-

Stalagmit

Gospodarka i polityka w starożytności cz 7. Gospodarka Cesarstwa Rzymskiego cz. 1

W epoce wczesnego pryncypatu możemy obserwować zarówno rozwój rolnictwa, jak i szybką urbanizację, zjawiska wskazujące na żywiołowy wzrost. Produktywność rolnictwa stale wzrastała, zwiększał się areał ziemi uprawnej. Podstawą upraw w rejonie wybrzeży Morza Śródziemnego była oczywiście śródziemnomorska triada: pszenica, oliwki i winorośl. Badania szczątków roślinnych i pyłków ze stanowisk archeologicznych dostarczyły szerokiej gamy roślin uprawianych na terenie Cesarstwa, m. in.: fig, grochu, bobu, orzechów, ziół leczniczych. W I w. p Chr. zasięg uprawy oliwki i winorośli na terenie Cesarstwa Rzymskiego znacznie się zwiększył w porównaniu do poprzednich okresów. Rzymscy rolnicy zaszczepili uprawę winorośli w Galii, nad Renem i Mozelą, w Hiszpanii, a nawet w Brytanii. Powstały nowe wielkie regiony uprawy drzew oliwnych i produkcji oliwy: północna Afryka, Hiszpania i część Syrii. Powiększył się zakres uprawnianych gatunków roślin. Rzymianie wprowadzili w zachodniej i północnej części Imperium uprawę wielu nieznanych tam wcześniej gatunków: jabłoni, wiśni, czereśni, drzew cytrusowych, śliwy, roślin strączkowych. Struktura własności rolnej była bardzo zróżnicowana, obok małych gospodarstw nastawionych na utrzymanie uprawiającej je rodziny istniały villae nastawione na produkcję towarową na rynek oraz rozległe latyfundia należące do rodów senatorskich. Dobrym przykładem tego typu założenia jest villa odkryta w Sette Finestre niedaleko Cosa w Italii. Luksusową rezydencję otaczał tu duży zespół budynków gospodarczych, gdzie mieściły się prasy i tłocznie do wyciskania oliwy i wina, młyn, zbiorniki na moszcz winny, spichlerze, kwatery dla niewolników. Obok głównego zespołu budynków wybudowano wielką zagrodę dla zwierząt. Cały ten wielki majątek mógł należeć do senatorskiej rodziny Sestiuszów, którzy produkowali tu wino na eksport. Wielcy właściciele ziemscy często wynajmowali gospodarstwa dzierżawcom, bądź powierzali pieczę nad nimi nadzorcom. W Italii areał gruntów uprawnych zwiększał się nieustannie, powstawały gospodarstwa nastawione na produkcję oliwy i wina na rynek. Pracowali w nich niewolnicy oraz robotnicy sezonowi. Dzienna płaca takiego niewykwalifikowanego robotnika wynosiła jednego denara, czyli cztery sestercje.

Podbój nowych terytoriów przez Rzym stworzył warunki do reorganizacji struktury własności ziemskiej. W wyniku podboju powstały zarówno grupy wielkich latyfundystów, jak i drobnych posiadaczy ziemskich. Wprowadzenie opodatkowania w pieniądzu stymulowało rozwój bardziej zaawansowanej gospodarki. W rolnictwie doszło do znacznej specjalizacji i utowarowienia produkcji. Dokumenty papirusowe z oazy Fajum świadczą o istnieniu gospodarstw z kompleksową infrastrukturą, łączącą różne jednostki produkcyjne, przynajmniej na terenie Egiptu. Obszar ziem uprawnych w okresie rzymskim w basenie Morza Śródziemnego był prawdopodobnie najbardziej rozległy w dziejach.

W okresie wczesnego cesarstwa upowszechniły się w rolnictwie Imperium ważne wynalazki, które znalazły zastosowanie w rolnictwie. Z obszaru celtyckiego pochodzi pług z krojem asymetrycznym oraz kosa i półkosek. Umożliwił on znaczne podniesienie wydajności rzymskiego rolnictwa. Na obszarze celtyckiego plemienia Trewerów znad górnego Renu wynaleziono żniwiarkę do ścinania. Na terenie Egiptu upowszechniły się urządzenia mechaniczne służące do nawadniania: śruba Archimedesa i czerpakowe koło wodne. Znano także napędzane siłą płynącej wody i siłą zwierząt urządzenia do podnoszenia wody na wyższy poziom.

Nowe metody uprawy ziemi i hodowli zwierząt przenikały z Italii i prowincji wschodnich na mniej rozwinięte obszary. Powstawały tam gospodarstwa typu villae na wzór Italii. W Europie i Afryce zagospodarowano rozległe tereny uprzednio leżące odłogiem, powstała gęsta sieć miasteczek, wsi i dużych gospodarstw rolnych. Poza miastami istniały gęsto zaludnione obszary, zamieszkane przez prosperującą ludność. Dolina i Delta Nilu, oraz dzisiejsza północna Tunezja były największymi obszarami uprawy zbóż w Cesarstwie Rzymskim. Wielkie obszary Afryki Północnej zostały zajęte pod intensywną uprawę oliwek. Rozległe tereny północnej Afryki, będące dziś pustynią, były w omawianym okresie zagospodarowane rolniczo.

Kolejnym dynamicznie rozwijającym się działem gospodarki była wytwórczość pozarolnicza. Ogromne ilości rozmaitych zasobów znalazły się w granicach jednego państwa: złoża kopalin i kamieni szlachetnych, wychodnie kamienia budowlanego, lasy, saliny. Wynalazki techniki tego okresu wydatnie przyczyniły się do usprawnienia eksploatacji tych zasobów. Najważniejszym z nich było szerokie wykorzystanie różnych mechanizmów. Młyny napędzane kołem wodnym wynaleziono już w III w. przed Chr., ale ich rozpowszechnienie przypada na epokę wczesnego cesarstwa. Z terenu Cesarstwa Rzymskiego znanych jest ponad dwadzieścia dużych zespołów takich młynów poświadczonych archeologicznie. Najbardziej znany jest zespół z miejscowości Barbegal w Galii Narbońskiej, gdzie w miejscu spadku wody przy dużej różnicy terenu usytuowano zespół budowli mieszczących szesnaście kół wodnych napędzających żarna. Zespół ten mógł w ciągu doby wyprodukować 4,5 tony mąki, co wystarczyło do wyżywienia ponad 12 tys. ludzi. Tego typu kompleksy budowano w pobliżu miast takich jak Arelate w Galii, czy Cesarea Maritima w Judei, gdzie można było się spodziewać popytu na produkty żywnościowe. Używano także młynów obrotowych napędzanych siłą pociągową zwierząt: mułów lub wołów. W III w. wynaleziono w Azji Mniejszej mechaniczną piłę do przecinania płyt kamiennych, napędzaną siłą płynącej wody. Na wieku sarkofagu niejakiego Marka Aureliusa Ammianosa z Hierapolis widoczna jest płaskorzeźba przedstawiająca takie urządzenie. Działało ono na zasadzie przeniesienia ruchu koła wodnego na system pił za pomocą przekładni i korby.

W okresie Cesarstwa upowszechniły się nowe typy pras do wytwarzania oliwy i wina. Do używanej już wcześniej prasy lewarowej z obciążeniem doszła prasa śrubowa, w której dociskano materiał a pomocą wkręcania drewnianej śruby przymocowanej do belki prasy. Tego typu urządzenie znalazło zastosowanie także w folusznictwie, gdzie używano go do produkcji tkanin pilśniowych i sukna.

Inną dziedziną, gdzie z powodzeniem używano mechanizmów było górnictwo. W kopalniach w Brytanii (Dolaucothi) i na Półwyspie Iberyjskim odkryto urządzenia do osuszania chodników kopalnianych. Składały się one z zespołów kół czerpakowych wyprowadzających wodę na wyższy poziom. Do eksploatacji złóż złota i metali kolorowych na tych obszarach używano techniki znanej jako ruina montium. Polegała ona na gromadzeniu w sztucznych zbiornikach powyżej poziomu kopalni wody, którą w odpowiednim momencie spuszczano sztolniami w głąb kopalni, co powodowało wymycie rudy i oddzielenie jej od skały płonej. Technika ta wymagała budowy specjalnych akweduktów i silnie przekształcała środowisko. W Las Medulas w Hiszpanii za pomocą tej techniki usunięto 17 mln metrów sześciennych materiału skalnego. W I w. po Chr. kopalnie hiszpańskie dawały nawet 20 tys. funtów rzymskich złota rocznie. Istniały także napędzane kołami wodnymi mechanizmy do rozdrabniania rud metali, składające się z młotów i kowadeł z odpowiednimi zagłębieniami. Wydobycie i zużycie metali kolorowych w I wieku odzwierciedliło się w profilach lodowych z Grenlandii badanych przez paleoklimatologów. Badania te wykazały, że w omawianym okresie atmosfera została silnie zanieczyszczona tlenkami miedzi i ołowiu, pochodzącymi z obróbki metali. Ten poziom skażenia został przekroczony dopiero w XVIII wieku, podczas tzw. rewolucji przemysłowej.

Górnictwo było działalnością dochodową, więc państwo chętnie wynajmowało kopalnie prywatnym spółkom czerpiącym z niego zyski. Pracowali w kopalniach zarówno skazani przestępcy, jak i ludzie wolni. Rzymianie uważali zasoby naturalne za należny im prawnie zwycięski łup (pretium victoriae). Taki organizm gospodarczy, jakim było Imperium, mógł wchłonąć każdą ilość dostarczanych przez górnictwo metali. Prokuratorzy cesarscy zarządzający kopalniami hojnie udzielali przedsiębiorcom koncesji, nie tylko na wydobycie, ale także na takie usługi, jak produkcja ubioru i butów, oraz prowadzenie łaźni w wioskach górniczych. W I wieku liczba ludzi zaangażowanych w rzemiosło i pozarolnicze działy gospodarki była większa, niż kiedykolwiek przedtem. Zwiększył się podział pracy, co zaowocowało wzrostem ilości i jakości produkcji rzemieślniczej. Widać to zwłaszcza w niedoścignionym poziomie artystycznym i jakości wyrobów szklanych, ceramicznych i metalowych. Wprowadzono także produkcję quasi – masową w niektórych branżach, zwłaszcza przy wyrobie ceramicznych naczyń i dachówek. Świetnym przykładem jest tu produkowana w Italii i Galii terra sigillata- charakterystyczna ceramika czerwonawej barwy odciskana w formach. Na początku wytwarzano ją w Arretium w Italii, ale już połowie I w. po Chr. produkcja galijska (ośrodki La Grafesanque, Lezox) i nadreńska (Rheinzabern, Pfaffenhofen). Produkcja tej ceramiki była zorganizowana w wielkich warsztatach, gdzie masowo wytwarzano zestandaryzowane formy, mieszano ogromne ilości gliny i dokonywano jednorazowych wypałów tysięcy naczyń w dużych. Była ona naśladownictwem drogich naczyń metalowych. Naczynia stemplowano znakiem firmowym warsztatu producenta. Warsztaty lokowano w pobliżu wielkich rzek, by ułatwić masowy transport towaru. Wytwarzano ją w celu spieniężenia na rynku, z myślą o masowym odbiorcy. Pojawia się ona na większości stanowisk archeologicznych z terenu zachodnich prowincji Cesarstwa Rzymskiego. Proces wytwarzania tego typu naczyń obejmował kilka etapów. Najpierw kształtowano z gliny formy, w których odciskano stemplami ozdobne wzory. Następnie formy wypalano w piecach. Glinę do wyrobu naczyń szlamowano i mieszano z odpowiednimi barwnikami i domieszkami. Następnie umieszczano formę na kolę i kształtowano naczynie z gliny. Po uformowaniu naczynia pokrywano pokostem, suszono a następnie wypalano w ogromnych piecach wielkimi partiami, liczącymi nawet 30 tys. naczyń. Pojedyncza forma mogła być używana wiele tysięcy razy, a każdy etap procesu produkcyjnego był wykonywany przez inny zespół pracowników. Dzięki temu podziałowi pracy możliwa była znaczna oszczędność czasu i wysiłku oraz zwiększenie wydajności produkcji. Terra sigillata jest przykładem sukcesu rzymskich przedsiębiorców i ekspansji rynkowej gospodarki w pierwszym stuleciu po Chrystusie.Masowa produkcja dotyczyła nie tylko ceramiki kuchennej i stołowej. Także cegły i dachówki wytwarzano w standardowych formach w wielkich warsztatach, gdzie obowiązywał podział pracy. W II w. w Azji Mniejszej kwitła produkcja marmurowych bębnów kolumn i sarkofagów, które wytwarzano według jednolitego wzoru. Elementy architektoniczne wykonywano w formie prefabrykatów o zestandaryzowanych wymiarach. Sarkofagi marmurowe także wykonywano i zdobiono płaskorzeźbami wedle jednolitego wzoru. W pracowniach złotniczych srebrne naczynia przechodziły kolejno z rąk do rąk rzemieślników zajmujących się kolejnymi etapami produkcji. W kilku przypadkach mamy do czynienia ze świadectwami daleko posuniętego podziału pracy. Na podstawie pozostałości dwóch dużych piekarni z Ostii stwierdzono, że produkcja była tam podzielona na ściśle określone etapy, z których każdy był wykonywany w oddzielnym pomieszczeniu. Zboże mielono na mąkę w obrotowych młynach poruszanych przez osły. Następnie mąkę przesiewano i zanoszono do oddzielnego pomieszczenia, gdzie wyrabiano ciasto w specjalnych maszynach. Po uformowaniu z niego bochenków chleba odbywał się proces pieczenia w kilku zabudowanych z cegły piecach. Za każdą część procesu produkcji była odpowiedzialna inna grupa robotników. W Chemtou w Numidii istniała w III w. prawdziwa fabryka przedmiotów z żółto-różowego marmuru: naczyń, figurek, płyt. Każdy etap produkcji odbywał się w oddzielnych pomieszczeniach jednego budynku. Istniały stanowiska przecinania marmuru za pomocą pił, rzeźbienia, wygładzania i polerowania.
Rysunek 202. Ogólny plan portu w Ostii, głównego portu Rzymu w I-IV w. po W okresie wczesnego cesarstwa wprowadzono także nowe techniki szklarskie: wytwarzanie naczyń szklanych z kilku warstw i łączenie szkła z kilku kolorów. Rzymscy szklarze potrafili wytwarzać także szyby okienne używane zwłaszcza w łaźniach.

W czasie podboju Galii przez Juliusza Cezara oraz po aneksji alpejskiego królestwa Noricum przez Augusta Rzymianie zapoznali się z zaawansowanymi celtyckimi technikami obróbki metali. Na terenie Galii, Nadrenii w Alpach i na obszarze dzisiejszej Austrii istniały prężne ośrodki rozwiniętej metalurgii żelaza. Celtowie opanowali i doskonalili różnorodne techniki kowalskie i metalurgiczne, wśród nich nawęglanie i skuwanie warstw żelaza o zróżnicowanej twardości. Potrafili wytwarzać z żelaza różnorodne narzędzia i broń. Wynaleźli m. in. kosę, półkosek, pług z asymetrycznym krojem oraz hełm z jednego kawałka żelaza. W Galii celtyckiej istniały liczne zagłębia metalurgii żelaza związane z lokalnymi złożami tego surowca. Tamtejsi kowale budowali pierwsze piece dymarskie o kopulastym kształcie na długo przed podbojem rzymskim. Na bazie tych lokalnych tradycji oraz technologii cywilizacji śródziemnomorskiej rzymscy rzemieślnicy rozwinęli produkcję żelaza w Galii i Noricum (dzisiejsza Austria). W 2 połowie I w. po Chr. powstały w prowincji Galii Narbońskiej wielkie kompleksy produkcyjne, wytwarzające żelazo na skalę iście przemysłową. Archeolodzy odkryli w zagłębiu Montagnes Noire w Prowansji, w miejscowościach Martys la Domaine des Forges i Clermois imponujące pozostałości działalności rzymskich metalurgów. Na każdym stanowisku istniały baterie kilku pieców dymrskich posadowionych na uprzednio przygotowanych kamiennych postumentach. Piece były zbudowane z kamienia, cegły i gliny. Prawdopodobnie były zadaszone. W skład kompleksów produkcyjnych wchodziły składy na węgiel drzewny i jamy do jego wypalania, oraz warsztaty kowalski. Odkryto tu się ceramikę z łacińskimi inskrypcjami, świadczącą, o tym, że cały zakład mogli prowadzić przedsiębiorcy przybyli z Italii. O skali produkcji świadczą hałdy żużla, ponad 60-70 tys. ton. Rzymscy rzemieślnicy skopiowali formę miejscowych kopułowych pieców dymarskich i zwielokrotnili skalę produkcji. Wraz z aneksją Noricum w 16 r. p. Chr. w skład państwa rzymskiego weszły bogate w sól i rudę żelaza obszary tego dawnego celtyckiego królestwa. Terytorium występowania złóż stało się osobistą własnością cesarza, zarządzaną przez urzędnika cesarskiego tytułem procurator ferrariae Noricae, rezydującego w miejscowości Virunum. Niedługo potem administracja kopalń oraz kierowanie wytwarzaniem żelaza przeszły w ręce prywatnych przedsiębiorców, którym państwo dzierżawiło poszczególne złoża. Pomiędzy 201 a 209 rokiem administracja zagłębi znów przeszła od dzierżawców w ręce prokuratorów cesarskich, najpierw wyzwoleńców, a potem ekwitów.

Do takiego rozwiązania skłoniło państwo rzymskie najprawdopodobniej zwiększone zapotrzebowanie na surowiec w dobie powtarzających się najazdów na granice Imperium. Na obszarze Noricum eksploatowano bogate złoża sylurskich syderytów i limonitów manganowych, zawierających tytan, wapń i magnez, o niskiej zawartości fosforu. Tutejsze rudy mają unikalny skład chemiczny, nadający wytwarzanemu z niej żelazu szczególne właściwości. To właśnie z nich wytwarzano słynną stal norycka (ferrum Norici), cieszącą się zasłużoną sławą w całym rzymskim świecie z powodu swej twardości i sprężystości. Istniały tu wielkie kopalnie rudy żelaza z wykutymi w skale chodnikami i sztolniami. Innym obszarem, gdzie działał prężny rzymski przemysł metalurgiczny była Brytania. Po 43 roku po Chr. powstało tu kilka zagłębi produkcji żelaza eksploatujących miejscowe złoża rud darniowych występujące w kredowych piaskach i glinach oraz syderyty. Istotna była także obecność gęstych lasów zapewniająca obfitość opału i rozwinięta sieć rzeczna. W zagłębiu Wealdu w płd.- wsch. Brytanii roczna produkcja pomiędzy 43 rokiem a początkami III w. wynosiła 550 ton żelaza. Archeolodzy odnaleźli na tym terenie ponad 60 miejsc, gdzie odbywała się produkcja żelaza oraz setki tysięcy ton starożytnego żużla. Całe zagłębie było własnością cesarza, administrowaną przez flotę stacjonującą w Brytanii (classis Britannica). Złoża wydzierżawiano często przedsiębiorcom, którzy zarabiali na wydobyciu i obróbce rudy.
Wytop żelaza z rudy był w pradziejach i w starożytności bardzo pracochłonnym i skomplikowanym procesem. Rudę żelaza pozyskiwano w różny sposób. Bryły rudy darniowej zbierano z miejsc ich występowania, czasem też kopano w ziemi płytkie jamy. Niekiedy wykopywano podłużne płytkie rowy w celu uzyskania większej ilości surowca. Na terenie Noricum oraz Pannonii, Dalmacji i Galii powstawały w czasach Imperium Rzymskiego duże kopalnie podziemne, z oszalowanymi sztolniami i podstemplowanymi chodnikami. Ten ostatni sposób eksploatacji stosowano tylko wtedy, gdy produkcja była skierowana na większy rynek i opłacalne było włożenie większego nakładu pracy w pozyskanie rudy. Górnicy używali kilofów, dłut i pobijaków. Urobek wydobywano prawdopodobnie za pomocą koszy, plecaków lub wyciągarek. Po wydobyciu rudę sortowano, odrzucając małowartościowe fragmenty. Robiono to najczęściej już na miejscu wydobywania. Następnie rudę rozdrabniano (czasem za pomocą żaren rotacyjnych) i płukano w wodzie. Po wypłukaniu następował proces podgrzewania w temperaturze 400-800 stopni Celsjusza przy wolnym dostępie powietrza.

Literatura

The Cambridge Economic History of the Greco-Roman World, (eds.) Scheidel W., Morris I., Saller R. P., 2012, Cambridge.

Trade, Traders and the Ancient City, (eds.) Parkins H., Smith Ch., 1998, London, New York.

The Oxford Handbook of Engineering and Technology in the Classical World, (eds.) Oleson J. P., 2008, Oxford, New York.

Quantifying the Roman Economy, (eds.) Bowman A., Wilson A., 2009, Oxford.

Greene K., 1986, The Archaeology of the Roman Economy, Berkeley, Los Angeles.

Kay P., Rome's Economic Revolution, 2014, Oxford.

Pallotino M., Etruskowie, Warszawa, 1968.

Ziółkowski A., Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa, 2009.

Ziółkowski A., Historia Rzymu, Poznań, 2005.

Zabudowania villi w Settefinestre

Maszyna żniwna z terytorium plemienia Trewerów

Rekonstrukcja zespołu młynów w Barbegal

Masowo produkowana ceramika terra sigillata

Amfory do przewożenia oliwy z Hiszpanii na przestrzeni wieków

rozdawnictwo zboża, mozaika z Ostii

Relief przedstawiający port w Ostii

Monte Testaccio w Rzymie: śmietnik starożytny, wzniesienie utwrzone z robitych amfor



tagi: archeologia  gospodarka  historia świata  cesarstwo rzymskie 

Stalagmit
22 września 2017 19:14
17     3127    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Stalagmit
22 września 2017 21:05

taka sobie dygresja:

ja najbardziej zapamiętałem taki obraz z rzymskich podbojów Galii i terenów nadreńskich, naszkicowany przez Dando-Collins Stephena, że wojowie z plemion germańskich, którzy co najmniej o głowę przewyższali legionistów , długo nie  mogli pojąc, z jakiego powodu  przegrywają starcia z tymi  konusami o średniej wzrostu ca 160 cm.
A właśnie tacy byli żołnierze legionów rekrutowani z drobnokocistej budowy ludności Italii, Hiszpanii, Dalmacji czy Syrii.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
23 września 2017 01:48

To jest opis czegoś, co żyje ! Żyło ?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 22 września 2017 21:05
23 września 2017 17:16

To prawda. Już Cezar w czasie wojny galijskiej zauważył, że jego żołnierze są niżsi i bardziej krępi od Celtów i Germanów. Używał nawet określenia brevitas nostra (dosł. nasza krótkość). Rzymianie mieli za sobą kapitał, potencjał ekonomiczny, dzięki któremu mogli być lepiej uzbrojeni i zorganizowani. Dysponowali pokaźnym zapleczem technicznym. Ich uzbrojenie było połączeniem elementów celtyckich(kolczuga, hełm, tarcza), iberyjskich (miecz), greckich i italskich (niektóre rodzaje hełmów, oszczepy). 

Legionista z czasów Cezara

Starcie Celtów i Rzymian ppd Alezją (52 r. przed Chr.)

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 23 września 2017 01:48
23 września 2017 17:17

Słuszna uwaga. Imperium Rzymskie w I-III w. po Chr. było zadziwiająco współczesne. Ze wszystkimi konsekwencjami.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 23 września 2017 17:16
23 września 2017 17:46

nieustanne szkolenia i wyćwiczone sposoby walki w szyku dawały legionom przewagę.

Mozna uznać, że legiony rzymskie do III wieku nowej ery to była armia zawodowców w porównaniu  z pospolitym ruszeniem (plemiemnnym).

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Stalagmit
23 września 2017 17:52

To ja wrzuce obrazek, przedstawia rekonstrukcje piły do kamienia wspomnianej w tekście, niezwykle to ciekawe, bo jak już gdzieś wspomniałem mnie uczyli, że w starożytności nie robiono maszyn bo wszystko robili niewolnicy, a technika służyła tylko do zabawy:

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit
23 września 2017 18:52

ało kto wie, że główny organ prasowy  starożytnego Rzymu (od czaów Juliusza Cezara) nazywał się „Acta Diurna” (Zdarzenia codzienne) i zamieszczał sprawozdania z posiedzeń Senatu, wiadomości z polityki i życia towarzyskiego oraz liczne plotki  i anegdoty, dotyczące głównie przedstawicieli rzymskiej arystokracji.

Wśród wyższych sfer byłow dobrym tonie zostać zauwazonym i pojawic sie na łamach prasowych. Nawet cesarzowej Liwii, czy  Agryppinie, ogromnie zalezało na tym, żeby  w „Acta diurna” pojawiały się  sprawozdania z przyjęć przez nie wydanych. Bogaci patrycjusze zamieszczali notatki o różnych zdarzeniach rodzinnych, ślubach, rozwodach, urodzinach, przyjęciach i t. d. Notatki te były płatne, tak jak dziś – powiedzmy – drobne ogłoszenia.

Oprócz „Acta diurna” ukazywał się oficjalny monitor p. t. „Acta publica” oraz gazeta religijna „Annales”, redagowana przez kapłanów.

Kurierzy rozwozili egzemplarze gazety zapisane na woskowych tabliczkach do stolic poszczególnych prowincji oraz siedzib legionó, gdzie skrybowie przepisywali ich treśc, która z kolei była eksponowana w głownych miejscach (na agorze, przy bramach wjazdowych, przy budynku władz, etc.).

Gazety rzymskie sprzedawane były również na ulicy przez kolporterów, którzy wykrzykiwali ich tytuły.

 Dziennikarz rzymski był relatywnie materialnie znacznie lepiej sytuowany od swoich dzisiejszych kolegów po piórze.  Gajusz Sallustiusz Krespus, ktory zaczynał swoją kariere polityczną jako redaktor naczelny tygodnika o tytule „Komentarz ostatnich wiadomości”. wychodzącego co środę w nakładzie 10.500 egzemplarzy. Aby sporządzić tak duży  nakład, potrzeba było 300 niewolników, których wyznaczył  senator Lucjusz Licyniusz Lukullus.

etc., etc.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov 23 września 2017 17:52
23 września 2017 21:59

To maszyna do cięcia bloków marmuru z Hierapolis, o której pisałem jakiś czas temu. Dziękuję!

Korzystanie z pracy niewolnikó wcale nie wyklucza użycia maszyn. Przykład: plantacje trzciny cukrowej na Jamajce w XVIII w. Używano tam specjalnych młynów do pozyskiwania cukru.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 23 września 2017 18:52
23 września 2017 22:00

To bardzo cenne uzupełnienie. Dziękuję. Kolejny dowód jak tamte czasy są bliskie współczesnym.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Stalagmit 23 września 2017 21:59
23 września 2017 22:12

Myślałem, że to ta:
"W III w. wynaleziono w Azji Mniejszej mechaniczną piłę do przecinania płyt kamiennych, napędzaną siłą płynącej wody. Na wieku sarkofagu niejakiego Marka Aureliusa Ammianosa"

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov 23 września 2017 22:12
23 września 2017 22:47

Tak, tak, to właśnie ta. Marek Aurelius Ammianos pochodził właśnie z Hierapolis.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 23 września 2017 17:17
24 września 2017 01:27

Oj tak. !!!

Czekam na Atlas Stalagmita w Klinice Języka.

Ale nie w odcinkach. Uśmieszek czyli :) .

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @parasolnikov 23 września 2017 17:52
24 września 2017 01:30

Dobrze Ciebie uczono.

Mnie też. :)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @Stalagmit
24 września 2017 22:12

 Panie Stalagmicie to jest fascynujące. Przeczytam wszystkie odcinki. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit
24 września 2017 23:49

Chyba zgubił ich oblakańczy trend do ciągłego obniżania kosztów pracy. Tego nie da się ciągnąć za długo.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Marcin-Maciej 24 września 2017 22:12
25 września 2017 19:31

Dziękuję bardzo, zapraszam do czytania.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 24 września 2017 23:49
25 września 2017 19:33

To była jedna z przyczyn, inne to m. in.: manipulacje monetarne, nadmierne wydatki "obronne" (jakby to dzisiaj określono), pewne zmiany klimatyczne u schyłku starożytności i inne...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować