-

Stalagmit

Gospodarka i polityka w starożytności cz 3. Na szlakach handlowych wczesnej epoki żelaza odc. 1

Po załamaniu cywilizacji w basenie Morza Śródziemnego około 1200 r. p. Chr. zniszczone zostały nie tylko miasta, państwa i ośrodki gospodarcze. Zniszczeniu uległa także siec kontaktów handlowych, szlaki łączące poszczególne kraje zostały zerwane. Odbudowa powiązań handlowych i gospodarki przyszła za sprawą Fenicjan. Miasta fenickie (Tyr, Sydon, Byblos, Arad, Sarepta) szczęśliwie uniknęły skutków kataklizmu z końca epoki brązu. Zamieszkiwała je ludność mieszana, spokrewniona z Kananejczykami epoki brązu i mówiąca ich językiem. Rychło przedsiębiorczy mieszkańcy tych miast uczynili je ośrodkami produkcji rzemieślniczej, handlu i finansów. Ich rzemiosło, zwłaszcza metalurgia, obróbka kości słoniowej i drewna, oraz szkutnictwo było na bardzo wysokim poziomie, przewyższającym stopień rozwoju tych umiejętności u innych ludów Śródziemnomorza. Ekspansja ekonomiczna Fenicjan rozpoczęła się już u schyłku XI w. p. Chr. Docierali oni na Cypr, Kretę i na Morze Egejskie, zakładając tam swoje faktorie i oferując miejscowej ludności atrakcyjne towary. Ich pierwszym odbiorcą była ówczesna arystokracja. Były to towary luksusowe: zdobione metalowe naczynia, biżuteria, lustra, tkaniny barwione purpurą, przedmioty z kości słoniowej, pachnidła. Fenickie wyroby stały się prestiżowym dobrem luksusowym; często składano je do grobów jako dary. W Lefkandii, Knossos i w Atenach w okresie 850-825 p. Chr. ilość importowanych wschodnich towarów osiągnęła szczyt. W Kommos na Krecie feniccy kupcy założyli faktorię i osadę ze świątynią.

W miejscowych świątyniach składano jako wota wytwory fenickiego rzemiosła. Ruchliwi kupcy z Tyru i Sydonu byli obecni na wszystkich greckich wybrzeżach. Odnawiali powiązania handlowe i zapoznawali miejscowe społeczności z zaawansowanymi wytworami techniki i sztuki, zapomnianymi w okresie Wieków Ciemnych. Grecy okazali się pojętnymi uczniami Fenicjan, zarówno w zakresie handlu jak i wytwórczości. Niewiele czasu upłynęło nim uruchomili własną produkcję towarów i zajęli się handlem. Fenicjanie docierali także do Italii i na Sycylię. Sprzedawali tam metalowe naczynia i biżuterię, produkty nabywane przez kształtujące się elity etruskie i latyńskie.

Feniccy kupcy zapuszczali się w swoich wyprawach daleko na zachód. Około 800 r. p. Chr. zaczęli zakładać osady wzdłuż wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego, począwszy od Gades (współczesnego Kadyksu). Były one lokowane u ujścia dużych rzek, w pobliżu poszukiwanych złóż metali (żelaza, miedzi, złota, srebra, cyny, ołowiu) i żyznych gruntów sprzyjających rolnictwu. Miały być samodzielnymi portami i emporiami handlowymi, samowystarczalnymi gospodarczo. W rejonie Kadyksu Fenicjanie eksploatowali kopalnie rud metali i prowadzili prace metalurgiczne na dużą skalę. Gotowy surowiec metalowy był wysyłany na Bliski Wschód w formie sztab. Fenickie amfory na oliwę i wino znajdowane są przez archeologów głęboko na terytorium Półwyspu Iberyjskiego. Kupcy z Tyru i Sydonu docierali do południowej Galii, gdzie oferowali tubylcom biżuterię, naczynia, oliwę z Półwyspu Iberyjskiego i wino. Fenickie amfory wraz z zawartą w nich oliwą rozchodziły się szeroko w całym basenie Morza Śródziemnego. Zainteresowanie Fenicjan objęło także Baleary i Afrykę Północną. Około 600 roku p. Chr. została założona w Zatoce Tunezyjskiej kolonia Tyru Kartagina (Kart-Hadaszt, czyli nowe miasto). W VI i V w. p. Chr. Kartagina zaczęła zakładać własne kolonie w Hiszpanii (Malaka, Ebusus, Gader). Wykopaliska archeologiczne na terenie tych kolonii pozwoliły odsłonić ufortyfikowane osady i ślady obróbki, miedzi i srebra. Na Sardynii i w północnej Afryce odsłonięto składy handlowe zawierające setki amfor. Część fenickich faktorii została opuszczona w VI w. p. Chr. Amfory fenicko-punickie produkowane w Lewancie, Kartaginie, na Sardynii i Sycylii znajdowane są na wszystkich niemal wybrzeżach zachodniej części Morza Śródziemnego. Rozchodziła się w nich oliwa, wino i marynaty rybne, które znajdowały nabywców, we wszystkich krajach, do których docierali Fenicjanie.

Kupcy feniccy eksportowali nie tylko towary, ale także wiedzę. Budowali sieć kontaktów gospodarczych i rozprzestrzeniali nową kulturę działalności gospodarczej. Wraz z ich towarami rozchodziły się szeroko: system pisma alfabetycznego, nawigacja według gwiazd, techniki metalurgiczne, miary i wagi oraz elementy stylu życia i zwyczajów (np. biesiady). Dzięki tej nowej sieci międzynarodowego handlu odrodziła się cywilizacja miejska a gospodarka rynkowa regionu śródziemnomorskiego nabrała przyspieszenia po okresie załamania.

W IX i VIII w. p. Chr. Grecy sami zaczęli czynnie uczestniczyć w śródziemnomorskiej wymianie handlowej. W Al Mina i Tell Sukas na wybrzeżu Lewantu powstały greckie faktorie handlowe. Znaleziono tam spore ilości greckiej ceramiki w stylu geometrycznym. Były to prawdopodobnie osady zwane w terminologii archeologicznej „ports of trade”, będące wyznaczonymi miejscami wymiany handlowej pomiędzy różnymi społecznościami. Nowa grecka elita potrzebowała towarów luksusowych, na czym korzystali kupcy gotowi sprowadzić ich jak najwięcej. Mieszkańcy Eubei, już wcześniej kontaktujący się z Fenicjanami zaczynają sami wypływać w morze z towarami. Drewno i smołę do budowy okrętów pozyskiwali na półwyspie Chalkidike. Pod koniec IX w. p. Chr. Grecy przejęli od Fenicjan i dostosowali do potrzeb własnego języka pismo alfabetyczne. Nauczyli się od nich także technik metalurgicznych i jubilerskich (filigranu, granulacji). Warunki rozwoju gospodarczego w całym basenie Morza Śródziemnego były sprzyjające. Wzrost populacji i odrodzenie państw na Wschodzie stwarzały nowe możliwości dla handlu powiększając pulę konsumentów. Zaczęła się dzika rywalizacja o zasoby, podkręcająca spiralę wojen, przewrotów politycznych, piractwa, ale także międzynarodowego handlu. Zaostrzyła się rywalizacja między grupami elity, pojawili się też ambitni ludzie spoza establishmentu pragnący zdobyć bogactwo.

Otwierały się dla nich różne drogi: kolonizacja zamorskich obszarów, rzemiosło i handel. Grecy rozpoczęli około 800 roku p. Chr. wielki ruch kolonizacyjny. Był on spowodowany poszukiwaniem nowych ziem uprawnych, surowców i miejsc nadających się do zamieszkania. Grecy pragnęli żyć jak arystokraci, a darmowa ziemia, surowce i tania siła robocza mogła im to zapewnić. To wszystko znaleźli w koloniach za morzem- w Italii, na Sycylii, w południowej Galii. Już pierwsza kolonia grecka- Kyme powstała blisko złóż metali (żelaza, miedzi) i od razu niemal stała się wielkim ośrodkiem hutniczym. Wiele kolonii zakładano by zapewnić sobie dostęp do poszukiwanych towarów. Greccy kupcy stali się tak samo aktywni jak Fenicjanie. Znajdowali rynki zbytu dla swoich produktów i nabywali towary od miejscowych społeczności. Otworzyli nowe szlaki handlowe: z Kyrene przez Saharę do środkowej Afryki, z kolonii nad Morzem Czarnym w głąb wschodniej Europy, z Massalii przez Galię do wybrzeży Kornwalii. Stali się znani jako handlarze niewolników, których skupowali od przywódców tubylczych społeczności w zamian za dobra luksusowe. Jednym z najważniejszych punktów greckiego handlu na zachodzie była Massalia, kolonia założona ok. 600 roku p. Chr. u ujścia Rodanu. Była wielkim miastem liczącym ok. 20 tys. mieszkańców, ośrodkiem mennictwa, szkutnictwa i produkcji metalurgicznej. Pośredniczyła w kontaktach między światem śródziemnomorskim a północną Europą przyczyniając się do przyspieszenia rozwoju tamtejszych ludów dzięki transferowi greckich towarów i pomysłów na życie. Mieszkańcy Massalii zakładali własne kolonie i faktorie na wybrzeżach Morza Śródziemnego. Massalia stanowiła końcówkę szlaku handlowego, którym sprowadzano cynę z Kornwalii. Skupywano także na tym obszarze złom brązowy do przetopienia. Grecy w zamian za surowce dostarczali miejscowym celtyckim elitom wina, oliwy, biżuterii, naczyń ceramicznych i metalowych. Ceramika grecka rozchodziła się na wybrzeżach obecnej Francji i Hiszpanii. Wielki brązowy krater znaleziony w grobie celtyckiej księżniczki w Vix został wykonany na zamówienie przez greckich rzemieślników. Importowane z Grecji wyroby rzemieślnicze docierały aż do dzisiejszych południowych Niemiec. Massalijskie amfory z winem znajdowane są nie tylko w południowej Francji, ale także w Szwajcarii i Niemczech, na obszarach zamieszkanych wtedy przez Celtów. Wraz z nimi rozprzestrzeniały się greckie zwyczaje związane z piciem wina, które okazały się bardzo atrakcyjne dla ówczesnych celtyckich elit. Kolonie na wybrzeżach Morza Czarnego stały się ośrodkami handlu zbożem, rybami, drewnem i niewolnikami. Greccy rzemieślnicy oferowali swoim klientom- scytyjskiej elicie- biżuterię wykonywaną na zamówienie, wino i tkaniny. Kolonia Naukratis w Delcie Nilu stała się ośrodkiem greckiego handlu w Egipcie. Grecy sprzedawali tu srebro, wino, oliwę i za len i tkaniny lniane, papirus, złoto i wyroby egipskiego rzemiosła. Stykali się tutaj ze starą cywilizacją egipską i mieli możliwość przyswojenia sobie jej dorobku.

Literatura

E. Lipiński, Itineraria Phoenicia, (w seriach:) Orientalia Lovaniensia Analecta 127, Studia Phoenicia 18, Leuven, 2004.

M. R. Bierling, S. Gitin, The Phoenicians in Spain an archaeological review of the eighth-sixth centuries B.C.E., Winona Lake, 2002.

S.C.Pérez, C. López-Ruiz, Tartessos and the Phoenicians in Iberia, Oxford, New York, 2016.

Mario Liverani; Soraia Tabatabai, The ancient Near East : history, society and economy, London, 2014.

Morley N., 2007, Trade in Classical Antiquity, Cambridge, New York.

Scheidel W., Morris I., Saller R. The Cambridge Economic History of the Graeco-Roman World, Cambridge 2007.

 

Wałek-Czernecki T., Historia gospodarcza świata starożytnego, 1948, Warszawa.

Ziółkowski A. Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa 2009.

Fenickie i greckie kolonie w basenie Morza Śródziemnego we wczenej epoce żelaza

Amfora fenicka

W Śródziemnomorskim porcie w epoce żlaza: załadunek towaru na nabrzeżu

Handlowy statek fenicki

Rekonstrukcja starożytnej Massalii



tagi: gospodarka  handel  historia świata  wczesna epoka żelaza  szlaki  fenicjanie archeologia 

Stalagmit
19 lipca 2017 13:05
17     1162    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
parasolnikov @Stalagmit
19 lipca 2017 14:14

Żeby Ci napisać jak lubię tę serię. Powiem tylko, że Pantery jeszcze nie czytałem a to już tak :)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
19 lipca 2017 17:30

i jeszcze te ilustracje i mapka :) świetny cykl 

nie mogę się tylko nadziwić jak ówczesny rozwój i transfer technologii mógł odbywać się bez wielkich programów, polityk spójności i dotacji ;)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Stalagmit
19 lipca 2017 17:45

Prawda? Kiedyś można by zrobić program telewizyjny o podobnej tematyce, ale kto miałby się tym zająć? Zastrzeżeński?

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @gabriel-maciejewski 19 lipca 2017 17:45
19 lipca 2017 18:11

nie, to już ustalone Zastrzeżeński jest od cenzury

ale to jest dobry pomysł, specjalnie kupiłabym jakąś telewizję, żeby oglądać odcinki Stalagmita :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Stalagmit
19 lipca 2017 18:53

No, ale takiej telewizji nie będzie, za to będzie Matyszkowicz i jego program "Chuligan literacki", bo to taki zabawny i niejednoznaczny, prawda, tytuł

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov 19 lipca 2017 14:14
19 lipca 2017 19:52

A dziękuję bardzo, następne części już niebawem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 19 lipca 2017 17:30
19 lipca 2017 19:55

Dzięki. No właśnie, dziś niektórzy chyba nie potrafią sobie wyobrazić jak coś może działać bez dotacji, polityk, nasiadówek i generatorów przemówień :)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski 19 lipca 2017 17:45
19 lipca 2017 19:58

Właśnie. To jest świetny pomysł, ale nikt w oficjalnej telewizji go nie zrealizuje. Kiedyś nawet, w latach 80tych nakręcili taki krótki dokument, nazywało się to "Królowie Mórz", był jeden odcinek z Fronczewskim jako narratorem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski 19 lipca 2017 18:53
19 lipca 2017 20:06

Chuligan literacki... to chyba ten co chce sprzedać książkę metodą na "kup pan cegłę (książkę)". To po prostu chyba facet wciskający książki, których nie da się czytać.

zaloguj się by móc komentować


ainolatak @Stalagmit 19 lipca 2017 20:06
19 lipca 2017 20:16

i jeszcze nagan przyłoży do głowy, jak po dobroci nie kupimy ;)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @Stalagmit
19 lipca 2017 20:20

Bardzo ciekawe, fajnie się czyta. Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit 19 lipca 2017 19:55
19 lipca 2017 20:43

Sądzę, że jednak nasiadówek, polityki, i dotacji nie brakowało. Tyle że to wszystko było robione z sensem, według fenickiej zasady "Twoja mać, Moja dać. Moja Twoja nie oszukać". Czyli inaczej "Teeera je wojna, kto handluje ten żyjee.."

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @chlor 19 lipca 2017 20:43
19 lipca 2017 21:03

nasiadówek i polityki pewno nie brakowało :) tu chodziło bardziej o dość specyficzne (delikatnie mówiąc) policies, które obecnie blokują i handel i transfer i normalną konkurencję

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Marcin-Maciej 19 lipca 2017 20:20
20 lipca 2017 08:13

Bardzo dziękuję i również pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 19 lipca 2017 21:03
20 lipca 2017 08:13

No właśnie o to mi chodziło. Dzięki

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 19 lipca 2017 20:43
20 lipca 2017 08:14

Zapewne działo się to w ten lub podobny sposób.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować