-

Stalagmit

Kim był cesarz Neron, czyli dlaczego Imperium nie jest tym, czym się wydaje? cz. 1

Nazwisko cesarza Nerona, czyli Lucjusza Domicjusza Ahenobarbusa, jest znane nawet osobom, które nie są specjalistami w dziedzinie historii starożytnego Rzymu. Można bez przesady powiedzieć, że jest on najbardziej znanym władcą Imperium Rzymskiego. Na przykładzie jego czasów można pokazać, jak naprawdę wyglądały kulisy polityki wczesnego Imperium Rzymskiego.

Przyszły imperator urodził się w arystokratycznej rzymskiej rodzinie Domicjuszy, noszących charakterystyczny przydomek Ahenobarbus (Miedzianobrody). Ród Domicjuszy był bogaty, sławny i spowinowacony z panującą dynastią julijsko-klaudyjską. Był rodem pochodzenia plebejskiego, a jego pierwszym wpływowym członkiem był Gnaeus Domitius Calvinus, konsul roku 332 przed Chr. Rodzina niebawem podzieliła się na dwie gałęzie: Ahenobarbii i Calvinii (ten ostatni przydomek pochodzi od łacińskiego słowa calvus – łysy). Plebejusze z IV wieku przed Chr. należeli do wzbogaconych, ambitnych rodzin, domagających się udziału we władzy i walczących z patrycjuszami o dominację nad Rzymską Republiką. Posiadali własną, brutalną i skuteczną organizację polityczną, która przemocą wymuszała zmianę kierunku polityki państwa. Organizowali zbrojny opór przeciw elicie rządzącej, urządzali bunty, rozruchy i masową odmowę służby wojskowej. Plebejska organizacja była tak naprawdę alternatywnym państwem z centrum na Awentynie, własnymi bojówkami i ściśle chronionymi przywódcami, trybunami ludowymi. Plebejusze przysięgali, że jakakolwiek agresja skierowana przeciw trybunom będzie pomszczona śmiercią patrycjuszy. Konsulowie i inni arystokraci byli bezwzględnie mordowani przez plebejską mafię. W 368 r. przed Chr. Senat rzymski został zmuszony do uchwalenia ustawy Lex Licinae Sextiae, która dopuszczała plebejuszy do najwyższych urzędów, w tym do konsulatu. Już wcześniej umożliwiono zamożnym plebejuszom wżenianie się w rodziny patrycjuszowskie (mocą ustawy Lex Canuleia uchwalonej w 445 roku przed Chr.). Domicjusze skorzystali z nowych możliwości robienia kariery politycznej i powiększania majątku. Rodzina wydała bardzo wielu konsulów, wodzów i dyplomatów, którzy wydatnie przyczynili się do rozrostu Imperium Rzymskiego i partycypowali w zyskach z jego budowy. Konsul Gnaeus Domitius Calvinus Maximus odniósł w 283 roku przed Chr. wielkie zwycięstwo nad Etruskami i Celtami nad Jeziorem Wadymońskim. Marcus Domitius Calvinus był w 118 roku przed Chr. rzymskim posłem, który dotarł na Kretę w misji dyplomatycznej. W czasie wojen domowych w I w. przed Chr. rodzina podzieliła się na frakcje, stojące bądź po stronie popularów, Cezara i Oktawiana, bądź popierające optymatów, Sullę i Pompejusza. Nie uszczupliło to majątku i wpływów politycznych klanu. Posiadała ona wielkie majątki ziemskie i rezydencje w Etrurii, pod Rawenną, w okolicach Rzymu i w Baiae nad Zatoką Neapolitańską.

Ojcem Nerona był Gnaeus Domitius Ahenobarbus, konsul roku 32 po Chr., spokrewniony z rodziną cesarza Augusta. Od wczesnej młodości był okryty złą sławą. Określano go jako człowieka podłego, nikczemnego i nieuczciwego. Ta opinia była w pełni uzasadniona. Swetoniusz pisze, że Gnaeus w czasie pełnienia urzędu w Syrii zabił swojego wyzwoleńca, bo ten odmówił wypicia wielkiej ilości wina na uczcie, podczas, kiedy inni goście byli już mocno pijani. Rozmyślnie przejechał swoim rydwanem dziecko na Via Appia, a potem na Forum Romanum wybił oko pewnemu ekwicie, który odważył się z nim nie zgadzać. Ahrnobarbus był znany z wielkich afer finansowych. Notorycznie oszukiwał bankierów na niemal wszystkich swoich transakcjach. Kiedy był pretorem, przywłaszczył sobie nagrody, które były przeznaczone dla zwycięskich woźniców ścigających się w Circus Maximus. Uwiódł i zgwałcił niezliczoną ilość kobiet, dopuścił się też kazirodztwa. Działo się to w czasach Tyberiusza, kiedy Rzymem rządził wszechwładny prefekt pretorianów, Lucjusz Eliusz Sejan. W rok po egzekucji Sejana, Ahenobarbus został konsulem, musiał być zatem bardzo wpływowy i ustosunkowany. Cesarz Tyberiusz chciał skazać go na śmierć za zdradę stanu, cudzołóstwo i inne zbrodnie, ale przeszkodziła mu w tym śmierć. Gnejusz poślubił swoją kuzynkę, a siostrę cesarza Kaliguli, Agrypinę Młodszą, która miała stać się matką Nerona. Przyszły cesarz-tyran przyszedł na świat 15 grudnia 37 roku po Chr. w rodzinnej posiadłości Domicjuszy w Antium, jako Lucjusz Domicjusz Ahenobarbus. Podobno Gnejusz Ahenobarbus miał po narodzeniu syna powiedzieć, że ze związku jego i jego żony, może się narodzić tylko potomek zgubny dla ludzi i państwa. Gnejusz zmarł, kiedy Neron miał trzy lata. Agrypina była równie zepsuta, jak jej mąż, a jej namiętnością były polityczne intrygi. Zaraz po śmierci męża zaczęła montować spisek, który miał na celu obalenie jej brata, cesarza Kaliguli. Władca zorientował się w porę i wygnał Agrypinę na wyspę Ventotene (w archipelagu Wysp Pontyjskich), na której dwa tysiące lat później reżym Mussoliniego założył obóz dla więźniów politycznych. Neronowi zabrano spadek po ojcu, a jego wychowaniem zajęła się ciotka, Domicja Lepida. Kiedy Kaligula został zamordowany, Agrypina wróciła do Rzymu, syna i swojego ulubionego zajęcia, czyli politycznych manipulacji. Próbowała poderwać wodza Serwiusza Sulpicjusza Galbę, który był wierny swojej żonie, Aemilii Lepidzie i nie był zainteresowany siostrą Kaliguli. Wybuchła afera obyczajowa, która skończyła się publicznym spoliczkowaniem Agrypiny przez teściową Galby, w obecności zgromadzenia szacownych rzymskich matron. Agrypina poślubiła niezwykle bogatego senatora Gajusza Sallustiusa Passienusa Crispusa, który wkrótce zmarł, pozostawiając jej i Neronowi ogromny majątek o wartości 2 mln sestercji. Prawdopodobnie Agrypina otruła go, by szybciej wejść w posiadanie jego majętności. Neron i jego matka posiadali w już tym momencie posiadłości zaliczające się do najrozleglejszych w Rzymie. Na dworze cesarskim postrzegano Agrypinę i jej syna jako szczególnie niebezpieczne i podstępne osoby, zdobywające wpływy w nikczemny sposób. Swetoniusz pisał, że „(…) Matka jego, zawezwana z powrotem do Rzymu, doszła do takiego wpływu, iż, według pogłosek, Messalina kazała udusić Nerona podczas snu (jako niebezpiecznego rywala Britannikusa). Mordercy jednak umknęli, przerażeni widokiem węża, który wypełznął z łóżka Nerona. (…)’ (Swetoniusz, Żywoty Cezarów, Neron, 5). Ale Agrypina miała już na celowniku kolejnego ważnego mężczyznę, cesarza Klaudiusza. Na drodze do cesarza stała jednak jego żona Messalina i jej syn Brytannik. Aby zyskać popularność Agrypina napisała książkę o nieszczęściach swoich i swojej rodziny. W czasie igrzysk trojańskich w 47 roku po Chr. Agrypina i Neron byli witani przez ludność Rzymu głośniejszą owacją, niż Messalina i Brytannik. Dwie chorobliwie ambitne kobiety zaczęły ze sobą walczyć za pomocą swoich synów. Kiedy w 48 r. po Chr. Waleria Messalina została skazana na śmierć przez Senat za spiskowanie przeciw Klaudiuszowi, droga Agrypiny do władzy była otwarta. Agrypina napisała pamiętniki, w których oczerniała Messalinę, oskarżała o różne ekscesy i starała się zanegować prawo jej dzieci do tronu. Z tych pamiętników korzystali Tacyt i Swetoniusz i stąd wzięła się późniejsza fatalna opinia Messaliny. To od Agrypiny pochodzą zupełnie niewiarygodne szczegóły dotyczące prowadzenia się jej konkurentki. Dwie kobiety prowadziły wojnę o względy potężnego mężczyzny, cesarza Klaudiusza, nie wahając się używać wszelkich możliwych środków. Jest jasne, że w sytuacji, kiedy na Palatynie przebywał niedołężny cesarz otoczony przez dwie agresywne i żądne władzy kobiety, prawdziwe rządy musiały spoczywać w rękach innych osób.

W 49 roku po Chr. Agrypinie udało się wreszcie poślubić Klaudiusza i skłonić go do adoptowania Nerona, który oficjalnie stał się członkiem rodziny cesarskiej. Cesarz kazał wybić specjalną złotą monetę z tej okazji. Wychowawcą i nauczycielem Nerona stał się od tej chwili senator Lucjusz Anneusz Seneka, pochodzący z hiszpańskiej Corduby wybitny filozof. Seneka pochodził z wpływowej rodziny senatorów i uczonych. Był stoikiem, a stoicy stanowili wtedy silny blok politycznej opozycji wobec władzy cesarskiej. Należeli do niego potomkowie starych, zamożnych rodów rzymskich, którzy nigdy nie pogodzili się z faktem, że zmiana reżymu w czasach Augusta odsunęła ich od władzy. Stoikiem był Katon Młodszy, który popełnił samobójstwo w Utyce, żeby tylko nie żyć pod władzą Juliusza Cezara. Seneka znalazł się wśród przeciwników władzy cesarskiej tęskniących do republiki. Jego przyjaciółmi w życiu prywatnym i politycznymi sojusznikami byli: senator Publiusz Klodiusz Trazea Petus, bogacz pochodzący z prominentnej rodziny z Patavium, wielki przeciwnik Nerona i całej dynastii; Rubeliusz Plautus, szykujący się do zrzucenia Nerona z tronu; pochodzący z jednego z najstarszych rodów patrycjuszowskich Quintus Marcius Barea Soranus; nauczyciel filozofii stoickiej Gajusz Muzoniusz Rufus. Brat Seneki, Lucjusz Gallio, był prokonsulem Achai i w czasie swojego urzędowania zetknął się ze św. Pawłem Apostołem. Edukacja młodego Nerona została zatem oddana przedstawicielowi silnej frakcji arystokratycznej.

Powierzając wychowanie syna Senece, Agrypina wiązała się z potężną, opozycyjną grupą arystokratów. Jednocześnie cały czas pilnowała swojej pozycji u boku cesarza. Grała na dwa fronty i radziła sobie doskonale. Teraz jej celem było usunięcie Brytannika, naturalnego syna Klaudiusza, który był ostatnią przeszkodą, blokującą Neronowi drogę do tronu. Będąc cesarzową, obdarzoną poparciem stoickiej opozycji, Agrypina mogła teraz usuwać z dworu i rodziny cesarskiej kogo chciała, i to fizycznie.

Jeśli sytuacja na dworze cesarskim na Palatynie była tak zawikłana i jednocześnie dynamiczna, to gra nie mogła się przecież toczyć jedynie o względy starzejącego się i dotkniętego prawdopodobnie porażeniem mózgowym cesarza. Przede wszystkim, Imperium zarządzał za Klaudiusza sekretariat, składający się z jego zaufanych wyzwoleńców. Była to kancelaria ważniejsza i bardziej decyzyjna, niż Senat i rzymscy magistraci. Wszystkimi biurami kierował wyzwoleniec Narcyz (Tiberius Claudius Narcissus), kontrolujący całą korespondencję cesarza. Był posiadaczem ogromnego majątku i to właśnie on tak naprawdę zarządzał Cesarstwem. To on w 43 r. po Chr. poprowadził inwazję wojsk rzymskich na Brytanię. Skarbem cesarskim zarządzał kolejny wyzwoleniec, Pallas (Marcus Antonius Pallas), były niewolnik matki Klaudiusza. Był ponadto sprawnym bankierem i udało mu się zgromadzić majątek wartości 400 mln sesterców. Za wymiar sprawiedliwości i sądy odpowiedzialny był odpowiedzialny Callistus (Gaius Julius Callistus), który dowolnie ustawiał procesy, skazywał i ułaskawiał oskarżonych, nawet tych należących do stanu senatorskiego. Był jednym z organizatorów spisku na życie Kaliguli, a po jego śmierci pomógł konspiratorom uniknąć odpowiedzialności. Callistus nie gardził łapówkami od podsądnych i udało mu się szybko zgromadzić ogromną fortunę. Osobistym sekretarzem i pomocnikiem cesarza, który pomagał mu redagować różne pisma był Polibiusz (Gaius Iulius Polybius). Ta czwórka sprawowała prawdziwą kontrolę nad Imperium i umiała wpływać na decyzje cesarza. Wszystkie najważniejsze ścięgna władzy były w jej rękach. Wyzwoleńcy rozgrywali między sobą członków rodziny cesarskiej. Pallas popierał Agrypinę i jej syna Nerona, a Narcyz wspierał Brytannika i jego siostrę. Warto zauważyć, że bratem Pallasa był Marek Antoniusz Feliks, prokurator Judei w latach 52–58 po Chr., mąż Druzylli, córki króla Heroda Agryppy I. Druzylla została jego żoną po tym, jak rozwiodła się z arabskim władcą Emesy, Gajuszem Juliuszem Azizem. Feliks przesłuchiwał w Cezarei św. Pawła Apostoła (Dz 24, 24-26). Pallas i Feliks byli Grekami i pochodzili z rodu królów Arkadii. niemal wszyscy wyzwoleńcy pracujący w cesarskiej kancelarii byli tak naprawdę greckimi finansistami. Ale sytuacja była jeszcze bardziej skomplikowana. Klaudiusz zawdzięczał swoje wyniesienie na tron nie tylko helleńskim wyzwoleńcom, ale także pomocy króla Judei Heroda Agryppy I. Zarówno rodzina Klaudiusza, jak i Herod Agryppa byli finansowo związani z aleksandryjskim bankierem żydowskiego pochodzenia, Aleksandrem Alabarchą. Aleksander nadzorował finanse i majątek matki Klaudiusza, Antonii, a Herod Agryppa był po prostu uzależniony od niego i jego pieniędzy. Dla Klaudiusza Alekander Alabarcha był starym, wypróbowanym przyjacielem i doradcą. Aleksander został na krótko zamknięty w więzieniu przez Kaligulę, ale został szybko wypuszczony zaraz po dojściu Klaudiusza do władzy. Klaudiusza oskarżano o sprzyjanie Żydom i bratanie się z królem Judei, co podkreślali zwłaszcza wrodzy mu Grecy z egipskiej Aleksandrii. Z kolei senatorowie i rzymska arystokracja zarzucała mu, że kierują nim Greccy wyzwoleńcy za pośrednictwem żon. Widać, że sytuacja była maksymalnie skomplikowana i różne grupy interesu, albo raczej gangi walczyły na dworze cesarskim o wpływy i władzę.

Ta walka była naprawdę utajoną wojną, prowadzoną innymi środkami. Imperium Rzymskie było ogromny, bardzo bogatym rynkiem, połączonym z innymi rynkami Starego Świata siecią szlaków handlowych. Przez prawie 1000 lat trwała na Morzu Śródziemnym wojna o kontrolę nad szlakami handlowymi, portami i zasobami nadmorskich krain. O dominację nad basenem Morza Śródziemnego walczyli Fenicjanie, Grecy, Kartagińczycy i Rzymianie. Podbój świata śródziemnomorskiego przez Rzym był tak naprawdę brutalnym procesem integracji i skupienia pod jedną władzą wielu lokalnych rynków. W ten sposób powstał wielki śródziemnomorski obszar gospodarczy administrowany przez Rzymian. Ostatnim aktem tego procesu były wojny domowe i podboje Oktawiana Augusta. Ale podskórne rywalizacje między poszczególnymi miastami, narodowościami i ośrodkami lokalnej władzy nie zanikły. Zostały jedynie nieco przytłumione. Powstanie wielkiego śródziemnomorskiego rynku pod władzą Rzymu zwiększyło szansę na potencjalne zyski, a co za tym idzie zaostrzyło rywalizację. Poza tym ludy mieszkające w Imperium i poza nim rywalizowały o kontrolę nad szlakami handlowymi prowadzącymi w szeroki świat. Tych ważnych dróg było wiele, a każda prowadziła do nowych rynków zbytu i źródeł poszukiwanych towarów. Wymieńmy najważniejsze z tych szlaków. Jeszcze w epoce ptolemejskiej zaczął się na wielką skalę rozwijać handel morski Egiptu z Indiami i wszyscy chcieli czerpać z niego zyski. Wszystkich kusiła perspektywa zarobku na prowadzącym przez Państwo Partów do Chin Jedwabnym Szlaku. Istniał także Szlak Kadzidlany, prowadzący z Gazy na brzegu Morza Śródziemnego, aż do południowej części Półwyspu Arabskiego. Grecy ostro rywalizowali na wszystkich targach i szlakach, we wszystkich portach i miastach z Żydami, których diaspora była bardzo prężna gospodarczo. Poza tym Syryjczycy, Arabowie i inni także chcieli zarobić i usadowić się w najlepszych miejscach na drogach handlu. Grecy, Arabowie i Syryjczycy krzywo patrzyli na Świątynię Jerozolimską, będącą ośrodkiem całej diaspory, która coraz śmielej zdobywała śródziemnomorskie rynki. Świątynia w Jeruzalem była zresztą tylko jednym z bliskowschodnich państewek świątynnych: miejsc pielgrzymkowych i ośrodków handlu zarządzanych przez lokalne elity. Jednym z najważniejszych ośrodków tego typu była syryjska Emesa, ze świątynią boga Słońca (Elagabala), zarządzana przez lokalną dynastię wywodzącą się od arabskiego wodza Aziza i jego syna Sampsiceramusa, który pomógł Pompejuszowi Wielkiemu opanować całą Syrię. To właśnie rodzina z Emesy przyczyniła się walnie do upadku dynastii Seleucydów. Świątynia i miasto stały się ośrodkiem bardzo bogatego państewka, którego królowie byli uznawani przez Rzymian. Władcy Emesy rządzili nie tylko ważnym regionem rolniczym, ale usiłowali także sprawować kontrolę nad szlakami handlowymi, o czym może świadczyć fakt, że byli pośrednikami między Rzymem a Palmyrą, wyjściowym miastem Szlaku Jedwabnego i ośrodkiem wymiany azjatyckich towarów. Palmya i Emesa były w bardzo bliskich stosunkach gospodarczych i politycznych. Królewski ród Emesy należał do najpotężniejszych i najbardziej wpływowych na Wschodzie i cesarze Rzymu musieli się z nim liczyć, zwłaszcza jeśli chcieli zachować spokój na wschodzie. W państewku nad górnym Eufratem, zwanym Kommageną też rządziła rodzima dynastia, która mocno trzymała w ręku ważne szlaki przebiegające przez tę wielką rzekę. Kontrolowali przeprawę przez Eufrat w Zeugmie. Rzymianie często powierzali im administrację niektórych regionów w Syrii i Cylicji. Ale wśród potencjalnych konkurentów też wyrosły zamożne i bogate rody. Aleksander Alabarcha i jego synowie: Tyberiusz Juliusz Aleksander i Marek Juliusz Aleksander byli członkami kolejnego zamożnego i wpływowego klanu. Obydwaj zajmowali się interesami na wielką skalę (uczestniczyli w handlu z Indiami i mieli udziały w przedsiębiorstwach żeglugowych w portach nad Morzem Czerwonym, byli też finansistami), zajmowali także wysokie stanowiska wojskowe w armii i administracji Imperium. Wśród Greków było wprawdzie wielu lekarzy, artystów i intelektualistów, którzy opanowali rynek drogich usług dla elity, ale nie należy zapominać, że równie wielu było greckich kupców i bankierów. Przedstawiciele zamożnych greckich rodzin, tacy jak Spartanin Gajusz Juliusz Eurykles, czy Ateńczyk Lucius Vibullius Rufus, byli równie wpływowi w swoich lokalnych społecznościach, jak i poza nimi. Ateńska rodzina, do której należał późniejszy słynny mówca Herodes Atticus, posiadała w I w. wieku ogromny majątek wartości 1 mln sestercji. Pod koniec I w. po Chr. (lub już około 20 r. po Chr.) karawana dowodzona przez Macedończyka imieniem Maes Titianus przeszła cały Szlak Jedwabny i dotarła do stolicy Chin, Luoyang. Przywiozła z Państwa Środka jedwab i żelazo. Celem wyprawy było dotarcie do Chin bez uciążliwego pośrednictwa Partów. Ekspedycji patronował rzymski namiestnik Syrii Marcus Titius, co pokazuje, że władze były żywotnie zainteresowane takimi przedsięwzięciami. Wszyscy chcieli się dobrać do bogactw Wschodu, a rywalizacja ciągle się zaostrzała. Poza tym, wszędzie pojawiali się energiczni rzymscy przedsiębiorcy i finansiści, którzy chcieli zarobić na kwitnącym handlu i eksploatować mieszkańców prowincji.

W takich politycznych i ekonomicznych realiach musieli działać rzymscy cesarze, którzy nie chcieli dopuścić do tego, by podległe im państewka i ludy zaczęły sobie skakać do oczu. Chcieli, by Rzymianie mogli spokojnie eksploatować swoje imperium. Nie było to jednak łatwe. Na wschodzie wzmagał się konflikt grecko-żydowski, najbrutalniej objawiający się w Aleksandrii i miastach Lewantu. Raz po raz wybuchały krwawe rozruchy, obydwie strony urządzały pogromy, a potem apelowały do cesarza o interwencję. Za panowania Kaliguli i Klaudiusza miały miejsce dwa poważne konflikty obu nacji w Aleksandrii. Do Rzymu słano poselstwa. W delegacji do Kaliguli wziął udział Filon Aleksandryjski, brat Aleksandra Alabarchy, który ledwo uniknął skazania na śmierć przez szalonego cesarza. Członkowie greckiej rady miejskiej Aleksandrii, którzy posłowali do Klaudiusza, wdawali się w gwałtowne spory z princepsem, zarzucali mu faworyzowanie Żydów, a potem byli zwykle skazywani na śmierć. Cesarz Klaudiusz panicznie bał się zamachu na swoje życie i każda osoba, którą dopuszczano na audiencję była przeszukiwana przez gwardzistów, którzy sprawdzali, czy nie ma ukrytej broni.

Przez cały czas sytuacja we wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego była niestabilna, a kontrola rzymskiej administracji nad regionem była bardzo chwiejna. W 37 r. po Chr., po śmierci Tyberiusza, Syrię najechał nabatejski władca Aretas IV i legiony musiały interweniować. Przejściowo opanował Damaszek. Prawdopodobnie właśnie wtedy do Damaszku z Jerozolimy wyruszył faryzeusz Szaweł (późniejszy św. Paweł Apostoł), by prześladować tamtejszą gminę chrześcijańską. Po jakimś czasie wojska przywróciły na tych terenach rzymską władzę, a Kaligula oddał Herodowi Agryppie Trachon i część doliny Bekaa. Kiedy w 38 r. po Chr. Agryppa przybył do Aleksandrii w otoczeniu swojej gwardii, w pięknej szacie i królewskiej złotej zbroi, wzbudził wściekłość greckich mieszkańców i prefekta Egiptu, Aviliusa Flaccusa. Tymczasem tetrarcha Galilei, Herod Antypas, pojechał nad Eufrat, gdzie uczestniczył w spotkaniu rzymskiego legata Syrii, Witeliusza, z królem partyjskim Artabanem, który właśnie przepędził z kraju popieranego przez Rzymian pretendenta do tronu. Spotkanie odbyło się w Zeugmie nad Eufratem, a Antypas gościł obydwu dostojników w swoim luksusowym namiocie i organizował uczty. List o wyniku negocjacji wysłany przez tetrarchę dotarł do Rzymu wcześniej, niż raport Witeliusza. Kiedy Antypas pojechał do Rzymu, by uzyskać dla siebie tytuł królewski od Kaliguli, jego szwagier Herod Agryppa I, wysłał do Rzymu list, w którym ostrzegał, że Antypas jest w zmowie z królem Artabanem, zgromadził broń dla siedemdziesięciu tysięcy żołnierzy i planuje bunt przeciw Rzymowi. Wkrótce sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej, kiedy cesarz Gajusz Kaligula usiłował ustawić swój posąg w Świątyni Jerozolimskiej, a mieszkający w Jamni poganie sprowokowali Żydów do starcia, stawiając ołtarz ku czci władcy. W Jerozolimie i Tyberiadzie wyznawcy judaizmu zaczęli protestować. Namiestnik Syrii Publiusz Petroniusz usiłował zyskać na czasie wysyłając kolejne petycje do Kaliguli i odwlekając ustawienie posągu. Napięcie ciągle rosło i wszyscy spodziewali się, że zaraz wybuchnie w Judei powstanie. Petroniusz nie zważając na straszliwe zagrożenie wprost napisał do cesarza, by odwołał swój rozkaz. W odpowiedzi miał dostać list nakazujący mu popełnienie samobójstwa, ale wcześniej Kaligula został zamordowany w Rzymie i do tragedii nie doszło. Zanim Kaligula został zabity, zdążył jeszcze przywrócić do władzy w Królestwie Kommageny Antiocha Epifanesa, dac mu w zarząd Cylicję i obdarzyć subsydiami w wysokości 25 mln denarów. To ważne królestwo rocznie przynosiło Rzymowi 1 mln denarów podatku. Nowy cesarz, Klaudiusz, przywrócił Heroda Agryppę I do władzy, dodając mu tetrarchię Lizaniasza i tereny wokół Antylibanu. Agryppie przekazano nawet cześć garnizonu zlikwidowanej na pewien czas rzymskiej prowincji Judei. Prowadził on własną politykę zagraniczną i przyjmował poselstwa od mieszkańców Tyru i Sydonu. Jeszcze bardziej uderzający jest fakt, że w Herod Agryppa I zwołał w Tyberiadzie zjazd monarchów wschodu, na który przybyli: Kotys z Armenii Mniejszej, król Pontu Polemon, Antioch IV z Kommageny, król Emesy Sampsiceramus, władca Chalkis Herod. Kiedy na miejsce przybył namiestnik Syrii, Domicjusz Marsus, zorientował się, że sytuacja jest poważna i niebezpieczna dla władzy Rzymu w Azji. Kazał władcom natychmiast opuścić miasto. Nie dziwi, że Rzymianie uważali wszystkie ludy schodu za niezwykle podstępne. Kiedy Herod Agryppa I zmarł w 44 r. po Chr., Klaudiusz przywrócił prowincję Judeę, pozostawiając jego synowi, Herodowi Agryppie II Bataneę, Trachon i Auranitydę. Oddał mu też prawo obsadzania stanowiska arcykapłana Świątyni Jerozolimskiej. Granice posiadłości Agryppy zmieniały się jeszcze kilkukrotnie. Ponadto, w 46 r. po Chr. cesarz ustanowił Tyberiusza Juliusza Aleksandra prokuratorem Judei. Członkowi znamienitej bankierskiej rodziny udało się na jakiś czas uspokoić nastroje w prowincji, głównie dzięki egzekucjom przywódców stronnictwa zelotów oraz dzięki szybkiej akcji ratunkowej w czasie głodu, jaki nękał w tych czasach Judeę

Tymczasem sytuacja w Syropalestynie zaczęła się znów pogarszać. W wioskach i miasteczkach w Perei i koło Filadelfii (dzisiejszy Amman w Jordanii) zaczęły pojawiać się zbrojne grupy rozmaitej proweniencji. Jedne tworzyli Żydzi, a inne miejscowi poganie. Zaogniał się konflikt między Żydami a Samarytanami. Tworzyły się kolejne zbrojne bandy. W Rzymie cesarz Klaudiusz (albo raczej pracujący w jego sekretariacie wyzwoleńcy) zaczął prowadzić politykę, która stworzyłaby jakąś przeciwwagę dla bajecznie bogatych i niebezpiecznie potężnych władców z Bliskiego Wschodu. Aby wzmocnić pozycję cesarza w stolicy i zapewnić mu popularność wśród rzymskiego plebsu, osuszono jezioro Fucyńskie pod Rzymem i na jego miejscu założono pola uprawne, wzniesiono kolejny akwedukt dostarczający wodę do miasta i rozpoczęto budowę nowego portu w Ostii, by usprawnić dostarczanie zaopatrzenia do stolicy. Kolejnym elementem wzmacniania zachwianej pozycji imperialnego centrum, były działania militarne na zachodzie. Najpierw zlikwidowano zbrojnie państwo mauretańskiego króla Ptolemeusza i przekształcono je w rzymską prowincję. W 43 r. legiony rzymskie pod wodzą Swetoniusza Paulinusa i Aulusa Plaucjusza przeprawiły się przez Kanał La Manche i zaczęły podbijać Brytanię. Legiony miały zajęcie, tak samo jak wielu bezrobotnych dotąd wodzów, a Rzym zyskał nie tylko terytorium, ale i cenne zasoby: brytyjskie złoża cyny (z Kornwalii) i masy niewolników. Klaudiusz postanowił dopuścić do zasiadania w Senacie celtyckich arystokratów z Galii, którzy posiadali obywatelstwo rzymskie. Senat był mu niezmiennie wrogi, a wprowadzenie do niego nowych ludzi, którzy swoje stanowiska zawdzięczali cesarzowi, poprawiało jego pozycję. W końcu Klaudiusz i jego wyzwoleńcy usiłowali interweniować w gospodarkę. Wydano ustawę, która obdarzała licznymi przywilejami armatorów dysponujących statkami handlowymi o pojemności większej niż 10 tys. modiusów. Jak pisze Swetoniusz (Żywoty Cezarów, Klaudiusz XVIII): „(…) Oto kupcom obiecał pewne określone wynagrodzenia, biorąc na siebie wszelkie odszkodowania za straty, które mogliby ponieść w razie burzy morskiej. Również właścicielom stoczni okrętowych udzielił licznych przywilejów zależności od stanu każdego z nich. (…)” Cesarz i jego sekretarze postanowili więc dotować rzymskich armatorów i przemysł stoczniowy. Wszystkim armatorom, którzy budowali duże jednostki dostarczające zboże do Rzymu cesarz oferował obywatelstwo rzymskie, o ile jeszcze go nie posiadali. Te zarządzenia miały na celu nie tylko poprawę zaopatrzenia stolicy w zboże, ale także wsparcie ważnej gałęzi wytwórczości (szkutnictwo) i zdynamizowanie handlu morskiego. Administracja Klaudiusza zlikwidowała leżące we wschodnich Alpach Królestwo Noryckie, dotychczas zarządzane z osady na Magdalensbergu przez zamożnych kupców, finansistów i przedsiębiorców górniczych z Akwilei. Utworzono prowincję Noricum, a wydobycie tutejszych złóż żelaza i złota poddano kontroli cesarskich urzędników. Akwilejczycy zachowali swoją pozycję w regionie i nadal eksploatowali tutejsze bogate złoża oraz handlowali z ludami mieszkającymi za limesem. Teraz jednak rząd cesarski został dopuszczony do udziału w zyskach. Mimo tych wszystkich działań, Klaudiusz i jego administracja robią wrażenie niezbyt silnej grupy, usiłującej utrzymać się na kilku stołkach i równoważyć wpływy różnych sił: Greków, Żydów, Senatu, elit prowincjonalnych, władców wschodnich, wielkich finansistów. Równowaga przez cały czas była chwiejna, a władza cesarza kwestionowana.

W 54 r. po Chr. Agrypina w końcu dopięła swego celu i otruła zniedołężniałego cesarza Klaudiusza, dolewając mu śmiertelnej mikstury do smacznej potrawy z grzybów. Truciznę sporządziła znana trucicielka Lokusta, która pracowała dla Agrypiny i podawała ludziom wywar z pokrzyku wilczej jagody (Atropa belladonna L.).  Agrypina dokonała zamachu w porozumieniu z Palllasem (a może pod jego kierownictwem). Narcyz, który usiłował ostrzec cesarza, został skazany na śmierć po wstąpieniu Nerona na tron. Młody władca pozostawał ciągle pod opieką Seneki i prefekta pretorianów Sekstusa Afraniusza Burrusa. W wieku 17 lat Neron wstąpił na tron jako cesarz rzymski i faraon egipski (Autokrator Neron Hekahekau Meryasetptah Tiemaahuikhasut Wernaktubaket Hekahekau Setepennenu Merur). W swoim pierwszym przemówieniu, niejako expose, wygłoszonym w Kurii Senatu rzymskiego, młody cesarz obiecał wymazać wszelkie bezprawia poprzednich rządów, powrót do zasad rządzenia wypracowanych przez Augusta, respektowanie praw Senatu, koniec wytaczania tajnych procesów politycznych i ukrócenie donosicielstwa. Oczywiście przemówienie napisał Seneka, a przedstawiony w nim program wyrażał życzenia rzymskiej frakcji senatorskiej i arystokratycznej. Czas pokazał, że żadna z zapowiedzi zawartych w expose się nie spełniła, a ster rządów ujęła w swoje ręce zupełnie inna klika. Jednak na razie Agrypina, Seneka i Burrus mogli swobodnie kierować niedoświadczonym i młodym władcą. Przez pięć lat na dworze cesarskim na Palatynie panował względny spokój. Neron kończył edukację, a rzeczywiste rządy sprawowała jego matka wraz opiekunami. Wydawało się, że układ jest stabilny. W końcu Agrypina, jeszcze za panowania Klaudiusza, doprowadziła do odwołania Seneki z wygnania, nadania mu pretury i przywrócenia do łask. Ale sytuacja zaczęła się zmieniać. Agrypina jakby zapomniała, że jej pozycja zależy od aktualnego układu sił i zaczęła nagle faworyzować Brytannika, syna zmarłego cesarza. Neron jednak kazał otruć Brytannika, a Seneka i Burrus podstawili mu wyzwolenicę Klaudię Akte jako kochankę. Zaognili konflikt matki z synem, bo chcieli się pozbyć Agrypiny, która ich zdaniem zbytnio wzrosła w potęgę. Zdołali usunąć sojusznika Agrypiny, Pallasa, ze stanowiska ministra skarbu. Neron wyrzucił matkę z pałacu, odebrał jej germańskich ochroniarzy, a potem zaczął jej grozić i dręczyć ją. W końcu, w 59 r. po Chr. nasłał na matkę zabójców, którzy ją okrutnie zamordowali.

Teraz to Seneka i Burrus byli u steru. Lucjusz Anneusz Seneka, który dziś uchodzi za wzór filozofa i obywatela, był tak naprawdę żądnym władzy i pieniędzy ambicjonerem. W czasie, gdy był doradcą i opiekunem Nerona, zdołał zgromadzić ogromny majątek w wysokości 300 mln sesterców. Posiadał majątki w Baiae, Nomentum i Górach Albańskich w Italii, a nawet w Egipcie. Zajmował się także bankowością i udzielił bardzo wielu lichwiarskich kredytów w nowo podbitej Brytanii, zadłużając na ogromne kwoty tamtejsze plemienne elity. Seneka i Burrus obsadzali swoimi krewnymi, powinowatymi i znajomymi ważne stanowiska państwowe w stolicy i w prowincjach. Seneka żył w ogromnym luksusie. Posiadał np. pięćset bardzo drogich stołów z drewna cytrusowego i kości słoniowej. Używał ich w czasie wystawnych bankietów. Jednocześnie pisał dzieła filozoficzne o moralnym postępowaniu i życiu. W Senacie bezustannie atakowano go za hipokryzję i zbyt wielkie wpływy. W 62 r. po Chr. prefekt Burrus zmarł i Neron zdecydował się odsunąć Senekę i jego mafię od rządów. Sam zaatakował byłego wychowawcę w Senacie, pytając, jakimi to sposobami i naukami filozofów zdobył swoje miliony sestercji. Senatorowie zarzucali mu nawet cudzołóstwo z członkami domu cesarskiego. Filozof bankier w jednej osobie musiał w końcu opuścić Palatyn i udać się do swoich rozległych posiadłości.

W 62 roku po Chr. Neron powołał na prefekta pretorianów Ofoniusza Tygellina, prawdopodobnie Greka skromnego pochodzenia, wywodzącego się Agrigentum na Sycylii. Był handlarzem i hodowcą koni. Neron zaczął się nim posługiwać, zlecając mu najbrudniejsze zadania polityczne i egzekucje. Oznaczało to całkowity zwrot w polityce cesarza. Odtąd Neron zaczął opierać się na Grekach i ich faworyzować. Aby odciąć się ostatecznie od starej ekipy, rozwiódł się ze swoją żoną Oktawią, a następnie kazał ją zabić. Rozpoczął się zupełnie nowy okres. Cesarz inwestował w igrzyska, sztukę i zawody artystyczne. A te dziedziny były w Cesarstwie opanowane przez Greków. Działalność cesarza tworzyła rynek na dzieła sztuki, a sami artyści byli hojnie wynagradzani. Swetoniusz pisał (Żywoty Cezarów, Neron XI-XII): „(…) Urządzał widowiska, igrzyska tak zw. juvenalia, zabawy w cyrku, gry dramatyczne, walki gladjatorów. Dopuścił na juvenalia starców konsularnych i matrony. W wielkich igrzyskach na intencję wieczności cesarstwa wzięła udział szlachta obojej płci. Jeden ze znanych rycerzy rzymskich popisywał się jazdą na słoniu. Grano komedję Afraniusa p. t. „Pożar“. Aktorom zezwolono na rabunek domu, który miał zostać spalony w owej sztuce. (…) Ustanowił co pięć lat igrzysko „potrójne“ na podobieństwo greckich (które nazwał „neronowemi“), składające się z muzyki, wyścigów konnych i ćwiczeń gimnastycznych. (…)” Pieniądze z państwowego i cesarskiego skarbu w ogromnej ilości trafiały do sakiewek artystów i organizatorów imprez.

Tymczasem na wschodzie napięta sytuacja wcale nie mijała. Osadzony przez Rzymian na tronie Armenii Tigranes V najechał położone na wschód Tygrysu państwo Adiabene, podlegające Królestwu Partów. Partami o kontrolę nad Armenią, stanowiącą strategiczny bufor pomiędzy tymi dwoma imperiami. Król Wologazes I kontratakował, osadził na tronie Armenii bez zgody Rzymu swojego brata Tiridatesa i zmusił do ucieczki popieranego przez Rzymian władcę. Wybuchła ciężka, pięcioletnia wojna, w której legiony rzymskie poniosły wiele klęsk. Na front musiano przysłać oddziały z Azji Mniejszej i znad Dunaju. Kiedy rzymski wódz Korbulon ustabilizował sytuację (i to z pomocą posiłków wojskowych od wschodnich władców), na miejsce przybył Tyberiusz Juliusz Aleksander, który poprowadził korzystne dla Rzymu negocjacje z Wologazesem i Tyrydatesem. Rzym wytargował prawo mianowania armeńskiego władcy, zatwierdzanego przez króla Partów. Była to kolejna faza rozgrywki o panowanie nad Bliskim Wschodem i jego ważnymi szlakami. Adiabene było państwem rządzonym przez dynastię wyznającą judaizm i składającą bogate dary świątyni w Jerozolimie. Jego władca Monobazus udzielał pomocy żydowskim powstańcom w czasie pierwszej rebelii (66-70 po Chr.). Z kolei na obszarze Imperium Partyjskiego zamieszkiwały bardzo liczne społeczności żydowskie, zwłaszcza w Babilonii. Centrum ich życia ekonomicznego i kulturalnego była miejscowość Nehardea w okolicy Babilonu. W latach trzydziestych i czterdziestych I w. po Chr. w południowej Mezopotamii działali dwaj judejscy rozbójnicy i piraci: Anilai i Asinai. Założyli swoją bazę na bagnach u ujścia Eufratu do Zatoki Perskiej, a ich działania zmusiły króla Artabana III do szukania z nimi porozumienia. Król wykorzystał ich do trzymania w szachu niesubordynowanych satrapów i przydzielił im spore terytorium w Babilonii.

Żydowskie społeczności na całym wschodzie uczestniczyły wielkiej grze politycznej i militarnej, z reguły skłaniając się do popierania Partów przeciw Rzymowi. Uderzenie Ormian na Adiabene było ciosem wymierzonym nie tylko w królów z Ktezyfontu, ale także w wyznawców judaizmu. Wszystkie te wydarzenia powodowały wzrost napięcia, widoczny także w Judei. Przybycie do Jerozolimy św. Pawła Apostoła w końcu lat pięćdziesiątych I w. po Chr. i oskarżenie go o wprowadzenie pogan na teren Świątyni wywołało prawdziwe rozruchy (Dz 21, 17-27). W Judei mnożyły się prowokacje i rozrastały się zbrojne grupy, czemu nie mogli, bądź nie chcieli zapobiec rzymscy namiestnicy. Zachowywali się tak, jakby celowo chcieli doprowadzić do wybuchu. Tymczasem w Rzymie cesarz Neron szykował generalną rozprawę z przeciwnikami….

CDN.

Literatura

The Cambridge ancient history: Augustan Empire, 43 B.C.-A.D. 69, Tom 10, (eds.) Bowman A. K. , Champlin E., Lintott A., Cambridge, 1996.

Gajusz Swetoniusz Trankwillus, Żywoty cezarów, Wrocław, 1987.

Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, Warszawa, 2001.

The Cambridge Economic History of the Greco-Roman World, (eds.) Scheidel W., Morris I., Saller R. P., Cambridge, 2012.

A. Tchernia, The Romans and Trade, Oxford, 2016.

F. Millar, The Roman Near East, 31 B.C.-A.D. 337, London, 1993.

Ziółkowski A., Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa, 2009.

Ziółkowski A., Historia Rzymu, Poznań, 2005.

Stary Świat w I w. po Chr.

Rzymski Wschód w epoce dynastii julijsko-klaudyjskiej

Gnejusz Domicjusz Ahenobarbus, ojciec Nerona

Agrypina Młodsza, matka Nerona

Rewers monety Heroda z Chalkis, ukazującej ukoronowanie Klaudiusza przez tego władce i jego brata, Heroda Agryppę

Denar cesarza Klaudiusza, 50/51 po Chr., RIC 58

Nowy Port Klaudiusza u ujścia Tybru

Płaskorzeźba przedstawiająca wejście do Portu Klaudiusza, 200 po Chr.

Rekonstrukcja rzymskiego statku handlowego

Kuria Senatu w Rzymie

We wnętrzu Kurii Senatu, rekonstrukcja

Lucjusz Anneusz Seneka

Edykt Tyberiusza Juliusza Aleksandra, inskrypcja grecka z Egiptu

Domicjusz Korbulon

Aureus Nerona i Agrypiny, 54 r. po Chr., RIC 1

Cesarz Klaudiusz w towarzystwie gwardzistów z ukrytą bronią, rekonstrukcja

Ruiny Palmyry

Wykopaliska na terenie starożytnej Zeugmy

Eufrat w Zeugmie

Państwo Partów, mapa

Sarkofag królowej Heleny z Adiabene

Rzymski handel wschodni, mapa

Wojska Państwa Partów, rekonstrukcja

Gwardziści króla Judei, rekonstrukcja

Legioniści rzymscy w marszu, rekonstrukcja

Karawana na szlaku jedwabnym



tagi: polityka  starożytność  gospodarka  historia świata  cesarstwo rzymskie  walka 

Stalagmit
22 maja 2018 16:17
49     2628    17 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Stalagmit
22 maja 2018 17:44

Czytałam oczywiście Klaudiusza i Mesalinę...ale Pan przedstawia wszystko porządnie. Brrr. ..okropny świat. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 22 maja 2018 17:44
22 maja 2018 18:01

Dziękuję. Książka "Klaudiusz i Messalina" traktowała głównie o emocjach, a tu chodziło o politykę i interesy, jak mi się to, mam nadzieję udało wykazać. Zresztą czy tamten świat tak bardzo się różni od dzisiejszego?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit 22 maja 2018 18:01
22 maja 2018 18:12

Porządnie tzn polityka wynikająca z interesów.  Świetnie. 

:).

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit
22 maja 2018 18:17

Mnie tan Seneka zaciekawił.  

Taki rzymski Kołłątaj.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 22 maja 2018 18:17
22 maja 2018 18:23

Dziekuję bardzo. Tak, co do Kołłątaja się zgadzam, tylko z jednym wyjątkiem: Kołłątaj raczej nie chciał i nie miał szans zostać królem Polski, a Seneka prawdopodobnie w pewnym momencie chciał zrzucić Nerona z tronu (no chyba, ze jeszcze coś znajdziesz:). Wyczyny finansowe Seneki w Brytanii spowodowały wybuch powstania królowej Icenów Boudiki w 60 r. po Chr. Spłonął wtedy z rąk powstańców Londyn (Londinium) i Colchester (Camulodunum). Brytyjczycy w czasac rozkwitu imperium w XIX wieku odwoływali się do jej postaci, a stosowali metody Seneki. Pomnik Boudiki ustawiony został przy Moście Westminsterskim w Londynie 1902 roku.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit 22 maja 2018 18:23
22 maja 2018 19:07

Czyli moralność i filozofia dla aspirujących, a przyjemniejsze efekty "wypaczeń" dla twórcy "systemu moralno-filozoficznego".

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 22 maja 2018 19:07
22 maja 2018 19:12

Tak to niestety wygląda do dziś w omawianych kręgach. Zauważ tylko, kto dziś w naszym kraju określa się jako "etyk"...

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit 22 maja 2018 19:12
22 maja 2018 19:45

No tak. Trzeba by ich podzielić na etyków moralnych i etyków niemoralnych, czyli etyków teoretyków.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 22 maja 2018 19:45
22 maja 2018 20:02

"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."

H. Sienkiewicz

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
22 maja 2018 21:06

Sporo powiązań i ważnych informacji. Chciałoby się powiedzieć - "rysuj Pan wolniej" ;)

 

"Zachowywali się tak, jakby celowo chcieli doprowadzić do wybuchu."

To jest właśnie zastanawiające.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 22 maja 2018 21:06
22 maja 2018 21:12

Dzięki. Sporo wątków i wyjasnień jest w artykule o Tyberiuszu Juliusza Aleksandrze w papierowej SN. 

"Rysuję wolniej, ale kresek dużo" :)

Niektóre tajemnice wyjaśnią się w następnym wpisie.

zaloguj się by móc komentować

Danae @Stalagmit
22 maja 2018 21:35

Historię ulokowania na tronie Nerona znam z opery seria Haendla, Agrippina (1709-10). Libretto napisał Vincenzo Grimani.

W operze intrygi Agrippiny włączają do akcji również Poppeę, o której Pan jednak nie wspomina. W operze występuje, oczywiście Claudio (Klaudiusz), oraz Pallante (Pallas), ale także Ottone oraz jeszcze dwóch wyzwoleńców, Narciso i Lesbo. Tych trzech osób, oprócz wspomnianej Poppei u Pana nie ma.

Współczesne inscenizacje Agrippiny są niesamowite. Na przykład reżyser przedstawienia w English National Opera (ENO) z 2007 r. umieścił drugi akt w nocnym klubie, w którym kompletnie pijana Poppea urządza sceny. Słyszałam tam Sarah Connolly w roli Agrippiny. Przedstawienie przepiękne, choć niestety po angielsku, a nie po włosku (bo to ENO). 

jedno z najnowszych przestawień, z 2016 r. (Theater an der Wien), z dość nudną, moim zdaniem obsadą, i "gwiazdą" (znaną głównie z urody, a nie głosu) Danielle de Niese w roli Poppei, jest jednak dość niezwykłe. Przedstawia polityczne intrygi we współczesnym stylu, a reżyser dodał do Haendla niemą scenę końcową,  w której obie najważniejsze w życiu Nerona kobiety zostają na jego rozkaz brutalnie zamordowane. 

Powtarzają to przedstawienie na Mezzo. 

W tej operze jest wszystko, o czym Pan napisał: intrygi, spiski, oszustwa, szalone ambicje i zdrada. Wszystkie osoby, oprócz jednego wyzwoleńca, są zepsute do szpiku kości, zdradzieckie i opętane przez władzę. Oczywiście akcja przedstawia ten krótki epizod, w którym Nerone zostaje osadzony na tronie. Muzyka jest szalona, szatańsko piękna.

Poniżej aria Agrippiny L'alma mia fra le tempeste w wykonaniu Alexandriny Pendatchanskiej.

https://www.youtube.com/watch?v=Bzut6xZ5qFk

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Danae 22 maja 2018 21:35
22 maja 2018 21:43

Bardzo serdecznie dziękuję. Uczciwie mówiąc, jeszcze nie miałem okazji zetknąć się z tą operą i dopiero dzieki Pani mogę ją poznać. Poppea Sabina, druga żona cesarza Nerona, córka Tytusa Olliusza, kwestora, jednego ze współpracowników prefekta pretorianów Sejana, pojawi się w następnym wpisie. 

Dziękuję za piękną arię. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Danae 22 maja 2018 21:35
22 maja 2018 21:47

Sprawdziłem swój tekst jeszcze raz. O Narcyzie (Narciso), Pallasie (Pallante) i Klaudiuszu jednak nie zapomniałem. Marcus Salvius Otho (Ottone z opery), drugi mąż Poppei jeszcze się pojawi.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
22 maja 2018 21:48

Jeśli chodzi o dotowanie różnych branż i korumpowanie to niewiele albo  i nic nie wymyśliliśmy od tamtych czasów. Tyle, że ówczesna oprawa artystyczna stała na znacznie wyższym poziomie. Tzw. demokracja jest jednak potwornie nudna i brzydka. 

No i zupełnie zaskakujące informacje o "wielce szlachetnym stoiku" Senece.  Siła propagandy.  Notka wspaniała.

zaloguj się by móc komentować

Danae @Stalagmit 22 maja 2018 21:47
22 maja 2018 22:00

Nie, nie ja nie mówiłam o Pallante. Mówiłam (błędnie) o Narcyzu i Ottone oraz o Poppei. No, ale już jest wszystko jasne. U Haendla Ottone całkiem otwarcie flirtuje z Poppeą, no i są też bardzo uwodzicielskie "kawałki". 

A ja zapomniałam o tym, że jest to tekst w częściach...

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 22 maja 2018 21:48
22 maja 2018 22:00

Dziekuję bardzo. Neron był miłośnikiem dotowanej sztuki (nie zawsze na odpowiednim poziomie). O innych jego wyczynach ("zadziwiająco współczesnych") napiszę w następnej notece. Prosze zwrócić uwagę na znaczenie postaci Heroda Antypasa  (Antypatra). To ten Herod z Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 23, 8-12):

"(...) Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni. (...)"

Wg Bibli Prymasowskiej dwujęcznej:

Moneta Heroda Antypasa

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Danae 22 maja 2018 22:00
22 maja 2018 22:02

O właśnie. Teraz wszystko jasne. Bardzo dziękuję, następny tekst już niebawem.

zaloguj się by móc komentować

JK @Stalagmit 22 maja 2018 18:01
22 maja 2018 22:05

Tak sobie myślałem właśnie, że z tej perspektywy szansy dla chrześcijan nie było.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @JK 22 maja 2018 22:05
22 maja 2018 22:08

A jednak właśnie oni wygrali. Mimo wszystko umieli się znaleźć w ówczesnych warunkach i wykorzystywali możliwości.

(Mt 10, 16): "(...) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. (...)"

zaloguj się by móc komentować

JK @Stalagmit 22 maja 2018 22:08
22 maja 2018 22:38

Dla chrześcijan stawką w grze było chyba inne Imperium/Królestwo, a to przejęli, przyjęli, podtrzymali mimochodem, jakby od niechcenia zmierzając zupełnie gzie indziej. 

Piękna notatka. Szczególnie dla wszystkich wykształconych w PRyLu i później. Człowiekowi wydaje się, że żyje w czasach ostatecznych, a tu patrz pan - wtedy to opiero było. Aż serce rośnie, że żyjemy w tak pieknych czasach.

Jeszcze jedną refleksją chciałbym się pozielić: Taki lub pobny opis przydałby się o czasach gdy żył Jezus. Taka wiedza przydałaby się dla zrozumienia kim jest Jezus i jego wyznawcy i kim powinni być dziś.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @JK 22 maja 2018 22:38
22 maja 2018 22:44

Bardzo dziękuję. To prawda, że chrześcijanie zmierzali  (i zmierzają) do innego Królestwa. A co do czasów, to można powiedzieć, że zawsze były straszne i zawsze działo się coś potwornego. 

Co do refleksji: "Taki lub pobny opis przydałby się o czasach gdy żył Jezus. Taka wiedza przydałaby się dla zrozumienia kim jest Jezus i jego wyznawcy i kim powinni być dziś.", to traktuję ją jak zamówienie. Za jakiś dłuższy czas taka notka się tu pojawi. Dziękuję za kolejną inspirację (to już kolejny raz Szanowni Czytelnicy inspirują do pisania).

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
23 maja 2018 01:30

A to ciekawe. Na pierwszej mapie Indie są w środku/centrum.

A na Rzymski handel wschodni, mapa ...  to ho ho !

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 23 maja 2018 01:30
23 maja 2018 08:31

Dziękuję bardzo. To jest najlepsza mapa, jaką znalazłem, choć i tak ma kilka braków (szlaki lądowe do uzupełnienia). Na tej mapie Szlaku Jedwabnego z I w. po Chr. jest to uzupełnione:

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Stalagmit
23 maja 2018 15:11

Polityka, wszystko już było. Dziękuję!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Tytus 23 maja 2018 15:11
23 maja 2018 15:48

Także dziękuję bardzo. Następna część już niebawem.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit 22 maja 2018 22:44
23 maja 2018 17:18

Ksiądz Dąbrowski napisał dawno temu grubą księgę o św Pawle. Bardzo obszerne tło tamtych czasów. Tyle że gruba księga i chyba niezbyt dostępna. 

Notka zawsze się przyda :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Stalagmit 22 maja 2018 22:08
23 maja 2018 18:28

Św. Paweł wprost pisał że prześladowania wzmocniły tylko młody Kościół, i przysporzyły wyznawców Chrystusa... Chlubi się w listach z tego że może w ten sposób "promować" Chrystusa. W więzieniu powstają piękne listy.

Barbaryzacja obyczajowości politycznej i gospodarczej tamtych czasów dawała do myślenia prostym ludziom, którzy z całą pewnością zaczęli się po prostu brzydzić panteonem bóstw, których reprezentowali cesarze, satrapia i co bardziej pazerne elity. Wojny na górze które kończyły się kryzysami i krzywdą niższych społecznie warstw z całą pewnością miały ogromny wpływ na zmianę zapatrywania wobec dotychczasowego "porządku". Oferta Kościoła Chrystusowego była po prostu bezkonkurencyjna pod względem ideologii, bo realnie przekladała się na zmianę relacji międzyludzkich. Apostołowie dawali przykład na czym polega podmiotowość człowieka, i uczyli tego kolejnych adeptów, rozprawiając się jednocześnie z tymi, którzy próbowali znaleźć dla siebie niszę wewnątrz nowej religii próbując ją wykorzystać nie pozbywszy się starych trybalistycznych przyzwyczajeń nabytych w pogaństwie, czy Judaizmie.

W takich warunkach zwycięstwo nauki Jezusa Chrystusa było tylko kwestią czasu. Wiedział o tym również Klaudiusz i jego kumpel Herod Agryppa. Nie rozumieli że tego się nie da zatrzymać, a ich brutalność tylko pogarsza sytuację.

Wspaniała notka... Dzięki i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @OdysSynLaertesa 23 maja 2018 18:28
23 maja 2018 18:49

Dziękuję i również pozdrawiam. Chrześcijaństwo przyciągało od początku ludzi ze wszystkich warstw, nawet oficerów armii rzymskiej (setnik Korneliusz; Dz 10, 1-44), ludzi z dworu cesarskiego (Flp 4, 22). Religia Cesarstwa była "religią lojalności" i w dużej mierze miała jedynie demonstrować lojalność wobec władzy, albo tworzyć jakieś tajne związki (jak w mitraizmie). Nikt nie dochodził, czy ktoś naprawdę w nią wierzy, czy nie, liczyło się odprawianie obrzędów. Chrześcijaństwo było (i jest) realną propozycją. Jeszcze o nim napiszę w następnej notce.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 23 maja 2018 17:18
23 maja 2018 18:50

Dziękuję bardzo. Wyszedł ostatnio reprint ksiażki ks. prof. Dąbrowskiego:

https://www.gandalf.com.pl/b/dzieje-pawla-z-tarsu/

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 22 maja 2018 21:12
23 maja 2018 18:56

Mam numer starożytny, ale jeszcze nie miałem wolnej chwili żeby do niego zajrzeć.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 23 maja 2018 18:56
23 maja 2018 19:15

Ten artykuł jest akurat w numerze kościelnym.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Stalagmit 23 maja 2018 18:49
23 maja 2018 19:27

Zgadza się... Ciągle jest. I tylko w nim "umrzeć to zysk" (jeśli już trzeba).

Wszelkie inne tajne związki, obudowane w obrzędy (i regalia) to prymitywne bykobójstwo (mitraizm to właśnie jedna z nieoficjalnych twarzy Romy). Kult siły i władzy, którego jedynym spoiwem jest strach. Również przed śmiercią, bo liczy się tylko tu i teraz.

"Władza może być albo tajna, albo święta" (cytując klasyka)... Dlatego imperium nie jest tym czym się wydaje, lub raczej - jak chciałoby być widziane :)

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Stalagmit 23 maja 2018 19:15
23 maja 2018 19:30

Mówi Pan o numerze "Katholicos"?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @OdysSynLaertesa 23 maja 2018 19:27
23 maja 2018 19:33

O właśnie. Świetnie Pan podsumował jedną z kilku myśli, którą chciałem przekazać w tej notce.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther 22 maja 2018 21:48
23 maja 2018 19:33

Noo ten poziom artystyczno-scenograficzny robi wrażenie... Robił już takie na humanistach, dlatego biskup Grzegorz z Sanoka był Seneką tak zafascynowany i trochę na jego wzór pozwolił Kallimachowi uwiecznić siebie dla potomnych ;)

a potem to już coraz nudniej i nudniej...bo jaką opozycję stać na samobójstwa ;) nie wspominając o osiagnięciu podobnego poziomu przez filozofów

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @OdysSynLaertesa 23 maja 2018 19:30
23 maja 2018 19:34

Tak, jest w nim artykuł o Tyberiuszu Juliuszu Aleksandrze.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit 22 maja 2018 21:12
23 maja 2018 19:35

Gdzie tam wolniej, człowiek nie nadąża czytać, a tyle ciekawych i nowych dla mnie kresek :)

Nie mówiąc już o wspaniałych ilustracjach i niektórych komentarzach, które będę jeszcze pochłaniać

dzięki wielkie :)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 23 maja 2018 19:35
23 maja 2018 19:36

To ja także dziękuję :)

Zapraszam do czytania

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit 22 maja 2018 19:12
23 maja 2018 19:36

Zakład etyki i skład ekipy filozofów na UW świetnie to pokazuje

zaloguj się by móc komentować

Danae @Stalagmit 22 maja 2018 22:08
23 maja 2018 19:39

Sądzę także, że ich siła, przewaga i środki przymusu były tak przeżarte korupcją i deprawacją, że nie byli w stanie wygrać właśnie z roztropnością, która płynie z wiary w religię, opartą na prawdzie. 

Rzymianie, w całym swoim imperium byli słabi jak komuna, bo nie stała za nimi prawda. Jeśli na górze politycznej piramidy nawzajem się zdradzali tak drastycznie, że mordowali własne matki, żony, mentorów, o braciach nie wspominając, to ich dni były policzone. Jak biblijnych Sodomy i Gomory.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Stalagmit 23 maja 2018 19:34
23 maja 2018 19:42

To świetnie... dobrze wiedzieć gdzie szukać :) 

Myślę że warto o tym nadmieniać pod notkami jeśli są drukowane i gdzie, bo to może zachęcić do zakupu... Ten tekst (zresztą jak kilka innych) to perełka, i warto mieć go na piśmie.

Jeszcze raz pozdrawiam i do przeczytania pod kolejnym.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Danae 23 maja 2018 19:39
23 maja 2018 19:49

To prawda, imperium było przeżarte korupcją, ale jednak trochę potrwało, nim przyjęło chrześcijaństwo. To temat na kolejną historię, która pewnie się znajdzie na tym blogu.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Danae 23 maja 2018 19:39
23 maja 2018 19:54

Apostołowie w swoich tekstach jawnie i bez strachu nazywali po imieniu to ci ludzie wyrabiali... To musiało ich strasznie wkurzać, a jednocześnie przerażać że pojawili się ludzie, którzy gardzą taką władzą i "bogami". I że ich przybywa, i że się nie boją (a siłą ich jakiś ukrzyżowany syn cieśli :) )

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @OdysSynLaertesa 23 maja 2018 19:42
23 maja 2018 19:56

Ten tekst akurat nie był drukowany, ale będę dawać namiary, jeśli się coś drukowanego tu ukaże.

Pozdrawiam

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 23 maja 2018 19:15
23 maja 2018 20:37

Aha, chodzi o ten tekst o Aleksandrii.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Stalagmit
24 maja 2018 10:12

Jak zwykle świetnie, ale mam pytania:

1. "Aby zyskać popularność Agrypina napisała książkę o nieszczęściach swoich i swojej rodziny. W czasie igrzysk trojańskich w 47 roku po Chr. Agrypina i Neron byli witani przez ludność Rzymu głośniejszą owacją, niż Messalina i Brytannik."

Jak w czasach grubo przed wynalezieniem druku można było wydać książkę, i ilu analfabetów ją czytało?

2. "Osobistym sekretarzem i pomocnikiem cesarza, który pomagał mu redagować różne pisma był Polibiusz (Gaius Iulius Polybius). "

Szanowny Panie, ja oczywiście nic nie wiem o ówczesnej edukacji, ale zastanawiam się jaki zasięg miały te pisma. 

3. "Druzylla została jego żoną po tym, jak rozwiodła się z arabskim władcą Emesy, Gajuszem Juliuszem Azizem. "

Ja tam nie wiem, Islam wówczas nie istniał, ale kobieta i rozwód z Arabem? Wydaje mi się, że to Arab ją pogonił i będę wdzięczny za oświecenie.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Czepiak1966 24 maja 2018 10:12
24 maja 2018 10:43

Dziekuję za pytania. Postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię.

Ad. 1. Oczywiście książka Agrypiny była skierowana głównie do rzymskiej elity (senatorów, ekwitów), ale nie wykluczało to, że mogła dotrzeć do większego kręgu odbiorców. Po pierwsze stopień alfabetyzacji w Italii rzymskiej i Grecji był dość wysoki i wynosił nawet ok. 40-50% społeczeństwa. Świadczy o tym ogromna ilość inskrypcji, graffiti, napisów i ogłoszeń pisanych na murach (np. w Pompejach). Poza tym istniał zwyczaj głośnego odzczytywania książek większym grupom ludzi, więc treści mogły dotrzeć też do analfabetów. Istnieli już wtedy wydawcy i księgarze, którzy zatrudniali wielu skrybów-niewolników, którzy przepisywali książki w setkach kopii. 

Ściana domu w Pompejach pokryta grafitti ogłoszeniowymi:

Ad. 2. Chodzi mi tutaj głównie o pisma urzędowe, dokumenty i książki historyczne o Etruskach i Kartagińczykach, które pisał cesarz Klaudiusz. Nie o prasę.

Ad. 3. To był specyficzny układ. Druzylla, córka Heroda Agryppy I wyszła za Gajusza Juliusza Aziza, stawiając mu warunek, że podda się obrzezaniu. Nieco wcześniej ojciec próbował ją wydać za kilku innych kawalerów (za syna króla Antiocha IV z Kommageny, za Juliusza Archelausa Epifanesa) pod tym samym warunkiem. Ale na horyzoncie pojawił się Antoniusz Feliks i Druzylla rozwiodła się z Azizem z własnej inicjatywy. W ogóle w czasach przedislamskich kobiety w rodzinach arabskich miały dużo większe prawa (nie musiały np. zasłaniać twarzy), wiele z nich sprawowało ważne funkcje. Przykłądem może tu być władczyni Palmyry z III w. po Chr., Septimia Zenobia, która sterowała swoim mężem Waballatusem. O okolicznościach zerwania małżeństwa Druzylii i Aziza pisze Józef Flawiusz (Dawne dzieje Izraela, VII, 2): „(...) Po niedługim czasie małżeństwo Druzylli i Aziza zostało zerwane z następującej przyczyny. Kiedy Feliks był prokuratorem Judei, zobaczył Druzyllę, a że wyróżniała się wśród wszystkich kobiet pięknością, zapłonął do niej gorącym uczuciem… przyrzekając, że jeśli nim nie wzgardzi…, uczyni ją szczęśliwą. Druzylla… dała się nakłonić do przekroczenia prawa przodków i poślubienia Feliksa. Miała z nim syna, którego nazwała Agryppą… Ten młody człowiek… zginął wraz z matką w czasie wybuchu Wezuwiusza. (...)"

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować