallipoli tysiące ludzi straciło życie, by podtrzymać fikcję zdobycia cieśnin i Konstantynopola dla Rosji. Ta operacja była specjalnie nieudolnie przeprowadzona. Odpowiedzialność zrzucono potem na sir Iana Hamiltona, a tak naprawdę winę ponosili Churchill i Kitchener. 

To rzeczywiście zastanawiające, jak wcześnie wprowadzano sprawę polską do międzynarodowego obiegu za pomocą kultury popularnej. Wariant użycia Polski jako narzędzia politycznego musiał istnieć na długo przed wojną, tylko w 1915 nadszedł odpowiedni moment do jego użycia. Dość ciekawie wygląda w tym kontekście powieść Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy" (1911).

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Marcin-Maciej 10 listopada 2018 19:51
10 listopada 2018 23:23

Dziękuję bardzo i również pozdrawiam. Mam nadzieję, że książka się spodoba.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zrzutekranu 10 listopada 2018 20:08
10 listopada 2018 23:24

Oczywiście plany dotyczące przemian geopolitycznych były zapewne układane dużo wcześniej, były także szerzej zakrojone. Ale pobór rekruta był dobrym doraźnym pretekstem do poruszenia tej kwestii. Dziękuję za cenną uwagę. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 10 listopada 2018 20:20
10 listopada 2018 23:32

Dzięki za cenną uwagę. No właśnie, ale Turcja mimo wszystko obroniła się przed totalnym rozbiorem, który miał być konsekwencją traktatu w Sevres w 1920 roku. Mustafa Kemal Pasza pokazał, że nie opłaca się aż tak ingerować w sprawy jego kraju. A tak miał wyglądać ostateczny rozbiór małoazjatyckich posiadłości Turcji:

A tego czasem nie grali?

https://www.youtube.com/watch?v=4oNG65KxpbE

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 10 listopada 2018 22:01
10 listopada 2018 23:33

Dziękuję :) tego słówka raczej nie ma w tekście, ale kto wie, czy w jakimś innym się nie znajdzie. Spokojnego Święta życzę/

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 10 listopada 2018 23:33
10 listopada 2018 23:50

Ja to z żabiej na grzbiecie tego słówka.

Każdy orze jak może :)

Góra stoi.

73

zaloguj się by móc komentować

kamiuszek @Stalagmit
11 listopada 2018 00:12

Super.

Są imprezy, gdzie niezależnie od wyniku organizator wychodzi na swoje. Wojna była po to, by przetrącić Niemcy i osłabić Rosję. Utworzenie Polski to strata dla obu. Opanowanie Dardaneli przez Brytoli nie zmieniłoby chyba wiele. Wierzę w to, że chcieli zdobyć (dla siebie), a jak nie wyszło, to przedłużali katastrofę, aby dłużej mamić Rosję. Gdy patrzy się na mapy, to boskich cech można się w sobie dopatrzyć. Co tam tysiące ofiar, kiedy impreza idzie zgodnie z planem. 

Churchill znów przydaje się imperium. Film zrobili. Ciekawe czy to z okazji Brexitu czy jakiejś większej imprezy

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 10 listopada 2018 23:32
11 listopada 2018 03:11

Bardzo śmiały plan i w stylu Anglików: przejście na Morze Czarne - zaklepane dla Wielkiej Brytanii. Już nigdy Niemcy nie mogłyby budować żadnych "kolei do Stambułu" i przy okazji - przejmować Bałkany.

Był też projekt "Wielka Armenia", który skończył się ludobójstwem chrześcijan w Azji Mniejszej. To by tłumaczyło wielkie zaangażowanie szpiegowskie Imperium - na Bliskim Wschodzie.  Zostało z tego projektu obdzielenie się polami naftowymi Mezopotamii - Wielkiej Brytanii i Francji.

Najbardziej zaskakujący jest ten kawał dla Italii.  Czy pokazywano Włochom te mapy, żeby się bardziej starali na froncie południowym przeciwko Austriakom? 
No i Grecji miało się coś dostać.

Bardzo ciekawe. W tych warunkach "warto było Nowozelandczykom umierać za Dardanele". Ten Churchill to, o ile pamiętam, został wyznaczony Lordem Admiralicji na wyraźne żądanie któregoś Rothchilda, co to finansował szybką budowę floty brytyjskiej przed I WW. Ojciec Churchilla był tzw. "klientem Rothschilda" jak szlachta gołota: zadłużony po dach.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @kamiuszek 11 listopada 2018 00:12
11 listopada 2018 03:13

No i chyba demontaż Austrowęgier był w planie. I się dokonał, głównie kosztem Królestwa Węgier zresztą, bo one też zostały ostro ostrzyżone.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @kamiuszek 11 listopada 2018 00:12
11 listopada 2018 07:42

Dzięki. Tak, to była zdecydowanie impreza win-win dla organizatorów. Ale kiedy się pomyśli, że powrót Polski na mapę (jakikolwiek byłby nasz stosunek do tej formy niepodległości) był związany z tak straszliwą masakrą (która przecież bardzo mocno dotknęła ziem polskich), to robi się zimno. Brytyjczycy pewnie chcieliby Dardaneli dla siebie, ale jak się to nie udało, to też nie odnotowali jakiejś większej straty. Zresztą Alianci okupowali Konstantynopol i strefę cieśnin od 1918 do 1923 roku:

To ciekawe, że większość kręconych współcześnie filmów fabularnych o Churchillu nie dotyka spraw starszych, niż II wojna światowa.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 11 listopada 2018 03:11
11 listopada 2018 08:00

Strasznie tam mieszali. Zarówno Anglicy, jak i Francuzi. Dla Ormian zupełnie kluczową postacią był Calouste Gulbenkian (1869-1955), przedsiębiorca naftowy. W pierwszej połowie XX wieku jeden z najbogatszych ludzi na świecie, znany kolekcjoner sztuki. Urodził się w Skutari koło Stambułu w Turcji w rodzinie bogatego kupca Sarkisa Gulbenkiana, handlującego ropą i posiadającego kilka pól naftowych w okolicach Baku w Rosji. Sarkis Gulbenkian był od 1879 sułtańskim poborcą podatkowym w Mezopotamii. Jako uczeń Calouste uczęszczał do francuskiego liceum św. Józefa w Stambule i amerykańskiego Robert College. Ojciec wysłał go do Londynu, gdzie studiował inżynierię naftową w  King's College, którą ukończył w 1887 z pierwszą lokatą. W 1889 roku Gulbenkian napisał do francuskiej prasy artykuł o przemyśle naftowym w Baku i na Półwyspie Apszerońskim. Po powrocie do Turcji Gulbenkian przygotowywał dla rządu osmańskiego szczegółowy raport o złożach ropy naftowej w Iraku. W 1896 roku Gulbenkian i jego rodzina zbiegli z Turcji po wielkiej masakrze Ormian, która miała wtedy miejsce. W Egipcie, do którego uciekli, Gulbenkian spotkał armeńskiego magnata naftowego, Aleksandra Mantaszewa. Mantaszew działał w Baku i był wspólnikiem braci Noblów oraz Rotschildów. Gulbenkian został przez Mantaszewa przedstawiony brytyjskiemu konsulowi generalnemu w Egipcie sir Evelynowi Baringowi, lordowi Cromer. Na skutek tego spotkania w 1897 roku Gulbenkian przeniósł się do Londynu. Uczestniczył w fuzji Royal Dutch Company i Shell, w wyniku której powstała spółka naftowa Royal Dutch Shell, w której G. miał większość udziałów. Po zamachu stanu przeprowadzonym przez komitet „Jedność i Postęp” w Turcji w 1909 roku Gulbenkian został doradcą finansowym tureckiego rządu, a potem także jednym z założycieli Turkish Petroleum Company, z większością niemieckiego i angielskiego kapitału. W czasie pierwszej wojny światowej Gulbenkian pracował dla francuskich koncernów naftowych i zapewnił przejęcie niemieckich udziałów w spółkach naftowych przez Francję. Kiedy Irak stał się mandatem brytyjskim, a Syria francuskim, wybuchł spór o to, które firmy będą mogły inwestować w Turkish Petroleum Company, które miało wyłączność na eksploatację irackich złóż ropy naftowej. 5% udziałów dostał Gulbenkian, a resztę największe firmy naftowe świata: Standard Oil Co, Royal Dutch Shell, Anglo-Persian Oil Company. W 1938 roku Gulbenkian przejął kontrolę nad panamską spółką naftową i w ten sposób powstała firma Participations and Explorations Corporation (Partex). W 1956 roku została założona Fundacja Calousta Gulbenkiana z siedzibą w Lizbonie, finansująca badania naukowe w dziedzinie nauk przyrodniczych i społecznych. Kolekcja G. w Paryżu zawiera setki zakupionych przez niego dzieł sztuki. Kupił m. in. sporo obrazów w czasie wyprzedaży dzieł z Ermitażu w Petersburgu, zorganizowanej przez sowietów w 1930 roku. Wśród zakupionych przez niego dzieł znalazł się m. in Portret starca Rembrandta. Zawsze przekazywał 5% swoich zysków na rzecz ubogich ormiańskich rodzin i dbał, by przynajmniej 5% robotników w jego koncesjach naftowych stanowili Ormianie.

Calouste Gulbenkian

Ojciec Winstona, lord Randolph Churchill miał duże zasługi dla banku Rothschilda, bo w 1886 roku zatwierdził ankesję Birmy przez Wielką Brytanię, dzięki czemu N M Rothschild and Co. mógł zdobyć większość udziałów w birmańskich kopalniach rubinów. Lord Esher stwierdził, że Churchill i Rothschild wspólnie prowadzą interesy imperium. Lord Randolph umarł pozostawiając synowi dług wobec banku Rothschilda w wysokości 66 tys. funtów szterlingów. Sam Winston w 1906 roku bronił lorda Milnera przed różnymi zarzutami na forum Parlamentu. W 1909 roku bał aktywny udział w Imperialnej Konferencji Prasowej, wraz z lordem Milnerem, lordem Nortcliffe'm i Haldane'm przygotowując Imperium do wojny.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 10 listopada 2018 19:53
11 listopada 2018 08:00

Bardzo proszę, zapraszam do czytania.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Stalagmit 10 listopada 2018 23:14
11 listopada 2018 08:09

Niestety poza tym jednym zachowanym papierkiem (opisywanym najczęściej jako pieniądz zastępczy miasta Warszawy), brak na chwilę obecną innych na ten temat.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Stalagmit
11 listopada 2018 09:45

Bardzo zakłamany film o Gallipoli powstał. Mel Gibson zagrał główną rolę

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski 11 listopada 2018 09:45
11 listopada 2018 09:49

Dzięki, słuszna uwaga. Oglądałem ten film, dawno temu. Filmy, w których są same walki, a nie ma podłoża polityczno-gospodarczego są nudne. 

Turcy nakręcili swój film:

https://www.youtube.com/watch?v=Jva1qW8iTZI

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Pioter 11 listopada 2018 08:09
11 listopada 2018 09:49

No właśnie, dobrze, że choć tyle się zachowało.

zaloguj się by móc komentować

Krystian @Stalagmit
11 listopada 2018 10:34

Niesamowite, czy gen.Anders i reszta polskiej elity 1936-1945 wiedzieli o dokonaniach W.Churchilla? Skoro wiedzieli to jakim cudem liczyli w ogóle na uczciwą wspópracę przed wojną i w trakcie ? Niesamowicie przejmujące...

 

Byłbym wdzięczny za opis polityki i działań polskich liderów 1914-1918, byłoby to niezmiernie ciekawe, tym bardziej z Pana przenikliwością.

 

Dziękuję za notkę i pozdrawiam 

zaloguj się by móc komentować

re-or @Zrzutekranu 10 listopada 2018 20:08
11 listopada 2018 10:35

Mam taką teorię, że tym czymś strategicznie ważniejszym, było po prostu rozdbornienie bytów państwowych. Przed wojną państw było kilka. Każde z nich w ten czy inny sposób wykształciło własny system kredytowania, "własną" oligarchię bankierską. Biorę to słowo w cudzysłów, bo pewnie to raczej oligarchie miały własne państwa, a nie odwrotnie.

Tymczasem już od połowy XIXw (conajmniej) trwały intensywne prace na wielkim skokiem na bank. Miał bowiem powstać bank wszystkich banków. Jedna mafia, która miała wszystkimi innymi rządzić. I ta nowa mafia musiała mieć rzeszę klientów. Na klientów zaś najlepiej nadają się państwa małe i średnie. Takie, które walczą o przetrwanie. Najlepiej jakby było dopiero co powstałe. Wtedy będą miały gigantyczny popyt na kredyt.

Taki bank wszystkich banków w końcu powstał i wtedy wojna stała się czymś absolutnie koniecznym. To była konieczność dla rozbioru takich bytów jak Imperium Otomańskie czy Austro-Węgry. Tu nie chodziło o Polskę jako taką, tylko całą kupę państewek, które potem miały iść po kredyt na Wall Street. Bo to sojusz bankierów z Wall Street i City miał pochłonąć wszystkie inne. Co tam sojusz, to nawet nie sojusz, a jedna rodzina.

Z pewnej perspektywy można nawet powiedzieć, że Wielka Brytania (jako byt polityczny, państwowy) to nic innego jak narzędzie w ręku tej rodziny. Tak  że moim zdanie niepodległość Polski była praktycznie zadecydowana wiele lat przed wojną, kwestią szczegółów było tylko to w jakim kształcie ona powstanie.

zaloguj się by móc komentować

re-or @Stalagmit
11 listopada 2018 10:43

Świetny tekst. Można powiedzieć - tradycyjnie.

Kilka refleksji

- Po lekturze - o ile przyjąć, że hipoteza jest trafna - łatwiej zrozumieć, czemu Churchill był tyle lat topowym politykiem w WB. Na zdrowy rozum tego faceta dawno powinny były zniszczyć jego fatalne wybory i decyzje polityczne. Bo przecież nie dość, że były te niesławne Dardanele, to jeszcze w temacie polityki partyjnej Churchill był człowiekiem nielojanym, i który raczej nie budził zaufania. A mimo to cieszył się ogromną władzą i wpływami. Jak widać po prostu jego rozliczano z realizacji celów prawdziwych, niejawnych , a nie oficjalnie deklarowanych. A w tym był jak widać bardzo skuteczny.

- Ile to razy w historii WB słała na skrajnie niebezpieczne odciniki frontu, najlepiej takie pozorowane, żołnierzy innych państw? To aż ciężko policzyć.

- A mimo to w świecie taki Churchil uchodzi za wspaniałego polityka. Dobrą duszę i brata łatę wszystkich narodów. Nie to co jakiś mięczak i zdrajca Roosevelt. To jest fascynujące po prostu.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 11 listopada 2018 08:00
11 listopada 2018 11:50

Dzięki za bio Gulbenkiana. Powiązania z Mantaszewem też Ormianinem. Tam było sporo rodzin ormiańskich "robiących w ropie" wtedy: rodzina Liazonow, Iwan Mirzojew i synowie.  Rosja carska w szybkim czasie stawała się najsilniejszym przemysłem i gospodarką w regionie. Wcześniej Rosja zawarła porozumienie na Kaukazie z Turcją i Turcja oddała Rosji twierdzę Batum nad Morzem Czarnym, gdzie Rosjanie wybudowali port i w błyskawicznym tempie budowali rurociąg do transportu ropy naftowej z Baku na Morzu Kaspijskim.  No i mamy tę mapę z Anglikami pilnującymi Dardaneli i wyjścia z Morza Czarnego na Morze Śródziemne.
Wielkie dzięki.
Za chwilę Uroczysta Zmiana Warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Serdecznie pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 11 listopada 2018 11:50
11 listopada 2018 12:54

bracia Noblowie (tak, bracia tego nieudacznika życiowego, który proch wymyślił )  także maczali palce w ropie.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Stalagmit
11 listopada 2018 15:19

W Londynie kierownictwo polityczne imperium z przerażeniem obserwowało, jak Rzesza stopniowo opanowuje Imperium Osmańskie, a przy tym zajmuje przyczółki w Kiauczou w Chinach, na Papui-Nowej Gwinei, Wyspach Salomona i w Afryce.

No nie wiem jak z tymi innymi przyczółkami było ale szperając do przyczynku o wyspach Salomona u Piotra dowiedziałem sie, że od 1900 wyspy Salomona były pod flagą czyli butem Londynu. Jakiś tam dil doszedł do skutku w 1899 roku, więc machniom-machniom i z tej machinacji wynikło jednoznaczne wycofanie się Niemców na z góry upatrzone pozycje.

A Salomon to piękne odniesienie do czasów nam współczesnych. Turcja stanowi nadal niezły kawałek mapy do potraktowania. A road map for peace działa. Jeruzalem uznawane jest przez kolejne państwa za stolicę etc.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @re-or 11 listopada 2018 10:43
11 listopada 2018 15:27

przeciez jasno wynika z tekstu, że Churchill realizował długofalowe projekty Imperium. Przeciaganie walk na Gallipoli było celowe, czyli celowo  nieskuteczne,

Ergo, Churchill był bardzo skutecznym politykiem, bo realizował założone cele.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @pink-panther 10 listopada 2018 19:36
11 listopada 2018 17:31

" Do dzisiaj Australijczycy i Nowozelandczycy nie mogą zapomnieć Churchillowi i Brytyjczykom tej masakry na własne życzenie. "

Russell Crowe nakręcił o tym film, nie wiem na ile prawdziwy bo nie oglądałem, ale to jak australijczycy i nowozelandczycy byli posłani wprost pod karabiny turków(oczywiście "za wolność naszą i waszą") podobno jest w nim pokazane. "Water diviner" ten film się nazywa, już kiedyś na SN chyba linkowałem.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @re-or 11 listopada 2018 10:35
11 listopada 2018 17:41

Powstanie Polski było planem tymczasowym, bo już w 1920r. zgodnie z ustaleniami Polska miała zostać zwinięta i tylko Boża Interwencja spowodowała, że tak się nie stało. Po prostu w 1918r. Polacy dostali od Pana Boga państwo w darze.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @stanislaw-orda 11 listopada 2018 12:54
11 listopada 2018 17:45

Bracia Nobel byli tymi, którzy zostali potem siłą odsunięci od interesu naftowego. Jako jedyni, spośród korporacji zainstalowanych w Baku, zaczęli wprowadzać w swoich firmach wydobwyczych program wspomagania i ochrony pracowników, a tylko u nich wybuchły tzw. "strajki" i po prostu spowodwały to, że musieli się stamtąd wycofać.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @stanislaw-orda 11 listopada 2018 12:54
11 listopada 2018 20:06

Jak najbardziej. Tam się sporo cudzoziemców, włącznie z jakimś Rothschildem - dobrze obłowiło na tej ropie z Baku.  No i Józef Dżugaszwili organizował tam strajki.

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @Stalagmit
11 listopada 2018 20:48

Zrobiłem RSS-sa do artykułów Pana Szymona Stalagmita:

https://feed43.com/0787285181415662.xml

Publicznie dostępny dla wszystkich.
Ja dużo używam RSS-sów, dlatego zrobiłem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @TomaszM 11 listopada 2018 20:48
11 listopada 2018 21:11

Super. Dzięki wielkie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Kuldahrus 11 listopada 2018 17:31
11 listopada 2018 21:14

Dzięki za info. Mnie się trafił kiedyś film dokumentalny czarno biały o bitwie pod Galipoli i nie zostawili na Churchillu suchej nitki.  Turcy z dumą pokazali miejsce na samym szczycie tego "garnka" czyli półwyspu, zupełnie gołego czyli zero naturalnych osłon terenu od dołu do góry - stanowisko dla karabinu maszynowego. Ten karabin maszynowy dosłownie się tym Turkom - grzał. To była po prostu - zbrodnia.  To było jeszcze gorsze niż lądowanie w Normandii.
PS. Dzięki za linki.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Krystian 11 listopada 2018 10:34
11 listopada 2018 21:47

Dziękuję bardzo. No właśnie, to jest dobre pytanie, można je rozszerzyć i spytać, czy polskich polityków interesuje, z kim współpracują? W 1939 roku o karierze Churchilla sporo było już wiadomo, gen. Anders mógł sie zainteresować, tak samo jak inni dowódcy i politycy.

Właściwie to Szanowny Gospodarz sporo napisał o polityce polskiej przed i w trakcie I wojny światowej, ale jeśli takie jest życzenie Szanownych Czytelników, to spróbuję coś sklecić. Zajmie to jednak więcej, niż chwilę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @re-or 11 listopada 2018 10:43
11 listopada 2018 21:50

Dziękuję uprzejmie. Jedyną wadą Churchilla w oczach imperialnej elity była jego skłonność do zbytniej improwizacji napędzana nadmiernym entuzjazem. A poza tym całkowicie się zgadzam z Pańską oceną tej postaci.

Anglia lubi walczyć cudzym wojskiem, to jest jest stała taktyka. Szkoda, że w ostatniej wojnie w roli wojska kolonialnego obsadziła Polaków...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 11 listopada 2018 11:50
11 listopada 2018 21:55

Gulbenkian był w swoim czasie w czołówce najbogatszych ludzi świata, obok Morgana, Rockefellera i członków rodziny Rothschildów. A Anglicy bardzo pilnowali, by Rosja nie naruszyła ich strefy wpływu w Iranie. Na Kaukazie, w Baku i w północnym Iranie toczyła się w czasie Wielkiej Wojny kampania, w której stawką były złoża ropy naftowej:

Również serdecznie pozdrawiam i zapraszam do czytania kolejnych notek.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 11 listopada 2018 15:19
11 listopada 2018 22:01

Dziękuję za cenną uwagę, tak to prawda, że w 1900 roku na skutek traktatu berlińskiego Wyspy Salomona i kilka innych archipelagów na Oceanie Spokojnym przeszło pod panowanie Londynu. To było jeszcze wtedy, kiedy Anglicy próbowali zawiązać przymierze z Niemcami przeciw starym wrogom (Francji i Rosji). A wcześniej Anglia oddała Niemcom Helgoland na Morzu Północnym (1890). I właśnie wtedy (dokładnie rok później) powołano w Rzeszy szowinistyczny i mocno antypolski Związek Wszechniemiecki, wspierany pieniędzmi spółki Kruppa.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @TomaszM 11 listopada 2018 20:48
11 listopada 2018 22:02

Jeszcze raz bardzo Panu dziękuję, pozdrawiam serdecznie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
12 listopada 2018 00:00

nie.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit 11 listopada 2018 07:42
12 listopada 2018 01:22

Kilka lat temu gruchnela wiesc we Francji, ze bedzie realizowana jakas megaprodukcja filmowa na "uczczenie" 50 rocznicy smierci tego lobuza, politycznego bandyty i mordercy tylu tysiecy ludzi... jak dzis to sie okazalo.  Poszedl gwaltowny hyr w telewizorze francuskim, ale szybko wygaszony...

... do dzis ten  GNIOT o tym zboju nie powstal... teraz wychodzi dopiero szydlo z worka co to byla za  KANALIA  !!!... sprzedawczyk z Jalty +  morderca w Gallipoli  !!!

Dzieki za wspanialy swiateczny wpis,

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 11 listopada 2018 21:55
12 listopada 2018 02:31

Piękna mapka, wielkie dzięki.
W czasie I WW na tym ciemnoniebieskim i koło rurociągu walki między Imperium Osmańskim a Rosją na Kaukazie były bardzo zażarte. Niemcy toczyli na Froncie Kaukaskim wojnę z Rosją rękami armii Imperium Osmańskiego w jego ostatnich dniach, nie żałując tureckiego żołnierza, byle tylko odciąć Rosjan od Baku.
Największą zapomnianą bitwą i turecką klęską zarazem w tej wojnie (a może i we wszystkich wojnach) była bitwa o miasteczko Sarikamis (ok. 300 km na południe od Batumi ) toczona w dniach 22 grudnia 1914-17 stycznia 1915 r. W bitwie tej ze 100 tysięcy tureckiego sołdata zginęło wg szacunków 60-90 tysięcy. Była to największa klęska w historii Imperium Osmańskiego. Jako główne przyczyny podaje się letnie umundurowanie, namioty jako główne zakwaterowanie i brak odpowiedniej do potrzeb sieci dróg zaopatrzenia i transportu wojska. Rosjanie pod dowództwem Judenicza stracili ok. 35 tysięcy żołnierzy. Problemy rosyjskie wynikały z konieczności przegrupowania części wojska na front zachodni: Tannenberg i jeziora mazurskie.

A wszystko o ten rurociąg i zasoby ropy w Baku.

Serdecznie pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @pink-panther 12 listopada 2018 02:31
12 listopada 2018 07:37

Nie tylko tureckimi rękamiW 1915 roku z inicjatywy Fryderyka, hrabiego Schulenburg, byłego konsula niemieckiego w Tyflisie, w mieście Samsun utworzono Komitet na Rzecz Niepodległości Gruzji. Komitet ten z byłych jeńców rozpoczął pobór rekruta spośród jeńców rosyjskich przetrzytmywanych w tureckich obozach. Do nowego Legionu Gruzińskiego wybierano Gruzinów oraz muzułmanów mieszkających pochodzących z Kaukazu. Dowódcą Legionu został generał Leo Kereselidse, a łącznikiem ze sztabem niemieckim (któremu Legion bezpośrednio podlegał) porucznik Horts Schliephack (faktyczny dowódca legionu). Legion liczył 1500 żołnierzy. Po Rewolucji Lutowej oficerowie Legionu Gruzińskiego stanowili trzon gruzińskiej armii... i nie tylko gruzińskimi, ale również perskimigdzie kapitan Rudolf Nadolny, planował zmontować kolejny front wojny przeciw Anglii. Niestety Persja nie posiadała własnej armii (w garnizonach stacjonowały siły rosyjskie bądź brytyjskie, zależnie od wyznaczonej strefy wpływów), a siły perskiej żandarmerii dowodzone były przez szweckich ofecerów, więc sprawa była trochę skomplikowana. Ostatecznie po stronie państw centralnych opowiedział w listopadzie 1915 pułkownik żandarmerii Mohammad Taqi-Khan Pesyan, stacjonujący w Hadamanie, któremu udało się pokonać i rozbroić kozaków, a nawet przeciągnąć Irański Legion Kozacki na swoją stronę. Niestety rok później został pokonany przez siły rosyjskie i musiał wycofać się do Turcji, skąd Pesyan udał się do Berlina (wstąpił do niemieckiej armii, gdzie przeszedł szkolenie lotnicze i otrzymał krzyż żelazny za zestrzelenie 25 samolotów na froncie zachodnim), a jego żołnierze zostali wcieleni do tureckiej armii.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
12 listopada 2018 11:21

No to 'działo się" na tym "przesmyku" między Morzem Czarnym i Kaspijskim. Wielkie dzięki za informacje i wspaniałe ilustracje.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 12 listopada 2018 01:22
12 listopada 2018 13:27

Dziękuję uprzejmie. Ciekawe, że to Francuzi mieli kręcić taki film, choć produkcji o Churchillu jest sporo, oczywiście są to filmy propagandowe. Przydałby się jakiś dokument odkłamujący tę postać. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 12 listopada 2018 02:31
12 listopada 2018 13:35

Dziękuję. Wspomnę jeszcze tylko, że na historii Baku położył rękę "niezawodny" S. Żeromski w "Przedwiośniu". A tymczasem dziś na stronach Polskiego Radia można przeczytać:

"Do "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego nie wracają, bo przedstawione tam Baku to fikcja literacka. "Ręce załamuję jak ktoś mnie o "Przedwiośnie" pyta", powiedział Marek Lech. Zaznaczył, że Żeromski nigdy w Baku nie był, a to co napisał usłyszał od żon aptekarzy, które się plotkami zajmowały."

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/201570,Polacy-w-Azerbejdzanie-Zeromski-nigdy-tam-nie-byl

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit
12 listopada 2018 16:25

Bardzo dziękuję za artykuł, aż się chce powtórzyć za Braunem - stałe warianty gry! Mam na myśli, że przecież UE to ubrany w listek figowy projekt Mitteleuropa, który sięga aż do granicy tureckiej i dwuznaczną postawę Niemiec wobec wstąpienia Turcji do Uni Europejskiej. Czyli wypisz - wymaluj linia kolejowa Berlin - Stambuł. Chociaż teraz aktywniejsi w tej grze wydają się Turcy.

W czasie mojego pobytu w Rzymie Austriacy zawsze powtarzali, że największym miastem tureckim po Stambule jest Berlin (chodzi o ilość Turków). Mówili też, że to środowisko jest tak duże, że żyje tam już trzecie pokolenie, które nie zna niemieckiego i nie odczuwa tej potrzeby ze względu na wielkość i różnorodność środowiska tureckiego w Berlinie i w Niemczech.

Tutaj taki mały przykład osi niemiecko - tureckiej:

http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/turcja-kontrakt-250-czolgow-altay/

Proszę zobaczyć, kto jest typowany do produkcji silników do tych czołgów.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
12 listopada 2018 16:26

Stalagmicie, na jednym końcu sztywno zespawanego łańcucha Polska i Niemcy, w środku Bosfor, a na drugim końcu Ziemia Święta. Terytorium II RP miała zajmować ludność bezsprzecznie polska, a co z resztą? To, czego nie zdążono zrobić podczas pierwszej wojny światowej i tuż po jej zakończeniu, dokończono podczas drugiej wojny. Która do tej pory się nie zakończyła, bo wszystkie powody jej rozpętania nadal mają podstawowe znaczenie w polityce światowej. A najważniejszy wydaje się powód religijno-ustrojowy: istnienie w Europie Środkowej państw monarchicznych, a zwłaszcza monarchii katolickich. Prezydent Roosevelt nie chciał negocjować ani z poddanymi cesarza Wilhelma II, ani z poddanymi błogosławionego cesarza Karola I, dopóki Niemcy i Austriacy nie zmienią rządów z monarchicznych na republikańskie. Amerykański prezydent cieszył się z abdykacji cara Mikoła II. Perspektywa rozbiorowa utrudnia nam takie ujęcie spraw. Co prawda, królestwa w Europie Środkowej pozostały, ale przetrwały do drugiej połowy lat czterdziestych.

Przypomnę jedną kwestię, która wiąże się pośrednio z walką o Bosfor, kluczową kwestię religijno-ustrojową: podczas konklawe w 1903 roku kardynał Jan Puzyna wetem złożonym w imieniu cesarza Franciszka Józefa I zablokował wybór kardynała Mariana Rampolli del Tindaro na papieża, dzięki czemu wybrany został kardynał Giuseppe Sarto, święty Pius X.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 12 listopada 2018 16:25
12 listopada 2018 18:38

Dziękuję bardzo Wielebnemu Ojcu. Tak, to stały waiant gry, zresztą rejon Cieśnin Czarnomorskich i Morza Marmara ma od głebokich pradziejów bardzo istotne znaczenie. Nie na darmo w pobliżu istnieją ruiny Troi, nie na darmo cesarz Konstantyn Wielki założył nad Bosforem swoją nową stolicę na miejscu greckiej kolonii Byzantion (pociągnę te wątki w następnych notkach). Co ciekawe, w pobliżu, po stronie europejskiej leży miasto Adrianopol, w okolicach którego (lub o które) rozegrano aż 9 bitew pomiędzy IV a XX wiekiem po Chr. Bez przesady można powiedzieć, że to jeden z kluczowych regionów całego świata (co znów skłania mni do poświęcenia mu niejednej notki). Bityńska Nicea, gdzie w 325 r. po Chr odbył się Sobór powszechny Kościoła również leży w pobliżu, niedaleko brzegów Morza Marmara. 

Podzielę się z Wielebnym Ojcem zupełnie prywatnym wrażeniem, że dla mnie najbardziej tureckim miastem jakie widziałem był Wiedeń, 3 lata temu. Właściwie na uliach spotykałem albo Polaków, albo Turków, a przebywałem tam cały miesiąc.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 12 listopada 2018 16:26
12 listopada 2018 18:53

Dzięki Krzysztofie. Jak zwykle w historii, plany projektowane w dalekich stolicach zakładały drastyczną zmianę stosunków na rozległych kontynentalnych terytoriach (patrz: Persja w IV w. przed Chr.). Rzeczywiście monarchie środkowej Europy były przeznaczone do usunięcia, zgodnie z republikańskim wyznaniem panującym nad Potomakiem. Przeczytaj tylko przemówienie Gettysburskie prezydenta Abrahama Lincolna, a zobaczysz, że było to planowane od dawna:

"Lat temu osiemdziesiąt i siedem ojcowie nasi na tym kontynencie dali początek narodowi, poczętemu z wolności i w przekonaniu, że wszyscy ludzie rodzą się równymi. Toczymy wielką wojnę domową, która jest dla nas czasem próby, której celem jest odpowiedź na pytanie, czy naród w takim duchu poczęty ma szanse na przetrwanie. Przyszło nam spotkać się na wielkim polu bitewnym tej wojny. Przybyliśmy tu, aby poświęcić część tego pola na miejsce ostatniego spoczynku ludzi, którzy oddali tu życie za życie naszego narodu w poczuciu wolności. I oni, i my znaleźliśmy się tu w słusznej sprawie, ale to naszą powinnością jest oddanie czci jej obrońcom. Jednak nie nam przypada splendor poświęcenia, dokonania konsekracji, potwierdzenia sacrum tej ziemi. To dzielni ludzie, żywi i polegli, którzy tu walczyli, uświęcili ja bardziej, niż może to uczynić nasza nędzna władza dawania i odbierania. Świat puści mimo uszu wypowiadane tu słowa i szybko pogrąży je w niepamięci, lecz nigdy nie zapomni czynu tych, którzy tu przelewali krew. Do nas, którym było dane przeżyć, należy święty obowiązek oddania swych sił ogromnemu, lecz jeszcze niedokończonemu dziełu, za które oni oddali swoje życie. To nam, ożywionym duchem poległych bohaterów, przypadło zadanie poświadczenia, że ich śmierć nie był daremna. I to my, z Boga pomocą, doczekamy odrodzenia idei wolności w tym kraju i to my sprawimy, że rządy ludu, przez lud i dla ludu nie znikną wraz z nami z powierzchni ziemi."

Weto kardynała Puzyny to bardzo ciekawa i istotna kwestia, a ja dodam tylko, że warto też przestudiować w tym kontekście działalność ks. Jana Tadeusza Krusińskiego SJ i ks. Maksymiliana Stanisława Ryłły SJ, misjonarzy katolickich na Bliskim Wschodzie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 12 listopada 2018 13:35
13 listopada 2018 13:06

Pamiętam. To było coś okropnego. Ten erotoman dał jakiś opis nagiej (koniecznie) przecudownej urody dziewczyny - trupa na stosie innych trupów. Związku żadnego z rzeczywistością to nie miało, ale dzieci szkolne miały to w charakterze lektury szkolnej. I pomyśleć, że jest tyle cennych a nawet bezcennych wspomnień z tego fragmentu historii i z tego miejsca,  ale Stefek miał poparcie, bo jego szwagier (brat legalnej  żony) był wysokiej rangi wolnomularzem.  Taka miernota wylansowana na "autoryteta moralnego".

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować