-

Stalagmit

Gospodarka i polityka w starożytności cz 8. Upadek ekonomiki antycznej

 

W ciągu III i IV wieku po Chr. w gospodarce Cesarstwa Rzymskiego nasiliły się zjawiska, które doprowadziły do jej kryzysu i zmiany modelu ekonomicznego u schyłku starożytności. Już w I w. po Chr. na skutek drastycznie zmniejszonej podaży niewolników i wzrostu ich ceny pojawiły się nowe praktyki w produkcji rolnej wielkich posiadłości i villae. Zamiast zatrudniać skoszarowanych niewolników, których żywienie i utrzymywanie pociągało za sobą duże koszty zaczęto powierzać uprawę gospodarstw kolonom, czyli wolnym chłopom, którym oddawano ziemię w dzierżawę w zamian za określoną część plonów, które musieli oddawać właścicielowi posiadłości. Praktykowano także osadzanie na  ziemi niewolników, którzy mieli uprawiać jakąś część gospodarstwa w zamian za możliwość założenia rodziny, wybudowania domostwa i korzystania z części plonów. Nazywano ich servi casati. Z biegiem czasu zależność kolonów od właścicieli ziemskich rosła, a różnica pomiędzy nimi i niewolnikami coraz bardziej się zacierała. Latyfundyści dopuszczali się wobec kolonów licznych nadużyć pociągających prośby o interwencję ze strony cesarza. Kolonowie byli pociągani do robot w posiadłości pana. Nie mogli opuszczać posiadłości, żenić się ani sprzedawać własnego kawałka ziemi bez pozwolenia pana. W epoce wojen w III w. i później coraz większa ilość mieszkańców wsi stawała się kolonami, małe niezależne gospodarstwa zanikały. W IV wieku ustawami cesarskimi Dioklecjana i Konstantyna przywiązano kolonów do ziemi, której odtąd nie mogli opuszczać bez zezwolenia pana. Właściciel majątku stał się dla nich jedynym pośrednikiem pomiędzy nimi a władzą cesarską. Zapewniał im obronę, był sędzią i poborca podatków oraz dostarczycielem pomocy w razie niepomyślnych wypadków losowych. W ten sposób kolonat przekształcił się w pańszczyznę, formę zależności chłopów od pana powszechną w średniowieczu.

 

Majątki ziemskie również zaczęły się zmieniać. W późnym antyku widoczna jest tendencja do autonomizacji posiadłości. Właściciele starali się skupiać cała potrzebną produkcję w obrębie willi, tak aby zredukować do minimum kontakty z rzemieślnikami i  kupcami z miasta. W obrębie zabudowań majątku zaczęły powstawać kuźnie, tkalnie, warsztaty garncarskie i piekarnie. Aby bronić się przed najazdami barbarzyńców posiadłości zaczęto otaczać fortyfikacjami. Właściciele zatrudniali całe prywatne oddziały zbrojne (bucellari) do ich ochrony. W ten sposób powstała ufortyfikowana posiadłość wiejska, czyli curtis, poprzedniczka średniowiecznego zamku. Nawet klasztory mnichów stawały się smaodzielnymi, otoczonymi murami jednostkami gospodarczymi.

 

Miasta ulegały zniszczeniom w czasie najazdów wrogów zewnętrznych i wojen domowych. Ludność wymierała na skutek zarazy i ubożała, skutkiem czego zmniejszał się popyt na wyroby rzemiosła. Wytwórczość powoli upadała, wzmacniało się dążenie do autarkii ekonomicznej. Władze Imperium nakładały podatki w coraz większej ilości, by sprostać potrzebom obronnym państwa. Regulacje dotyczące dziedziczenia zawodów i organizacji produkcji krępowały działalność ekonomiczną. Państwo przejęło kontrolę nad licznymi gałęziami produkcji i zaczęło organizować wymianę. Właściciele ziemscy zwrócili się ku działalności ekonomicznej mogącej zapewnić pewne, regularne profity, rezygnując jednocześnie z inwestycji obarczonych większym ryzykiem.

 

Okres kryzysu państwa rzymskiego w III w. po Chr. zapoczątkował proces przemian cywilizacyjnych, który doprowadził w ostatecznym rozrachunku do upadku miasta i cywilizacji antycznej. Inwazje, które nastąpiły w tym okresie dotknęły w szczególny sposób obszary zurbanizowane. Miasta nadreńskie i galijskie stały się celem ataków Franków, Alamanów i innych grup barbarzyńskich. W prowincjach naddunajskich miasta były pustoszone przez ataki Gotów, Karpów, Wandalów i Sarmatów. W Syrii i północnej Mezopotamii przewlekłe działania wojenne toczone przez Rzymian i Persów toczyły się w obrębie miast i terenów silnie zurbanizowanych. Zaraza, która dotknęła Cesarstwo w latach 165-185 po. Chr. zabrała wiele istnień ludzkich i zahamowała na jakiś czas rozwój niektórych obszarów Imperium. W wielu zaprzestano wszelkiej działalności budowlanej na większą skalę. Podstawy gospodarcze istnienia wielu miast zostały podcięte. Wiele majątków ziemskich i wsi zostało zniszczonych, tak samo jak wiele ośrodków rzemieślniczych i handlowych. W północno wschodniej Galii zauważalny jest spadek liczby ludności. Na terenach na wschód od Antiochii (szczególnie na tutejszym masywie wapiennym) stwierdza się w latach 250-320 zahamowanie rozwoju i aktywności ekonomicznej. W Pannonii, Galii i Syrii ludzie masowo opuszczali swoje gospodarstwa uciekając przed wojną i grabieżą. Konieczność opłacenia i wyekwipowania olbrzymiej armii skłoniła władze rzymskie do zwiększania ilości emisji monet i sukcesywnego zmniejszania zawartości srebra w pieniądzu. Skutkiem tej praktyki była potężna inflacja, która pogrążyła gospodarkę rzymską w kryzysie. W Galii, która najbardziej ucierpiała w wyniku kryzysu i najazdów, po ataku Alamanów i Franków po 276 r. miasta antyczne upadają całkowicie lub przekształcają swoją strukturę nie do poznania. Część osiedli albo zostaje opuszczona, albo przestaje być miastami. W innych obszar zamieszkany zmniejsza się do małej powierzchni otoczonej fortyfikacjami. Lutecja na przykład, z dużego miasta położonego na obydwu brzegach Sekwany przekształca się w małą obronną osadę usytuowaną na wyspie rzecznej. Powstaje zbrojny ruch bagaudów, czyli właścicieli ziemskich i ich klientów, skierowany przeciw ludności miejskiej. Z taką samą sytuacją mamy do czynienia nad Dunajem. Ludność miejska ulega pauperyzacji i ruralizacji. Działalność rzemieślnicza z miast przenosi się do willi położonych na zapleczu wiejskim. Ustaje działalność budowlana i kulturalna w miastach, obywatele i władze przestają wydawać dekrety i inskrypcje. Wiele miast, w tym Rzym buduje fortyfikacje, by obronić się przed najazdami. Do wznoszenia murów wykorzystywano kamień ze starszych budowli, nagrobki, posągi i inne tego typu elementy. W 274 roku po Chr., za panowania Aureliana Rzym zyskuje mury obronne, by bronić się przed atakiem Alamanów i Jutungów. Sposób życia mieszkańców antycznego miasta zmienia się diametralnie. Miasto przestaje być ośrodkiem bogatym w atrakcje kulturalne, towary, usługi i rozrywki. Wiele klasycznych instytucji przestaje funkcjonować. Oczywiście nie wszystkie obszary świata śródziemnomorskiego zostały dotknięte kryzysem. Dla Afryki północnej, Egiptu i Syro-Palestyny późna starożytność począwszy od III w. po Chr. jest okresem żywiołowego rozwoju gospodarczego.

IV wiek po Chr. był dla Imperium okresem stabilizacji po ciężkim załamaniu. Reformy Dioklecjana i Konstantyna uspokoiły sytuację i dały miastom czas na odbudowę. Jednocześnie cesarze w coraz większym stopniu ingerowali wewnętrzne sprawy miast i ograniczali ich samorząd. Coraz większe znaczenie gospodarcze zyskiwały posiadłości ziemskie: cesarskie, kościelne i prywatne. To w nich koncentrowała się działalność ekonomiczna i bogactwo. Posiadłości stawały się coraz bardziej niezależne ekonomicznie. Ich właściciele dążyli do skupienia całej potrzebnej produkcji rzemieślniczej u siebie, tak by być jak najmniej zależnymi od rynku i miast. Z powodu rosnącego zagrożenia najazdami i bandytyzmem możni otaczają swoje posiadłości murem z basztami i wynajmują prywatne oddziały zbrojnych do ich obrony. Powstaje ufortyfikowana willa, twór zwany curtis, poprzednik średniowiecznego zamku. Inną samowystarczalną strukturą stały się klasztory, również otaczane murami. Mnisi wykonywali dla siebie wszystkie potrzebne rzeczy i sami uprawiali rolę, niepotrzebne im więc były towary i usługi miasta. Nacisk podatkowy na stan kuriałów, czyli elitę miejską, skłaniał jego członków do porzucania obowiązków w mieście, do ucieczki na wieś lub w struktury kościelne. Za niewypełnianie obowiązków w stosunku do miasta i władzy cesarskie czekały kuriałów ciężkie kary pieniężna, chłosta i więzienie. Służba własnemu miastu stała się bardzo niepopularna. Tradycja euergetyzmu powoli zanikała. Istotnym czynnikiem w miastach staje się kościół. Biskupi przejmują część funkcji dawnej elity, fundują okazałe kościoły i budowle publiczne, dbają o mieszkańców miast w czasie kryzysu, głodu i wojen, a także opiekują się ubogimi. Opisane procesy dotyczyły głównie zachodniej części Imperium. Wschód przeżywał okres rozkwitu, w wielu miastach powstawały okazałe budowle publiczne i prywatne: kolumnowe ulice, agory, luksusowe rezydencje. Część miast, np. Sardes, Antiochia, Nicea zwiększa swój obszar i liczbę mieszkańców. Rozwija się aktywność gospodarcza: przetwórstwo płodów rolnych, rzemiosło, dalekosiężny handel. Rozwijają się także miasta związane z rezydencjami cesarskimi, siedziby dworu i administracji centralnej: Trewir, Nikomedia, Aspalatus. W 334 r. po Chr. cesarz Konstantyn Wielki założył na miejscu dawnej kolonii megaryjskiej na Bosforem, Byzantionu nowe miasto, Konstantynopol. W Konstantynopolu powstało sporo budynków publicznnych, liczne świątynie pogańskie i chrześcijańskie. Przywieziono tu dzieła sztuki z całego świata śródziemnomorskiego. Powstała tu kolejna rezydencja cesarska i siedziba dworu. W ciągu krótkiego czasu liczba mieszkańców wzrosła do kilkuset tysięcy. W koncepcji swego założyciela Konstantynopol miał być drugim Rzymem, z własnym Senatem i konsulami, zaopatrywanym przez system anonny dostarczający zboże z Egiptu.

 

Wielka wędrówka ludów spowodowała kolejne zniszczenia miast w zachodniej części Imperium. Wandalowie i Alanowie, którzy w 406 r. po Chr. najechali Galię, pozostawili tę prowincję „podobną do dymiącego stosu pogrzebowego”. Także w Afryce Północnej i Hiszpanii widoczne są duże zniszczenia. Tradycja senatorskiego patronatu nad miastami i fundacji budowli publicznych zanika. Budowle publiczne są opuszczane i demontowane. Bazyliki, amfiteatry i inne założenia są wtórnie wykorzystywane jako domy, sklepy czy warsztaty. Place i ulice są zabudowywane prywatnymi domami. Wiele z budowli publicznych przekształca się w kościoły. Na wschodzie kolumnady wzdłuż ulic są zajmowane przez sklepy, powoli przekształcając się w bliskowschodnie bazary- suki. Pałace biskupie i bazyliki chrześcijańskie zaczynają pełnić funkcje centrów miast. Ostatecznym ciosem dla miasta antycznego stała się epidemia dżumy za czasów Justyniana w VI w. po Chr. Na wschodzie miasta istnieją aż do najazdu arabskiego w VII w. po Chr. Część z nich jest stale zasiedlona także we wczesnym średniowieczu i przekształca się w miasta arabskie (Damaszek, Jerozolima, Aleksandria). Mimo to pierwszorzędne znaczenia zyskują kolonie wojskowe założone przez kalifów (Al- Fustat, Al- Kufa i Al- Basra). Na zachodzie, w Europie miasta praktycznie przestają istnieć. Liczba ludności Rzymu spada do kilkunastu tysięcy mieszkańców, a większość jego obszaru zajmują pola i pastwiska. Na publicznych placach, takich jak Forum Transitorium mieszkańcy budują swoje domy. Do wznoszenia nowych konstrukcji masowo wykorzystuje się kamień ze starych budowli. Miasta na zachodzie powstają na nowo wraz z odrodzeniem gospodarczym w X w. Kształtują się wokół grodów, rezydencji rycerskich i królewskich, wokół jarmarków i w miejscach krzyżowania się szlaków handlowych.

 

Już od czasów Nerona cesarze uciekali się do zmniejszania zawartości kruszcu w monecie srebrnej, by pokryć swoje rosnące wydatki. Powodowało to spadek wartości pieniądza i inflację. W III w. inflacja osiągnęła gigantyczne rozmiary. Cesarze-uzurpatorzy nakazywali mennicom całej masy posrebrzanych miedziaków, które miały zastąpić dawną dobrą monetę srebrną. Denar srebrny, podstawowa moneta Imperium przez ponad 400 lat, został wyeliminowany. Wskutek tych działań ceny niektórych produktów i usług wzrosły w końcu III wieku dwustukrotnie w stosunku do cen z pierwszego stulecia. Skutkiem inflacji było zubożenie społeczeństwa Cesarstwa Rzymskiego i zahamowanie aktywności ekonomicznej. Zaufanie do pieniądza malało, w III w. zanikł niemal całkowicie rynek operacji finansowych. Praktyka pobierania podatków w naturze skłaniała do porzucenia monety jako środka wymiany. Powracano do handlu wymiennego i użycia kruszców.

 

Przedstawione wyżej tendencje najsilniej objawiły się w zachodniej części Imperium. Wschód przeżył w latach 300-600 po Chr. okres prosperity gospodarczej. W okresie wędrówki ludów i upadku Zachodniego Cesarstwa zostały przerwane szlaki handlowe, wiele miast i posiadłości uległo zniszczeniu. Osłabiona tkanka rzymskiej gospodarki na Zachodzie przestała istnieć. Zachód cofnął się cywilizacyjnie do poziomu pradziejowego. Dawne wyrafinowane technologie zostały zapomniane. W VI w. nie było już tam miast. Liczba ludności znacznie spadła. Jedynymi kupcami we wczesnośredniowiecznej Europie byli pochodzący z terenu Kalifatu Żydzi i Arabowie zajmujący się sprzedażą towarów luksusowych. Handel był marginalnym działem gospodarki i obejmował tylko trzy towary: sól, żelazo i płaszcze fryzyjskie. Technika metalurgiczna, budownictwo i garncarstwo cofnęły się do poziomu wczesnej epoki żelaza. Rolnictwo było zastraszająco mało wydajne. Tylko w majątkach kościelnych i na ziemiach należących do zakonów utrzymał się dawny poziom rozwoju gospodarczego i antyczne technologie. Do odrodzenia gospodarczego w łacińskiej Europie doszło w X w., wraz z wprowadzeniem nowych metod w rolnictwie, wzmożeniem działalności zakonów, odnową miast i szlaków handlowych. Wszystkie te pozytywne przemiany były dziełem Kościoła, który przechował starożytną wiedzę i przyczyniał się do poprawy warunków życia wiernych.

Literatura

The Cambridge Economic History of the Greco-Roman World, (eds.) Scheidel W., Morris I., Saller R. P., 2012, Cambridge.

Trade, Traders and the Ancient City, (eds.) Parkins H., Smith Ch., 1998, London, New York.

The Oxford Handbook of Engineering and Technology in the Classical World, (eds.) Oleson J. P., 2008, Oxford, New York.

Quantifying the Roman Economy, (eds.) Bowman A., Wilson A., 2009, Oxford.

Greene K., 1986, The Archaeology of the Roman Economy, Berkeley, Los Angeles.

Kay P., Rome's Economic Revolution, 2014, Oxford.

Pallotino M., Etruskowie, Warszawa, 1968.

Ziółkowski A., Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa, 2009.

Ziółkowski A., Historia Rzymu, Poznań, 2005.

Zmiana zawartości srebra w rzymskim denarze

Kamienna tablica z edyktem cesarza Dioklecjana o cenach maksymalnych

Mozaika z Tabarki (Afryka Północna, przedstawiająca ufortyfikowaną willę)

Skarb srebrnych przedmiotów z Kaiseraugst (IV w. po Chr.), Szwajcaria

Niektóre rodzaje późnoantycznych amfor

Statek załadowany amforami, mozaika 

Złoty solid cesarza Teodozjusza I

Domy na forum Nerwy w Rzymie, V i VI w. po Chr., rekonstrukcja



tagi: starożytność  gospodarka  rzym  historia świata  wczesne średniowiecze 

Stalagmit
25 października 2017 16:04
13     543    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Kuldahrus @Stalagmit
25 października 2017 20:45

To teraz przyszła kolej na inne Imperium - Londyn.
 

"Skutkiem inflacji było zubożenie społeczeństwa Cesarstwa Rzymskiego i zahamowanie aktywności ekonomicznej. Zaufanie do pieniądza malało, w III w. zanikł niemal całkowicie rynek operacji finansowych."
Ten fragment chyba najłatwiej sobie wyobrazić w dzisiejszych czasach.

I mam nadzieje, że wszystko skończy się tak jak wtedy:
"...Wszystkie te pozytywne przemiany były dziełem Kościoła, który przechował starożytną wiedzę i przyczyniał się do poprawy warunków życia wiernych."

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
26 października 2017 00:18

Można gorączki dostać. Kamienne tablice o cenach maksymalnych - zapuszkowana szprotka w oliwie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
26 października 2017 01:17

Domy na forum Nerwy w Rzymie, V i VI w. po Chr., rekonstrukcja

Plac Defilad za ??? lat. :)

@Kuldahrus: Daj Boże !

zaloguj się by móc komentować

Paris @Kuldahrus 25 października 2017 20:45
26 października 2017 01:27

Na to wychodzi...

... historia nam sie powtarza... a my wracamy do... "epoki kamienia lupanego" !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit
26 października 2017 01:36

Znowu swietny wpis...

... a mnie sie przypomnialo jak w moim pierwszym przewodniku po Paryzu poczytalam sobie rozdzial o historii Paryza... i tam bylo napisane, ze:

Lutecja - to pierwsza nazwa Paryza - to byla osada rybacka powstala na wyspie rzecznej w 3-4 wieku po Chrystusie... a z Pana wpisu wynika, ze w tych wlasnie wiekach to Lutecja  zwyczajnie upadala i zanikala... a powstala ona znacznie wczesniej i dobrze prosperowala...

... od samego poczatku nasza historia jest  STRASZLIWIE  zaklamana  !!!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 25 października 2017 20:45
26 października 2017 11:04

Dzięki. Myślę, że podobne czasy się zbliżają, przynajmniej w naszej części świata, no ale co tam można wiedzieć...

zaloguj się by móc komentować



Stalagmit @Paris 26 października 2017 01:27
26 października 2017 11:04

Może tak być...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 26 października 2017 01:36
26 października 2017 11:16

Dziękuję za uznanie. W latach 50tych I .w przed Chr. Lutecję, stolicę celtyckiego plemienia Paryzjów, próbowały zdobyć wojska Cezara: "Podczas gdy to się działo w obozie Cezara, Labie nus pozostawiwszy te posiłki, które przybyły niedawno z Italii, w Ągedinkum, jako straż przy taborach, z 
czterema legionami udał się do Lutecji. Jest to miasto Paryzjów, leżące na wyspie  utworzonej przez rzekę Sekwanę. Nieprzyjaciele, dowiedziawszy się o jego  nadejściu, ściągnęli znaczne siły zbrojne od sąsiednich plemion. Naczelne  dowództwo powierzono Kamulogenusowi z plemienia Aulerków, który, mimo że  był już zniedołężniałym starcem, przecież ze względu na wyjątkową znajomość rzemiosła wojennego został wyniesiony do tej godności. Kiedy zorientował się , że bezkresne bagna łączą się z Sekwaną i cała ta okolica jest dzięki temu wyjątkowo niedostępna, zajął tu stanowiska i zdecydował się przeszkodzić naszym w przeprawie. Labienus próbował najpierw podprowadzić szopy oblężnicze, a ponadto przy użyciu faszyny oraz takich materiałów, jak ziemia czy kamień, bagno zasypać i drogę zabezpieczyć. Gdy spostrzegł, że jest to zbyt trudne do wykonania, wyszedł cichcem z obozu o trzeciej straży nocnej i tą samą drogą, którą tu przybył, udał się do Metlosedum. Jest to miasto Senonów, leżące na wyspie Sekwany, podobnie jak nieco przedtem powiedzieliśmy o Lutecji. Tutaj zabrał około pięćdziesięciu statków, szybko powiązał je ze sobą, załadował na nie żołnierzy i zawładnął bez walki miastem, ponieważ mieszkańców, których znaczna część została powołana na wojnę, unieruchomiło przerażenie, wskutek niespodzianego napadu. Po odbudowie zerwanego w ostatnich dniach przez nieprzyjaciela mostu, przeprawił wojsko i zaczął posuwać się z biegiem rzeki ku Lutecji. Nieprzyjaciele, dowiedziawszy się o tym od tych, którzy uciekli z Metlosedum, kazali Lutecję spalić i zerwać mosty wiodące do tego miasta; sami wyszli z bagien ku brzegom Sekwany naprzeciwko Lutecji na wprost obozu Labienusa.
" (Gajusz Juliusz Cezar, Wojna Galijska  VII, 57-58).

W okresie późnej starożytności celtycko-rzymska Lutecja z dużego miasta rozciągniętego nad brzegiem Sekwany przekształciła się w małą osadę na rzecznej wyspie Cite.

Rekonstrukcja starożytnej Lutecji

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit
26 października 2017 20:14

Dopiero gdy Rzym upadł, mogli wypłynąc Germanie, potem Słowianie. Językowo Rzymianie byli Germanami, ale chodzi tych dzikich Germanów z północy.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit 26 października 2017 11:16
26 października 2017 22:15

Pierwszy raz spotkalam sie z takim opisem historii powstania Lutecji...

... jaki Pan wlasnie zamiescil... choc kilka historii powstania Paryza przytrafilo mi sie przeczytac - zadnej jednak nie bylo nawet wspomniane, ze Lutecja to starozytne, rzymskie miasto rozciagajace sie na brzegu Sekwany, dopiero potem upadle przeksztalcilo sie w osade rybacka na wyspie Cite... a nie odwrotnie - ze to owa osada przeksztalcila sie w Lutecje.  

Fotografia z rekonstrukcja starozytnej Lutecji rowniez swietna.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Paris 26 października 2017 22:15
26 października 2017 22:36

proszę zajrzeć do poczty wewnętrznej

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować