-

Stalagmit

Dwie doktryny polityczne starożytności. Z dedykacją dla Gospodarza

Tekst dedykuję Szanownemu Gospodarzowi, który odkrył prawdziwą rolę doktryn politycznych w historii, a także kilku komentatorom, którzy natchnęli mnie do napisania notki (m. in.  p. Marii Ciszewskiej i Parasolnikovowi)

Historię świata można opisać jako walkę rywalizujących ze sobą doktryn politycznych. Ich realizacja była treścią życia pokoleń wodzów i polityków, a niekiedy nawet całych narodów. Dobrym przykładem tego zjawiska są dzieje starożytnych Greków.

Grecy wkraczali do historii dwukrotnie. Po raz pierwszy w epoce brązu, kiedy mykeńscy władcy stworzyli silne państwo/konfederację na brzegach Morza Egejskiego i nawiązali kontakty z największymi potęgami ówczesnego świata: Egiptem, Hetytami, Kanaanem i Babilonią. Jak świadczą teksty zapisane w piśmie linearnym B, Mykeńczycy posługiwali się wczesną formą Z korsarzy i kupców mykeńscy potentaci zmienili się we władców cytadel górujących nad strategicznymi punktami Grecji. Wielki kryzys i fala najazdów, która wstrząsnęła wschodnim Śródziemnomorzem w XII w. przed Chr. doprowadziła do upadku mykeńską Grecję. Wielkie cytadele zostały splądrowane, a władcy zamordowani. Ogromna fala ludności wypchnięta z Grecji przez wojnę najechała Pamfilię, Cypr i zachodnie wybrzeża Azji Mniejszej. Populacja pochodząca z obszaru egejskiego pojawiła się także na wybrzeżu Lewantu uczestnicząc w wielkiej wędrówce Ludów Morza. Wszędzie tam osiedlała się greckojęzyczna ludność. W samej Egei zanikły ośrodki miejskie, a głód, wojny i epidemie przetrzebiły ludność.

Odrodzenie gospodarcze było powolne, a jego pierwszą oznaką były kontakty handlowe z Fenicjanami, oferującymi swe lewantyńskie towary i zakładającymi swoje faktorie w portach takich jak Kommos na Krecie. Powoli rosło bogactwo i wkrótce, w IX w. przed Chr., ujawniła się arystokracja ziemska, którą stać było na zakup drogich lewantyńskich produktów: naczyń metalowych, tkanin purpurowych, biżuterii i szkła. Populacja się zwiększała i wkrótce doszło do powstania pierwszych miast-państw (poleis), najpierw na Krecie i w Azji Mniejszej, a niedługo potem w całej Grecji. Hellenowie ruszyli na morza w poszukiwaniu nowych możliwości, jakie niósł odradzający się po katastrofie epoki brązu handel. Zaczęła się rozwijać wytwórczość rzemieślnicza i produkcja rolna przeznaczona na szerszy niż lokalny rynek. Bogacące się elity zaczęły sobie uświadamiać, że tym ruchem trzeba odpowiednio pokierować. Wtedy właśnie pojawiły się dwie doktryny polityczne, których rywalizacja zadecydowała o dalszych losach Hellady i świata.

Pierwsza z tych doktryn była związana ze starodawną świątynią Apollina w Delfach. To najważniejsze sanktuarium Grecji było usytuowane na stoku góry Parnas, leżącej w środkowej Grecji. Według Hellenów to właśnie w tym miejscu znajdował się środek świata. Już 1400 lat przed Chr. istniało tu bardzo czczone miejsce kultu. Od około 800 r. przed Chr. tutejsi kapłani zaczęli prowadzić akcję propagującą kult Apollina w Delfach. Od tego momentu ludzie zaczęli tu ściągać całymi tabunami, przynosząc dary i ofiary. Materiał archeologiczny wskazuje, że ilość przynoszonych tu ofiar i wotów od VIII w. przed Chr. wzrastała. Darów było więcej niż w jakimkolwiek innym greckim sanktuarium. Delfy szybko stały najbardziej czczoną świątynią w całej Grecji. Co ciekawe, homerycki Hymn do Apollina przytacza mit, wedle którego samo bóstwo w postaci Delfina przeniosło na swoim grzebiecie kapłanów z Krety i przepłynęło morzem aż do Delf. Kreta była ważnym punktem na szlaku kupców z Lewantu przybywających do Grecji, co wskazuje, że kult mógł mieć bliskowschodnie korzenie. Kapłani przyciągali do Delf pogan, głosząc, że Apollo, bóg Słońca, uzdrawia ludzi z chorób i opiekuje się sztuką i w ogóle wszelką twórczością. Potem zorganizowali odbywające się co cztery lata igrzyska pytyjskie, w których najlepsi sportowcy i muzycy rywalizowali o wieńce z liści laurowych, uważanych za święte.

Całe przedsięwzięcie rozkręcało się szybko i przynosiło kapłanom duże zyski. Wkrótce wokół głównej świątyni wyrosły liczne kaplice, skarbce i mniejsze przybytki bożków. Świątynia szybko się bogaciła i zyskiwała prestiż nie tylko wśród Greków, ale także u ościennych ludów. Delfy były jednak nie tylko miejscem kultu, ale przede wszystkim wielkim bankiem i samodzielnym ośrodkiem politycznym działającym w oparciu o niezależną doktrynę. Sanktuarium zgromadziło ogromne masy kruszców: złota, srebra, brązu, miedzi w formie darów wotywnych przynoszonych przez pielgrzymów. Stała się miejscem, gdzie niezliczone osoby prywatne składały swoje depozyty pieniężne i kruszcowe. Nic w tym niezwykłego, bo świątynne skarbce były dobrze strzeżone i ogólnie uważane za bezpieczne. Kradzież pieniędzy z takiego depozytu była uważana za świętokradztwo i surowo ścigana. Z możliwości deponowania pieniędzy w Delfach chętnie korzystali niewolnicy, bo posiadane przez nich pieniądze pozostawały w ten sposób poza zasięgiem ich panów. Delficcy kapłani proponowali rzadko spotykany gdzie indziej poziom bezpieczeństwa wkładów finansowych. Mogli także udzielać pożyczek.

Drugim kluczowym elementem delfickiej polityki była informacja. Znajdowała się tu słynna wyrocznia, w której kapłanka zwana Pytią udzielała odpowiedzi na pytania pielgrzymów. Byłą to zwykle specjalnie wybrana młoda kobieta, którą kapłani w izolacji trzymali wewnątrz świątyni Apollina. Pod wpływem środków odurzających i oparów wydobywających się ze szczeliny tektonicznej pod sanktuarium udzielała odpowiedzi na pytania pielgrzymów. Do świątyni przybywali pielgrzymi z najdalszych stron śródziemnomorskiego świata. Przywozili ze sobą nie tylko bogate dary, ale także wiadomości o tym co dzieje się na świecie. Sprytni kapłani gromadzili w skarbcach niespotykane nigdzie indziej ilości złota i srebra. Zbierali także szelkie interesujące informacje od pielgrzymów, dzięki czemu przepowiednie wyroczni były uważane za tak trafne i warte uwagi. Ten mariaż informacji i pieniędzy umożliwiał Delfom prowadzenie samodzielnej polityki i manipulowanie nawet najpotężniejszymi monarchami. To właśnie wyrocznia delficka wskazywała Grekom miejsca, w których mieli zakładać swoje kolonie na wybrzeżach Morza Śródziemnego i Czarnego. Koloniści przed wyprawą często przyjeżdżali do Delf, by zapytać o miejsce założenia przyszłej osady. Dlatego właśnie wyrocznia kierowała ekspansją kolonialną Hellenów. Duża część pytań kierowanych do delfickiej Pytii dotyczyła polityki i wojny. Najlepszym przykładem może być król Lidii Krezus, który wysyłał do Delf bardzo bogate dary i wielokrotnie zadawał wyroczni pytania dotyczące konkretnych posunięć politycznych i wojskowych. Herodot podaje, że przed rozpoczęciem wojny z królem Persji, Cyrusem król Lidii poradził się wyroczni delfickiej: „(…) polecił Krezus zapytać się wyroczni, czy ma wyprawić się przeciw Persom i czy może jeszcze pozyskać jakąś sprzymierzoną armię. Skoro więc Lidyjczycy przybyli do celu swej podróży i złożyli dary wotywne, zadali wyroczniom takie pytanie: Krezus, król Lidyjczyków i innych ludów, przekonawszy się, że te są jedynie prawdziwe wyrocznie na świecie, dał wam godne dary za wasze objawienia, a teraz was zapytuje, czy ma wyprawić się przeciw Persom i czy może jeszcze pozyskać jakąś sprzymierzoną armię. - Tak brzmiało ich pytanie, a odpowiedzi obu wyroczni były z sobą zgodne, bo obie obwieszczały Krezusowi, że jeżeli wyprawi się na Persów, to zniweczy wielkie państwo. Zarazem radziły mu, żeby wyszukał najpotężniejszych spośród Hellenów i pozyskał ich sobie na przyjaciół. (…)”. Wojna skończyła się klęską Krezusa i zajęciem Lidii przez Persów. Król wysłał do Delf list, w którym zarzucał wyroczni, że go oszukała. Pytia odpowiedziała, że Krezus źle zinterpretował przepowiednię, a wspomniane wielkie państwo to jego własne królestwo.

Delficka doktryna polityczna była dość klarowna. Grecy byli przeznaczeni do kolonizacji Zachodu i zakładania nowych miast na śródziemnomorskich brzegach. Musieli stale kierować się na Zachód, a co za tym idzie, konkurować z Fenicjanami. To właśnie Pytia kazała mieszkańcom Thery założyć pierwsze greckie kolonie w Libii w VII w. przed Chr. Ona kierowała kolonistów greckich do zasiedlania wybrzeży Italii, Galii i Hiszpanii. Kiedy król perski Kserkses najechał Grecję w 480 r. przed Chr. wyrocznia radziła Hellenom, by załadowali rodziny i dobytek na statki i ruszali kolonizować Zachód. Delfickie przepowiednie tak bardzo nastawały na zachodni kierunek ekspansji, że wielu Greków myślało, iż Pytia została przekupiona przez Kserksesa i sprzyja Persom. Ale tak naprawdę był to efekt konsekwentnego forsowania koncepcji, która zwracała ostrze greckiej ekspansji w kierunku Zachodu. Wyrocznia miała także ambicje kształtowania wewnętrznej polityki greckich państw. Wierzono, że to poparcie delfickiej Pytii stało się przyczyną wprowadzenia totalitarnego ustroju Sparty przez legendarnego Likurga. Wyrocznia poparła także reformy Solona w Atenach, przyczyniając się do wprowadzenia w tym mieście demokracji. Jej autorytet był zatem ogromny, a wpływy polityczne bardzo szerokie. To właśnie od kapłanki z Delf miał słynny Pitagoras zaczerpnąć swoje mistyczne i matematyczne nauki, dzięki którym powstały na poły polityczne i na poły religijne związki pitagorejczyków w greckich miastach Sycylii i południowej Italii. W 440 r. przed Chr. Pytia ułożyła swego rodzaju ranking ateńskich twórców, wieszcząc, że „mądry jest Sofokles, Eurypides mądrzejszy, ale najmędrszy jest Sokrates”. Słynne maksymy delfickie, które umieszczone w pobliżu świątyni miały za zadanie kształtować świadomość i postawy życiowe Greków. Miały pochodzić od samego Apollina. Obok banalnych rad dotyczących dobrego zachowania, polecały one młodym Grekom ożenek (a więc w domyśle spłodzenie potomstwa) i walkę za ojczyznę aż do śmierci. Wedle delfickiej doktryny Grecja miała być zamieszkiwana przez gotowych do poświęceń obywateli, którzy byliby chętni do realizacji kolonizacyjnych planów.

Druga doktryna, która ukształtowała grecką politykę była związana z dziełami Homera. Zapewne nigdy nie dowiemy się z satysfakcjonującym stopniem pewności kim naprawdę był ten poeta i w jaki sposób tworzył swoje dzieła. Najprawdopodobniej pochodził z z okolic Smyrny w zachodniej Azji Mniejszej. Jego największe dzieło, Iliada, zostało oparte na bardzo dawnych przekazach, pochodzących jeszcze z zamierzchłej epoki mykeńskiej. Bardzo charakterystyczne, że opowiada ono o zdobywaniu przez Greków miasta na zachodnim brzegu Anatolii. Polityka miast zachodniej Azji Mniejszej w czasach Homera i później, w naturalny sposób zwracała się ku wschodowi. Stosunki polityczne utrzymywano najpierw z państwami Frygijczyków i Lidyjczyków, a potem z Persją. Ale przez długi czas małoazjatyccy Grecy realizowali doktrynę delficką, zakładając kolonie na zachodzie. Tak czynili m. in. Fokajczycy, założyciele Massalii, bardzo aktywni na Morzu Tyrreńskim. Sytuacja uległa zmianie, kiedy w VI w. przed Chr. dzieło Homera dostało się w ręce tyrana Aten Pizystrata. Ten ambitny władca nie tylko uczynił swoje miasto potęgą ekonomiczną i militarną, ale umiał mu także zapewnić odpowiednią reklamę. Na igrzyska panatenajskie spraszał co roku sportowców i poetów z całej Grecji. Zwycięzcy dostawali w nagrodę m. in. amforę wypełnioną oliwą z oliwek – sztandarowym produktem eksportowym Aten. Pizystat kazał przejrzeć tekst poematów Homera i skodyfikować go na nowo. Dzięki temu powstały dwa spójne eposy. Pomogło to w wylansowaniu Homera na największy literacki, polityczny i moralny autorytet Greków. Już wcześniej jego twórczość była popularna, bo na jednym z najstarszych świadectw greckiego piśmiennictwa, inskrypcja na tzw. czarze Nestora zawiera odniesienia do bohaterów epopei małoazjatyckiego poety. W szkołach dzieci uczyły się czytać studiując Iliadę i Odyseję. Grecy wzorowali się na bohaterach Homera i często cytowali fragmenty jego utworów w mowie i piśmie. Już w VIII wieku przed Chr. greccy notable na Cyprze kazali się chować na sposób bohaterów Iliady, to znaczy spalani na stosie pogrzebowym wraz ludzkimi ofiarami. Dzięki propagowaniu poezji Homera w umysłach Greków coraz bardziej zaczęła zadamawiać się doktryna polityczna zakładająca ekspansję na wschód, to znaczy podbój Azji Mniejszej i ziem położonych jeszcze dalej. Zaczęli się powoli przyzwyczajać do myśli, że ich przeznaczeniem jest podbój wschodu wzorem ich achajskich przodków. Długie opisy walk Greków z Trojanami wywoływały w czytelnikach marzenia o podbojach w bogatych wschodnich krajach.

Co wynikło z konfrontacji tych dwóch koncepcji politycznych? Pomysł całkowitej kolonizacji zachodu był przez długi czas realizowany, ale na skutek oporu Fenicjan i miejscowych ludów, oraz kompromitacji świątyni delfickiej w czasie wojen perskich został porzucony. W 356 r. przed Chr. sanktuarium Apollina najechali i splądrowali mieszkańcy Focydy. Wybuchła tzw. trzecia wojna święta, do której włączył się król Macedonii Filip II, formalnie występujący wo obronie przybytku Apollina. Ale Filip i jego wychowany na Iliadzie (a raczej indoktrynowany przez dzieła Homera) syn Aleksander był już całkowicie owładnięty doktryną podboju wschodu. Z poparciem greckich finansistów Aleksander mógł podbić całą Persję. Wyrocznia delficka straciła impet po splądrowaniu jej w czasie świętej wojny, bo Filipowi zapowiadała zwycięstwo z pomocą srebrnych włóczni (i rzeczywiście, władca ten ochoczo korzystał z zewnętrznego zasilania finansowego), a Aleksandra nazwała niezwyciężonym. Ostatecznym kresem delfickiej doktryny politycznej było złupienie Delf przez celtycką armię w 279 r. przed Chr. w tym samym czasie cały wschód był już opanowany przez państwa, których królowie wzorem Aleksandra stylizowali się na bohaterów Homera.

Literatura

Herodot z Halikarnasu, Dzieje, tłum. S. Hammer, Warszawa, 2015.

Homer, Iliada, tłum. K. Jeżewska, Wrocław, 1986.

M. Scott, Delphi and Olympia, Cambridge, 2014.

The Cambridge Ancient History, vol.4, Persia, Greece and the Western Mediterranean, c.525 to 479 BC, red. John Boardman, N. G. L. Hammond, D. M. Lewis, M. Ostwald, Cambridge, 1988

A. Ziółkowski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa, 2014.

Ruiny sanktuarium w Delfach

Pytia odpowiadająca na pytania pielgrzymów

Grecka kolonizacja

Poeta Homer

Aleksander Macedoński pod Issos - praktyczna realizacja doktryny homeryckiej

 



tagi: doktryna  historia świata  delfy  homer  podbój 

Stalagmit
15 września 2017 20:06
30     3283    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
MarekBielany @Stalagmit
16 września 2017 00:07

Obrazek "Pytia odpowiadająca na pytania pielgrzymów"

:)

Pytającemu inne drożdże na winorośli się zalęgły.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Stalagmit
16 września 2017 09:52

Jesteś niesamowity. Super tekst

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski 16 września 2017 09:52
16 września 2017 11:12

Bardzo dziękuję. Cieszę się, że tekst się podoba.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 16 września 2017 00:07
16 września 2017 11:14

Spokojnie... usłużni kapłani zaraz mu coś poradzą :)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit
16 września 2017 11:17

No to teraz czas na doktrynę/doktryny rzymskie. Tak republikańskie , jak cesarskie;-)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Stalagmit
16 września 2017 12:05

Świetne dziękuje!

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
16 września 2017 13:13

Dobre ujęcie sprawy. Dodałbym do tego kwestię tego typu, że wraz z podbiciem Persji i Babilonu przez Aleksandra Macedońskiego doktryna grecka zmieniła się w doktrynę absolutnego panowania nad światem.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @jolanta-gancarz 16 września 2017 11:17
16 września 2017 13:18

Trzeba opowieść zacząć od państwa trojańskiego i dociągnąć ją aż do obecnych czasów.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 16 września 2017 11:17
16 września 2017 14:33

Dziękuję, już niebawem i tym się zajmę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov 16 września 2017 12:05
16 września 2017 14:34

Bardzo prosze, dobra inspiracja się przydaje jak widać.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 16 września 2017 13:13
16 września 2017 14:36

Dziękuję za zainteresowanie tekstem. Aleksander chciał realizować obydwie doktryny jednocześnie, na co wskazują plany jakie snuł w Babilonie przed śmiercią (podbój Arabii, Kartaginy, Italii i wyprawa na zachód), ale komuś się to nie spodobało i król zakończył życie w młodym wieku.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 16 września 2017 13:18
16 września 2017 14:36

Staram się w tych przyczynkach przybliżyć przynajmniej pierwszy odcinek tej opowieści...

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 16 września 2017 14:36
16 września 2017 15:40

Podstawowe zastrzeżenie jest takie, że zawsze i wszędzie opowiadamy tylko i wyłącznie dzieje walki o zbawienie dusz, czy to w sposób szerszy, czy to w sposób węższy. Nic innego nie jest fizycznie możliwe.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
16 września 2017 16:45

Naprawde dobry tekst. Z tego widać, że nic nowego pod słońcem. Delfy to był po prostu silny ośrodek finansowy z centrum medialno-propagandowym.

 

"...to znaczy spalani na stosie pogrzebowym wraz ludzkimi ofiarami."

Tzn. że na tym samym stosie pogrzebowym palili innych ludzi jako ofiarę?!

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 16 września 2017 14:36
16 września 2017 16:48

Delfy też nieprzypadkowo zostały złupione. Tylko kto miał aż takie wpływy, czyżby fenicjanie?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 16 września 2017 16:45
16 września 2017 18:16

Tak, spalani na stosie pogrzebowym, dokładnie tak, jak jest w opisie pogrzebu Patroklosa:

Wreszcie spiżem uśmiercił dwunastu synów szlachetnych 
Trojan rycerskich

Stos poległego Patrokla atoli nie chciał się palić.

(Iliada, XXIII)

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 16 września 2017 11:14
16 września 2017 23:17

Dziękuję.

:)))

Dziekuję za (?) Atlas Stalagmita.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit
17 września 2017 00:09

Wpis bombowy  !!!

No, ale ta Pytia ze slynnej wyroczni delfickiej... zwykle mloda kobieta, trzymana w izolacji, ktora pod wplywem srodkow odurzajacych i w oparach wydobywajacych sie ze szczeliny tektonicznej...

... no po prostu...  wy-mia-ta  !!!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 16 września 2017 16:48
17 września 2017 12:12

Ci, którym zależało na odwróceniu doktryny, zapewne.... Sprawa jest rozwojowa...

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @Paris 17 września 2017 00:09
17 września 2017 12:13

Dziękuję, jak już napisałem, cieszę się, że tekst się podoba 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
17 września 2017 12:20

Już pisałam na fb, ale jeszcze raz: kolejny świetny wpis. Jak widać doktryny bez kobiet (dziewic) i literatów (czasem magów) w zasadzie się nie liczyły 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit
17 września 2017 14:04

taka dygresja:

Europa - w mitologii greckiej córka fenickiego króla Agenora i Telefassy, siostra Kadmosa, niezwykle piękna. Zeus zakochał się w niej, przybrał postać byka i przeniósł ją na Kretę. Europa miała z Zeusem trzech synów: Minosa, Radamantysa i Sarpedona. Wyszła za mąż za króla Krety, który adoptował jej synów.

Nazwę Europy nadano tej części świata, której wówczas przewodziła cywilizacyjnie Kreta. I obowiązywała  ta nazwa do czasu zniszczenia tej cywilizacji (minojskiej)  przez wybuch wulkanu na Therze ( Santorini) w roku 1627 ante Christum natum (plus minus 3 lata).

Takie memento dla współczesnej Europy.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 17 września 2017 12:20
17 września 2017 20:31

Dziękuję. Jak widać, zawsze występują stałe elementy obsługi doktryny.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 17 września 2017 14:04
17 września 2017 20:32

Cenna uwags. Stosunki grecko-fenickie to w ogóle temat na odrębny tekst.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Stalagmit
18 września 2017 19:16

Dziękuję za dedykację we wstępie do notki. Bardzo miło z Pana strony :)

Zastanawiam się, czym się różniły dwie omawiane doktryny, oprócz ośrodków, które je sformułowały i wprowadziły w życie. Tu i tam chodziło o ekspansję. Pytia dyrygowała: walimy na zachód. Homer zarządził: bierzemy wschód. Jakie są różnice poza kierunkiem? Myślę, że środki. Narzędziem Delf były głównie finanse oraz informacja. Homerydzi postawili raczej na miecz. Czy można przyjąć, że na zachodzie miękkie narzędzia były wystarczające, ponieważ Grecy nie napotkali tam przez dłuższy czas większej zorganizowanej siły?  Natomiast drogę na wschód zamykała Persja, silne scentralizowane państwo, które "wymagało" potraktowania wojskiem. Tyle moich amatorskich refleksji. Proszę mnie poprawić, jeżeli błądzę.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maria-ciszewska 18 września 2017 19:16
18 września 2017 20:12

Dziękuję, już odpowiadam. Doktryna delficka wymagała zbrojnego wysiłku przy zajmowaniu terenów kolonialnych i rzeczywiście oferowała pieniądze i informacje, tak jak Pani napisała. Doktryna homerycka była bardziej mobina, bo zawierała się po prostu w książce. Mógł ją podnieść każdy, kto miał fundusze i chciał ją realizowac. A podbój Persji wymagał po prostu dużych nakładów i większej armii. 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Stalagmit 18 września 2017 20:12
18 września 2017 21:41

Dziękuję za to rozjaśniające podsumowanie.

zaloguj się by móc komentować


Ondrasz @Stalagmit
19 września 2017 11:26

Przepraszam za OT

Szczęść Boże, czy mogę prosić o kontakt na aaklimek@gmail.com? Ks. Andrzej Klimek z Liskowa

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować