-

Stalagmit

Imperium się zbroi. Z nie tak dawnej historii

Imperialna elita Wielkiej Brytanii już od schyłku XIX wieku, a może nawet wcześniej, widziała w rozwoju gospodarczym i rozbudowie potęgi militarnej Rzeszy Niemieckiej śmiertelne zagrożenie. Brytyjski handel, brytyjski przemysł, flota handlowa i szlaki transportu towarów były w niebezpieczeństwie. Atmosfera w angielskich kręgach władzy i pieniądza stawała się coraz bardziej nerwowa. W zadymionych cygarami klubach przy ulicy Pall Mall i w Mayfair wyfrakowani gentelmani dyskutowali o możliwych środkach zaradczych. Koterii działających w brytyjskiej elicie było wiele, ale najskuteczniejsza okazała się grupa skupiona wokół lorda Alfreda Milnera i lorda Reginalda Eshera. Kiedy ta klika zaczęła działać, okazało się, że brytyjska demokracja, samorządność oraz społeczna kontrola nad rządem i wojskiem są całkowitą fikcją. W orbicie wpływów kliki Milnera i Eshera znajdowali się prominentni członkowie Partii Liberalnej, która w 1905 przejęła ster rządów w Wielkiej Brytanii: sir Herbert Henry Asquith, sir Richard Burdon Haldane i sir Edward Grey. Milner znał tą trójkę jeszcze przed swoim wyjazdem do Kolonii Przylądkowej. Regularnie z nią korespondował i spotykał się po powrocie do Londynu. Jego najważniejszym partnerem był lord Haldane, zawsze gotowy spełniać jego życzenia. Cała grupa rozszerzała się mimo widocznych na zewnątrz podziałów partyjnych w parlamencie. Wkrótce dołączyli do niej należący do Partii Konserwatywnej politycy: sir Arthur Balfour, lord George Nathaniel Curzon, Alfred Lyttelton. W zamkniętym kręgu bliskich znajomych kilku gentelmanów zaczęło tworzyć plan zniszczenia niemieckiej potęgi gospodarczej i militarnej. Wszyscy ci ludzie uczęszczali do tych samych elitarnych szkół i spotykali się w tych samych, zamkniętych klubach. Stanowili ścisły krąg przyjaciół, który w spokoju i poczuciu całkowitej bezkarności mógł planować kolejne posunięcia prowadzące do wojny napastniczej. Ludzie, którzy w Izbie Gmin albo w Izbie Lordów walczyli ze sobą i prowadzili zażarte polemiki na pokaz, w sprawach zasadniczych, za kulisami dogadywali się idealnie.

Lord Esher, czyli sir Reginald Balliol Brett, (1852–1930), był kolejna, po lordzie Milnerze szarą eminencją ówczesnej brytyjskiej polityki. Lord Esher był dworzaninem i urzędnikiem Foreign Office. Stał się współtwórcą Imperialnego Komitetu Obrony i przygotowań angielskiej armii do przyszłej wojny. Dbał o fundusze na modernizację wojska i popierał sojusz z Francją, Japonią oraz Rosją. To on był pomysłodawcą brytyjskiego mandatu w Palestynie. Lord Esher pozostawał w bliskim kontakcie z lordem Rotschildem i z Cecilem Rhodesem. Doradzał królom Anglii w kwestiach międzynarodowych. Król Edward VII polegał na nim całkowicie. Dzięki protekcji Eshera do rządu dostawali się promotorzy imperializmu, a premier i król dostawali „właściwie opracowane informacje”. To on skłonił Edwarda VII do poparcia reformy angielskiej armii. Ułatwił Japończykom kontakty z angielskimi bankierami i umożliwił wzięcie pożyczek na budowę floty. To on wprowadził do rządu Winstona Churchilla i Lloyd George’a. Jego protegowanym był także sir Maurice Hankey, szef Imperialnego Komitetu Obrony. Prowadził też zakulisowe działania mające na celu włączenie USA do wojny za pośrednictwem tzw. Pilgrims Society.

Jest pewną ironią losu, a może raczej częścią zaplanowanej akcji, że na wykonawcę reformy brytyjskiej armii wyznaczono lorda Richarda Haldane’a. znanego germanofila, który ukończył studia na Uniwersytecie w Getyndze i biegle znał język niemiecki. Prawdopodobnie pomogło to zamaskować całą operację i uśpić czujność przeciwnika.

Imperialiści wiedzieli, że bez dobrze przygotowanego i uzbrojonego wojska nie ma mowy i stawieniu czoła Niemcom, a tym bardziej o wyeliminowaniu tego przeciwnika. Wojna burska uświadomiła im konieczność stworzenia nowego rodzaju armii. Zaskakująco istotną rolę w tej operacji odegrał znany skądinąd przemysłowiec z Królestwa Polskiego, Jan Gottlieb Bloch. W 1900 roku Jan Bloch rozpoczął serię podróży po Europie. Pojechał najpierw do Paryża, gdzie uczestniczył w konferencji międzyparlamentarnej, a potem dotarł do Londynu, gdzie wygłosił serię wykładów dla Royal United Services Institute (ośrodka badawczego zajmującego się zagadnieniami wojny i obronności, założonego przez lorda Wellingtona w 1831 roku). Bloch został przedstawiony w tej instytucji jako członek rosyjskiej rady państwa (co nie było prawdą, był bowiem tylko doradcą ministerstwa finansów). Wykłady traktowały głównie o błędach i niedomaganiach armii brytyjskiej w czasie kończącej się wojny burskiej w kontekście wpływu nowoczesnej broni na taktykę, działania operacyjne, morale i ekonomikę. Wykład miał tytuł: „The Transvaal War: Its Lessons in Regard to Militarism and Army Re-Organisation” (Wojna w Transwalu: lekcje z niej wyniesione w odniesieniu do militaryzmu i reorganizacji armii). Spotkał się z ogromnym zainteresowaniem publiczności i wywołał zażartą dyskusję. Bloch zdobył poparcie ze strony słynnego dziennikarza Williama Stead’a i wielu brytyjskich wojskowych. Już w 1899 roku Bloch opublikował w Anglii artykuł pt. Czy wojna jest teraz niemożliwa?

Bloch zebrał informacje o uzbrojeniu i taktyce od rosyjskich ekspertów wojskowych: Leera, Dragomirowa, Puzyrewskiego. Otrzymał dostęp do specjalistycznych publikacji militarnych warszawskiego okręgu wojskowego. Znał także osobiście wybitnego niemieckiego feldmarszałka Wilhelma Leopolda Colmara von der Goltza, od którego zaczerpnął masę informacji. Warto pamiętać, że na krytyce doświadczeń wojny burskiej i analizie możliwości współczesnego uzbrojenia oparto reformę Haldane’a, która przygotowała brytyjską armię do nadchodzącej wojny. Bloch zdobywał i przekazywał Brytyjczykom informacje o perpektywach przyszłego konfliktu zbrojnego, świadomie lub nie lobbując za modernizacją armii. Jego działalność wpisuje się doskonale w przygotowania do wojny.

W 1906 roku lord Richard Haldane, który został brytyjskim ministrem wojny, zaczął wprowadzać w życie założenia reformy wojska. Przede wszystkim kazał rozebrać lub sprzedać większą cześć fortów stanowiących system obrony miasta Londynu (wybudowane pod koniec XIX w.  tzw. London Defence Positions). Na południowym wybrzeżu Anglii rozmontowano lub usunięto większość nadmorskich baterii artyleryjskich, które służyły obronie brzegu przed ewentualną inwazją na Wyspy. Z dawnego pospolitego ruszenia (tzw. Yeomanry i Volunteer Force) utworzono Siły Terytorialne. Haldane stworzył Korpus Treningowy Oficerów, instytucję mającą kształcić przyszłych dowódców wojska, a także Imperialny Sztab Generalny, organizację, która miała planować wojnę i dowodzić wszystkimi brytyjskimi siłami (scalono na wysokim szczeblu dowodzenie siłami zbrojnymi w samej Wielkiej Brytanii i poza nią). Haldane zorganizował szkolenie wojskowe i nabór oficerów na uniwersytetach i w szkołach niższego szczebla w całym Imperium. Stworzył Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, liczący ponad 120 tys. żołnierzy i oficerów. Była to formacja, której zadaniem miała być ofensywna wojna na kontynencie. Aby sfinansować jego powstanie i wyposażenie zlikwidowano sporo oddziałów armii stałej, które uznano za niepotrzebne. Wprowadzono nowe regulaminy wojskowe i metody treningu taktycznego dostosowane do ówczesnej najnowszej techniki wojskowej. Reforma ministra Haldane’a była gorąco popierana przez króla Edwarda VII, który zwołał konferencję lordów i oficerów z całej Wielkiej Brytanii, dając im do zrozumienia, że oczekuje od nich bezwarunkowego i ofiarnego wsparcia działań ministra. Haldane, działacz Partii Liberalnej był znanym imperialistą i wedle jego własnych słów reforma miała dostosować brytyjską armię do prowadzenia nowoczesnej agresywnej wojny. Pilnie obserwował rozwój niemieckiej armii i floty i dbał o to, by siły angielskie dorównywały jej pod każdym względem.

Zwykle mówi się o wyścigu zbrojeń morskich pomiędzy UK a Niemcami. Tymczasem rzeczywistość wyglądała nieco inaczej. Wielka Brytanie jednostronnie rozbudowywała swoją flotę na ogromną skalę, a Niemcy jedynie swoją flotę, by sprostać potrzebom ochrony ich rozwijającego się handlu morskiego i obronić zarówno swój kraj, jak i kolonie przed ewentualną morską agresją. Świadczą o tym liczby: w czasie dekady poprzedzającej wojnę Wielka Brytania wydała na zbrojenia morskie równowartość ponad 350 mln funtów, a Niemcy tylko 185 mln funtów. Warto zauważyć, że w tym samym czasie swoje eskadry pancerników budowały Stany Zjednoczone, Japonia i liczne państwa Ameryki Południowej. Jednak żadna flota nie mogła dorównać liczebnością Royal Navy. Już uchwalony w 1898 roku na wniosek premiera lorda Salisbury Naval Defence Act podnosił wysokość subsydiów na budowę floty o 20 mln funtów. Za te pieniądze zbudowano 10 opancerzonych okrętów wojennych (predrednotów), 38 krążowników, liczne kanonierki i torpedowce. W tym samym czasie, Niemcy, którzy obawiali się blokady morskiej i chcieli zapewnić bezpieczeństwo swojej flocie handlowej oraz koloniom uchwalali kolejne ustawy o rozbudowie marynarki wojennej (w 1898, 1900, 1906, 1908, 1912). Admirał Alfred von Tirpitz nastawał na rozbudowę eskadr pancerników, które mogły by dorównać okrętom angielskim. To on wprowadził torpedowce do cesarskiej floty. Jedna pod względem wielkości Kaiserliche Marine nigdy nie dorównała Royal Navy.

Spiritus movens całej inicjatywy zbrojeń morskich był W. Churchill i adm. John Fisher. Fisher został dowódcą Royal Navy dzięki interwencji króla Edwarda VII i lorda Eshera w 1904 roku. Od razu wysłał na złom 160 przestarzałych jednostek i zabrał się do budowy nowej floty pancerników (tzw. drednotów), szybszych i o większej sile ognia. Poprawiono siłę ognia i precyzję celowania artylerii okrętowej, wprowadzono do użycia torpedy i okręty podwodne. Co najważniejsze Fisher zarządził stopniową wymianę napędzanych węglem kotłów parowych na okrętach na silniki na ropę. Zwiększyło to znacznie zasięg i prędkość jednostek, a także skróciło czas przygotowania do walki (czas ładowania paliwa skracał się z godzin do minut). Wymiana następowała jednak dość powoli i nawet w 1918 roku Royal Navy posiadała jeszcze sporo jednostek napędzanych węglem. Fisher opracowywał plany desantu na Szlezwik Holsztyn i zajęcia Kanału Kilońskiego, a także projekt morskiej blokady Niemiec już około 1905 roku. W 1907 roku brytyjski Imperialny Komitet Obrony opracował plan rzucenia Niemiec na kolana poprzez blokadę morską i zastopowanie importu surowców. Rzeszę planowano po prostu zagłodzić.

Imperialny Komitet Obrony pod przewodnictwem sir Maurice’a Hankey już od 1907roku planował szczegółowo posunięcia w przyszłej wojnie z Niemcami. Od początku przyjął strategię morskiej blokady Niemiec, zniszczenia ich handlu morskiego, a w konsekwencji zagłodzenia ludności Rzeszy. Blokada miała zmusić Niemcy do kapitulacji a zrozpaczoną ludność do rewolucyjnych wystąpień. Do realizacji tej strategii przygotowywały się teraz zarówno armia, jak i flota. Komitet, stworzony jeszcze przez A. Balfoura i rząd konserwatystów był ciałem, które nie odpowiadało za swoje działania przed innymi organami państwa, mając jednocześnie rozległe uprawnienia w zakresie wojska i polityki „obronnej”. IKO koordynował zmiany wprowadzane w wojsku i rozmowy międzysztabowe na wysokim szczeblu.

Już od 1905 Wielka Brytania w sekrecie zacieśniała kontakty militarne z Belgią, zawiązano wspólny brytyjsko-belgijsko-francuski komitet, który miał szczegółowo zaplanować kampanię na terenie Belgii i północnej Francji, kontaktami kierował Anglik generał Grierson. Szef belgijskiego sztabu generalnego, gen. Ducarne, odbywał regularne spotkania z angielskimi oficerami w celu omówienia wspólnej strategii i opracowania planów przerzutu angielskiego korpusu na kontynent. Francuski plan XVII (plan strategiczny na czas wojny) zawierał od początku dane na temat możliwych działań, transportu i zaopatrzenia brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego. Od 1906 roku odbywały się tajne spotkania brytyjskich, francuskich i belgijskich oficerów sztabowych, na których planowano przyszłą wojnę z Niemcami i działania na froncie rozciągającym się od Szwajcarii do Kanału La Manche. Szef operacji wojennych brytyjskiego sztabu, pułk. Henry Wilson od 1906 roku spędzał każde letnie wakacje na pograniczu francusko belgijskim, sporządzał mapy terenu, notował wszelkie szczegóły terenu i planował przyszłe posunięcia wojsk (w jego londyńskim gabinecie wisiała gigantyczna i niebywale szczegółowa mapa Belgii wraz z planami strategicznymi). Wilson zjeździł na rowerze dziesiątki kilometrów, notując wszelkie ważne szczegóły opisywanego terenu. Już w 1904 roku angielski dziennikarz u wojskowy, pułkownik Charles Repington, korespondent Timesa, pełnił funkcje pośrednika pomiędzy brytyjskim i francuskim sztabem generalnym. Był poza tym urzędnikiem War Office.

Od początku stulecia Wielka Brytania zbroiła się na potęgę, na skalę dużo większą niż Niemcy. Warto zauważyć, że cała angielska elita posiadała udziały w firmach produkujących uzbrojenie i zależało jej, by produkcja szła pełną parą. Wśród tych udziałowców byli politycy, generałowie, dziennikarze, akademicy, przedsiębiorcy, no i oczywiście bankierzy, w tym członkowie rodziny Rotschildów. Np. rodzina premiera Asquitha miała wykupiony kluczowy pakiet akcji w przedsiębiorstwie produkującym dynamit, a należącym do braci Nobel. Główne, monopolistyczne koncerny brytjskie produkujące uzbrojenie to: Vickers Ltd; Armstrong, Whitworth and Co. Ltd; John Brown and Co. Ltd; Cammell, Laird and Co., Nobel Dynamite Trust. Większość producentów broni w ówczesnym świecie była skupiona w konsorcjum znanym jako Harvey United Steel Co. (należały do niego m. in. Krupp and Dillingen, Bethlehem Steel Company of the United States, Schneider & Co., Vickers-Terni, Armstrong-Pozzuoli. Zyski tych firm były ogromne. Np. za tonę stali na budowę okrętów brytyjska admiralicja płaciła 120 funtów, podczas gdy koszt wyprodukowania takiej ilości stali wynosił 40 funtów. Co ciekawe, duże udziały w przemyśle zbrojeniowym posiadali członkowie duchowieństwa Kościoła Anglikańskiego. Na listach udziałowców największych firm znajdowali się anglikańscy biskupi (z Adelaide, Chester, Hexham, Newcastle i Newport) i prałaci (np. dziekan Katedry Św Pawła, William Inge, znany z ataków na Kościół Katolicki i popierania nudyzmu),

Na produkcji zbrojeniowej zarabiano nie tylko u siebie, ale także za granicą. Angielskie banki udzieliły Rosji wysokooprocentowanej pożyczki na kwotę 190 mln funtów na odbudowę floty po klęsce pod Cuszimą w 1905 roku, Brytyjska Armstrong-Pozzuoli Company z Neapolu produkowała okręty wojenne dla Włoch. Angielska firma Whitehead & Co. produkowała torpedy nawet dla niemieckiej i austrowęgierskiej marynarki wojennej.

Aby wprowadzić plany imperialnej elity w życie należało odpowiednio nastroić przedstawicieli wyższych warstw brytyjskiego społeczeństwa. W 1910 roku lord Milner założył czasopismo The Round Table: The Commonwealth Journal of International Affairs. Pracowali w nim jego wychowankowie: Curtis, Kerr i Dawson (pismo istnieje do dziś i zajmuje się głównie sprawami międzynarodowymi). Zwolennikami i współpracownikami Milnera w rozwoju pisma i ideologii imperialnej byli także miliarder Waldorf Astor i jego żona Nancy Astor. Pismo Round Table i stowarzyszenie o tej samej nazwie miało być jednym ze środków, które skłoniłyby dominia imperium do wejścia do wojny UK z Niemcami, miało też w miarę możliwości wciągnąć USA do wojny. Czasopismo było skierowane do elity, a w pierwszych wydaniach artykuły były zupełnie pozbawione nazwisk autorów i redaktorów. Co charakterystyczne, pierwszym tekstem, który się tam ukazał, był artykuł pt. „Anglo-German Rivalry” z października 1910 roku. Każdy kolejny numer dawał do zrozumienia, że starcie z Niemcami jest nieuniknione. Magazyn stał się szybko bardzo wpływowy i czytali go wszyscy angielscy politycy. Należało jeszcze skonsolidować całe imperium, żeby mieć pewność, że siła militarna wszystkich kolonii i dominiów będzie w najważniejszej chwili do dyspozycji rządu w Londynie. W całym imperium mieszkało 6 mln mężczyzn w wieku poborowym, których należało odziać w mundury i wysłać przeciw nieprzyjacielowi. Lord Milner zapoczątkował serię konferencji imperialnych, które miały za zadanie skonsolidować wszystkie angielskie posiadłości i przygotować je na nadchodząca konfrontację. Imperium miało stać się jedną, działającą wspólnie siłą. Na konferencję imperialną w Londynie w 1907 roku zaproszono przedstawicieli wszystkich kolonii i dominiów. Milner nie ustawał w wysiłkach, by Południowa Afryka, Australia, Nowa Zelandia i Kanada w najważniejszym momencie włączyły się do nachodzącej walki. Udało mu się przekonać szefów rządów tych białych dominiów, by przygotowali się do starcia i udzielili pomocy metropolii w walce z Niemcami. Wojska dominiów zreorganizowano i dostosowano do używania nowoczesnego uzbrojenia. Wszystkie te działania koordynował Milner, a jego celem jak zawsze było umocnienie imperium i pozycji „brytyjskiej rasy” na świecie. W 1909 roku zaaranżował wielką imperialną konferencję prasową w Londynie. Dziennikarzy z całego anglosaskiego świata obwożono po Anglii pokazując im wspaniałości metropolii, daleko od slumsów i brudnych dzielnic robotniczych. Brytyjskie imperium było już prawie gotowe do zbrojnej konfrontacji…

CDN.

Literatura

J. L. Thompson, A Wider Patriotism: Alfred Milner and the British Empire, London, 2015.

J. Pajewski, Historia powszechna 1871-1918, Warszawa, 1967.

C. Quigley, The Anglo-American Establishment, New York, 1981.

G. Docherty, J. Macgregor, Hidden History, The Secret Origins of the First World War, Edinburgh, London, 2013.

C. L. Mowat (red.), XII. The Shifting Balance of World Forces 1898-1945, Cambridge 1968.

B. Gough, Pax Britannica: Ruling the Waves and Keeping the Peace Before Armageddon, London, 2014.

Lord Richard Haldane, minister wojny

Premier sir Henry Herbert Asquith

Minister spraw zagranicznych sir Edward Grey

lord Alfred Milner

sir Maurice Hankey

Lord Esher

sir Arthur Balfour

Admirał John Fisher

Pułkownik (później generał) Henry Wilson

Pułkownik Charles Repington

Cesarz Wilhelm II Hohenzollern

Wielki Admirał Alfred von Tirpitz

Niemiecka Hochseeflotte

Angielski pancernik HMS Dreadnought

Wielki przegląd Royal Navy w Spithead w 1914 roku

Główne bazy Royal Navy na świecie w 1914 roku

Brytyjska piechota z okresu II wojny burskiej

Brytyjscy marynarze i piechota morska z początku XX wieku (rekonstrukcja rysunkowa)

Jan Gottlieb Bloch

Sierżant angielskiej piechoty po reformie Haldane'a

Żołnierze piechoty z karabinem maszynowym Maxima

Delegaci zgromadzeni na Imperialnej Konferencji Prasy w Londynie w 1909 roku

 



tagi: historia świata  armia  przygotowania wojenne  imperialny komitet obrony  flota  zbrojenia 

Stalagmit
17 stycznia 2018 11:06
47     2480    20 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @Stalagmit
17 stycznia 2018 11:46

Zawsze w awangardzie - oni przeszli na kapitalizm wojenny już w XVII wieku:

https://bosonweb.wordpress.com/2017/10/13/kapitalizm-wojenny-czyli-kto-wymyslil-deficyt-budzetowy/

 

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @boson 17 stycznia 2018 11:51
17 stycznia 2018 12:24

Bardzo dziękuję za ciekawe uzupełnienia. Świetne artykuły. Związek wojny, budowy floty i banków w historii Anglii jest bardzo wyraźny. A w XX wieku w przedsiębiorstwa zbrojeniowe inwestują najwięksi bankierzy: Rotschildowie, sir Ernest Cassel. 

Tutaj jest film dokumentalny, który także zawiera więdzę na temat związku finansów i wojny morskiej (mimo, że zawiera pewne propagandowe przekłamania):

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson 17 stycznia 2018 11:46
17 stycznia 2018 12:25

Zapraszam jeszcze do przeczytania tych notek (notki układają się w cykl i mają ze sobą związek, choć może na pierwszy rzut oka tego nie widać):

http://stalagmit.szkolanawigatorow.pl/stalowy-gigant-z-nie-tak-dawnej-historii

http://stalagmit.szkolanawigatorow.pl/handlarz-zagady-z-nie-tak-dawnej-historii

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit
17 stycznia 2018 12:56

Świetna mapka. To akurat czas bitwy o Port Artur. Z Bałtyku Rosjanie wysłali Flotę Bałtycką, przemianowaną na Drugą Eskadrę Pacyfiku...( Pierwsza to ta będaca już po Port Artur).

Ta Druga z filmowymi wręcz przygodami popłynęła na Daleki Wschód naokoło Afryki. Nawet miał miejsce incydent zbrojno-dyplomatyczny z Anglikami.

Należy mieć oczy dookoła głowy, albo dookoła globusa:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 17 stycznia 2018 12:56
17 stycznia 2018 14:00

Dziękuję bardzo. Ten incydent z ostrzelaniem angielskich łodzi rybackich został przez rząd w Londynie szybko wyciszony. Anglikom zależało na zawarciu sojuszu z Rosją. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
17 stycznia 2018 15:21

" Należało jeszcze skonsolidować całe imperium, żeby mieć pewność, że siła militarna wszystkich kolonii i dominiów będzie w najważniejszej chwili do dyspozycji rządu w Londynie. W całym imperium mieszkało 6 mln mężczyzn w wieku poborowym, których należało odziać w mundury i wysłać przeciw nieprzyjacielowi."

Podobno to właśnie ludność kolonii(a nie mieszkańcy Anglii) była najbardziej wykorzystywana do działań wojennych. Nawet film powstał oparty o zdarzenia podczas bitwy pod Gallipoli gdzie zginęło wielu australijczyków, Źródło nadziei się nazywa, tylko nie wiem, czy jest tam dużo pokazane z tej gehenny żołnierzy australijskich.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit
17 stycznia 2018 15:57

Wybiegam w przyszłość, ale niedawno mocno mną wstrząsnęła taka informacja: Ponoć w drugiej połowie lat 30-tych XX w. (informacja z 1937 r.), Japończycy (po zajęciu chińskiej Mandżurii), którzy panowali już nad Tajwanem i Płw. Koreańskim, postanowili przekopać Płw. Malajski w najwęższym miejscu, żeby uniezależnić się od kontrolowanego przez Brytyjczyków portu w Singapurze i skrócić trasę z Morza Południowochińskiego do Zatoki Bengalskiej. Było to istotne, bo tędy (Cieśnina Malakka) przechodziło 60% transportu morskiego Japonii.

Projektu nigdy nie zrealizowali, za to zostali wciągnięci do wojny, która wprawdzie na kilka lat pozwoliła im zapanować nad całą pd. - wsch. Azją, ale której skutki chyba do dziś odczuwa...

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Kuldahrus 17 stycznia 2018 15:21
17 stycznia 2018 16:29

...czy jest tam dużo pokazane z tej gehenny żołnierzy australijskich.

Wcześniej, w roku 1981, był film Gallipoli, również produkcja australijska. Gehenne ataków na gniazda karabinów maszynowych pokazano ...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 17 stycznia 2018 15:21
17 stycznia 2018 17:24

To prawda, na różnych frontach wojny zginęło mnóstwo Australijczyków, Nowozelandczyków, mieszkańców Południowej Afryki, Kanadyjczyków. Angielska elita posłała na karabiny maszynowe także mnóstwo własnej biedoty i tych trochę zamożniejszych (ogółem 744 tys. z Anglii, 1 mln 118 tys. z całego Imperium, czyli z Anglia+dominia i kolonie). Ale największą ofiarę ponieśli jak zwykle sojusznicy Anglii: Francja, Rosja, Serbia. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 17 stycznia 2018 15:57
17 stycznia 2018 17:29

No proszę, bardzo ciekawe i istotne informacje, dziekuję. Wygląda na to, że każdy, kto w sąsiedztwie imperium i jego szlaków będzie chciał położyć kolej, albo przekopac kanał, ten powinien się spodziewać jawnej i brutalnej agresji. Okazuje się, że ten kanał chcieli przekonać już władcy Syjamu:

https://en.wikipedia.org/wiki/Thai_Canal

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 17 stycznia 2018 16:29
17 stycznia 2018 17:30

Dziękuję za przypomnienie. Pod Gallipoli zginęło mnóstwo Australijczyków, Nowozelandczyków i Irlandczyków.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit 17 stycznia 2018 17:29
17 stycznia 2018 19:01

To zdanie jest najlepsze:

In 1897, Thailand and the British empire agreed not to build a canal so that the regional dominance of the harbour of Singapore would be maintained.

Dominacja brytyjskiego Singapuru na wiek wieków. Z pewnością Tajlandia miała wtedy dużo do powiedzenia;-)

A potem te plany z lat 30-tych, bez wzmianki o Japonii. Widać traumę mają do dziś po zimowej inwazji 1941/1942... Bo japońskie samoloty miały nie latać w nocy, dżungla malajska miała być nie do przebycia, a tu tym żółtkom niecałe 3 miesiące wystarczyło, żeby przepędzić niedawnych nababów nie tylko z Malajów, ale z samego Singapuru. O innych posiadłościach nie wspominając.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
17 stycznia 2018 19:04

Fascynujące, jak zwykle. W książce E.Michaela Jonesa "Barren metal" trafiłam na informacje powiązane z tym tematem. Okazuje się, że już w 1889 r. parlament przyjął na wniosek rządu Lorda Salisbury tzw. Naval Defence Act, w którym przyjęto zadanie wzmocnienia brytyjskiej floty oraz przyjęto też zasadę, że flota  wojenna Imperium Brytyjskiego winna być zawsze większa niż suma dwóch następnych flot, wtedy była to suma flot Rosji i Francji. Uchwalono budżet na "modernizację" w wysokości ponad 20 mln funtów. Za tę kasę wybudowano 10 pancerników, 38 krążowników z nowym systemem napędu czyli "nie-na-węglu". A zaczęło się od rywalizacji w Afryce, kiedy to po jakimś morskim incydencie cesarz  niemiecki miał sobie zdać sprawę z tego, że bez floty Niemcy mogą być w każdej chwili odcięte od swoich kolonii i z błogosławieństwem przemysłu wydał decyzję o wybudowaniu floty mogącej "nawiązać kontakt" z flotą Imperium. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 17 stycznia 2018 19:01
17 stycznia 2018 19:06

Właśnie, widać, jak blokuje się sensowne i ekonomicznie uzasadnione inwestycje po to, by sztucznie utrzymać imperialną dominację i kontrolę nad handlem. 

W 1940/1941 roku Japończycy zadali im naprwadę bolesną klęskę, także na morzu:

https://en.wikipedia.org/wiki/HMS_Prince_of_Wales_(53)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 17 stycznia 2018 19:04
17 stycznia 2018 19:15

Bardzo dziękuję, również za uzpełnienie. Od końca XVIII do 1918 roku Royal Navy praktycznie niepodzielnie dominowała na morzach. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym była walka między dwoma stalowymi, opancerzonymi okrętami parowymi w czasie wojny secesyjnej (Monitor i Merrimac w 1862), która skłoniła Anglików do wymiany przestarzałych okrętów na nowe. Wkrótce okazało się, że w obliczu starcia z potęgami kontynentalnymi trzeba też rozbudować armię lądową.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 17 stycznia 2018 19:01
17 stycznia 2018 20:12

Na redzie portu w Singapurze:

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 17 stycznia 2018 19:04
17 stycznia 2018 20:18

Siła głównych flot wojennych w 1914 roku:

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @jolanta-gancarz 17 stycznia 2018 19:01
17 stycznia 2018 20:37

i @Stalagmit (19:06)

Nie miałem pojęcia, że to były tak zacięte walki i Japończycy tak im dołożyli. To rzeczywiście wygląda na to jakby Brytyjczycy uznali, że Japończycy są całkowicie niegroźni, ewentualnie łatwo ich będzie spacyfikować. Co do pacyfikacji to poniekąd mieli rację, po początkowych sukcesach USA ich przycisnęło i było po wszystkim, poza tym od początku nie mieliby szans utrzymać zdobyczy będąc w stanie wojny z Imperium i ich sojusznikami.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Stalagmit
17 stycznia 2018 22:30

Bloch zdobył poparcie ze strony słynnego dziennikarza Williama Stead’a ... Znał także osobiście wybitnego niemieckiego feldmarszałka Wilhelma Leopolda Colmara von der Goltza.

To znowu ja z zapytaniem, w której lekturze lansują Blocha na militarystę i znajomego feldmarszałka

William Stead, z tego co wyszperałem i zrozumiałem, był nawiedzonym spirytystą. Wszędzie się wciskał ze swoimi okultystycznymi przekazami. Pozyskał sobie przychylność lorda Milnera albo raczej tenże znalazł sobie 'pożytecznego idiotę', który miał kilka dobrych propagandowych wejść i roił sobie że robi to dla 'wieczystego pokoju'. Z tych okultystycznych wygibasów wyszła 'wieczna wojna dla wiecznego pokoju', czyli jak to zgrabnie ujął po angielsku pewien historyk, Perpetual War for Perpetual Peace.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit
17 stycznia 2018 22:34

No i jest gotowa książka. Gratulacje. Zwięzła, konkretna, w sile napięcia bije na głowę Christie, Forystha i Ludluma razem wziętych. Kiedy? 

"W 1907 roku brytyjski Imperialny Komitet Obrony opracował plan rzucenia Niemiec na kolana poprzez blokadę morską i zastopowanie importu surowców. Rzeszę planowano po prostu zagłodzić. Imperialny Komitet Obrony pod przewodnictwem sir Maurice’a Hankey już od 1907roku planował szczegółowo posunięcia w przyszłej wojnie z Niemcami."

Rok 1907 kojarzy się jak najbardziej z kolejnym etapem przygotowania rewolucji socjalnej w Polsce. To rok podziału polskich socjalistów na PPS z Ziukiem, nie wiem czy już na czele, ale napewno na wysuniętej pozycji, i na PPR z Dzierżyńskim na czele. Za rok Ziuk zrobi skok na kasę pod Bezdanami. Już ma nagrzane silniki do czerwonej niepodległości bez ziemiaństwa, bez ich towarzystw rolniczych i banków. Dzierżyński natomiast ... tylko wykonuje instrukcje. 

Socjalna rewolucja jednak znalazła przeszkodę w postaci Wielkopolski i Śląska, ziemiaństwa, włościaństwa i robotnictwa wciąż przywiązanych do Kościoła, ziemiaństwo nawet paktowało z Niemcami. Ale na Śląsku brytyjscy oficerowie doradzali niemieckim by wzmocnić akcję przeciw powstańcom. 

Tylko jedno jeszcze pytanie nie daje mi spokoju: Czemuż, ach czemuż, Stanisław Kot, delegat niewątpliwie koszerny na obszar Galicji, tak nie lubił Piłsudskiego? Nie żądam od pana odpowiedzi bynajmniej, ale to czyni układankę bardziej złożoną.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 17 stycznia 2018 22:30
17 stycznia 2018 22:48

Bloch raczej nie był militarystą. Można go nazwać zbieraczem i dostarczycielem informacji. Stead myślał, że informacje przynoszone przez Blocha służyły sprawie pokoju, a tak naprawdę były one bardzo użyteczne dla brytyjskich wojskowych. Informacja o znajomości z Colmarem von der Goltzem pochodzi z książki:

D.Coetzee, L. W. Eysturlid, Philosophers of War: The Evolution of History's Greatest Military Thinkers, Santa Barbara, Denver, Oxford, 2013.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 17 stycznia 2018 22:34
17 stycznia 2018 22:50

Bardzo dziękuję. Wiązanie spraw polskich z rozwojem sytuacji na świecie jest bardzo zasadne. To jest właściwa droga, bo nic nie dzieje się w próżni. 

zaloguj się by móc komentować


Zadziorny-Mietek @Kuldahrus 17 stycznia 2018 20:37
17 stycznia 2018 23:31

To nie jest do końca tak z tym uznaniem za niegroźnych. Twierdza w Singapurze była naprawdę potężna, gdyż znajdowała się tam baza dla floty, która w razie wojny z Japonią miała ją zablokować na morzu i zmusić w ten sposób do kapitulacji. Jednak w grudniu '41 Anglicy nie mieli wystarczającej rezerwy sił morskich, by ten plan zrealizować. Ich flota była zaangażowana w wojnę podwodną, eskortowanie konwojów, ściganie rajderów, blokadę kontynentu, ponosiła przy tym duże straty, a najgorszy rok i tak miał dopiero nadejść. Dlatego wysłali tylko te dwa wielkie okręty, o których wyżej wspomina Szanowny Autor, plus kilka niszczycieli, lecz bez lotniskowca, czyli bez osłony z powietrza. Na pewno zdawali sobie sprawę czym to grozi, bo sami rok wcześniej wykonali lotniczy atak torpedowy z własnego lotniskowca na włoską flotę w Tarencie i zadali jej spore straty. W sumie, o tak szybkim upadku obrony twierdzy zdecydowały poważne błędy w dowodzeniu wojskiem oraz brak determinacji i woli walki - nacierający Japończycy dysponowali mniejszymi siłami lądowymi.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Magazynier 17 stycznia 2018 22:34
17 stycznia 2018 23:46

Baaardzo mi sie podoba Pana komentarz... ale to bardzo...

... bo on wyjasnia te gre na "kilku fortepianach"... i co sie dzialo w tym samym czasie w Polsce... to jest dla mnie arcyciekawe  !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit 17 stycznia 2018 22:50
17 stycznia 2018 23:50

Nie tylko zasadne, Panie Stalagmicie...

... wrecz niezbedne... i absolutnie  KONIECZNE... bo "nic nie dzieje sie w prozni"  !!!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit 17 stycznia 2018 22:50
18 stycznia 2018 00:10

Nic nie dzieje się w próżni i bez przyczyny. Marzenie o wspaniałej niepodległości boso ale w ostrogach, bez ochrony dyplomatycznej i finansowej, jest przyczyną niewystarczającą do spowodowania jej. A w wersji socjal-utopijnej jest wręcz przesłanką o wartości przeciwnej. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 17 stycznia 2018 23:50
18 stycznia 2018 07:56

Dziękuję bardzo. Uważam właśnie, że w końcu te sprawy trzeba zacząć ze sobą wiązać.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 18 stycznia 2018 00:10
18 stycznia 2018 07:57

Temat notek się rozkręca i nie jest to jeszcze punkt kulminacyjny. O konsekwencjach też napiszę. Zapraszam do czytania następnych notek już niebawem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 17 stycznia 2018 20:37
18 stycznia 2018 08:07

Trzeba pamiętać, że Japończycy zostali niejako wmanewrowani w konflikt z zachodnimi potęgami przez embargo na import surowcó, jakie nałożyły na nie USA. Kiedy japońska armia zajmowała kolejne połacie Chin, USA i Wielka Brytania w zasadzie nie reagowały. Dopiero po 6 grudnia 1941 roku Japończycy zaatakowali posiadłości brytyjskie, Hongkong i Malaje.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zadziorny-Mietek 17 stycznia 2018 23:31
18 stycznia 2018 08:20

To prawda, że Singapur był potężną, dobze umocnioną twierdzą. Dysponował bateriami nadbrzeżnymi, które w razie potrzeby można było obrócić przeciw nieprzyjacielowi atakującemu z lądu. Artyleria nie otrzymała jednak dostatecznej ilości wybuchających granatów artyleryjskich. Działa strzelały głównie pociskami przystosowanymi do przebijania pancerza okrętów wojennych, bo tych było najwięcej w magazynach. 

Twierdza Singapur:

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Stalagmit
18 stycznia 2018 09:14

Odnośnie pierwszej mapki - poniżej schemat przebiegu działań. Ponoć dowództwo twierdzy zlekceważyło możliwość japońskiego ataku z pokazanego kierunku:

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zadziorny-Mietek 18 stycznia 2018 09:14
18 stycznia 2018 09:56

No właśnie, Japończycy ominęli najsilniejsze fortyfikacje, a głównodowodzący gen. Percival zignorował lądowanie nieprzyjaciela.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Stalagmit
18 stycznia 2018 10:21

Super wpis i komentarze.

Wciąż jestem pod wrażeniem Blocha i jego wizji przyszłej wojny w okopach. Ale w sumie można to było przewidzieć widząc klęski Brytyjczyków z Burami. Mimo to oni pozostali wierni XIX wiecznej wierze w kawalerię. Jako ciekawostkę podam, że w Cavalry Training 1907  jest napisane:

"Trzeba z zasady przyjąć, że karabin, aczkolwiek jest bardzo skuteczny, nigdy nie daje takiego efektu jak galop koni, szarża kawalerii i budzące przestrach zimno stali".*

* G. Regan, Błędy militarne, przeł. K. Gocman, Warszawa 1992, s. 83- (nie sprawdzałem czy tak jest w oryginale).

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Tytus 18 stycznia 2018 10:21
18 stycznia 2018 12:22

Uprzejmie dziękuję, już niedługo następne notki. Myślę, że w przypadku Blocha to była nie tyle wizja, co plan, oparty na studiach nad ówczesną techniką wojskową, które robił dla niego jego zespół ghostwriterów. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Stalagmit 17 stycznia 2018 22:55
18 stycznia 2018 15:18

Ach ten Bloch, cóż on tam wypisywał na temat wojny? Zalinkowana przez Pana pozycja omawia osobę i jego dzieło. W polskich cyfrowych zbiorach jest tomów pięć ale nie ma tomu szóstego zapewne najciekawszego w którym są wnioski jakie autor wywiódł na bazie danych z pierwszych pięciu tomów.

Na ten przykład w tomie szóstym jest mowa nieco o Prusach, Rosji i Polsce. Autor omówienia dziwi się nieco, [strona 66],  'bemerkenswerterweise' czyli godnym zwrócenia uwagi jest jak Bloch postrzega odrodzenie Państwa Polskiego. To jest wielkie niebezpieczeństwo, bowiem aby przeżyć musi taka państwowość sięgnąć po obszary Prus i Rosji co łączy się z przejęciem etnicznie obcej ludności to zaś z czasem doprowadzi do konfliktów. Bezpośrednia granica między Prusami i Rosją nie stanowi żadnego zagrożenia bowiem Rosja jest ...

Blochem wiedzie więc duch internacjonalistyczny, który myśli - jak to się obecnie powiada - globalnie. Small isn't always beautiful :(((

 Rozważania Blocha odnośnie Imperium Osmańskiego są również ciekawe, co potwierdza autor omówienia [str. 65], suflując, że nadal to bardzo aktualne. Naszło mnie, że skoro tak jest to być może wkrótce będzie odgrzewany problem Turcji jako ciemiężyciela mniejszości etnicznych a nam przyjdzie conajmniej kibicować przy powstawaniu 'Wielkiego Kurdystanu'.

Państwa, które w trakcie pierwszej światowej skroiły imperium osmańskie nożem do pizzy naprawią błędy tamtych lat. Uczą się bowiem stale i już poprawiły w latach '90 błędy drugiej światowej na półwyspie bałkańskim. Jugosławia znikła z mapy politycznej.

Jak Turcja to i feldmarszałek von der Glotz, który pogmatwane ma drzewo genealogiczne słowiańskie czy germańskie korzenie rodu? Musiał nieźle zajść ten wojak Angolom za skórę, skoro jego biogram u docenta.en obszerniejszy, w kolorystyce legendy czarnej a niemiecki oschły.

Może J.G. Bloch korespondował z teoretykiem i praktykiem niemieckim będącym w służbie dwóch imperiów. Na jaki adres pisywał? Berdyczów w Imperium Osmańskim/Turcja?

Korespondencja feldmarszałka uległa rozpirzeniu po wkroczeniu wyzwolicieli w maju 1945 na Pomorze Zachodnie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 18 stycznia 2018 15:18
18 stycznia 2018 15:29

Dziękuję za to świetne uzupełnienie.

Istnieją pogłoski, że Colmar von der Goltz, który zmarł w Bagdadzie w 1916 roku został otruty. W świetle przedstawionych przez Pana informacji sądzę, że to nie są jedynie pogłoski. Dziwnym zbiegiem okoliczności angieski generał Frederick Stanley Maude zmarł w 1917 roku w Bagdadzie, dokładnie w tym samym domu. 

Co ciekawe jedna z książek von der Goltza nosi tytuł Léon Gambetta und seine Armeen.

Colmar von der Goltz walnie przyczynił się do rozbicia armi generała Townshenda w Mezopotamii, do klęski Anglików pod Kut.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Zadziorny-Mietek 17 stycznia 2018 23:31
18 stycznia 2018 16:40

W sumie racja. Flotę mieli potężną, ale nie na tyle żeby stosownie obdzielić wszystkie fronty na całym świecie. Gdzieś musieli troche poluzować.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 18 stycznia 2018 16:40
18 stycznia 2018 17:06

oraz @saturn-9, @Tytus, @Zadziorny-Mietek,@Paris, @jolanta-gancarz, @pink-panther i @wszyscy Szanowni Czytelnicy

Kilka filmów dokumentalnych o wojnie morskiej w początkach XX wieku:

 

zaloguj się by móc komentować


Paris @Stalagmit 18 stycznia 2018 07:56
18 stycznia 2018 20:14

Absolutnie tak  !!!

Ciezko jest dyskutowac z wiekszoscia rodakow o historii Polakow, Polski "po coryllus'owemu"... straszna ciemnote mamy wtloczona do mozgow.  Coryllus to wiaze, Pan i Autorzy z SN rowniez... i chwala Wam za to.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 18 stycznia 2018 20:14
18 stycznia 2018 20:25

Zgadzam się. Zapraszam do czytania poprzednich i nadchodzących notek. Dziękuję Wiernym Czytelnikom.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Stalagmit
18 stycznia 2018 23:05

Wracając do tekstu głównego, warto wspomnieć, że wprowadzony do służby w 1906 r. pierwszy drednot był rzeczywiście okrętem ze wszechmiar nowatorskim, przełomowym, cudem techniki morskiej. Jednak, co ciekawe, w tamtym czasie postęp techniczny w tej dziedzinie był tak szybki, że w 1914 r., czyli zaledwie po ośmiu latach, okręt ten był już w zasadzie trochę przestarzały. W budowie były lub do służby wchodziły już coraz to większe, silniej opancerzone i uzbrojone okręty liniowe, również w innych państwach. Na poniższym filmie (od 17:17) są omawiane niektóre technologiczne aspekty konstrukcji i budowy pierwszego drednota (ciekawe archiwalne fotografie i fragmenty filmowe).

www.youtube.com/watch?v=0HS-3r9Fs28#t=17m17s

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zadziorny-Mietek 18 stycznia 2018 23:05
18 stycznia 2018 23:18

Bardzo dziękuję, świetny film, dużo wiadomości o drednotach, najważniejsze postaci: admirał Fisher, Edward VII, cenne materiały filomwe.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Stalagmit 18 stycznia 2018 17:06
19 stycznia 2018 09:37

Super filmiki, uwielbiam oglądać czarno-białe dokumentalne. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit
21 stycznia 2018 10:47

Fantastyczna wprost wiedza komentatorów. Znakomite uzupełnienia przez komentarze.

.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować