-

Stalagmit

Komentarze użytkownika

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

@ pink-panther, @ atelin, @ MarekBielany, @ Pioter, @ Matka-Scypiona, @ Aleksandra, @ Paris, @ krzysztof-laskowski, @ Wszyscy Szanowni Czytelnicy...

Zamieszczam kilka fimów o współczesnych ekspedycjach oceanicznych, które w ramach archeologii doświadczalenej miały udowodnić mozliwość transoceanicznych kontaktów:

https://www.youtube.com/watch?v=d0achCp3VZ0

https://www.youtube.com/watch?v=FB8Ya-jotGA

Podróż na szlaku św. Brendana

 
Stalagmit
16 marca 2019 08:49

@"Lepsi katolicy" (15 marca 2019 22:37)

Już w czasach poprzedniego ustroju władze komunistyczne usiłowały "wyhodować" sobie lepszych katolików, sterując schizmatyckim Kościołem Polskokatolickim. Tu ciekawy artykuł z Biuletynu IPN:

http://niniwa22.cba.pl/sb_kosciol_polskokatolicki.htm

 

Stalagmit
16 marca 2019 08:22

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję za to cenne uzupełnienie. W tym ujęciu Krzysztof Kolumb to po prostu przedstawiciel genueńskich rodzin bankowych, a John Cabot (Giovanni Caboto) to przedstawiciel interesów Wenecji, który wszedł w porozumienie z Anglią. Co ciekawe, Caboto, Genueńczyk z pochodzenia, w 1476 roku otrzymał obywatelstwo weneckie. Zanim uciekł z Wenecji do Anglii (podobno przed wierzycielami) pływał po Morzu Śródziemnym i dobrze poznał handel z Bliskim Wschodem. Już w Anglii Caboto otrzymał wpsarcie finansowe z florenckiego banku rodziny Bardi i od włoskich bankierów rezydujących w Londynie. Towarzyszył mu zakonnik, brat Giovanni Antonio de Carbonariis OSA, który ułatwił mu dostęp do dworu królewskiego i zarekomendował go królowi Henrykowi VII. S ...

Stalagmit
16 marca 2019 07:36

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Trochę tak jest, rzeczywiście :)

Stalagmit
16 marca 2019 07:21

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję uprzejmie. Warto dodać, że Columbus Day ma, jak każda publiczna uroczystość, podłoże polityczne. Już w 1792 roku obchodzono to święto w Nowym Jorku z inicjatywy związanego z Partią Demokratyczną stowarzyszenia Tammany Hall. Odtąd obchodzi się je co roku. W 1892 roku prezydent Benjamin Harrison wezwał całe Stany Zjednoczone do ogólnokrajowwych obchodów świea, które miało już wtedy silny wydźwięk propagandowy: celebrowano nie tyle odkrycie Kolumba, co rosnącą potęge ekonomiczną i militarną USA no i rzecz jasna "postęp społeczny". Włosi w USA od dawna uważają Columbus Day za swoje święto. 

Stalagmit
16 marca 2019 07:21

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Witam na moim blogu. Ja również bardzo dziękuję i zapraszam do czytania następnych (i poprzednich) notek. Te irlandzko-angielskie podróże Kolumba i jego rejsy po północnym Atlantyku to bardzo ciekawa i w sumie słabo poznana sprawa.

 

Stalagmit
16 marca 2019 07:14

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję bardzo. Rzeczywiście, sporo osób uznało ten wizerunek za przedstawienie ananasa i nie można oprzeć się wrażeniu, że jest on bardzo sugestywny. Wiadomo, że jest opór przwciwko uznaniu tej interpretacji za zasadną, no ale znalezisko główki terakotowej z Tecaxic-Calixtlahuaca każe co najmniej rozważyć możliwość podróży tansatlantyckich w okresie rzymskim.

Pozdrawiam serdecznie

Stalagmit
16 marca 2019 07:13

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję bardzo, Krzysztofie. Rzeczywiście, okres od XIV do końca XV wieku jest w tym kontekście najbardziej intrygujący i tajemniczy. Szkoda, że zachował się tak niewiele źródeł. Są tacy, którzy twierdzą, że monarchowie katoliccy, Ferdynand i Izabela zgodzili się na propozycję Kolumba tylka dlatego, że już wiedzieli o wcześniejszych podróżach przez Ocean Atlantycki. Żeglarze z Bristolu często pływali na Islandię i zorganizowali kilka ekspedycji na zachód, w poszukiwaniu wyspy Hy-Brasil. No i sprawa Alonso Sancheza (która była potem wykorzystywana politycznie jako uzasadnienie roszczeń korony hiszpańskiej do ziem położonych na zachodniej półkuli). O podróży Sancheza wiedzieli bracia Pinzonowie, pisał o niej o. Bartolome de las Casas OP, ...

Stalagmit
16 marca 2019 07:09

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję bardzo ;) Jak wiadomo tak ważkiego problemu jak prekolumbijskie kontakty międzykontynentalne nie da się zbyć krótkim tekstem, no i wyszła notka-kobyła. Jedyną rzeczą, która mógłbym tu reklamować są książki Kliniki Języka :)

Dziś już wiadomo, że Kolumb miał wielu poprzedników, no ale Columbus Day zdążył się stać częścia amerykańskiego folkloru.

Mapa przedstawia jakiś fragment Pacyfiku (nie zdołałem niestety dociec, który). Muszelki kauri to wyspy, a patyki to prądy morskie i wiatry.

Stalagmit
15 marca 2019 15:44

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję uprzejmie, Bez małej powtórki z geografii nie da się wczuć w tą notkę i w następne, które chce napisać o prekolumbijskiej Ameryce. Te hipotezy kontaktów i dane, które są dopiero odkrywane i weryfikowane to rzeczywiście pasjonująca sprawa. A kura domowa, udomowiona w Chinach przeszłą długą drogę, zanim dostała się do Nowego Świata.

Stalagmit
15 marca 2019 15:39

@Atom, globalne ocieplenie i LGBT czyli profesor Dakowski jako Kassandra. (9 marca 2019 19:56)

Przepraszam bardzo za pomyłkę. Chodziło mi oczywiście o potencjalne możliwości zapory i zalewu w Brodach (gdzie nie ma elektrowni, ale kiedyś moża tam powstanie). Te skróty myślowe bywają zabójcze.

Pozdrawiam serdecznie

Stalagmit
15 marca 2019 15:34

@Gdyby Mahomet znał grekę, łacinę lub język syryjski i miał dostęp do Biblii, zostałby apostołem Jezusa na Półwyspie Arabskim. (14 marca 2019 15:23)

To prawda, Polacy traktują się niepoważnie, stąd płaska propaganda i internetowe bzdury. Jedynie prof. M. J. Chodakiewicz starał się głębiej wejść w ten temat. Polacy po II wojnie światowej obsługiwali cały muzułmański Pakistan (pozostałość brytyjskiego Raju - brytyjskich Indii) i dotąd nikt nawet nikt nie docenił znaczenia tego faktu. Niewiele osób chce się dowiedzieć jak nasi rodacy są rozgrywani w globalnej polityce od XIX wieku (ja w swojej książce jedynie leciutko dotknąłem tego tematu). Polacy nie traktują siebie poważnie i nie chcą poznać własnej roli w światowej polityce. Wszystko traktuje się anegdotycznie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_polskich_lotnik%C3%B3w_w_PAF

https://www.salon24.pl/u/dziennikarstwoobywatelskie/838162,historie-niezwykle-dlaczego ...

Stalagmit
14 marca 2019 23:11

@Atom, globalne ocieplenie i LGBT czyli profesor Dakowski jako Kassandra. (9 marca 2019 19:56)

Dziękuję za kolejny bardzo ciekawy artykuł. Szczególnie ważny dla pokolenia Czarnobyla do którego się zaliczam :) Oczywiście wielki plus. W latach 50-tych i 60-tych budowano elektrownię w Dziurowie /Kuczowie koło Starachowic nad Kamienną, ale potem budowę porzucono. No i niewykorzystany wv pełni potencjał elektrowni wodnej w Brodach.

Stalagmit
14 marca 2019 22:56

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Dziękuję uprzejmie. Współczesne mapy nieco spłaszczają obraz świata i zniekształcają rzeczywiste odległości i powierzchnie. Nie ma jednak idealnego odwzorowania kartograficznego. Grenlandia jest jednym z najbardziejv znieszkształcanych lądów w atlasach. Mapy nie oddają, jak łatwo można dotrzeć z Eurazji do Ameryki obierając odpowiednią trasę. Polecam:

https://www.youtube.com/watch?v=kIID5FDi2JQ

Stalagmit
14 marca 2019 22:41


@Gdyby Mahomet znał grekę, łacinę lub język syryjski i miał dostęp do Biblii, zostałby apostołem Jezusa na Półwyspie Arabskim. (14 marca 2019 15:23)

Dziękuję za ciekawy artykuł. Wrzucę ilustrację manuskryptu koranicznego z Uniwersytetu w Birnigham datowanego na VII w. po Chr.:

i palimpsestu z Sany (VI-VII w. po Chr.):

Stalagmit
14 marca 2019 20:34

@W całej Polsce tylko my? (13 marca 2019 09:26)

Myślę, że to może być jakiś modus operandi, że na blogowiska najpierw wprowadzono chamstwo, troli i autentycznych szurów do oporu, a potem zaczęto je likwidować. 

Cieszę się, że istnieje "Szkoła Nawigatorów" i że mogę tu umieszczać swoje teksty, przedstawiać je Szanownym Czytelnikom. Podziękowania za to należą się rzecz jasna Szanownemu Gospodarzowi.

Stalagmit
13 marca 2019 16:46

@Miasto z sercem, czyli Baranów Sandomierski, jenoty, jesiotry, karpie i dłoń Stefana Batorego. (13 marca 2019 15:59)

Serdecznie dziękuję, w imieniu Narzeczonej i swoim. Spotkanie i rozmowy kuluarowe znacznie powyżej oczekiwań. Mam nadzieję na kolejne spotkanie w Kliczkowie.

Wszystkiego najlepszego, pozdrawiam

Stalagmit
13 marca 2019 16:41


@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Dziękuję za kolejną relację, którą czyta się równie przyjemnie, co klasyczne opowiadanie, oczywiście plus i pozdrowienia.

Stalagmit
12 marca 2019 22:04

 Poprzednia  Strona 2 na 118.    Następna