-

Stalagmit

Najdawniejsze dzieje. Od kamienia do brązu, od Europy do Azji

Migracje i zmiany klimatyczne przekształcały sytuację w Europie. Dawni potentaci grzebani w grobach książęcych koło Warny odchodzili w przeszłość, a na ich miejsce wchodzili nowi władcy kontynentu. Dni bogatych kultur bałkańskich były już policzone. Ze stepu pontyjskiego nadchodzili konni najeźdźcy, związani z kulturą Sredni Stog II. Z dorzecza dolnego Dniepru koczownicy przemieszczali się na zachód. Po przejściu Dniestru przeniknęli oni na obszar zajmowany przez kulturę Cucuteni-Tripolje. Niedługo potem pojawili się w Rumunii i w górach Bułgarii, jak o tym świadczą ich pochówki pod kurhanami. Jeżdżący wierzchem lub na wozach koczownicy byli uzbrojeni w kamienną i miedzianą broń. Najeżdżali i niszczyli osady, zmuszali miejscową elitę do podporządkowania się. Niektóre plemiona same zaprzestawały budowania wielkich osad i przechodziły do koczowniczego trybu życia. Tak działo się w Kotlinie Karpackiej i na Nizinie Węgierskiej, gdzie przybysze zmieszali się z miejscową ludnością. Koczownicy związani z kulturą bodrogkereszturską przejęli kontrolę nad kopalniami złota w Transylwanii i na Słowacji. Między 4200 a 3900 lat przed Chr. ponad 600 wielkich osad kompleksu kultur Gumelnita-Karanovo, Cucuteni-Tripolje i Warna poszło z dymem. Seria potężnych najazdów unicestwiła rodzącą się cywilizację. Ogromne obszary doliny Dunaju i Półwyspu Bałkańskiego zupełnie się wyludniły. Szlaki, którymi przemieszczali się stepowcy znaczone są szczątkami spalonych osad i szkieletami ofiar. W połączeniu z niekorzystnymi zmianami klimatu i roślinności te napady stanowiły morderczą mieszankę. Pozostała przy życiu elita neolitycznych społeczności została zmuszona do wejścia w różne układy z przybyszami, którzy właśnie stawali się nową elitą i zdobywali kolejne tereny. Dysponowali ogromnymi stadami bydła i koni, oraz zaawansowaną bronią: buławami kamiennymi, sztyletami i siekierami ze stopu miedzi, łukami i strzałami. Spychali dotychczasowych mieszkańców kontynentu na margines, w sensie geograficznym i metaforycznym. Język indoeuropejski zaczął się upowszechniać, zaczął być językiem panującej kasty. Wypierał starsze, nieindoeuropejskie narzecza. Umiejętność jazdy konnej, ideologia polityczna oparta na dotrzymywaniu religijnie sankcjonowanych przysiąg (co wynika z rekonstrukcji języka praindoeuropejskiego i analizy późniejszego tekstu „Rigwedy”) i na zobowiązaniach „gościnności”. Ideologia polityczna Indoeuropejczyków wyrażała się w wystawnych pogrzebach wodzów i wielmożów, połączonych z ofiarami ze zwierząt, ucztami (na których spożywano wielkie ilości mięsa i alkoholu), oraz popisami pieśniarskimi i poetyckimi.

Indoeuropejscy koczownicy opanowali Bałkany i dolinę Dunaju. W tym samym czasie (3300-2500 przed Chr.) powstawały nowe języki: proto celtycki, proto-italski i proto-germański. Napierający przez dolinę Dunaju i Kotlinę Karpacką stepowcy doprowadzili kulturę Cucuteni-Tripolje do całkowitego upadku. W wielu regionach kontynentu mieszali się z miejscową ludnością rolniczą. Nad Dniestrem pojawiła się tzw. kultura Usatowo, której twórcy podporządkowali sobie mieszkającą tu rolniczą populację. Żyła tu elita posiadająca wielkie stada bydła, drogą, brązową broń i grzebiąca zmarłych w kurhanach, a także podlegli jej rolnicy, którzy przejęli pewne elementy stepowego obrządku pogrzebowego. Tylko wodzowie grzebani po śmierci pod kurhanami, na oddzielnych cmentarzyskach, mieli przy sobie brązowe sztylety. Miejscowa ludność była bezbronna. Gospodarka opierała się na hodowli owiec i kóz. Owce były hodowane na wełnę, a obecność licznych przęślików i ciężarków tkackich w osadach świadczy o rozwiniętej produkcji tekstylnej. Najeźdźcy zaczęli zatem wykorzystywać pracę pokonanych ludów. Na Dnieprem i Dniestrem powstał wielki ośrodek przemysłu tekstylnego. Mieszkańcy osad wytwarzali tkaniny wełniane na rynek. Handlowano także końmi, których stada wypasano na stepie. Osiedla kultury Usatowo zostały założone u ujścia rzek, blisko limanów Dniepru i Dniestru, a więc w miejscach kluczowych dla wymiany handlowej. Te handlowe osady były połączone szlakami morskimi prowadzącymi na południe z Bułgarią, Azją Mniejszą, wybrzeżami Morza Egejskiego i z rosnącą właśnie w strategicznym miejscu, blisko brzegu Cieśniny Dardanele osadą, nazywaną dziś Troją I. W Usatowie, w jednym z kuhanów, odkryto jedne z najstarszych na świecie wyrobów szklanych, czyli szklane paciorki, które mogły tu przybyć aż z Bliskiego Wschodu lub Egiptu. Obecność bursztynu w grobach kultury Usatowo może świadczyć o intensywnej wymianie paciorków z tego nadbałtyckiego surowca za śródziemnomorskie dobra. W niektórych kurhanach związanych z tą kulturą znajdowane są charakterystyczne brązowe sztylety, pochodzące z Anatolii i Troi. Powiązania ekonomiczne między kulturą Usatowo a wschodnią częścią basenu Morza Śródziemnego były dość silne. Tworzące się właśnie kultry miejskie zachodniej Azji zyskały dostęp do nowego rynku. Czyżby po to zniszczono rozwinięte protocywilizacje Europy? Szlak zwany później drogą „Od Waregów do Greków” jest niewątpliwie starszy, niż dotąd przypuszczano.

Koczownicy z Usatowa przeniknęli także do południowej Polski, do Gródka Nadbużnego i Zimna, gdzie żyli rolnicy związania z kulturą pucharów lejkowatych. To prawdopodobnie tutaj, na skutek kontaktów obydwu grup ludności, narodziła się kultura ceramiki sznurowej. Kultura pucharów lejkowatych była powoli zastępowana przez kulturę amfor kulistych, której gospodarka początkowo opierała się głównie na pasterstwie. Być może nacisk ludności ze stepu pontyjskiego sprawił, że część miejscowej ludności przyjęła koczowniczy tryb życia. Charakterystyczne, że ludzie związani z tą kulturą zajęli się wydobywaniem krzemienia (np. w Krzemionkach Opatowskich) i przejęli sporą część rynku tego surowca.

Od około 3100 r. przed Chr. w całej Europie środkowej i północnej daje znać o sobie kolejna potężna formacja kulturowa i ekonomiczna, czyli kultura ceramiki sznurowej. Jej początki związane są z pograniczem stepu pontyjskiego i ziem polskich. Badania genetyczne szczątków ludzkich z kurhanów w Niemczech wykazały, że ludność kultury ceramiki sznurowej wywodziła się od społeczności kultury grobów jamowych ze stepu nadczarnomorskiego. Nowa formacja pojawiła się najpierw na Kujawach i w Małopolsce, a bardzo szybko także w Saksonii, Nadrenii, Szwajcarii, Skandynawii, a nawet w regionie nadbałtyckim i w okolicach Moskwy. Świadczy to dobitnie, że jej nosiciele byli szybko przemieszczającymi się wojownikami i handlarzami. Wozili ze sobą charakterystyczne kamienne topory, puchary ceramiczne zdobione odciskiem sznura, a swoich zmarłych grzebali pod kurhanami, zupełnie tak, jak ich stepowi przodkowie. Niebawem „sznurowcy” byli wszędzie, od Wołgi po Ren i od Finlandii po Alpy i Karpaty. Zajęli niemal całą strefę liściastych lasów umiarkowanej Europy. Na początku zajmowali się koczowniczym pasterstwem, ale potem osiedlili się na różnych terenach, intensywnie uprawiając rolę i hodując trzodę chlewną. Nomadowie nie mogli rzecz jasna przeżyć bez dostępu do produktów rolnych, zatem szybko wzięli w posiadanie najlepsze gleby. Kiedy przybyli nad Bałtyk, szybko nauczyli się łowić ryby i polować na foki.

Ludność kultury ceramiki sznurowej zasiedlała żyzne doliny rzek. W starszym etapie istnienia tej kultury osadnictwo było sezonowe, a ludzie zajmowali się głównie koczowniczym pasterstwem. Później połączyli tą działalność z rolnictwem. Ale nie ograniczali się tylko do działalności przynoszącej środki utrzymania. Dysponowali już pojazdami kołowymi i mogli prowadzić handel na większą skalę. Niewielkie grupy koczowników szybko spenetrowały całą środkową Europę, docierając do Alp  i Skandynawii. Nad Bałtykiem, u ujścia Wisły i nad Zalewem Kurońskim zainstalowała grupa ludności, którą identyfikuje się dziś z kulturą rzucewską. Jej przedstawiciele zamieszkiwali w pasie nadmorskim i zakładali stałe osady. Żyli z połowu ryb i polowania na foki, ale zajmowali się przede wszystkim pozyskiwaniem bursztynu na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Ten cenny minerał pozyskiwano na masową skalę i obrabiano w specjalnych pracowniach, w których produkowano ozdoby. Przerabiano ogromne ilości surowca, który był już wtedy poszukiwany nad Morzem Śródziemnym. Znad Morza Bałtyckiego bursztyn dostawał się Wisłą do ludności kultury złockiej (w rejonie dzisiejszego Sandomierza), która ekspediowała go dalej na południe.

A na południu działo się wiele, bo ekspansja ludów koczowniczych i rozwój powiązań handlowych stawiał przed przywódcami tamtejszych społeczności nowe możliwości działania. W końcu IV i na początku III tysiąclecia przed Chr. zaczął się boom ekonomiczny i demograficzny w obszarze egejskim. Grecja i wyspy, które dotychczas pozostawały w tyle za Bałkanami, zaczęły się bogacić. Mieszkańcy tej części świata zaczęli budować obronne osady, a w nich monumentalne budowle. Zainicjowali także kontakty handlowe z północą. Kultury bałkańskie i naddunajskie w tym czasie pozostawały pod ich bardzo silnym wpływem, co wiąże się zapewne z tymi właśnie kontaktami. W Bułgarii ludność kultur Cernavoda i Ezero budowała podobne do egejskich fortyfikacje i używała niemal identycznych naczyń. Istniejąca nad Dunajem kultura badeńska (obejmująca także tereny Węgier i Polski) również sporo zapożyczyła od mieszkańców Grecji. Spalone na stosie szczątki zmarłych grzebano w ceramicznych urnach, bardzo podobnych do tych z Troi, a na Słowacji wznoszono kamienne fortyfikacje do złudzenia przypominające mury egejskich osad. Sporą część Europy objęła nowa strefa gospodarcza, w której największe wpływy posiadali mieszkańcy Grecji. Bałkańskie protocywilizacje przestały istnieć, a system szlaków handlowych został przeorientowany w kierunku południowym. Egejskie osady tymczasem zmieniały się w dobrze ufortyfikowane miasteczka, w których metalurdzy wytwarzali wyroby ze złota, miedzi i brązu. Zaczęto na dużą skalę uprawiać drzewa oliwne i hodować winną latorośl. Rozwijała się żegluga morska i handel. W Troi nad Cieśniną Dardanele powstała ok. 3000 lat przed Chr. warownia kontrolująca ważną przeprawę z Europy do Azji i przebiegające przez nią szlaki handlowe. Było to ufortyfikowane miasto z pałacem i warsztatami, w których wytwarzano tkaniny i przedmioty metalowe. Do Troi przybywały towary z Bliskiego Wschodu i z greckich wysp. Zalewające Europę południową grupy koczowników ze stepu ochoczo dołączyły się do egejskiego systemu handlu. Od Grecji po Polskę wyrabiano ceramiczne garnki wzorując się na metalowych egejskich naczyniach.

Daleko na wschód od doliny Wisły, a nawet od Troi, indoeuropejscy koczownicy właśnie wkraczali do ówczesnej światowej polityki i ekonomiki. Od około 3700 r. przed Chr. w grobach elity kultury Majkop na Przedkaukaziu zaczęły się masowo pojawiać wielkie ilości luksusowych dóbr składane obok ciał zmarłych.  Składano ich do komorowych, obudowanych drewnem grobów pod kurhanami, wraz z wielką ilością przedmiotów z brązu, miedzi, srebra i złota. Nagłe wzbogacenie książąt i wodzów z Majkopu było związane z rozwojem mezopotamskiej kultury Uruk i rozbudową jej sieci handlowej. Chroniły ją nowo zbudowane miasta i forty ze stacjonującymi w nich garnizonami. W Iraku powstawały wtedy pierwsze miasta z prawdziwego zdarzenia, szukające surowców i rynków zbytu dla swoich produktów. Były one wielkimi ośrodkami produkcji, które wchłaniały każdą ilość surowców spoza Mezopotamii. Mezopotamskie naczynia, tekstylia wyroby rzemieślnicze rozchodziły się po całym Bliskim Wschodzie. Charakterystyczna ceramika i pieczęcie docierały do Syrii, Palestyny, Azji Mniejszej, Iranu i innych krajów. Wielka sieć powiązań handlowych kultury Uruk właśnie obejmowała całą zachodnią Azję. Mezopotamscy kupcy dostarczali koczownikom spod Kaukazu turkusów z Tadżykistanu, lapis-lazuli z gór Afganistanu, metali ze wschodniej Anatolii, a nawet indyjskich tkanin bawełnianych i karneolu. Złote plakietki w kształcie byków i lwów, którymi wodzowie ozdabiali swoje reprezentacyjne ubrania, mogły pochodzić z Mezopotamii. Kupcy z południa docierali tu szlakiem z Arslantepe i Hacinebi nad górnym Eufratem, prowadzącym blisko brzegów Morza Kaspijskiego. Na Kaukazie i w jego sąsiedztwie poszukiwali wełny i rud metali. Sprowadzali stąd także konie, które hodowali koczownicy. Handel kwitł aż do 3100 r. przed Chr., czyli do upadku kultury Uruk i jej sieci handlowej. Hacinebi i Arslantepe zostały spalone i zrównane z ziemią. Doprowadziłą do tego ludność kultury kuro-arakskiej, najpewniej pochodzenia hurycko-urartejskiego. Na przełomie IV i III tysiąclecia przed Chr. opanowała ona sporą część zachodniej Azji i przedgórza Żyznego Półksiężyca, rozprzestrzeniając charakterystyczną, malowaną na czarno ceramikę. Ci pasterze i rolnicy zajmowali się też metalurgią i szybko zyskali dostęp do złóż miedzi i innych metali w Górach Zagros, w Armenii i nad górnym Eufratem. Na pewien czas wyparli mieszkańców Mezopotamii z kontrolowanych przez nich szlaków handlowych. W południowym Iraku nastąpił kryzys, handlowe imperium Uruk się załamało, a z powstałego chaosu wyłoniły się miasta-państwa Sumerów.

Reorientacja szlaków handlowych na wschodzie i południu zbiegła się z powstaniem kolejnej ekonomicznej i kulturowej formacji kontynentu europejskiego. Około 2800 lat przed Chr., niemal jednocześnie na Półwyspie Iberyjskim i nad Renem pojawiły się mobilne grupy ludzi jeżdżące konno, używające dużych łuków równikowych, brązowych sztyletów, charakterystycznych pucharów do picia napojów i grzebiące swoich zmarłych pod kurhanami. Pochodzenie tych grup ludności, dziś określanych wspólnym mianem kultury pucharów dzwonowatych, było bardzo różne. Te, które działały na zachodzie wywodziły się od grup pasterzy i myśliwych z Hiszpanii i Portugalii, które pozostawały w kontakcie z ludnością północnej Afryki. W centralnej Europie były to gromady naddunajskich koczowników. Pierwsza fala migracji ludności niosącej ze sobą charakterystyczny zestaw produktów wyszła z doliny Tagu i drogą morską docierała do śródziemnomorskich brzegów Francji i Włoch, a także do atlantyckich wybrzeży Armoryki, Niemiec, Brytanii i Irlandii. Późniejsze fale objęły niemal całe terytorium zachodniej i środkowej Europy, od Hiszpanii po Polskę i od Sycylii po Szkocję. Badania izotopu strontu w kościach ludności chowanej na cmentarzyskach kultury pucharów dzwonowatych w Niemczech, pokazały, że  spora część ludzi tu z daleka. Wraz z ruchliwymi koczownikami wędrowały wytwarzane przez nich towary i posiadane umiejętności. Warto pamiętać, że rozprzestrzenianie się tej kultury było nie tylko migracją, ale także fenomenem rynkowym. Ludzie z nią związani wszędzie sprzedawali swoje towary i tworzyli nowe rynki, nowe szlaki handlu i komunikacji na całym kontynencie. Wszędzie szukali nowych złóż metali, zwłaszcza miedzi i złota i rozwijali produkcję metalurgiczną. Na zachodzie opanowali szlaki morskie łączące kraje śródziemnomorskie z Atlantyckimi i rozwinęli centra metalurgiczne w zachodniej Francji, Irlandii i Brytanii. Później uruchomili wytwórczość metalurgiczną i górnictwo w środkowej Europie, w Niemczech i w Czechach. Badania palinologiczne świadczą, że wszędzie, gdzie pojawiała się kultura pucharów dzwonowatych, na dużą skalę uprawiano jęczmień. Był on potrzebny do wyrobu piwa, które wraz miodem pitnym i innymi trunkami rozpowszechniali pucharowcy, propagujący ich spożywanie w charakterystycznych naczyniach. Wszędzie w Europie miejscowa elita przejmowała nowy model życia związany z towarami rozpowszechnianymi przez te grupy ruchliwej ludności: brązowe sztylety, groty strzał, płytki łucznicze, puchary do picia, ozdobne pasy. Każdy, kto aspirował do elity, chciał być po śmierci pochowany z tymi przedmiotami w grobie pod kurhanem, a jeszcze za życia obnosić się z nimi na oczach współplemieńców. Oszołomieni nowymi napojami alkoholowymi z podziwem patrzyli konnych łuczników przemierzających całą Europę w poszukiwaniu rynków zbytu i surowców. W niedługim czasie towary i związany z nimi elitarny sposób życia pucharowców zdominowały większość kontynentu. Przybysze zdołali połączyć morskie szlaki zachodu z rzecznymi i lądowymi drogami handlowymi centrum Europy, ze szlakami bursztynowymi prowadzącymi znad Bałtyku na południe i z centrami metalurgii w Niemczech. Ich faktorie handlowe były zakładane w najbardziej atrakcyjnych miejscach kontynentu. Dawne struktury władzy i gospodarki, już uprzednio naruszone przez najazdy koczowników ze stepu i zmiany klimatyczne, zostały zastąpione przez zupełnie nowe organizacje, kierowane przez nowe elity, dysponujące bogactwem w postaci ziemi uprawnej, pastwisk i stad zwierząt hodowlanych. Mogły się one teraz włączyć w sieci handlu, które wiązały Europę z obszarem egejskim i Bliskim Wschodem.

Tymczasem na Bałkany i do doliny Dunaju docierali w III tysiącleciu migranci z południa, znad Morza Egejskiego i z Azji Mniejszej. W Kotlinie Karpackiej pojawiły się wtedy grupy ludzi związane z kulturami Glina III-Schnekenberg i Vučedol. Przybyły one prawdopodobnie z Azji Mniejszej i z wybrzeży Morza Egejskiego, gdzie najazdy ludności kaukaskiej powodowały wielkie zniszczenia i opuszczanie osad przez ich mieszkańców. Uchodzący z południa ludzie spotkali się tu z koczownikami i handlarzami kultury pucharów dzwonowatych. Przybysze z południa budowali tu swoje ufortyfikowane osady, przynieśli ze sobą rozwiniętą metalurgię i tradycje artystyczne. Stanowili łącznik między Europą, a obszarem egejskim, Azją Mniejszą i brzegami Morza Czarnego, wokół których właśnie zakładano prężne centra metalurgii. Zaistniały bezpośrednie kontakty handlowe między wschodnią częścią basenu Morza Śródziemnego, a środkową Europą. Z Azji Zachodniej docierały tu charakterystyczne brązowe szpile. Na Morawach zaś, odkryto charakterystyczne sztaby miedziane, identyczne, jak te używane w miastach i portach ówczesnego Lewantu. Kupcy przybywający z towarami z odległych miast południa odbywali serie podróży morskich i lądowych, by dotrzeć do odbiorców swoich towarów w głębi Europy. Pomiędzy Azją Mniejszą, gdzie kwitły mezopotamskie faktorie handlowe (karum), obszarem egejskim, Adriatykiem i Kotliną Karpacką zaistniał silna sieć powiązań handlowych.

Kiedy te zmiany następowały, nasz kontynent właśnie zdominowały języki indoeuropejskie. Na Półwyspie Iberyjskim aż do podboju rzymskiego mieszkały ludy nieindoeuropejskie (Iberowie, Luzytanowie). Być może Indoeuropejczycy wędrowali także morzem, o czym mogą świadczyć znaleziska rzeźbionych stel nagrobnych, których pierwowzory pochodzą znad Morza Czarnego, m. in. z Krymu, a analogie do nich znajdujemy w Bułgarii (Yezevero, Plachidol), Rumunii (Olanesti), w Troi I, a także we Francji (Morel) i w Toskanii. Jest prawdopodobne, że idea stawiania tego typu pamiątek rozchodziła się wraz z małymi grupami Indoeuropejczyków. Indoeuropejski model społeczeństwa oparty na zależności patron-klient, znaczeniu rytualnym prestiżu społecznego i wartości żywego inwentarza przejęty został z kultury Usatowo przez społeczności kultury pucharów lejkowatych. Na tej bazie wykształciła się kultura ceramiki sznurowej, będącej kolejną wariacja indoeuropejskiego modelu, którą można wiązać z dialektami pragermańskimi, prasłowiańskimi i prabałtyjskimi. Małe grupy narzuciły język i system społecznym starszym ludom Europy.

Ludy kultury grobów jamowych wędrujące ze na południe Europy utworzyły kolejny odłam indoeuropejski (Protogrecy, Protoormianie, Protofrygowie) na terenie obecnej Bułgarii. Grecję zamieszkiwali w tym czasie nieindoeuropejscy Pelazgowie. Ok. 1900 roku p. Chr. nastąpiła kolejna fala migracji w basenie Morza Egejskiego i w Azji Mniejszej. Uczestniczyły w niej ludy Indoeuropejskie. Zza Kaukazu nadeszły nowe ludy: Hetyci, Luwici i Palajczycy. Przemieszczali się w kierunku środkowej Azji Mniejszej. Zniszczenia wywołane tą wędrówką dotknęły wiele osad anatoliskich, m. in. Kanesz, Maltepe, Erzerum. Społeczności wyparte przez Hetytów na zachód wywędrowały na tereny Grecji i Bułgarii, gdzie archeologia notuje rozległe zniszczenia (Orchomenos, Tyryns, Palaiopyrgos). Wtedy to na ziemie greckie przybyli przodkowie historycznych Hellenów kładąc kres kulturze okresu wczesnohelladzkiego. Artefakty z mykeńskich grobów szybowych wskazują na związek z kulturą okresu, kiedy to Indoeuropejczycy zamieszkiwali step (np. słynne maski na twarzach zmarłych wykazują związek z podobnymi zabytkami z terenu kultury katakumbowej znad rzeki Ingul), podobne są pobocznice wędzideł koni i włócznie. Około 1900 roku p. Chr. spora część Europy (Europa środkowa i wschodnia, Niemcy, zachodnia Francja, Italia, Bałkany, Grecja) i większa część Azji Mniejszej była zasiedlona przez Indoeuropejczyków, którzy zaczęli się coraz bardziej odrębne ludy mówiące różnymi, spokrewnionymi ze sobą językami. Kontynent zmieniał się nie do poznania…

CDN.

Literatura

Brooke, J. L., Climate change and the course of global history, Cambridge 2014.

Champion, T.C., Gamble, C., Shennan, S., Whittle, A., Prehistoric Europe, Walnut Creek, 2009.

Cunliffe, B., The Oxford Illustrated History of Prehistoric Europe, Oxfrod, 2001.

Kozłowski, J. K., Encyklopedia historyczna świata. Tom I Prehistoria, Kraków, 1999.

Bogucki, P., Crabtree, P.J. (red.), Ancient Europe 8000 B.C.–A.D. 1000 : encyclopedia of the Barbarian world, New York, 2004.

Kaczanowski, P., Kozłowski, J.K., Wielka historia Polski Tom 1 Najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w.), Kraków, 1998.

Ziółkowski, M., Boruń, K., Niwiński, A., Artymowski, J. D., Lech, J., Reiche, A., Słuszkiewicz, E., Wróblewski A. K., Z powrotem na Ziemię: Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich, Warszawa, 2000.

Milisauskas, S. (red.), European Prehistory: A Survey, New York, 2002.

Kristiansen K., Larsson T. B., The rise of the Bronze Age society: travels, transmissions and transformations, Cambridge, 2005.

Roaf , M., Mezopotamia, Warszawa, 1998.

Indoeuropejskie migracje ze stepu, mapa

Przedmioty z grobów wodzów z Majkopu

Środkowa i wschodnia Europa ok. 3000 lat przed Chr.

Ugrupowania kulturowe i etniczne Europy i Bliskiego Wschodu w IV tys. przed Chr.

Srebrne naczynie kultury Majkop

Złota figurka byka z kultury Majkop

Brzegi Cieśniny Dardanele i Troady w pradziejach i starożytności

Fortyfikacje Troi I 

Pozostałości domu z Troi I

Rekonstrukcja Troi I i jej mieszkańców

Naczynie, topór kamienny i ozdoby bursztynowe kultury ceramiki sznurowej z Danii

Kamienne topory bojowe kultury ceramiki sznurowej znalezione w okolicach Sandomierza

Kurhan  kultury ceramiki sznurowej w Woli Węgierskiej, woj. podkarpackie

Wojownik kultury ceramiki sznurowej z Hrubieszowa, rekonstrukcja

Europa w późnym eneolicie, mapa

Kultura złocka i rzucewska

Rekonstrukcja domu kultury rzucewskiej

Dawny wygląd ujścia Wisły

Półfabrykaty i odpady bursztynowe z centrum produkcyjnego kultury rzucewskiej

Pochówek kultury pucharów dzwonowatych z Samborca

Charakterystyczne puchary dzwonowate

Rozprzestrzenienie się kultury pucharów dzwonowatych w zachodniej Europie

Wojownik kultury pucharów dzwonowatych (rekonstrukcja)

Ozdoby kobiece kultury pucharów dzwonowatych z Czech

Brązowe groty strzał z kręgu kultury pucharów dzwonowatych

Nowe szlaki handlowe w Europie Zachodniej u schyłku eneolitu

Brązowa szpila pochodzenia bliskowschodniego, znaleziona w Saksonii

Bransoleta pochodzenia cypryjskiego, znaleziona w Saksonii

Zasięg znalezisk bliskowschodnich szpil brązowych

Znaleziska bliskowschodnie związane z kulturą Uruk

Tabliczki gliniane z pismem kultury Uruk

Plan miasta Uruk

Faktorie i forty kultury Uruk w północnej Mezopotamii

Arslantepe, widok z lotu ptaka

Pozostałości zabudowy starożytnego Arlsantepe

Obszar formacji kultury kuro-arakskiej

Zasięg kultury kuro-arakskiej

Ceramika kultury kuro-arakskiej

W pracowni pradziejowych metalurgów

Widok na Cieśninę Dardanele

Nad górnym Eufratem

 

 



tagi: europa środkowa  gospodarka  handel  historia świata  szlaki  metalurgia  kultura ceramiki sznurowej  azja zachodnia  późny neolit  kultura pucharów dzwonowatych  kultura uruk 

Stalagmit
19 lipca 2018 22:17
22     1039    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @Stalagmit
19 lipca 2018 22:55

Fascynujące. Od 25 tysięcy lat ludzie są fizycznie i umysłowo tacy sami jak my. Dziwne że w Biskupinie nie znaleziono żadnych latryn. Walili do jeziora?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
19 lipca 2018 23:05

Strasznie mi żal tej łagodnej kultury Cucuteni-Tripolje. I jakże zaskakujące jest to, że przyjeżdżają z wielkich stepów najeźdźcy i też kumają, sorry, rozumieją, że "grunt to złoto":)))) I łapią kopalnie złota.
A poza tym notka znakomita.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 19 lipca 2018 22:55
19 lipca 2018 23:07

Dziękuję bardzo. W Biskupinie rzeczywiście do załatwiania potrzeb zostawało im jezioro albo pobliskie lasy, bo w podmokłym podłożu osady raczej nie kopano jam w tym celu.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 19 lipca 2018 23:05
19 lipca 2018 23:10

Dziękuję uprzejmie. Kultura Cucuteni-Tripolje to jeden z najwcześniejszych przykładów prosperity zniszczonej "na zamówienie". Nie wiemy niestety, na czyje. Podobnie później lud kultury kuro-arakskiej skasował siec handlową z Uruk. Także już wtedy szło na ostro. A najeźdźcy ze stepu od początku byli dobrze poinformowani w co uderzać. Proszę zauważyć, że w kolejnych stuleciach ta tradycja się kontynuuje (Hunowie, Awarowie, Tatarzy).

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 19 lipca 2018 23:10
19 lipca 2018 23:15

Czyli, jak to mówią "wszystko już było". Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Dzięki.

zaloguj się by móc komentować


Czepiak1966 @Stalagmit
20 lipca 2018 09:45

Jak zwykle super plus.

Ale mam pytanie: " wielkie ilości mięsa i alkoholu), oraz popisami pieśniarskimi i poetyckimi."

Skąd to wiadomo? 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @Stalagmit
20 lipca 2018 11:18

Znakomity text, lektura.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 19 lipca 2018 23:15
20 lipca 2018 16:38

Już niedługo, serdecznie zapraszam.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Grzeralts 20 lipca 2018 06:19
20 lipca 2018 16:39

Dokładnie tak, i to jak się okazuje, już od epoki kamienia.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Czepiak1966 20 lipca 2018 09:45
20 lipca 2018 16:49

O spożywaniu wielkich ilości mięsa i alkoholu wiadomo ze znalezisk archeologicznych. Po ucztach zostały śmietniska pełne kości zwierzęcych. Analiza chemiczna fragmentów naczyń późnoneolitycznych kultur wykazała, że znajdowały się w nich napoje alkoholowe. A popisy pieśniarskie i poetyckie były popularne wśród ludów indoeuropejskich II tysiąclecia przed Chr. (przykładem może być indoaryjska "Rigweda") a także później (twórczość Homera, eposy celtyckie), więc można postawić uzasadnioną hipotezę, że były popularne także wcześniej. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @adamo21 20 lipca 2018 11:18
20 lipca 2018 16:49

Dziękuję Panu uprzejmie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Czepiak1966 20 lipca 2018 09:45
20 lipca 2018 23:18

Dowiemy się w następnym odcinku:))) Ach ci historycy od starożytności. Muszą grzebać w starożytnych śmietnikach (dosłownie) a potem takie rewelacyjne i rewolycyjne opowieści o życiu naszych przodków.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Stalagmit
21 lipca 2018 11:54

Dziękuję Panu za bardzo ciekawy tekst (jak zresztą wszystkie inne). Dowiedziałem się, że istniała kultura złocka i trochę o niej poczytałem w internecie.

Miałbym pytanie, czy kiedykolwiek w prahistorii był używany węgiel kamienny, też nad Kamienną? Bo np. w XIX w. węgiel był znajdywany w okolicach Kunowa na głębokości kilku metrów, a także na powierzchni w wąwozach.

http://dlibra.kul.pl/Content/25166/V-3594_24_03-05.pdf

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Trzy-Krainy 21 lipca 2018 11:54
21 lipca 2018 12:46

Ja również bardzo dziękuję. W starożytnym zagłębiu metalurgii żelaza w Górach Świętokrzyskich używano węgla drewnego, odkryto nawet pozostałości mielerzy do jego wypalania. Pod kątem używania innych rodzajów węgla nie badano pozostałości produkcyjnych, nie wiadomo więc, czy używano innych gatunków tego surowca.

Jeden z mielerzy odkryto na stanowisku dymarskim w Bilczy, gm. Morawica:

O użyciu węgla kamiennego w starożytności udało mi się sklecić notkę:

http://stalagmit.szkolanawigatorow.pl/ciekawe-starozytne-materiay

zaloguj się by móc komentować


wierzacy-sceptyk @Stalagmit 21 lipca 2018 12:46
21 lipca 2018 16:43

Gabriel o tym że węgiel był znany i używany od dawna pisał, o tym że był używany do wytopu żelaza to się wręcz upierał. Ale zwykły węgiel zawiera siarkę i żelazo wytopione za jego pomocą jest ztrute siarką i nie wiele warte, kruche i słabo kowalne. Pokłady węgla o bardzo niskiej zawartości siarki istnieją, pamiętam z tamtej dyskusji że są takie gdzieś w dzisiejszej Belgii. Znane już w średniowieczu. Zwykły węgiel można skoksować, wtedy siarka i inne paskudztwa z niego wypływają. Nawet jak się półkoks uda zrobić to już jest lepiej. Podobno nawet teraz w warunkach domowej kuźni da się coś takiego zrobić. Ale czy wtedy to potrafili zrobić? Ale przecież nawet jak w wykopaliskach znajdzie się kawałek żelaza to komu przyjdzie do głowy żeby zrobić analizę składu? Jakiemuś laboratorium to zlecić...

A węgiel drzewny już w procesie produkcji jest poddany procesowi podobnemu jak koksowanie, wypływają z niego związki siarki i innych paskudztw, uwalniają się niepotrzebne gazy. Ale łatwiej, bo temperatura tego procesu jest niższa.

Przepraszam za wątpliwości, ale technologii to mnie dwa lata uczyli i trochę mi w pamięci zostało:)

A teraz to gdy czytam Twoje wpisy to od razu myślę czy z tego da się zrobić książkę:)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @wierzacy-sceptyk 21 lipca 2018 16:43
21 lipca 2018 17:01

Dziękuję uprzejmie. W zasadzie musiałbym powtórzyć informacje z zalinkowanej notki żeby odpowiedzieć. W starożytności i w średniowieczu istniał rynek handlu węglem kamiennym, którego używano do wytapiania metali i ogrzewania, wpominają o tym źródła antyczne i znaleziska archeologiczne. Byłem na konferencji archeometalurgicznej, na której sporo o tym mówiono w odniesieniu do średniowiecza i do obszaru Belgii, gdzie już od X i XI w. po Chr. używano węgla w tych celach. Starożytni Rzymianie i Chińczycy stosowali węgiel kamienny w metalurgii, co znaczy, że musieli znać sposoby wytwarzania kosku (starożytni Chińczycy je znali już w IV w. przed Chr., Rzymianie także mogli, technologie szybko się rozchodziły). Szanowny Gospodarz ma dużo racji w swoim uporze w tej kwestii. 

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @Stalagmit 20 lipca 2018 16:49
22 lipca 2018 18:43

Mógłbyś podać jakiś przykład eposów celtyckich? Bo chyba nie słyszałem o żadnym.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 22 lipca 2018 18:43
22 lipca 2018 20:08

Chodzi tu głównie o póżnoantyczną i wczesnośredniowieczną poezję irlandzką i walijską, poematy epiczne z VI, VII i VIII w. po Chr., będące kontynuacją tradycji pozeji celtyckiej, o której wiemy ze źródeł antycznych. Są to np.: walijski "Y Gododdin" z VII w. po Chr., albo irlandzki "Cykl Ulsterski" pisany prozą, a także poematy o władcach i wojownikach (Branie Płowym, Fedlimidzie). 

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować