-

Stalagmit

Handlarz zagłady. Z nie tak dawnej historii

Jago nazwiska nie ma w żadnym podręczniku, mimo, że był niezwykle istotną postacią przełomu XIX i XX wieku. Nikt nie robi o nim sensacyjnych programów telewizyjnych, choć sławny Wiktor But to przy nim po prostu płotka.

Sir Basil Zaharoff (1849-1936) przemysłowiec i handlarz bronią, nazwywany „handlarzem śmiercią”, był kiedyś najbardziej tajemniczym człowiekiem Europy i jednocześnie jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Urodził się w rodzinie kupca w tureckim mieście Mugla, ale nikt dokładnie nie wie, skąd pochodziła jego rodzina. Mówi się, że był Grekiem, ale wielu wskazuje, że jego rodzice przywędrowali do Azji Mniejszej aż z miejscowości Wiłkomierz na Litwie i byli żydowskiego pochodzenia. Jego rodzina przeniosła się z Mugli do Tatavla, przedmieścia Konstantynopola. Do 16 roku życia chodził do szkoły, ale kiedy jego ojciec zbankrutował, musiał znaleźć sobie jakąś pracę. I rzeczywiście znalazł, choć wielu z nas  nie nazwałoby tego pracą. Basil wszedł w spółkę ze strażakami ze Stambułu. Podpalał wskazane przez nich budynki, a strażacy przy okazji gaszenia okradali właścicieli z pozostałego dobytku. Za każde podpalenie płacono mu częścią skradzionego mienia. Zajmował się też wymianą walut i stręczycielstwem. Przez większą część życia Zaharoff miał problemy z prawem. Kiedy miał 21 lat, pracował w sklepie swojego wuja. Pewnego dnia wuj z przerażeniem odkrył, że w kasie nie ma pieniędzy, a Basil gdzieś zniknął. Odnalazł się dopiero w Londynie, gdzie doprowadził do jego aresztowania przez policję. Kiedy doszło do rozprawy sądowej, Basil niespodziewanie wyciągnął z kieszeni dokument stwierdzający, że jest on wspólnikiem w interesie wuja, a nie zwykłym pracownikiem. To wystarczyło, by sędzia go uniewinnił. W 1873 roku Zaharoff przyjechał do Aten, gdzie zajmował się różnymi dziwnymi zajęciami na pograniczu prawa. Dostał się na jakiś czas do miejscowego więzienia Garbola. W Atenach poznał greckiego bankiera dziennikarza i polityka Stefana Skoloudisa. Dzięki jego protekcji zaczął pracę w przedsiębiorstwie fabrykanta broni Thorstena Nordenfelta. Nordenfelt był właścicielem przedsiębiorstwa Nordenfelt Guns and Ammunition Company pracującego w Wielkiej Brytanii. Nordenfelt zaczynał od sprzedaży szwedzkiej stali angielskim liniom kolejowym, a potem założył spore przedsiębiorstwo zbrojeniowe. Produkował między innymi wielolufowe działka maszynowe, używane przez floty wojenne wielu krajów świata. Zaharoff zaczynał u Nordenfelta od sprzedawania dużych ilości broni państwom bałkańskim, Turcji i Rosji. Był to czas poważnych konfliktów na Bałkanach i każde państwo, które miało tu swoje interesy chciało się odpowiednio uzbroić. Nordenfelt mianował Zaharoffa swoim przedstawicielem handlowym na obszar Bałkanów z pensją pięciu funtów tygodniowo. Nie znaczy to, że przez cały czas pozostawał na południu Europy. W 1883 roku wrócił na zachód i pracował jako agent przedsiębiorstw żeglugowych w Galway w Irlandii. Tam rekrutował miejscowe młode kobiety do pracy w amerykańskich fabrykach. W 1885 roku pracował przez jakiś czas w St. Louis w USA, gdzie był przedstawicielem handlowym miejscowego producenta wagonów tramwajowych. Udając „księcia Zachariasza Basileusa Zacharoffa” poślubił bogatą dziedziczkę sporej fortuny, Jennie Billings. Niebawem wyszło na jaw, że jest bigamistą, więc był ścigany przez detektywów wynajętych przez żonę.

Czasy były przełomowe dla przemysłu zbrojeniowego. Dawne małe i średnie przedsiębiorstwa przekształcały się w ogromne kompleksy zbrojeniowe. W Niemczech Alfred Krupp produkował działa wykonywane z litej stali. We Francji Joseph Eugene Schneider właśnie otwierał swoją wytwórnię dział. Amerykanie du Pont, Colt, Winchester i Remington wytwarzali nowe materiały wybuchowe i broń strzelecką. W Anglii Thomas Vickers otwierał nowe linie produkcyjne dla rozmaitych rodzajów broni. To właśnie z jego firmą związał swoją przyszłość Basil Zaharoff.

Przedsiębiorstwo Nordenfelta było finansowane przez bank N M Rothschild & Sons, a jego fuzja z firmą Maxima była efektem nacisku ze strony Rotschildów i firmy Vickersa. Pracując dla Nordenfelta Zaharoff zatrudnił się w angielskiej firmie zbrojeniowej Vickers & Sons. Sprzedawał broń Wielkiej Brytanii, Niemcom, Rosji, Turcji Osmańskiej, Grecji, Hiszpanii, Japonii i Stanom Zjednoczonym. Mimo, że był znany ze sprzedawania uzbrojenia obydwu stronom różnych konfliktów, dostarczania broni nie nadającej się do użytku lub wręcz jej atrap, wszyscy korzystali z jego usług. Firma Vickersa zatrudniła go do sabotowania konkurencyjnego przedsiębiorstwa Hirma Maxima. W 1888 roku Maxim zamierzał zademonstrować swój nowy karabin maszynowy w La Spezia we Włoszech. Zaharoff zabrał reprezentantów Maxima na wieczór przed demonstracją na nocną wycieczkę po okolicy i wywiózł ich daleko. Następnego dnia rano nie stawili się na poligonie i demonstracja się nie odbyła. W czasie kolejnej demonstracji w Wiedniu, przed oficerami austriackiego sztabu generalnego w obecności samego H. Maxima karabiny nagle przestały działać. Maxim wykrył sabotaż, ale było już za późno na naprawę. W czasie kolejnej próby w Wiedniu ciężkie karabiny maszynowe zadziałały prawidłowo, ale obecny na miejscu Zaharoff zaczął tłumaczyć CK oficerom, że żadna fabryka na świecie nie ma mocy przerobowych, by wyprodukować duże ilości takiej broni. Na skutek tych działań Zaharoff stał się głównym sprzedawcą firmy Nordenfelta i doprowadził do fuzji jego przedsiębiorstwa z Maximem pod naciskiem banku Rotschildów. Stało się to na skutek wejścia firmy Maima na rynek niemiecki. Armia niemiecka korzystała z broni Nordenfelta. Vickers chciał jej sprzedać ciężkie karabiny maszynowe Hirama Maxima. Mimo pozytywnych prób poligonowych niemieccy oficerowie byli sceptyczni. Jednak Wilhelm II poparł zakup karabinów Maxima, co rozwścieczyło Thorsena Nordenfelta. Zaharoff, który w tajemnicy pracował już dla konkurencyjnego przedsiębiorstwa Vickersa, zagroził zabraniem wszystkich kontraktów, i utrudniono niemieckiej armii dostępu do finansowania. Bank Rotschildów zmusił Thorstena Nordenfelta do połączenia swojej firmy z Vickersem. Powstała nowa firma, Maxim Nordenfelt Guns and Ammunition Company. Nordenfelt stał się bankrutem i musiał wyemigrować z Wielkiej Brytanii do Francji.

Zaharoff był znany z nieczystych zagrań, korupcji i sprzedaży wadliwego uzbrojenia. Chciał sprzedać oparty na wadliwej konstrukcji okręt podwodny Nordenfelt I (zaprojektowany przez anglikańskiego duchownego George’a Garretta). Pierwszy okręt tego typu Zaharoff sprzedał greckiej marynarce wojennej, następnie udał się do Turcji, gdzie roztoczył przed oficerami sułtana wizję niebezpiecznego greckiego okrętu podwodnego i namówił ich do kupna kolejnych dwóch jednostek. Pojechał zaraz potem do Rosji, przywożąc wieść o nowych okrętach podwodnych zagrażających carskiej flocie na Morzu Czarnym. Rosjanie oczywiście zakupili kolejne dwa okręty podwodne typu Nordenfelt I. Były one napędzane silnikiem parowym, niezdolne do normalnej żeglugi i tonęły zaraz po wystrzeleniu torped.

Niedługo potem Zaharoff dowiedział się o wynalazku hiszpańskiego oficera marynarki, Izaaka Peral, który skonstruował pierwszy prawdziwie zdolny do żeglugi i walki okręt podwodny napędzany silnikiem elektrycznym. Zaharoff widział już plany tego okrętu i raporty słane przez Perala do kwatery głównej hiszpańskiej marynarki wojennej. Kiedy Peral przyjechał do Londynu, Z. chciał się z nim spotkać, ale Hiszpan dwukrotnie odmawiał. Peral spotkał się w końcu z Thorstenem Nordenfeltem, który chciał od niego kupić patent na silnik łodzi podwodnej. Peral odmówił, ale bezwiednie podpisał podstawiony mu papier, który okazał się być umową sprzedaży patentu. Zaharoff pojechał do Hiszpanii i zaczął sabotować wszystkie testy łodzi podwodnej Perala. Mimo, że Hiszpan zdołał wykryć sabotaż, Basil  zakulisowymi metodami doprowadził do konfliktu oficera z hiszpańskim rządem i marynarką, który w końcu porzucił współpracę z Peralem. Hiszpania straciła w ten sposób bardzo użyteczną broń, która potencjalnie mogłaby zmienić bieg wojny hiszpańsko amerykańskiej. Zaharoff zawiązał w Hiszpanii romans z Pilar de Muguiro y Beruete, córką hrabiego Fermín Muguiro, bankiera, przywódcy hiszpańskiej partii konserwatywnej i osobistego przyjaciela króla Alfonsa XII. Jej mąż był chory umysłowo i przebywał w zakładzie zamkniętym, co ułatwiało sprawę. Nowa kochanka ułatwiła dilerowi broni podpisanie milionowych kontraktów na dostawę broni dla hiszpańskiego wojska. Zaharoff podróżował z Pilar de Muguiro po całym kraju i miał dzięki niej wolny wstęp do pałacu królewskiego. W czasie jednej z wycieczek widziano go na terenie stoczni, w której budowano hiszpańskie okręty podwodne. Wybuchł wielki skandal, ale władze hiszpańskie zatuszowały sprawę. Dzięki kontaktom na dworze Basil Zaharoff przejął największą hiszpańską firmę zbrojeniową, Eskalduna (przemianowaną na Placencia de las Armas). Zaharoff stworzył sieć powiązań z najważniejszymi hiszpańskimi politykami, dowódcami wojskowymi i ludźmi interesu, dzięki czemu mógł udaremnić wszelkie projekty i plany Perala i innych konkurentów. Hiszpańska spółka Zaharoffa sprzedawała bezużyteczną i zepsutą broń hiszpańskiemu rządowi w czasie wojny z USA. Poza tym w czasie wojny Zaharoff przekazywał Maximowi poufne informacje, które trafiały potem na rządowe biurka w Londynie i w Waszyngtonie. Oficerowie marynarki protestowali przeciw korupcji i skandalicznym działaniom Zaharoffa, ale najaktywniejsi spośród nich zostali wyrzuceni ze służby. Zaharoff zachował ogromne wpływy w Hiszpanii aż do 1936 roku. Pobierał ogromne prowizje za transakcje między różnymi firmami zbrojeniowymi a hiszpańskim rządem.

Zaharoff był udziałowcem firmy Maxima i z pracownika szybko stał się głównym wspólnikiem. Po przejęciu Maxima przez firmę Vickersa wszedł do rady dyrektorów koncernu. Po 1900 roku Zaharoff zaczął sprzedawać broń wszystkim, nie stroniąc od korumpowania polityków i wojskowych, np. admirała Fuji z Japonii. Zaharoff, jako dyrektor w firmie Vickersa dostarczał najnowsze modele okrętów wojennych Niemcom, Wielkiej Brytanii i Japonii. Zainicjował budowę wielkiej rosyjskiej fabryki zbrojeniowej w Carycynie. Zaharoff umiał inspirować w europejskiej prasie artykuły, które ostrzegały przed zagrożeniem wojennym i skłaniały rządy do inwestycji zbrojeniowych. W 1907 roku za pośrednictwem Paula von Gontarda, szefa niemieckiej fabryki zbrojeniowej należącej do koncernu Vickersa do francuskiej prasy trafiły artykuły o dozbrajaniu się francuskiej armii na wypadek wojny. Ta informacja skłoniła posłów do Reichstagu do głosowania za zwiększeniem wydatków na uzbrojenie.

Basil Zaharoff sukcesywnie gromadził coraz większy majątek. U progu XX wieku producenci broni wkroczyli w prawdziwie złote czasy. Wszędzie powstawały wielkie armie zawodowe lub złożone z poborowych. Każde liczące się państwo chciało zaopatrzyć swoje siły zbrojne w najnowszą artylerię, broń maszynową, amunicję, a także opancerzone okręty wojenne. Wzrosło zapotrzebowanie na proch bezdymny i karabiny powtarzalne. Producenci i handlarze broni starali się nie tylko zaspokoić zapotrzebowanie, ale często sami kreowali popyt na swoje wyroby. Światowy przemysł zbrojeniowy nabierał rozpędu.

B. Zaharoff stał się największym udziałowcem w firmie Vickers, Sons & Maxim. Pełnił w niej funkcję głównego agenta handlowego. To właśnie on wprowadził to przedsiębiorstwo na międzynarodowy rynek zbrojeniowy. Wcześniej firma Vickersa była średniej wielkości fabryką broni produkującą głównie działa na potrzeby Royal Navy. To dzięki Zaharoffowi stała się jednym z największych koncernów zbrojeniowych na świecie. Zbiegło się to z początkami programu rozbudowy Royal Navy około 1880 roku. Vickers nabył wtedy udziały w firmie stoczniowej Beardmore w Glasgow, wielką stocznię w Barrow-in-Furness, a także przedsiębiorstwa Woolsey Tool & Motor Company i Electric & Ordnance Accessories Company. To właśnie w stoczniach należących do Vickersa zbudowano większość okrętów japońskiej marynarki wojennej, która wzięła udział w wojnie z Rosją i zwyciężyła pod Cuszima w 1905 roku. Zakłady pracowały pełną parą, bo wojna burska, wojna hiszpańsko-amerykańska, rosyjsko-japońska stwarzały ogromne zapotrzebowanie na broń. Główny finansista Vickersa, sir Vincent Caillard liczył potężne zyski ze sprzedaży. Po zakończeniu wojny z Japonią i rewolucji 1905 roku Rosja była niemal pozbawiona nowoczesnego uzbrojenia. Jej flota leżał nad dnie Cieśniny Koreańskiej. Do Petersburga przybył wtedy wspierany przez zachodnich bankierów Basil Zaharoff, by otworzyć kolejną żyłę złota. Car Mikołaj II zapożyczył się w angielskich i francuskich bankach na bardzo poważne kwoty, by odbudować siłę rosyjskiej armii. Zaharoffowi łatwo było się poruszać po petersburskich salonach i carskim dworze. Znał biegle język rosyjski i podawał się za wyznawcę prawosławia. Dzięki rywalizacji Vickersa i francuskiej firmy Schneider-Creusot udało mu się zdobyć większość udziałów w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym dla siebie. Założył dwie ważną fabrykę dział w Carycynie i doprowadził do rozbudowy Zakładów Putiłowskich. Dzięki niemu Rosjanie mogli podpisać kontrakty na budowę pancerników z angielskimi stoczniami.

Przed samą pierwszą wojną światową Zaharoff wszedł w posiadanie banku L'Union Parisienne des Banques i popularnej francuskiej gazety Excelsior. W tym czasopiśmie co i rusz ukazywały się artykuły wzywające francuskie banki do udzielania pożyczek zbrojeniowych Rosji. I rzeczywiście, francuskie banki, takie jak Societe Generale chętnie udzielały kredytu, z którego korzystała firma Vickersa i sam Zaharoff. Aby jeszcze bardziej urobić opinię publiczną w kierunku akceptacji zbrojeń rozpuścił plotkę o możliwym zakupie Zakładów Putiłowskich przez Kruppa. Sporą część produkcji prowadził tu Schneider-Creusot, więc Francuzi wpadli w panikę, obawiając się że Niemcy uzyskają dostęp do planów i dokumentacji technicznej ich broni, zwłaszcza działa kalibru 75 mm z hydraulicznym hamulcem. Krupp zaprzeczył tym pogłoskom, a Societe Generate udzieliło Rosji kolejnego kredytu, by zatuszowac sprawę.

Basil Zaharoff wspierał francuską reprezentację sportową na igrzyskach olimpijskich i przesyłał spore datki na Komitet Olimpijski. 31 lipca 1914 roku, w tym samym dniu, w którym zastrzelono Jeana Jauresa, B. Zaharoff otrzymał od G. Clemenceau Legię Honorową. Clemenceau cały czas utrzymywał, że Zaharoff, angielski biznesmen niewiadomego pochodzenia jest Francuzem. Mimo, że Basil Zaharoff robił interesy z politykami i generałami a także znał najważniejszych ludzi ówczesnego świata, starał się unikać rozgłosu. Zamieszkał w zakupionym pod Paryżem ściśle strzeżonym, luksusowym domu, z dala od oczu ciekawskich.

W czasie wojny firma Vickersa i Zaharoff dostarczyli aliantom ogromne ilości uzbrojenia: okręty wojenne, działa, samoloty, karabiny, broń maszynową, amunicję, miny, torpedy. Dzięki otwartej w Atenach agencji prasowej Zaharoffa, która rozpowszechniała odpowiednio spreparowane wiadomości, Grecja poparła w wojnie Ententę. Zaharoff był bliskim przyjacielem Aristide Brianda i D. Lloyd George’a. Dzięki współpracy z sir Vincentem Caillardem, szefem Imperialnego Komitetu Obrony Mauricem Hankey i Lordem Vincentem Edgarem D’Abernon udało mu się przeniknąć do najwyższych kręgów władzy Imperium Brytyjskiego. Przy pomocy swojego starego przyjaciela Skoloudisa zdołał obalić proniemieckiego króla Grecji Konstantyna (szwagra Wilhelma II) i wywołać rewolucję, która wyniosła do władzy premiera Elefteriosa Wenizelosa. Efektem było wewnętrzne rozdarcie Grecji na obóz rojalistyczny i rewolucyjny, oraz wykorzystanie Salonik jako bazy wypadowej dla wojsk Ententy. Zaharoff przyspieszył ten przewrót dzięki pieniądzom z angielskiego Barclay’s Bank, przekazanym m. in. przez D’Abernona. Alianccy dowódcy konsultowali z Zaharoffem każdą nadchodzącą ofensywę. Sir Basil poparł sprawę aliantów darowiznami w wysokości 50 mln funtów. Podczas jednej wizyt u Brianda Zaharoff podobno zostawił na jego biurku kopertę z milionem franków, z przeznaczeniem na wdowy po żołnierzach poległych na froncie. Po wojnie Zaharoff przebywał przez jakiś czas w Grecji i namawiał rząd do zaatakowania Turcji. W 1920 roku zaangażował się w stworzenie koncernu British Petroleum i przejął kontrolę nad kasynami w Monako. Został odznaczony brytyjskim Orderem Łaźni, a król Anglii nadał mu tytuł szlachecki. Sir Basil Zaharoff był człowiekiem, który w dużym stopniu uzbroił świat na nadchodzącą erę globalnej wojny i rewolucji. Większa część broni, która usunęła z tego świata miliony ludzi przeszła przez jego ręce. Kiedy w 1936 roku umierał, w Hiszpanii właśnie rozpoczynała się wojna domowa….

CDN.

Literatura

E. C. Knuth, The Empire of the City: The Secret History of British Financial Power, San Diego, 2006.

J. T. Flynn, Men of Wealth, Auburn, 2007.

H. C. Engelbrecht, F. Cleary Hanighen, Merchants of Death: A Study of the International Armament Industry, New York, 1934.

Sir Basil Zaharoff

Zaharoff, kawaler Orderu Łaźni

Hiram Maxim ze swoim wynalazkiem


Thorsten Nordenfelt

Parowy okręt podwodny Nordenfelta

Zakłady Vickersa w  Barrow-in-Furness

Prospekt reklamowy firmy Vickersa

Georges Clemenceau



tagi: wojna  gospodarka  historia świata  przemysł zbrojeniowy  sir basil zaharoff  vicker  maxim 

Stalagmit
7 grudnia 2017 10:52
38     1515    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Artur @Stalagmit
7 grudnia 2017 11:37

Piiiiiięknie!

Jak te powiązania i zależności wyglądają dzisiaj? I kto pociąga za sznurki?

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
7 grudnia 2017 11:52

O takim agencie handlowym nie nakręcą filmu….to jest po prostu wstrząsające, agent śmierci doskonały

Stalagmicie, wyciągasz niesamowite rzeczy!

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Stalagmit
7 grudnia 2017 11:57

Fantastyczna praca.

" Podczas jednej wizyt u Brianda Zaharoff podobno zostawił na jego biurku kopertę z milionem franków, z przeznaczeniem na wdowy po żołnierzach poległych na froncie."

Zakładam, że był to raczej czek, bo jaka miałaby być koperta mieszcząca milion franków w tamtym okresie. I kto ten czek żyrował...?

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Stalagmit
7 grudnia 2017 12:17

Zdolny człowiek z niego był. Co do zakładów putiłowskich - był to holding metalurgiczny. Należała do niego stocznia z Petersburga, która została przed I  wojną zbudowana przy technicznej pomocy niemieckich zakładów Bloom i Foss. Stocznia zajmowała się produkcją okrętów wojennych. Wszystkie stanowiska kierownicze obsadzone były przez Niemców. Dyrektorem był Kurt Orbanovski, który miał również wgląd w to, co robię inne zakłady należące do holdingu. Po wybuchu wojny uciekał z papierami przez Władywostok przez znaną nam firmę "Kunst i Albers". 

Tak to się wszystko dziwnie plecie na tym świecie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Stalagmit
7 grudnia 2017 12:25

http://ebuw.uw.edu.pl/publication/6203 

Polska Gospodarcza, Nr 34/1933 artykuł  o Vicersie i Zaharoffie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Stalagmit
7 grudnia 2017 14:35

Arcy znakomite

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
7 grudnia 2017 14:55

Po prostu genialne. I szalenie - rozwojowe. Bardzo wiele mówi też o naturze człowieka "jako takiej". Bo oto w ruskiej wiki jest napisane, że on jako mały grecki ulicznik zaczynał zarabiać pierwsze pieniądze jako "przewodnik turystów po Galacie" (biedna dzielnica Konstantynopola). I tylko w ruskiej wiki jest wyjaśnienie, że Galata to - dzielnica prostytutek. I że chłopaczek handlował też walutą  a konkretnie sprzedawał turystom - fałszywą walutę. Czyli wychował się w dzielnicy "zbrodni i grzechu" i zabrał to ze sobą w dorosłe życie. Miał niesamowite zdolności językowe- podobno znał 14 języków.
Z kobietami postępował tak, jak się wyuczył w tej Galacie: jak zimny alfons. Jego pierwsza żona (dalej wg ruskiej wiki) Angielka Emily Ann Barrows prawdopodobnie była tą, która ścigała go w Ameryce z podejrzenia o bigamię. On ją wcześniej miał świadomie "podstawiać" Lloydowi Georgowi kiedy ten został deputowanym do Izby Gmin. No i ta pierwsza żona zmarła "w latach 90-tych", kiedy on miał już tę "nową, amerykańską" żonę. O ostatniej żonie, hiszpańskiej - sam Autor napisał ciekawe rzeczy w notce.
Zacharoff pojawia się też w życiorysie "rewolucjonisty i handlarza bronią"  Alexandra Parvusa urodzonego jako Izrael Łazariewicz Helhpand w Berezynie - Białoruś, który po odsiedzeniu wyroku w Rosji - pojawił się w Grecji, gdzie 'wspierał" młodoturków. I okazuje się, że Parvus zarobił swoje "wielkie pieniądze" dzięki temu, że sprzedawał jakąś broń DLA Zacharoffa. I to Parvus finansował Gorkiego, Różę Luxemburg i nawet dzieła Żeromskiego Stefana.

Co ciekawe, główną pasją Zacharoffa po śmierci hiszpańskiej małżonki było kasyno w Monte Carlo. Ciekawe, że w trakcie rokowań pokojowych w Wersalu po I wojnie światowej -Zacharoff osobiście zaangażował się w zabezpieczeniu ksieciu Luisowi - gwarancji dla księstwa Monaco z XVII w. i wsparł go finansowo, kiedy kasyno kulało. W Monte Carlo napisał te swoje pamiętniki (53 tomy), które miał mu ukraść kamerdyner a które policja miejscowa "przyniosła w zębach" autorowi.

Również wedle ruskiej wiki podobno Anton Sandor LaVey założyciel "świątyni szatana" miał oświadczyć, że wśród najważniejszych osób, które wpłynęły na kształtowanie jego światopoglądu - był Basil Zacharoff.

Jeszcze raz dzięki za notkę. W dzisiejszych czasach warto pamiętać, że wojny wybuchają głównie dlatego, że handlarze bronią chcą upłynniać produkcję zakładów zbrojeniowych.  A nie z powodu "wolności i demokracji".

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%97%D0%B0%D1%85%D0%B0%D1%80%D0%BE%D1%84%D1%84,_%D0%92%D0%B0%D1%81%D0%B8%D0%BB%D0%B8%D0%B9

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Artur 7 grudnia 2017 11:37
7 grudnia 2017 15:26

Dziękuję. No tak, firma Vickers już nie istnieje jako odrębny podmiot, ale są inne, np Lockheed-Martin z USA.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 7 grudnia 2017 11:52
7 grudnia 2017 15:28

Dziękuję, staram się jakoś. W latach 20tych postać sir Basila była szeroko znana, nakręcono o nim nawet jakiś film. A dziś głównie cisza.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Czepiak1966 7 grudnia 2017 11:57
7 grudnia 2017 15:29

Dziękuję i również pozdrawiam. To rzeczywiście musiał być jakiś czek. Najwyższy nominał ówczesnych franków to 1000.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ewa-rembikowska 7 grudnia 2017 12:17
7 grudnia 2017 15:31

Tak, to był zdolny człowiek, zdolny do wszystkiego powiedziałbym...

W Putiłowskich był też kapitał francuski, a Zaharoffowi udsło się wprowadzić angielski

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @qwerty 7 grudnia 2017 14:35
7 grudnia 2017 15:32

Dziękuję. Następne części niedługo nadejdą.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 7 grudnia 2017 14:55
7 grudnia 2017 15:35

Bardzo dziękuję za uznanie i zainteresowanie tekstem. No i za cenne uzupełnienia. Widać, że warto czytać rosyjską wikipedię, jak widać dużo lepszą od polskiej. A o kontaktach Zaharoffa z Parvus dotąd nie wiedziałem. To na pewno nie jest zbieg okoliczności, że I wojnę światową poprzedzał boom w przemyśle zbrojeniowym.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 7 grudnia 2017 15:35
7 grudnia 2017 15:53

Bo to jest w  życiorysie Parvusa ale już nie w życiorysie Zacharoffa. Co każe pytać, czy zarobił też na bolszewickiej rewolucji. Na pewno zarabiał na wojnach turecko rosyjskich na Bałkanach. U Anglików jest przedstawiany jako "grecki patriota". Ale chyba raczej chodzi o to, że był na usługach Anglosasów, głównie brytyjskiego Rothschilda. Bo tak się przypadkiem złożyło, że kiedy on się zaczął interesować "flotą" to brytyjski Rothschild patriotycznie zachęcił Imperium do rozbudowy floty w obawie przed planami kajzera Wilhelma II (ogłosił rozbudowę floty niemieckiej, żeby go brytyjska nie blokowała w dostępie do niemieckich kolonii w Afryce) - dał na to wielki kredyt ale zażyczył sobie, aby Churchill został szefem Admiralicji. I rozbudowa floty poszła jak burza. A koło tego wszystkiego kręcił się Zacharoff.  Wyraźnie też "robił" dla Amerykanów w ich wojnach z Hiszpanią. 

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @ewa-rembikowska 7 grudnia 2017 12:17
7 grudnia 2017 16:00

Nic dziwnego. Przecież od wieków Niemcy, szczególnie inflanccy "kręcili" dworem carskim.

I dzisiaj dalej "kręcą" Ruskimi... A ci uparcie twierdzą, że wszytskiemi winni są Polacy...

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Stalagmit 7 grudnia 2017 15:35
7 grudnia 2017 16:02

Bo Ruskie wszystko traktują poważnie.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Stalagmit 7 grudnia 2017 15:29
7 grudnia 2017 18:41

To jednak mogło się zmieścić...

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @marek-natusiewicz 7 grudnia 2017 16:02
7 grudnia 2017 19:44

Proszę cię. Rozwiń temat. Bardzo mnie to zainteresowało.

Dlaczego?

Poznałem niedawno pewną śliczną moskwiankę, która posiadała telefon amerykański iPhone, i w którym popsuła się ładowarka. Ja zaś miałem pełną reklamówkę ładowarek do telefonów i innych urządzeń. No..., to był jeden węzeł kabli w worku.

Dałem jej całość, żeby sobie wyszukała... 

Znalazła dwie ładowark pasujące jej.  Ale proszę sobie wyobrazić, że całą resztę rozsupłała i uzyskała tym samym kilkadziesiąt ładowarek.

Nie spodziewałem się, że tak przystojna niewiasta poświęci się takiemu zajęciu.

Jeżeli wiesz coś więcej, napisz proszę.

Pozdrawiam cię.

Twój ogrodnick.

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @Ogrodnik 7 grudnia 2017 19:44
7 grudnia 2017 19:56

Być może była to moskwiczanka.. Pamiętam jak przez mgłę.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
7 grudnia 2017 21:12

Dziwne. Carycyn - nazwa nie tak znowu obecna, a wczoraj na stronie 122 lektury ostatniej publikacji KJ. Dziwne.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 7 grudnia 2017 15:53
7 grudnia 2017 22:10

Myślę, że Zaharoff mógł być zaangażowany w uzbrajanie rewolucjonistów w Rosji. Na pewno jako jeden dyrektorów Vickersa wiedział co się tam naprawdę dzieje. Lloyd George zabrał go na aliancką konferencję amunicyjną do Rzymu w 1916 roku. Pewnie świadomie stał się narzędziem imperium brytyjskiego, bo mógł ma tym zarobić. Miał udziały nawet przemydlśle zbrojeniowym w przedwojennej Polsce.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @marek-natusiewicz 7 grudnia 2017 16:02
7 grudnia 2017 22:11

No właśnie. Hasła w polskiej wikipedii są czasem przerażająco dziecinne.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 7 grudnia 2017 21:12
7 grudnia 2017 22:12

Carycyn-Stalingrad-Wołgograd. Mogę zapytać co to jest KJ?

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Ogrodnik 7 grudnia 2017 19:44
7 grudnia 2017 22:19

"Nie spodziewałem się, że tak przystojna niewiasta poświęci się takiemu zajęciu."

Zdesperowane Rosjanki dużo potrafią...

zaloguj się by móc komentować


marek-natusiewicz @Ogrodnik 7 grudnia 2017 19:44
8 grudnia 2017 09:54

To tak natura "żwistaka" - zawijać w papierki, albo rozwijać. Zle zawsze do końca.

Na normalny język przekład się to na dociekliwość, gdy czegoś nie rozumie się, a gdy już się zrozumie, to na analizę przydatności do własnych celów.

I dlatego na Łubiankę wróciły stare maszyny do pisania i kalka maszynowa. Wszak to najlepsze zabezpieczenie przed hakerami... No i jeszcze kapsel piwny, plastelina, sznurek oraz pieczeć w sygnecie.

Tacy oni są - niczym my, tylko, że zostali "oćwiczeni" przez Mongołów (a my nie)...

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Stalagmit 7 grudnia 2017 22:11
8 grudnia 2017 09:56

Jak ma być propaganda, to do bólu. A nie jedynie do zabawy przez zlewicowanych politporawnych półgłówków...

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit
8 grudnia 2017 13:54

Jak zwykle wielki plus! Tak mi się marzy jakaś zwarta publikacja, zbierająca te wszystkie niesamowite opowieści o "filarach Ziemi", czyli tych wszystkich piekłoszczykach, którzy wiedzeni niespotykanym u innych węchem, ruszali z posad bryłę swiata. Albo po marksistowsku: wyczuwali madrość etapu i zawsze byli we właściwym czasie, na właściwym miejscu. Zebrani razem, tworzyli by dopiero pełny obraz machiny dziejów.

A w sensie ilościowym, mogłyby się pojawić ciekawe dane statystyczne, np. z nadreprezentacją pewnej kategorii etnicznej...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 8 grudnia 2017 13:54
8 grudnia 2017 18:29

Dziękuję za plusa. Myślę, że jeszcze ważniejsze od przynależności etnicznej jest to, kto i dlaczego służył Imperium Brytyjskiemu i jego celom. Byli to przecież ludzie różnych narodowści. A ten cykl to trochę taki skromny przyczynek do tych filarów ziemi.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Stalagmit 8 grudnia 2017 18:29
8 grudnia 2017 19:52

Jednakże ciekawe jest to, że Imperium Brytyjskie jakoś tak potrafiło znaleźć i "przytulić" do siebie tych ludzi, czyli miało rękę do kadr.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ewa-rembikowska 8 grudnia 2017 19:52
8 grudnia 2017 22:42

Już od średniowiecza mają opanowany drenaż mózgów. No i przyciągają ewidentnych psychopatów. Sir Basil Zaharoff jest przykładem...

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
8 grudnia 2017 23:08

Teraz skojarzyłem: padwodnyj parachod (na melodię żółtej łodzi). Kilka dziesięcioleci minęło i zamiast tłoków jest turbina. Zamiast węgla coś tam cośtam i NS nuclear submarine. Też na parę !

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 8 grudnia 2017 23:08
9 grudnia 2017 18:11

No tak, ale bez komina widocznego na zdjęciu. No i popływa pewnie dłużej i nie zatonie po wystrzeleniu torpedy....

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 9 grudnia 2017 18:11
9 grudnia 2017 23:53

Tyle książek przeczytałem (i filmów obejrzałem) o tym szczególe - kominie. Dla konstruktora to może być zaskakujące/niemiłe, że rura wydechowa może być wdechową - (straszny wynalazek kriegsmarine) chrapa !?

:)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 9 grudnia 2017 23:53
10 grudnia 2017 17:35

No a tu był zupełny szmelc. Turcy, Grecy i Rosjanie kupili kosztowny złom.

zaloguj się by móc komentować

Basia @Stalagmit 7 grudnia 2017 15:35
10 grudnia 2017 18:54

Nie tylko rosyjska wiki jest świetna. Rosjanie od pewnego czasu kręcą filmy dokumentalne, które na polski mozna byłoby przetłumaczyć jako Tajemnice wojennych dochodzeń. Włosy dęba stają. Dosłownie. Okazuje się, że można zajrzeć już w niektóre dokumenty na Łubiance dot. 2 wojny światowej, rewolucji, czasów Stalina czy czasów odradzajacej się po zaborach Polski. Absolutna rewelacja!

Zaś co do Pana tekstów- czytam z zapartym tchem i czekam na kolejne!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Basia 10 grudnia 2017 18:54
10 grudnia 2017 20:12

Bardzo dziękuję, cieszę się, że teksty się podobają. Też czasem znajdę jakiś ciekawy film dokumentalny o tej tematyce, jednak trzeba długo szukać rzeczy dobrej jakości.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować