-

Stalagmit

O biblijnych realiach Cz. 1

Czytając „Pismo Święte” wchodzimy w historię i realia życia ludzi żyjących w czasach biblijnych na obszarach Bliskiego Wschodu i w krajach sąsiednich. Dzięki badaniom archeologicznym i źródłom historycznym możemy uzupełnić nasze wiadomości o starożytnej Palestynie i poznać życie ludzi, którzy żyli w czasach, gdy powstawała Biblia.

Starożytna Palestyna była krajem małym, ale ważnym. Leży bowiem w strategicznym miejscu, blisko przesmyku łączącego Afrykę i Azję. Od tysięcy lat przebiegały przez nią szlaki handlowe i komunikacyjne łączące obydwa kontynenty. Wąski skrawek lądu pomiędzy doliną rzeki Jordan a Morzem Śródziemnym nie był może specjalnie wielki i żyzny, ale wielu plemionom musiał się rzeczywiście wydawać „ziemią mlekiem i miodem płynącą”, zwłaszcza w porównaniu z pustyniami Synaju i Transjordanii. Starożytny Izrael był krajem dość różnorodnym pod względem krajobrazowym. Na północy, w Górnej Galilei dominują wyżyny i góry wysokie niekiedy na ponad 1000 m n. p. m. Dalej na południe teren się obniża i ciągnący się południkowo pas wzniesień jest przecięty Doliną Jezreel. Kontynuacją łańcucha gór Libanu i gór galilejskich jest Pogórze Judei (Góry Centralne) ciągnące się aż do Pustyni Negew i pocięte dolinami rzecznymi. Na zachód od tego masywu rozciąga się, schodząca aż do Morza Śródziemnego Równina Nadmorska. Rozszerza się ona stopniowo w kierunku południowym, dotykając Pustyni Negew i Półwyspu Synaj. Na wschodzie, od podnóża góry Hermon i jeziora El-Hule do Morza Martwego i Zatoki Akaba rozciąga się Dolina Jordanu, stanowiąca przedłużenie Wielkiej Doliny Ryftowej, rozległego rowu tektonicznego ciągnącego się aż od Afryki Wschodniej. Jej najniższym punktem jest Obniżenie Morza Martwego, w najniższym punkcie leżące 422 m poniżej poziomu morza. Jeszcze dalej na wschód wznosi Płaskowyż Transjordański stanowiący przedłużenie łańcucha gór Antylibanu. Nadchodzące znad Morza Śródziemnego wilgotne masy powietrza zatrzymują się na masywach górskich i tylko wyjątkowo docierają w głąb lądu stałego. Większa część kraju leży zatem w strefie klimatu suchego lub półsuchego. Wiele rzek to tak naprawdę okresowe potoki, a jedynie cieki wodne z prawdziwego zdarzenia to Jordan i jego lewe dopływy: Jarmuk, Jabbok i Wadi Zarqua. Rolnicy zamieszkujący Palestynę musieli liczyć na rzadkie i kapryśne opady deszczu. Nie znaczy to, że pogoda w Izraelu nie potrafi zaskoczyć. Zdarzają się zarówno ulewne deszcze, jak i opady śniegu. O tych ostatnich pisze historyk żydowski Józef Flawiusz, opisując epizod czasów powstania machabejskiego wspomina o gęstych opadach śniegu w Jerozolimie i utrudnieniach spowodowanych przez zaspy (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, XIII, VI, 6). Mimo to, kraj już od początku musiał się wydawać mieszkańcom okolicznych terenów „ziemią mlekiem i miodem płynącą”. Palestyna zawsze przyciągała najeźdźców i osadników, mimo, że jest krajem niewielkim i liczy sobie jedynie 20 tys. kilometrów kwadratowych powierzchni. Do uprawy najlepiej nadaje się Równina Jezreel, dolina Jordanu i wzgórza Szefeli. Niezłe tereny rolnicze posiada także Galilea. Problemem mieszkańców był brak większych złóż metali i kamieni szlachetnych (jedynie miedź występuje na południu, w rejonie Wadi Arabah). Jednostajne i niskie wybrzeże palestyńskie nie posiada miejsc do zakładania portów, w przeciwieństwie do pobliskiej Fenicji. Jedynie przylądek położony pod Górą Karmel stanowi doskonały naturalny port. W każdym innym miejscu trzeba budować sztuczne nabrzeża. W epoce żelaza kraj liczył około 400 tys. mieszkańców, ale już w czasach Chrystusa zapewne dużo więcej. Gęstość zaludnienia nie mogła się tu oczywiście równać z Egiptem, czy Mezopotamią, zamieszkiwaną przez milionowe populacje. Trudno się temu dziwić. Palestyna to tak naprawdę wąski skrawek ziemi, podzielony na mniejsze regiony górami i leżący na samym skraju Żyznego Półksiężyca.

Zwykle mówi się i pisze, że Palestyna leżała na uboczu ważnych szlaków handlowych, ale nie jest to do końca prawda. Wzdłuż śródziemnomorskiego wybrzeża kraju biegł szlak z Egiptu do Syrii i Fenicji zwany Drogą Morską (Via Maris). Przez północną część Palestyny biegła Droga Królewska, z Arabii do Damaszku i nad środkowy Eufrat.

Popularne ilustracje i filmy przedstawiają nam obraz starożytnej Palestyny jako monotonnego, pustynnego kraju, zamieszkanego przez chodzących w galabijach i burnusach tubylców. Ten obraz bardziej przypomina czasy późnego imperium osmańskiego, kiedy europejscy podróżnicy przemierzali i utrwalali na fotograficznych kliszach ten kraj, niż starożytny Izrael z czasów proroków, czy z I w. po Chr. Palestyna była rzeczywiście ubogą prowincją rządzonego ze Stambułu imperium, poddaną poza tym dość szeroko zakrojonej kolonizacji wojskowej. Wielokrotnie powielane obrazki z tych czasów stały się podstawą wielu chybionych rekonstrukcji. Tymczasem w przeszłości wyglądało to zupełnie inaczej. Palestyna od początku była areną walki mocarstw starożytności o dominację i kontrolę nad szlakami handlowymi. Zarówno źródła pisane, jak dane archeologiczne pokazują, że starożytny Izrael był krajem poddanym ogromnym naciskom ekonomicznym, politycznym i kulturalnym. Jego ludność była niejednolita, tak samo jak stopień rozwoju gospodarczego i gęstość zaludnienia. Izraelici, którzy we wczesnej epoce żelaza zasiedlili Palestynę, zmieszali się z miejscową ludnością kananejską, budując małe osady na obszarach wyżynnych. Z czasem nastąpiła asymilacja, której wynikiem było przejęcie przez znaczną część Izraelitów miejscowych, politeistycznych wierzeń. Przez większą część Starego Testamentu przewijają się informacje o tym, że Izraelici czcili bóstwa kananejskie i oddawali się pogańskim praktykom. Nawet wielcy prorocy, tacy jak Eliasz, czy Izajasz, nie mogli wykorzenić tych wierzeń. We wczesnym okresie pobytu w Palestynie, Izraelici mocno odczuwali nacisk militarny i kulturowy Filistynów, ludu, który z basenu Morza Egejskiego przybył na śródziemnomorskie wybrzeże kraju ok. 1200 lat przed Chr. Filistyni tworzyli potężny związek zamożnych miast, rozwinęli metalurgię, handel i rolnictwo. Dysponowali cenną umiejętnością obróbki żelaza i wytwarzania z niego użytecznych przedmiotów. Jak mówi 1 Księga Samuela „(…) W całej ziemi izraelskiej nie było [wtedy] żadnego kowala, dlatego że mówili Filistyni: «Niech Hebrajczycy nie sporządzają sobie mieczów i włóczni!» Wszyscy Izraelici chodzili do Filistynów ostrzyć swój lemiesz6, topór, siekierę lub motykę. Potem płacili za ostrzenie lemiesza i topora dwie trzecie sykla, a jedną trzecią sykla za siekierę lub motykę.” (1 Sm 13, 19-21). Poza tym Filistyni rozwinęli na ogromną skalę przemysł wytwarzani poszukiwanej oliwy z oliwek. Przewaga militarna i ekonomiczna Filistynów była ogromna. Posuwali się oni nawet do handlu niewolnikami żydowskimi, których odsprzedawali Grekom. Podobnie robili zresztą Fenicjanie. Mówi o tym zresztą fragment Księgi Proroka Joela: „(…) I wy, Tyrze i Sydonie, cóż macie przeciwko Mnie, i wy, wszystkie okręgi filistyńskie? Chcecie wziąć na Mnie odwet? Jeśli tylko zechcecie Mi to uczynić, to Ja bardzo szybko wasz odwet obrócę wam na głowy. Zabraliście srebro moje i złoto, a wspaniałe klejnoty moje zanieśliście do swoich świątyń. Wy, którzyście synów Judy i synów Jeruzalem oddali synom Jawanu, po to, by ich oddalić od kraju.(…)” (Jl 4, 4-6). Pod nazwą Jawan kryje się tu Grecja i cały basen Morza Egejskiego, czyli dawna ojczyzna Filistynów, z którą jak widać, łączyły ich szerokie kontakty handlowe. We wczesnej epoce żelaza Filistyni opanowali niemal całe palestyńskie wybrzeże, od Gazy do Megiddo i Bet Szean, zajęli wiele miast i zmieszali się z pozostałą ludnością kananejską. W ich władaniu pozostawała najbogatsza i najgęściej zaludniona część kraju, z miastami, których tradycje sięgały zamierzchłej epoki brązu. Co więcej, rozciągnęli swoją hegemonię na obszary leżące w głębi lądu.

W ciągu następnych stuleci na życie mieszkańców Izraela i Judy ogromny wpływ miał ekonomiczny nacisk Fenicjan i polityczno-militarna dominacja Asyrii. Ta ostatnia od IX w. przed Chr. rozpoczęła epokę imperialnych podbojów, rokrocznie wysyłając swoje wojska na dalekie wyprawy wojenne. Królestwo Izraela, a zwłaszcza jego północna część, czyli Galilea, była zapleczem żywnościowym Fenicji. Ludność z pokoleń Asera i Dana pracowała w stoczniach miast fenickich, o czym wspomina Pismo Święte: „Gilead za Jordanem spoczywa, a czemu Dan przebywa na okrętach? Aser pozostaje nad brzegiem morza, mieszkając w swych portach bezpiecznie; (…)” (Sdz 5, 17). Za czasów dynastii Omrydów północne królestwo Izraela osiągnęło swoje maksymalne granice, a rozwój gospodarki pozwalał władcom finansować wielkie inwestycje w Samarii, która była stolicą ich państwa. Fenicjanie ze względu na przewagę technologiczną i ekonomiczną mieli ogromny wpływ na północne królestwo. Ceną była jednak samowola ze strony królów i wyzysk ludności Izraela, któremu sprzeciwiali się prorocy. W Izraelu zaczęły się z tego powodu szerzyć fenickie wierzenia religijne, m. in. kult Baala. Według świadectwa 2 Księgi Królewskiej główną promotorką tego kultu była Jezebel, żona króla Achaba i córka Etbaala I, króla Sydonu. Wraz fenicką wyrafinowaną kulturą i pogańską religią do Izraelitów zaczęły przenikać obyczaje i praktyki szokujące i niezgodne z Prawem Bożym. Zły przykład szedł z góry, jak pokazuje to historia Nabota i Jego winnicy: „(…) Nabot z Jizreel miał winnicę <w Jizreel> obok pałacu Achaba, króla Samarii. Achab zatem zwrócił się do Nabota mówiąc: «Oddaj mi na własność twoją winnicę, aby została przerobiona dla mnie na ogród warzywny, gdyż ona przylega do mego domu. A ja za nią dam ci winnicę lepszą od tej, chyba że wydaje ci się słuszne, abym ci dał pieniądze jako zapłatę za nią». Nabot zaś odpowiedział: «Niech mnie broni Pan przed tym, bym miał ci oddać dziedzictwo mych przodków». Achab więc przyszedł do swego domu rozgoryczony i rozgniewany słowami, które Nabot z Jizreel wypowiedział do niego, a mianowicie: «Nie dam tobie dziedzictwa moich przodków». Następnie położył się na swoim łożu, odwrócił twarz i nic nie jadł. (…) Na to rzekła do niego Izebel, jego żona: «To ty teraz tak sprawujesz rządy królewskie nad Izraelem? Wstań, jedz i bądź dobrej myśli. To ja ci dam winnicę Nabota z Jizreel». Potem w imieniu Achaba napisała listy i opieczętowała jego pieczęcią, a następnie wysłała do starszyzny i dostojników, którzy byli w mieście, sąsiadujących z Nabotem. W listach tak napisała: «Ogłoście post i posadźcie Nabota przed ludem. Posadźcie też naprzeciw niego dwóch ludzi nikczemnych, by zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: "Zbluźniłeś Bogu i królowi". Potem go wyprowadźcie i kamienujcie tak, aby zmarł». Jego współobywatele, starsi oraz dostojnicy, mieszkający w mieście, zrobili, jak im Izebel poleciła i jak było napisane w listach, które do nich wysłała. A więc ogłosili post i posadzili Nabota przed ludem. Potem przyszło dwóch ludzi nikczemnych, którzy zasiadłszy wobec niego, zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: «Nabot zbluźnił Bogu i królowi». Dlatego wyprowadzili go za miasto i ukamienowali go, wskutek czego zmarł. Sami zaś posłali do Izebel, aby powiedzieć: «Nabot został ukamienowany i zmarł». Kiedy więc Izebel usłyszała, że Nabot został ukamienowany i zmarł, powiedziała Achabowi: «Wstań, weź w posiadanie winnicę Nabota z Jizreel, której nie zgodził się dać ci za pieniądze, bo Nabot nie żyje, lecz umarł». Kiedy tylko Achab usłyszał, że Nabot umarł, zaraz wstał, aby zejść do winnicy Nabota z Jizreel i wziąć ją w posiadanie. (…)” (1 Krl 21, 1-16). Jak widać, pewne sposoby nieuczciwego zdobywania majątku mają bardzo stary rodowód. Zwolennicy kultu Jedynego Boga – Jahwe, przyjęli antyfenickie stanowisko polityczne, co nie jest zresztą zaskakujące. Kiedy wodzowi Jehu udało się obalić władzę dynastii Omrydów, zmieniła się też lokalna konfiguracja polityczna. Tyr rozpoczął fazę intensywnej kolonizacji śródziemnomorskich brzegów, a Izraelici zawarli sojusz z Aramejczykami z północy. Szybko okazało się jednak, że Aramejczycy z Damaszku są silniejsi i łatwo mogą podporządkować sobie Samarię. Ale już niebawem na horyzoncie pojawiło się zagrożenie w postaci szybko ekspandującego Imperium Asyryjskiego. Już w 853 r. przed Chr. wojska króla Achaba wzięły udział w wielkiej bitwie pod Karkar w Syrii, w której koalicja królestw Lewantu pokonała asyryjskiego króla Salmanasara III. Sukces był jednak krótkotrwały i już król Jehu pojawia się na granitowym „Czarnym Obelisku” Salmanasara, przedstawiony jako pokorny hołdownik. W tym samym czasie dynastia panująca w Izraelu została wspomniana w napisie na steli z Tel Dan, która wystawił Chazael, aramejski władca Damaszku. Fragmentarycznie zachowany napis w tłumaczeniu na język polski wygląda następująco:

„1.       [.................] powiedział  [.........................] i uciął/ogłosił [...............]

2.         [.........] mój ojciec wstąpił [...................w]alczył w/przeciw Ab[....]

3.         i mój ojciec umarł i odszedł [do ojców] [..................] A król I[z-]

4.         -raela wtargnął do kraju mego ojca [...i...] Chadad uczynił (mnie?) królem

5.         i przyszedł/poszedł Chadad przede mnie/mną [ ] a ja odszedłem od/z  [...]

6.         mój król i zabiłem dwu [potę]żnych król[ów], którzy dowodzili dwoma tysią[cami rydwa-]

7.         nów i dwoma tysiącami jeźdźców [i zabiłem Jo]rama syna [Ahaba]

8.         króla Izraela i zabiłem [Achaz]jasza syna [Jorama kró]la

9.         z Domu Dawida i umieściłem [.......................................................]

10.       ich ziemię [.......................................................................................]

11.       inny ...[......................................................................... a Jehu kró-]

12.       lował nad Izra[elem..............................................................................]

13.       oblężenie [............................................................]”.

Jak widać wspomniano tu zarówno dom Dawida, jak i kolejnych władców Izraela. Jeśli połączymy informacje ze steli i świadectwo 2 Księgi Królewskiej (2 Krl 8, 28-29), stanie się jasne, że to Chazael pomógł Jehu obalić dynastię Ahaba i zdobyć tron Izraela. Północne królestwo weszło w orbitę ówczesnej polityki międzynarodowej, co zresztą tragicznie się dla niego skończyło. Najpierw królowie Damaszku rozbudowali swoje państwo kosztem Izraela, a potem, w 722 r. przed Chr. król asyryjski Sargon II zdobył Samarię wysiedlił jej mieszkańców w głąb swego państwa.

Powierzchowni komentatorzy często pochopnie stwierdzają, że problemy, jakie przeżywali ludzie w czasach biblijnych, w dawnych epokach brązu i żelaza, są dla nas odległe i niezrozumiałe. Otóż nic bardziej mylnego. Starożytny Izrael i Juda borykały się z kłopotami i patologiami gospodarczymi, jakie i dziś są nam dobrze znane. Znajdują one odzwierciedlenie w księgach prorockich Starego Testamentu. Prorocy byli zresztą nie tylko głosicielami słowa Jahwe, ale często wpływali na politykę władców i ganili najbardziej rażące nadużycia społeczne i gospodarcze. W oczach proroków Jedynego Boga kult Baala był ściśle połączony z uciskiem podatkowym, okrutnymi nadużyciami władzy i eksploatacją ekonomiczną izraelskiej ludności. Prorocy piętnowali wyzysk pracowników, lichwę i korupcję w sądach. W VIII wieku przed Chr. prorok Amos upominał mieszkańców Izraela: „Tak mówi Pan: Z powodu trzech występków Izraela i z powodu czterech nie odwrócę tego [wyroku], gdyż sprzedają za srebro sprawiedliwego, a ubogiego za parę sandałów; w prochu ziemi depcą głowy biednych i ubogich kierują na bezdroża.” (Am 2, 6-7). Wskazywał na rażącą niesprawiedliwość, która zagościła w kraju: „W bramie nienawidzą dowodzącego słuszności, nie cierpią tego, który mówi prawdę. Ponieważ deptaliście biednego i daniny w zbożu braliście od niego, możecie zbudować sobie domy z kamienia ciosanego, lecz nie będziecie w nich mieszkali; możecie piękne winnice zasadzić, lecz nie będziecie pili z nich wina. Albowiem poznałem mnogie wasze złości i grzechy wasze liczne, o wy, ciemięzcy sprawiedliwego, biorący okup i uciskający w bramie ubogich!” (Am 5, 10-12). Mocno krytykował panujący wśród Izraelitów wyzysk: „Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże? Kiedyż szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».” (Am 8, 4). Mniej więcej w tym samym czasie w Judzie prorok Izajasz wskazywał jak złe prawa i korupcja pogrążają nie tylko ubogich, ale i całe królestwo południowe: „Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu; by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty!” (Iz 10, 1-2). Nie były to puste słowa. Zadłużenie i lichwa były powszechne, zarówno w Izraelu, jak i w Judzie. Zwłaszcza na północy władcy bezwzględnie wyzyskiwali ludność, by sfinansować wielkie projekty budowlane, takie jak zespoły świątyń i pałaców w Samarii i Megiddo. Wykopaliska archeologiczne niedawno ukazały wielką skalę tych projektów. Elita izraelska żyła w wielkim luksusie i chętnie naśladowała fenickie obyczaje. Prorok Amos mówił o ogromnej konsumpcji oliwy i wina, luksusowych domach wyposażonych w meble z drogiego drewna i kości słoniowej i wystawnych ucztach odbywanych przy muzyce. Życie izraelskich bogaczy nie ustępowało w zasadzie wyrafinowaniu dworu asyryjskiego, którego życie znamy dzięki tekstom klinowym i reliefom z pałaców w Kalchu, Dur-Szarrukin i Niniwie. Ale jednocześnie prorocy wskazywali, że to bogactwo brało się w dużej części z oszustw w handlu i lichwiarskich pożyczek. Niezamożni rolnicy byli często zmuszeni do pożyczania zboża w czasie nieurodzaju, a ogromne odsetki rujnowały ich razem z rodzinami. Wielu zadłużonych sprzedawano jako niewolników Fenicjanom (a w późniejszych czasach także Grekom). Podobne praktyki były wtedy powszechne w królestwach całego Bliskiego Wschodu, o czym świadczą teksty asyryjskie i babilońskie. Prorocy jednak słusznie wskazywali, że Naród Wybrany, jako poświęcony bogu, powinien się kierować zupełnie innymi zasadami. Jednak ich wołanie nie przeniknęło serc i umysłów Izraelitów. Nikt niestety nie skojarzył katastrofalnego stanu moralności z erozją siły państwa. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw Izrael, a później Juda stały się łupem agresywnych imperiów mezopotamskich, Asyrii i Babilonu…

CDN.

Literatura

Biblia Tysiąclecia, Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Poznań, 2000.

J.J. Bimson et al. (red.), New Bible Atlas, Leicester, 1985.

A. Ben-Tor, The Archaeology of Ancient Israel, New Haven, London, 1992.

M. Liverani, Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela, Warszawa, 2010.

M. Liverani, The Ancient Near East: history, society and economy, London, New York, 2014.

M. Silver, Prophets and Markets. The Political Economy of Ancient Israel, Boston, Hague, London, 1983.

A. Ziółkowski, Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa, 2009.

Mapa fizyczna Palestyny

Średnia opadów na terenie współczenego Izraela i biomy

Królestwa Izraela i Judy (północne i południowe)

Śródziemnomorskie wybrzeże Izraela

Wzgórza Górnej Galilei

Brzegi Jeziora Tyberiadzkiego

Pustynne góry Kidod w pobliżu brzegów Morza Martwego

Brzegi Morza Martwego

Krajobraz Pustyni Judzkiej

Krajobraz Pogórza Judei w pobliżu Jerozolimy

Dolina rzeki Jordan

Stela faraona Merenptaha, na której po raz pierwszy wspomniano nazwę "Izrael"

Rekonstrukcja filistyńskiej tłoczni oliwy z Ekronu, VII w. przed Chr.

Ceramika filistyńska

Rekonstrukcja starożytnego targowiska w filistyńskim mieście Aszkelon

Relief ze świątyni Ramzesa III w Medinet Habu przedstawiający wziętych do niewoli wojowników filistyńskich, XII w. przed Chr.

Filistyński żelazny miecz z Ekronu

Plan miasta Megiddo

Makieta starożytnego Megiddo

Mur pałacu królów Izraela w Samarii

Ostrakony z Samarii

Stela z Tel Dan

Zabytki z kości słoniowej z pałacu w Samarii

Rekonstrukcja izraelskiego domu z wczesnej epoki żelaza

Izraelska ceramika z epoki żelaza

Król Izraela Jehu składa hołd królowi Asyrii Salmanasarowi III, detal z Czarnego Obelisku...

... i dla porównania, spotkanie z królem Babilonu, Marduk-zakir-szumimEkspansja Asyrii za Salmanasara III

 



tagi: polityka  archeologia  gospodarka  historia świata  izrael  palestyna  pismo święte  juda 

Stalagmit
26 października 2018 20:22
64     2149    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Stalagmit
26 października 2018 21:00

dwie uwagi (doprecyzowujące)

1/ poza obszarami w okolicach Morza Martwego Judea była całkiem znośnym obszarem do życia, zwaszcza stoki nad ciekami, nawet okresowymi. Nalezy uwzglednic, iż w czasie,  gdy Jozue wkraczał do Ziemi Obietnicy (Kanaan) była znacznie bardziej zalesiona, co rzecz jasna miało pewien wpływ na klimat (poziom wód gruntowych etc.). Dopiero rozwiniecie świątynnego kultu ofiar całopalnych (holocausto), na dobre od IIII wieku a.Ch.n., spowodowało masywne wycinki drzew i pustynnienie judejskich wzgórz. no, ale gdy Izraelici weszli na tereny Ziemi Obietnicy to te co lepsze miejsca były już zajete przez inne plemiona i dopiero długotrwałe wojny, prowadzone przez  wiele stuleci,  doprowadziły do trwałego osadzenia się  Hebrajczyków w części Palestyny

2/ ofiary składane bożkowi Baalowi (Molochowi) to były przede wszystkim ofiary z żywych ludzi, przede wszystkim z  niemowląt (pierworodni synowie).

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Stalagmit
26 października 2018 21:16

Tak, to było ciekawe miejsce.

Odnośnie ziemi mlekiem i miodem płynącej to jak sądzę tak faktycznie było. W późnej epoce brązu. Wiemy przecież że były tam duże i porządnie ufortyfikowane miasta z tego okresu. Dla mnie ciekawą poszlaką wartości tych ziem jest też korespondencja z Tell el-Amarna. Mam tu na myśli obecność tych imion Aryjskich. Logiczne jest dla mnie że ci indoeuroopejscy najeźdźcy zajmowali najlepsze miejsca. A te co ciekawe leżały jakby w głębi lądu. Klimat musiał być wtedy inny. Zresztą z opisów wypraw Tutmosisa III itp. wiemy że było wtedy wilgotno, polowano na hippopotamy. Palestyna wyglądała więc najprawdopodonbniej zupełnie inaczej. Mogła być całkiem zielona w tamtych czasach.

Kontynuując temat zgaduję że było to wynikiem ogromnej eksplozji wulkanu na Therze. Który był odpowiedzialny za wiele zjawisk. W tym jak sądzę niedługo później właśnie samej inwazji Ariów do Palestyny (generalnie na Bliski Wschód, wszędzie). Kto wie czy nie mieliśmy wtedy mini epoki lodowcowej. Ludy z północy zmuszone zostały do ekspansji na południe, które z kolei stało się bardzo przyjemnym miejscem o względnie umiarkowanym klimacie.

Tak to widzę. Ten stan trwał z grubsza do końca epoki brązu, kiedy stało się sucho. Tak też zastanawiam się na ile te zmiany klimatyczne miały związek z używaniem rydwanów. Które wydają się być idealne na porośnięte trawą stepy. Ale chyba niezbyt dobre na pustyni. Być może koniec epoki rydwanów również wiąże się ze zmianymi klimatycznymi. Na Bliskim Wschodzie nie było już dla nich miejsca po tym gdy stało się sucho. A to że stawało się sucho widać także dzięki coraz większej roli wielbłądów. Całkiem możliwe że zmiany były dość gwałtowne. I były przyczyną kolejnych ruchów ludności. Z tego co kojarzę w epoce żelaza pojawia się też nowy typ budynków przystosowany do zbierania wody deszczowej.

Palestyna stawała się sucha, coraz bardziej przypominająca wygladem obecny stan.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Stalagmit
26 października 2018 21:21

Odnośnie zaś charakteru ówczesnych Żydów to lektura ksiąg dotyczących historii tamtego okresu jest pouczająca :) Nie wydaje się by się moralnie wyróżniali czymkolwiek wśród ówczesnych ludów. Bardzo jednak ciekawe jest to jak oni lubili eksponować swoje niecne uczynki i swoje klęski. Aczkolwiek jak można się domyślać jest to też winikiem późniejszych redakcji tych ksiąg mających podkreślać jak to jest kiedy odejdzie się od jedynej słusznej wiary świątynnej. Ale mimo wszystko. Na tle tych wszystkich bombastycznych opisów wielkości władców, ich inskrypcji itp. to księgi te stanowią fajny konstrast.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 26 października 2018 21:00
26 października 2018 21:29

Dziękuję bardzo za cenne uwagi. Rzeczywiście Palestyna, tak jak pewnie większość krajów Lewantu u progu epoki żelaza, musiała być jeszcze dość mocno zalesiona. Zresztą nie tylko kult świątynny, ale także pozyskiwanie drewna do budowy statków i budowli powodowało wylesienie, no i pozyskiwanie opału także. Np. po cedowych lasach Libanu pozostały do dziś smutne resztki. Wszędzie tam, gdzie w basenie Morza Śródziemnego wycięto lasy, rośnie dziś makia, formacja składająca się głównie z krzewów i różnych suchorośli. O dewastacji lasów pisał już Platon i Arystoteles w IV w. przed Chr.

Co do kultu Baala rzeczywiście tak było, dlatego król Jehu kazał zamienić świątynię Baala w Samarii na kloakę...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @smieciu 26 października 2018 21:16
26 października 2018 21:38

Dziękuję uprzejmie. Rzeczywiście, u schyłku epoki brązu Bliski Wschód i obszar egejski przeżył okres pogorszenia się klimatu. Ogromna fala ludności ruszyła z Bałkanów na południe. Indoeuropejczycy przyszli na Bliski Wschód sporo wcześniej, bo w końcu III tys. przed Chr. (właśnie wtedy przodkowie Hetytów wtargnęli do Azji Mniejszej, a już w II tys. przed Chr. indoeuropejska elita opanowała Państwo Mitanni) Warto dodać, że Izraelici wprowadzili w Palestynie nowość w postaci systemu upraw tarasowych, umożliwiających oszczędzanie wody i objęcie rolniczym użytkowaniem zboczy wzniesień. Pod koniec epoki brązu rydwany zaczęły powoli wychodzić z użycia, ustępując miejsca kawalerii (choć oczywiście używano jeszcze w następnej epoce wozów bojowych, i to nawet w Europie, u ludów celtyckich kultury lateńskiej). Mam zamiar jeszcze napisac o tej interesującej epoce.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @smieciu 26 października 2018 21:21
26 października 2018 21:40

Oni byli jednak najbardziej obiektywni ze wszystkich ludów starożytnego Wschodu. Zresztą prorocy cały czas mówili o tzw. "reszcie Izraela", czyli tej części ludności, która wiernie dotrzymywała przymierza z Bogiem, wbrew postępowaniu większości. Właśnie prorocy najlepiej opisywali, jak wyglądało to społeczeństwo i co miało na sumieniu.

zaloguj się by móc komentować


smieciu @Stalagmit 26 października 2018 21:38
26 października 2018 21:55

a już w II tys. przed Chr. indoeuropejska elita opanowała Państwo Mitanni

Nie do końca :) II tysiąclecie to 1000 lat. Natomiast Mitanni było raczej względnie krótko działającym organizmem imperialnym. Ot może z 5 pokoleń, kończące się w epoce Amarna. Naturalny i oczywisty jest związek państwa Mitanni z posiadaczami analogicznych imion w Palestynie. To raczej nie był jakiś długi „proces”. Rzeczywista historia Hetytów a tym bardziej Mitanni jest równoległa z Nowym Państwem Egipiskim, a te można powiedzieć rodzi się też na wskutek wybuchu Thery :) Wybuch ten osłabił państwo Hyksosów na różne sposoby i umożliwił podbój Amosisowi.

Dla mnie w sposób naturalny wszystko się ładnie zazębia. Zresztą nie ma chyba powodów by to kwestionować?

 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Stalagmit 26 października 2018 21:46
26 października 2018 21:56

Już zacząłem czytać. Jakby to trochę orientuję się w tych Blisko Wschodnich tematach. Postaram się może też coś napisać :)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
26 października 2018 22:29

Królestwa Izraela i Judy z jednej strony miały Asyryjczyków, Filistynów i innych wątpliwych przyjaciół, a z drugiej Egipcjan. Kiedy prorocy mówili rodakom, że patrzyli ani w lewo, ani w prawo, tylko stawiali na Pana Boga, ci denerwowali się, że prorocy burzą im tak ładnie sklecone interesiki. Pan Bóg nigdy nie pozwoli zniszczyć Jerozolimy - mówili, a prorocy odpowiadali, że jeśli Izraelici będą postępować, jak postępują, państwo obróci się w gruzy. Ten wzorzec powtarza się perfekcyjnie. Co gorsza, obecnie, mam wrażenie, wielu katolików i w Polsce, i na świecie w dużej mierze traktuje Stary Testament i proroków jak element obcy, jakby Jeremiasz, Izajasz, Eliasz, Micheasz, Henoch i inni nie byli prorokami Kościoła katolickiego, jakby dzieje Królestw Izraela i Judy czy szerzej Starego Testamentu nie stanowiły prefiguracji Kościoła katolickiego ani państw z nim związanych.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @krzysztof-laskowski 26 października 2018 22:29
26 października 2018 23:02

Nazbyt  Pan upraszcza.
Dzieje Izraelitów w Ziemi Obietnicy do czasów Jezusa Mesjasza to okres mniej więcej 11 stuleci. To szmat czasu i rozmaicie bywało. 
Natomiast z pewnością prorocy Starego Przymierza (Testamentu) nie kierowali swoich przestróg do uczniów czy  wyznawców Jezusa Nazarejczyka.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @smieciu 26 października 2018 21:55
26 października 2018 23:36

Ok, Mitanni istniało między 1500 a 1300 rokiem przed Chr., co z grubsza pokrywa się z egipskim Nowym Państwem (rzecz jasna okres imperialny trwał krócej niż te 200 lat). Ale Hetyci przybyli do Azji Mniejszej jeszcze przed 2000 rokiem przed Chr., o czym świadczą m. in. znaleziska z grobowców królewskich z Alaca Hoyouk i hetyckie imiona w tekstach z Kanesz (Kultepe). Oczywiście Nowe Państwo hetykie, imperialny etap istnienia tego państwa trwało od ok. 1400 przed Chr. do 1178 r. przed Chr. Przedtem było jeszcze stare (1600 przed Chr.- 1460 przed Chr.) i średnie państwo (1460-1400 przed Chr.). 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @stanislaw-orda 26 października 2018 23:02
26 października 2018 23:51

Taa. Miałem nawet napisać że jeśli chodzi o tych proroków to było takie standardowe biadolenie, pouczanie: Odwróciliście się od boga Izraela, za to spotyka was kara!  Motyw przewodni tych starych ksiąg. A i trzeba przyznać że motyw pasował gdyż człowiek naprawdę się dziwi jak oni przetrwali te wszystkie klęski, najazdy obcych, bratobójcze wojny, zasypywanie źródeł i wycinanie wszystkich drzew (niemal ich specjalność narodowa)...

zaloguj się by móc komentować

betacool @smieciu 26 października 2018 23:51
27 października 2018 00:37

Starzy prorocy zetknęli się (i stykają u współczesnych badaczy) z jednym zasadniczym zarzutem - który nazwałbym nieskutecznością ich biadolenia. Nikt nie chwali ich za trafne przewidywanie, tylko gani za to, że ich proroctwa nie odwróciły klęsk, które spadły potem na Izrael.

Mało tego mam wrażenie, że większość Żydów uważa, że przed pojawieniem się Amosa, Ozeasza i Izajasza państwa Izreala kwitły, bogaciły się i były bliskie tego, by narzucić swój model ekonomiczny starożytnemu światu. Pojawiają się zarzuty wobec proroków, że jako jednostki światłe, zamiast wieszczyć upadek, powinni się aktywnie włączyć w "reformowanie" państwa.

Prorocy ku lamentom współczesnych żydowskich historyków koncentrowali się jednak nie na reformowaniu gospodarki, czy na wpływie na politykę, a na piętnowaniu moralnych przypadłości narodu wybranego. Piętnowali wyuzdanie, pogoń za bogactwem kosztem biednych współobywateli, przejmowanie ziemi i niewolenie (nawet swoich rodaków) pod płaszczykiem zawierania dobrowolnych dwustronnych umów.

Po szczegóły odsyłam do marcowej papierowej SN.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @smieciu 26 października 2018 21:56
27 października 2018 00:50

Świetnie, czekam z niecierpliwością.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 26 października 2018 22:29
27 października 2018 00:56

Dziękuję za cenne uwagi, Krzysztofie. To prawda, historia starotestamentalna jest bardzo ważna, warto ją studiować, tak samo jak źródła antyczne. Mnóstwo tu historycznych, modelowych wręcz przykładów różnyc mechanizmów i modeli działania ludzi. I relacja Boga z Jego ludem jako rzecz zupełnie podstawowa. te wzorce naprawdę się powtarzają, a jeżeli się na nie spojrzy w kontekście całej historii Wschofu, robi się naprawdę ciekawie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 27 października 2018 00:37
27 października 2018 07:38

Każdego z czystym sumieniem zachęcam do przeczytania Twojego artykułu w marcowej SN. Naprawdę warto - masa ciekawych wiadomości i refleksji.

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @Stalagmit
27 października 2018 09:01

Dorzucę parę fotek Izraela:

Mt 17,1:
"Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno."
Góra Tabor - robi wrażenia z daleka, ale od podnóża da się wejść 'serpentyną' w 2-3h.
Tabor

A tutaj widok z Taboru na północ bodajże:

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @stanislaw-orda 26 października 2018 23:02
27 października 2018 09:40

To byli bezpośredni poprzednicy owych uczniów. Skoro Pan Jezus Chrystus to nowy Adam, a Najświętsza Maryja Panna to nowa Ewa, nie istnieje historia nieobjęta perspektywą zmagań o Zbawienie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @TomaszM 27 października 2018 09:01
27 października 2018 09:45

Dziękuję uprzejmie. Ta biblijna góra to jeden z najładniejsych elementów krajobrazu Izraela. Z punktu widzenia geologi to tzw. wzgórze twardzielcowe, wzniesienie skalne zbudowane z materiału twardszego i mniej spękanego niż otoczenie. Takie wzgórza mogą osiągać wysokośc nawet kilkuset metrów. Góra Tabor jest zbudowana z wapienia i dolomitu z okresu późnej kredy oraz z bazaltu, została ukształtowana przez erozję i wietrzenie. Powstała prawdopodobnie w związku z tworzeniem się Wielkiego Rowu Afrykańskiego, kiedy to powstawały góry na jego obrzeżach.

Góra Tabor jest wielokrotnie wspominana w Piśmie Świętym. Leżała na granicy terytoriów plemion Zabulona, Issachara i Neftalego. W starożytności często wykorzystywano ją jako ufortyfikowany przyczółek obronny. W 55 r. przed Chr. rzymski prokonsul Syrii Aulus Gabiniusz pokonał tu wojska króla Judei Aleksandra. W 66 roku po Chr. rzymskie legiony walczyły tu z powstańcami żydowskimi. W VI w. po Chr. na szczycie góry zbudowano chrześcijański kościół. Godzi się wspomnieć, że istnieje tradycja, wedle której Przemienienie Pańskie dokonało się na Górze Hermon:

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit 27 października 2018 07:38
27 października 2018 10:27

Zastanawiam się, czy teksty proroków krążą w Izraelu po spisach lektur, bo to przecież kawał pięknej literatury.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 27 października 2018 10:27
27 października 2018 10:30

Tego nie wiem. Ale słusznie napisałeś, że izraelscy historycy zżymają się na działalność proroków, bo są zwolennikami starożytnej "modernizacji". To jak polscy historycy, którzy żałują, że królowie "nie zrobili porządku z tą okropną szlachtą".

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 27 października 2018 00:56
27 października 2018 10:34

I tej perspektywy, Stalagmicie, bardzo nam brakuje, bo dopiero w jej obrębie nasze czasy stają się zrozumiałe.

Izajasz mówi o Kościele: Zostaniesz założony. Męczennicy machabejscy stanowią prefigurację męczenników katolickich. To wszystko nasi ludzie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 27 października 2018 10:34
27 października 2018 10:39

To prawda, prorocy wiele razy mówili o Mesjaszu-Chrystusie i Kościele, wystarczy to tylko zrozumieć. Nie na darmo czyta się w Kościele pierwsze czytanie o męczennikach z czasó powstania machabejskiego.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit 27 października 2018 10:30
27 października 2018 10:40

Ja to się do dziś zastanawiam jak to było możliwe, że większość podróżujących po Polsce (zwłaszcza szlachetnie urodzonych Anglików) pisała o boezhołowiu szlachty i o biednym i niewiele mogacym naszym królu. Czy oni rzeczywiście tęsknili do swojego wyspiarskiego knuta, rzczywiście byli tak sformatowani, czy po prostu wiedzieli, że za inną relację poszliby oglądać świat przez żelazne firany, albo skończyliby jako szubieniczna końcówka urządzenia prostego zwanego pionem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 27 października 2018 10:40
27 października 2018 10:43

Myślę, że jednak ta druga opcja była brana pod uwagę. 

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @Stalagmit
27 października 2018 11:10

Lubię to miejsce (izrael - palestynę) , jeszcze kolejne foty i ciekawostki:

Qasr el-Yahud (Kasser Al-Yahud / Kasr al-Jahud).
Ciekawe miejse nad brzegiem Jordanu na wschód od Jerycha.
Piszę teraz z pamięci i bez cytowania źródeł:

  • to wielce prawdopodobne miejsce gdzie Izrael przeszedł Jordan wchodząc do Ziemi Obiecanej (cud rozstąpienie się Jordanu), przed zdobyciem Jerycha.
  • potok Kerit gdzie ukrywał się prorok Eliasz wg ustaleń znajdował się b. blisko, 1-2 km dalej na wschód
  • to wielce prawdopodobne miejsce gdzie Eliasz i Elizeusz przechodzili przez Jordan (ponawiając cud rozstąpienia się wód).
  • i wg. aktualnych ustaleń 'biblijno - archeologicznych' to miejsce gdzie chrzcił Jan Chrzciciel a więc miejsce Chrztu Jezusa.
    W mojej głowie to się 'teologicznie' składa w jedną całość: miejsce wejścia do starotestamentalnej Ziemi Obiecanej i ww. starotestamentalnych wydarzeń zostaje powiązane ze Chrztem -> bramą do życia w łasce.
  • aktualnie pod opieką prawosławnych.

Wg. tego co gdzieś tam czytałem czy słyszałem - za czasów biblijnych Jordan był większy (więcej wody) no i bardziej meandrował.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
27 października 2018 12:05

Jakoś najbardziej pamiętam jakieś obszary niedaleczko od Jeziora Genezaret, które mi przypominały Małopolskę na północ od Krakowa:)) Te same łagodne wzgórza, pola i drzewka.   Dech zapiera Góra Tabor i widok z niej. 
Okolice Morza Martwego - krajobraz księżycowy i podobno teraz w jakiejś zapaści ekologicznej: wysycha a ziemia się miejscami zapada.   Największym rozczarowaniem była rzeka Jordan: mętny ściek bez pozwolenia dla katolików aby odwiedzić miejsca, w których chrzcił Jan Chrzściciel. 
PS. Piękna notka i bardzo, jak zwykle, kształcąca. Wielkie dzięki.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @TomaszM 27 października 2018 11:10
27 października 2018 12:21

Po prostu tam był bród, którym mozna było wzglednie łatwo przedostawać się z jednego  na drugi brzeg Jordanu. Równiez taborem (wozami z ładunkiem). Było więc to miejsce uczęszczane,  położone na szlaku komunikacyjnym.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 27 października 2018 10:39
27 października 2018 12:28

wiele to przesada. Jest zaledwie kilka tekstów, które maja charater strictw prorocki (prekognicyjny). Wiekszość  natomiast to próby racjonalizacji klęsk i nieszczęść, które spotykały Hebrajczyków w ciągu dziejów. Czyli teksty pisane po fakcie zaistnienia owych klesk i nieszczęść. My rozumiemy określenie "prorok, jako tytuł kogos, kto prorokuje. Czyli wszystko co mówi , jest natchnione .a zapowiada zdarzenia, które nastąpią. Ale takie rozumienie określenia prorok to  jest wspólczesna "licentia poetica". W systemie teokracji prorok to zazwyczaj kapłan, w tym przypadku kultu jahwistycznego.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 27 października 2018 12:05
27 października 2018 12:51

Dziękuję uprzejmie. Galilea jest znanajako jeden z najpiękniejszych obszarów Palestyny. A Jordan niestety jest dotknięty chorobą większości rzek Bliskiego Wschodu: zanieczyszczeniem nawozami sztucznymi. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @TomaszM 27 października 2018 11:10
27 października 2018 12:51

Dziękuję bardzo, piękne zdjęcia, brakowało ich tutaj.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 października 2018 12:28
27 października 2018 12:55

Kilka takich proroczych tekstów można przytoczyć, np. te:

"(...) Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie (...)" (Dn 7, 13–15)

"(...) I wyrośnie różdżka z pnia Jessego2
wypuści się odrośl z jego korzeni. 
2 I spocznie na niej Duch Pański3
duch mądrości i rozumu, 
duch rady i męstwa, 
duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. 
3 Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. 
Nie będzie sądził z pozorów 
ni wyrokował według pogłosek; 
4 raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie 
i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. 
Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, 
tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. 
5 Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, 
a wierność przepasaniem lędźwi. 
4 Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, 
pantera z koźlęciem razem leżeć będą, 
cielę i lew paść się będą społem 
i mały chłopiec będzie je poganiał. 
7 Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, 
młode ich razem będą legały. 
Lew też jak wół będzie jadał słomę. 
8 Niemowlę igrać będzie na norze kobry, 
dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. 
9 Zła czynić nie będą ani zgubnie działać 
po całej świętej mej górze, 
bo kraj się napełni znajomością Pana, 
na kształt wód, które przepełniają morze.
(...)" (Iz 11, 1-9).

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 27 października 2018 12:51
27 października 2018 14:33

przede wszystkim większośc wody  z Jordanu zabierana jest do nawadniania upraw i innych celów cywilizacyjnych.  Dlatego Morze Martwe coraz szybciej wysycha, gdyż zasilanie wodami Jordanu spadło do jednej piątej, a może i bardziej,  wcześniejszych  wielkości.

zaloguj się by móc komentować


mniszysko @Stalagmit 27 października 2018 12:55
27 października 2018 16:13

Ja gwoli uściślenia. W pełni z Panem się zgadzając zrobię klerykalny wtręt.

Według katolickiej ezgegezy główną funkcją proroków jest odczytywanie historii i wydarzeń w świetle przymierza jakie Izrael zawarł z Bogiem. To odczytywanie rozgrywających się wydarzeń w takiej perspektywie miało zawsze przypominać Izraelowi oraz wzbudzać jego wiarę, że to Bóg jest Panem i Głównym Protagonistą historii, jakiejkolwiek historii na przekór nasuwającym się na pierwszy rzut oka złudzeniom branym za oczywistość.

W tej funkcji mieszczą się się również zapowiedzi wydarzeń przyszłych a zwłaszcza proroctwa mesjańskie.

W tym podstawowym sensie funkcję prorocką sprawuje Kościół z tą różnicą, że teraz miejsce przymierza na Synaju czy wcześniej z Abrahamem zajęło przymierze we krwi Jezusa Chrystusa zawarte na Golgocie.

Widać to było wyraźnie w niektórych wystąpieniach ostatnich papieży: św. Pawła VI czy szczególnie u św. Jana Pawła II czy w niektórych wystąpieniach Benedykta XVI. W sposób szczególny i jedyny w swoim rodzaju funkcje prorockie mają objawienia maryjne od Rue du Bac po Fatimę.

P.S. Racjonalizować klęski i nieszczęścia próbowali właśnie żydowscy kapłani. Kiepsko im to wychodziło.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
27 października 2018 19:13

Przewielebny Ojcze, jak to więc pogodzić z wypowiedziami o tym, że teologia zastępstwa przestała obowiązywać? Ja nie wiem jak.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @krzysztof-laskowski 27 października 2018 19:13
27 października 2018 19:27

Na nurtujące Pana wątpliwości polecam wywiad-rzeka z ks. Waldemarem Chrostowskim:

https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/prawda-chrystus-judaizm

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 27 października 2018 16:13
27 października 2018 20:48

Dziękuję uprzejmie Wielebnemu Ojcu za to cenne uzupełnienie. Tak sobie pomyślałem, że właściwie tylko w religii katolickiej funkcja kapłańska i nauczycielska jest połączona. W judaizmie i w religiach pogańskich kapłani jedynie składają ofiary, ale nie nauczają ludu i nie głoszą kazań. Nam funkcja kapłańska i nauczycielska wydaje się do tego stopnia organicznie połączona, że odruchowo myślimy, że w innych religiach kapłani też nauczają. Widać to np. w "Faraonie" B. Prusa, gdzie egipscy kapłani głoszą kazania do ludu, choć przecież nigdy tego nie robili...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 października 2018 14:33
27 października 2018 21:12

To prawda, to jest kolejny problem rzek bliskowschodnich.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 października 2018 14:33
27 października 2018 21:20

Tak wyglądała rzeka Jordan z powietrza w 1938 roku:

a tak wygląda jej dolina dziś:

zaloguj się by móc komentować

atelin @Stalagmit 27 października 2018 00:56
28 października 2018 12:48

" To prawda, historia starotestamentalna jest bardzo ważna, warto ją studiować, tak samo jak źródła antyczne." Szanowny Panie, przeczytałem notkę, komentarze, znowu jestem bardziej uświadomiony za co bardzo dziękuję Panu i Komentującym. Mam jednak pytanie: czy określenie: "starotestymentalna" to Pańska licentia poetica? Bo w kropce jestem i nie podejrzewam, aby Pan celowo nie napisał "starotestamentowa". Z poważaniem.

PS. Poza tym jestem na 145 stronie "Bomby". Na jutro mam ambitny plan dokończenia i odezwę się na priv.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @atelin 28 października 2018 12:48
28 października 2018 12:58

Oczywiście nie wymyśliłem określenia "starotestamentalny", które jak się okazuje jest błędem językowym. Jest jednak używane w literaturze historycznej i teologicznej (co rzecz jasna nie usprawiedliwia jego stosowania) i stąd je zaczerpnąłem. Kilka przykładów używania, tak z pierwszej ręki:

http://teologia-dogmatyczna.wyklady.org/wyklad/954_eklezjologia-starotestamentalne-korzenie-prawdy-o-kosciele.html

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/matka_boza/zakaz.html

https://teologia.amu.edu.pl/__data/assets/pdf_file/0010/310060/Streszczenie-pracy.pdf

zaloguj się by móc komentować

atelin @Stalagmit
28 października 2018 13:04

Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Stalagmit 28 października 2018 12:58
28 października 2018 13:08

Bo już myślałem, że chce Pan w skojarzenia wprzęgnąć sentymenty. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @atelin 28 października 2018 13:08
28 października 2018 13:09

Dziękuję i również pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit 28 października 2018 12:58
28 października 2018 13:09

Eh! Podobnie jest z określeniem "unikalny" a powinno być "unikatowy". Jeszcze nie słyszałem, aby ktoś powiedział o unikatowej np. książce ... W końcu to pewnie usankcjonują.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @pink-panther 27 października 2018 12:05
28 października 2018 15:29

Miejsce chrztu Pana Jezusa jest po stronie jordanskiej. Można zanurzyć się w Jordanie w szacie którą można wypożyczyć w ,pilnowanym przez zolnierza, domku nad rzeką (Rosjanie się w tym lubują) . Do rzeki, która zmieniła trochę swój bieg idzie się przez tamaryszkowy gaj, pełen cykad. Jest tam odbudowany jeden z kilkudziesięciu kościołów kiedyś tam się znajdujących. Jest cicho, Jordan bardzo płytki, woda o zielonkawym zabarwieniu. Parking dosyć daleko i wojsko dyskretnie pilnuje,  żeby było spokojnie. Naprawdę można sobie wyobrazić stojącego w wodzie Jana Chrzciciela, który nagle widzi w oddali nadchodzacego Jezusa. Niedaleko też jest miejsce, z którego Eliasz został zabrany do Pana. Szczerze polecam Jordanie. Żadnych targowisk przy świętych miejscach

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
28 października 2018 17:13

Już widzę, że to mój ulubiony cykl.

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże? Kiedyż szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».”

Ten fragment jakby opisywał dokładnie współczesne czasy.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 27 października 2018 12:51
28 października 2018 17:41

Kiedyś słuchałem kazania w którym ksiądz mówił, że za czasów Pana Jezusa Jordan też był bardzo zanieczyszczony, co miało podkreślać pokutny(nawrócenie, przygotowanie na przyjście Mesjasza) charakter Janowego chrztu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Kuldahrus 28 października 2018 17:41
28 października 2018 18:29

A niby czym był zanieczyszczony?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @mniszysko 27 października 2018 19:27
28 października 2018 18:29

Dzięki, Ojcze Przewielebny. Tak czy inaczej przedstawione przez księdza profesora dialogowanie bez stawiania problemu przyjęcia religii katolickiej prowadzi donikąd. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 28 października 2018 13:09
28 października 2018 18:45

Tak, proszę Ojca, zwykle się tak dzieje, że błędy językowe się przyjmują.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 28 października 2018 17:13
28 października 2018 18:49

Dziękuję bardzo. Zapraszam do czytania kolejnych historycznych i archeologicznych notek już niebawem. Prawda, że analogie dość klarowne?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 28 października 2018 17:41
28 października 2018 18:52

To chyba jednak przesada. Najbardziej zanieczyszczone miejsce na Bliskim Wschodzie w czasach rzymskich to okolice kopalń Wadi Feynan, gdzie odpady produkcyjne metalurgii sprawiły, że do dziś okolica nie nadaje się właściwie do normalnego życia. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @stanislaw-orda 28 października 2018 18:29
28 października 2018 19:33

Mówił, że głównie osadami rzecznymi. Tak, że woda miała żółto - brązowy kolor.

zaloguj się by móc komentować


atelin @Stalagmit 28 października 2018 13:09
3 listopada 2018 11:54

Szanowny Panie. Skończyłem, trochę się przeciągnęło w stosunku do ambitnych planów, ale koniec października i początek listopada są zwykle absorbujące. Zapraszam na priv.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Stalagmit 28 października 2018 13:09
3 listopada 2018 12:00

I jeszcze jedno: prywatną wiadomość do Pana napisałem najpierw w programie Word. Nie przeniosły się wytłuszczenia i kursywy, a wiadomość prywatna nie przewiduje najwyrażniej tych przycisków dostępnych w komentarzach. Wygląda więc blado.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @atelin 3 listopada 2018 11:54
3 listopada 2018 13:23

Uprzejmie dziękuję Panu za wiadomość. Odpowiedź właśnie wysłałem na priv.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Stalagmit
3 listopada 2018 18:59

Następny priv. Proszę mi wyjaśnić, ponieważ całkowicie się na tym nie znam, czy Pan dostaje jakieś powiadomienia o komentarzach i prywatnych wiadomościach?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @atelin 3 listopada 2018 18:59
3 listopada 2018 19:39

Dziękuję bardzo, przesłałem odpowiedź. Nie otrzymuję powiadomień o komentarzach i wiadomościach, po prostu co jakiś czas zaglądam na portal sprawdzam skrzynkę.

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @Stalagmit
10 listopada 2018 12:28

Szanowny Panie Szymonie "Stalagmicie" :-) .

Zrobiłem RSS-sa do Pana artykułów na SN (jest pan moim naj.. ulubionym autorem tutaj):

https://feed43.com/0787285181415662.xml

Kto korzysta z RSS-sów : zapraszam, RSS jest publicznie dostępny.

I niecierpliwie czekam na kolejne artykuły.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @TomaszM 10 listopada 2018 12:28
11 listopada 2018 08:18

Dziękuję Panu uprzejmie. Zapraszam do czytania kolejnych notek i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować