-

Stalagmit

O biblijnych realiach cz.2

Od VIII w. przed Chr. nad całym Bliskim Wschodem ciążyło zagrożenie ze strony ekspandującej Asyrii, która właśnie budowała swoje imperium. Po okresie krótkotrwałego osłabienia w latach 811-754 przed Chr. Asyryjczycy znów zaczęli wyruszać na coroczne wyprawy wojenne za panowania króla Tiglatpilesara III. Jego zawodowa armia, złożona w dużej części z aramejskich najemników, odnosiła zwycięstwa od gór Zagros po Morze Śródziemne. W 740 r. przed Chr., jak odnotowały roczniki asyryjskie, armia Tiglatpilesara III odniosła zwycięstwo nad królem Judy Azariaszem. Króla Izraela Menahema Asyria zmusiła do płacenia trybutu.

Dni północnego królestwa były już policzone. Słowa proroków nie docierały do elity izraelskiej, a ich przestrogi były puszczane mimo uszu. W 732 r. przed Chr. król Izraela Pekach wraz z władcą Damaszku Resinem najechał Królestwo Judy. Król Ahaz wezwał na pomoc wojska asyryjskie. Tiglatpilesar przybył z wojskiem, pokonał Aramejczyków, złupił Damaszek i zaanektował terytoria plemion Gada, Rubena, Naftalego i Manassesa, oraz miasto Janoah. Tamtejsza ludność została przesiedlona w głąb Asyrii, nad rzekę Chabur. Nad terytorium Neftalego kontrolę przejęli asyryjscy namiestnicy. Tak pisze o tych wydarzeniach „Pismo Święte”: „Za jego czasu wtargnął do kraju Pul, król asyryjski. Menachem dał Pulowi tysiąc talentów srebra, aby zapewnić sobie jego pomoc i umocnić władzę królewską w swoim własnym ręku. Menachem uzyskał te pieniądze od Izraelitów, od wszystkich ludzi zamożnych - po pięćdziesiąt syklów od głowy - aby je wręczyć królowi asyryjskiemu. Wycofał się więc król asyryjski, nie zatrzymując się tam w kraju.” (2 Krl 15, 18-20), i dalej: „Za czasu Pekacha, króla izraelskiego, wtargnął Tiglat-Pileser, król asyryjski, i zajął Ijjon, Abel-Bet-Maaka, Janoach, Kedesz, Chasor, Gilead, Galileję, cały kraj Neftalego, a pojmanych przesiedlił do Asyrii.” (2 Krl 15, 29). Przesiedlenia Izraelitów podsumowuje Księga Kronik: „Bóg Izraela pobudził ducha Pula, króla asyryjskiego, ducha Tiglat-Pilesera, króla asyryjskiego, i uprowadził do niewoli Rubenitów, Gadytów oraz połowę pokolenia Manassesa. Przyprowadził on ich do Chalach, Chabor, Hara i do rzeki Gozan, gdzie przebywają aż do dnia dzisiejszego.” (1 Krn 5, 26).

Królestwo Izraela ze stolicą w Samarii istniało jeszcze około 10-12 lat. Było to już tylko małe, zredukowane przez Asyrię państewko. Kolejny asyryjski najazd nastąpił w 721 roku przed Chr. Król Ozeasza, ufny w egipskie gwarancje zaprzestał płacenia trybutu Asyrii. Król Salmanasar V wkroczył ze swoimi wojskami do Izraela i obległ Samarię. Miasto było oblegane przez wojska asyryjskie przez 2-3 lata. Po zdobyciu Samarii król asyryjski dokonał wielkiego wysiedlenia ludności. Uwięził też króla Ozeasza. „Pismo Święte” podaje, że z kraju wysiedlono członków 10 plemion izraelskich. Nie chodzi tu rzecz jasna o całą ludność, ale część populacji, zwłaszcza elity i rzemieślników. Uboższa ludność rolnicza została na miejscu. Dziś archeolodzy oceniają, że wysiedlono nie więcej niż ok. 40 tys. ludzi. Część mieszkańców północnego królestwa zbiegła na południe, do Jerozolimy. Ostatecznego podboju resztki Izraela dokonał król Asyrii Sargon II w 720 r. przed Chr. Zajął Samarię i wysiedlił z niej ponad 27 tysięcy mieszkańców. Deportowanych Izraelitów osiedlił nad Chaburem, oraz w Medii, koło Ekbatany i Rages. Deportowani przez Tiglatpilesara, Salmanasara i Sargona Izraelici stali się potem znani jako „Dziesięć Zaginionych Plemion  Izraela”. Tak opisuje te wydarzenia „Pismo Święte”: „Król asyryjski najechał cały kraj, przyszedł pod Samarię i oblegał ją przez trzy lata. W dziewiątym roku [panowania] Ozeasza król asyryjski zdobył Samarię i zabrał Izraelitów w niewolę do Asyrii, i przesiedlił ich do Chalach, nad Chabor - rzekę Gozanu, i do miast Medów. Stało się tak, bo Izraelici zgrzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu, który ich wyprowadził z Egiptu, spod ręki faraona, króla egipskiego. Czcili oni bogów obcych i naśladowali obyczaje ludów, które Pan wypędził przed Izraelitami, oraz królów izraelskich, których wybrali. I wymyślili sobie Izraelici rzeczy przewrotne na przekór Panu, Bogu swemu. Zbudowali sobie wyżyny we wszystkich swoich miejscowościach - od wieży strażniczej aż do miasta warownego. Ustawili sobie stele i aszery na każdym wyniosłym pagórku i pod każdym drzewem zielonym. I składali ofiary kadzielne tamże - na wszystkich wyżynach - podobnie jak ludy, które Pan usunął przed nimi. Spełniali czyny grzeszne, drażniąc Pana. I służyli bożkom, o których Pan powiedział im: «Nie czyńcie tego!» Pan jednak ciągle ostrzegał Izraela i Judę przez wszystkich swoich proroków i wszystkich "widzących", mówiąc: «Zawróćcie z waszych dróg grzesznych i przestrzegajcie poleceń moich i postanowień moich, według całego Prawa, które nadałem waszym przodkom i które przekazałem wam przez sługi moje - proroków». Lecz oni nie słuchali i twardym uczynili swój kark, jak kark ich przodków, którzy nie zawierzyli Panu, Bogu swojemu. Odrzucili przykazania Jego i przymierze, które zawarł z przodkami, oraz rozkazy, które im wydał. Szli za nicością i stali się niczym - naśladując ludy wokół siebie, co do których przykazał im Pan, aby nie postępowali tak, jak one. Odrzucili wszystkie polecenia Pana, Boga swego, i ulali sobie posągi - dwa cielce. Zrobili sobie aszerę i oddawali pokłon całemu wojsku niebieskiemu, i służyli Baalowi. Przeprowadzali synów swoich i córki przez ogień7. Uprawiali wróżbiarstwo i czarnoksięstwo. Oddali się czynieniu tego, co jest złe w oczach Pana, drażniąc Go. Wtedy Pan zapłonął gwałtownym gniewem przeciw Izraelowi i odrzucił go od swego oblicza. Pozostało tylko samo pokolenie Judy.” (2 Krl 17, 5-18). Na miejsce wysiedlonych Asyryjczycy sprowadzili ludność pogańską z Mezopotamii: „Król asyryjski kazał przyjść ludziom z Babilonu, z Kuta, z Awwa, z Chamat i z Sefarwaim, i osiedlił ich w miastach Samarii zamiast Izraelitów. Wzięli więc oni w posiadanie Samarię i osiedlili się w jej miejscowościach.” (2 Krl 17, 24). Przyniosła ona ze sobą własne wierzenia politeistyczne i zmieszała się z resztą izraelskiej ludności, której udało się uniknąć deportacji. Na miejscu dawnego Królestwa Izraela powstały asyryjskie prowincje (Samaria, Aszdod i Dor) zarządzane przez gubernatorów. W Samarii archeolodzy odkryli pochodząca z tych czasów warstwę, która VI nosi ślady pożarów i zniszczeń. Na ruinach dawnej izraelskiej stolicy najeźdźcy zbudowali nowe, asyryjskie miasto (warstwa VII w Samarii). Izrael podzielił los większość państw Syropalestyny, podbitych przez asyryjskiego kolosa.

Na południu nadal istniało niewielkie Królestwo Judy. Jego władcy usiłowali przetrwać w świecie zdominowanym przez brutalne i bezwzględne Imperium Asyryjskie. Niektóre państwa Lewantu podporządkowywały się Asyrii, inne próbowały walczyć, stawiać opór i lawirować między Asyrią a podzielonym politycznie i zdominowanym przez Libijczyków z XXIII dynastii Egiptem. Niektóre państwa usiłowały wykorzystać sytuację i użyć asyryjskiej armii do ostatecznego pogromienia dawnych przeciwników. Ale prorocy izraelscy i judejscy postrzegali najeźdźców inaczej. Byli oni narzędziem gniewu Bożego i kary, która miała spotkać Izrael za odejście od kultu jedynego Boga. Królowie Judy po upadku północnego  królestwa podjęli politykę lawirowania, która okazała się skuteczna, ale jedynie do czasu. Raz stawiali Asyrii opór, a innym razem ulegali żądaniom potężnego mocarstwa z północy. Król Ezechiasz (716-687 przed Chr.) opierał się Asyrii, bo zawarł sojusz z Aszkelonem i rządzonym przez Nubijczyków Egiptem. Ale nie to jest jego największą zasługą. Król chciał, by lud Judy zwrócił się z powrotem do jedynego Boga Jahwe i porzucił kulty pogańskie, które bardzo się rozpowszechniły za panowania jego poprzedników. Przeprowadził więc gruntowną reformę religijną w swoim państwie. Król oczyścił i odnowił Świątynię Jerozolimską i usunął z niej wizerunki obcych bogów. Zlikwidował rozsiane po kraju wyżyny kultowe, stele i święte drzewa i kazał zniszczyć miedzianego węża wykonanego jeszcze przez Mojżesza („ponieważ aż do tego czasu Izraelici składali mu ofiary kadzielne - nazywając go Nechusztan” 2 Krl 18, 4). Zreformował także stan kapłański. Autor 2 Księgi Królewskiej napisał o nim: „Czynił on to, co jest słuszne w oczach Pańskich, zupełnie tak jak jego przodek, Dawid. (…) W Panu, Bogu Izraela, pokładał nadzieję. I po nim nie było podobnego do niego między wszystkimi królami Judy, jak i między tymi, co żyli przed nim. Przylgnął do Pana - nie zerwał z Nim i przestrzegał Jego przykazań, które Pan zlecił Mojżeszowi. Toteż Pan był z nim. We wszystkim, co przedsiębrał, miał powodzenie.” (2 Krl 18, 3 ; 5-7). Król Ezechiasz odnowił tradycję świętowania Paschy w Jerozolimie i co roku zapraszał przedstawicieli plemion izraelskich, by pielgrzymowali do Świątyni i uczestniczyli w paschalnych obchodach. Kraj był w ciągłym niebezpieczeństwie inwazji ze strony Asyryjczyków i król wiedział, że Judejczycy potrzebują Boskiej pomocy. W VIII wieku przed Chr. działał w Judzie prorok Izajasz. Pochodził z arystokratycznej rodziny zbliżonej do dworu królewskiego. Był aktywny pomiędzy 740 a 700 rokiem przed Chr. Piętnował korupcję i zepsucie obyczajów judejskiej elity i ludu, a także odradzający się kult bożków pogańskich. „Biada tym, którzy rychło wstając rano szukają sycery, zostają do późna w noc, [bo] wino ich rozgrzewa. Nic, tylko harfy i cytry, bębny i flety, i wino na ich ucztach. O sprawę Pana nie dbają ani nie baczą na dzieła rąk Jego. Przeto lud mój pójdzie w niewolę, przez brak rozumu: jego dostojnicy pomrą z głodu, a jego pospólstwo wyschnie z pragnienia. (…) Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz! Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu!” (Iz 5, 11-13 ; 20-21), grzmiał prorok, piętnując przewinienia swoich rodaków. Izajasz z naciskiem głosił, że wierność jedynemu Bogu Jahwe i Prawu Bożemu jest dla Judejczyków jedyną nadzieją wybawienia. Prorok nie wahał się nawet upominać najwyższych urzędników królewskich; Szebnę, królewskiego sekretarza i skarbnika, oraz Eliakima, przełożonego pałacu. Ostrzegał króla, by nie pokładał swojej nadziei w sojuszu z Egiptem. Głosił, że Bóg rychło ukaże sąsiednie kraje i ludy, które czerpały korzyści z nieszczęść Izraela.

Archeologiczna dokumentacja panowania Ezechiasza i innych królów Judy jest równie bogata, co dane biblijne i świadectwa innych źródeł. Odkryty w czasie wykopalisk na wzgórzu Ofel w Jerozolimie odcisk pieczęci z przełomu VIII i VII w. przed Chr. zawiera inskrypcję „Należy do Ezechiasza, syna Ahaza, króla Judy” zapisaną alfabetem hebrajskim. Nad wejściem do jednego z jerozolimskich grobów w pobliżu Sadzawki Siloe odkryto napis głoszący, że należy on do pisarza i skarbnika dworu królewskiego. W czasach Ezechiasza pełnił tę funkcję wspomniany w „Biblii” Szebna (2 Krl 18, 18 ; Iz 22, 15-16). Zachowały się także odciski pieczęci pozostawiane w czasach króla Ezechiasza na imadłach amfor i innych naczyń. Zawierają one inskrypcję głoszącą, że dany przedmiot należy do króla Judy. Odnaleziono je na 75 stanowiskach z obszaru współczesnego Izraela. W naczyniach oznaczonych takimi pieczęciami przechowywano należące do państwa dobra i zapasy przechowywane na czas spodziewanej asyryjskiej inwazji. Odciski pieczęci zawierające imię Ezechisza, lub imiona królewskich sług są znajdowane na obszarze całego Królestwa Judy. Wskazuję to na istnienie scentralizowanego systemu administracji. Ezechiasz nie tylko scentralizował kult religijny w Jerozolimie. Mocno ujął w swoje ręce całe królestwo, poddając administrację ścisłej kontroli centrum. Pozostałości archeologiczne wskazują, że za czasów Ezechiasza Juda przeżyła okres rozwoju gospodarczego i stała się jednym najsilniejszych państw na pograniczu stref wpływów Asyrii i Egiptu. Powierzchnia i ludność Jerozolimy zwiększyła się znacznie, i to nie tylko z powodu napływu uchodźców z Samarii. Miasto musiało zostać otoczone nowymi murami obronnymi. Aby zapewnić należyte zaopatrzenie stolicy w wodę pitną, król kazał przebić w podziemnej skale liczący ponad 0,5 km długości tunel prowadzący od źródła Gihonu do Sadzawki Siloe. Jak wskazują najnowsze datowania, król prawdopodobnie kazał przedłużyć tunel wykuty wcześniej, na przełomie IX i VIII w. przed Chr. Zadaniem tunelu miało być dostarczenie większości wody ze źródła Gihonu do miasta. Było to szczególnie ważne w obliczu spodziewanego ataku Asyryjczyków. Odkryto wykutą w ścianie tunelu starohebrajską inskrypcję opisującą tą ważną inwestycję: „[Dokonane zostało] przebicie. I w następujący sposób dokonano przebicia: kiedy jeszcze [robotnicy uderzali] kilofami, kiedy jeden naprzeciw własnego kolegi (pracował) i kiedy jeszcze trzy łokcie pozostały do [przebicia], usłyszano głos jednego (robotnika), który wołał swojego kolegę, ponieważ była szczelina w skale z prawej strony na [lewą] stronę. I w dniu przebicia pracownicy pracowali – każdy jeden naprzeciw drugiego – kilof o kilof. I popłynęła woda od wyjścia w kierunku stawu w 1200 łokciach (długości) a sto łokci wynosiła wysokość skały ponad głowami robotników.” Budowa jerozolimskiego tunelu, wspomniana zresztą w „Biblii” (2 Krl 20, 20 : „A czyż pozostałe dzieje Ezechiasza, cała jego działalność i to, jak zbudował sadzawkę i wodociąg i sprowadził wodę do miasta - nie są opisane w Księdze Kronik Królów Judy?” ; 2 Krn 32, 30: „To właśnie Ezechiasz zamknął wyjście wód z górnego Gichonu i poprowadził je prosto na dół ku zachodowi do Miasta Dawidowego.”) była jedną z najbardziej imponujących pod względem technicznym i organizacyjnym osiągnięć inżynieryjnych epoki żelaza. Asyryjczycy i Grecy, Medowie i mieszkańcy Urartu wykuwali podobne tunele do transportu wody w trudnym, górskim terenie. Dzięki tunelowi króla Ezechiasza żaden najeźdźca nie mógł odciąć Jerozolimie źródeł wody w razie oblężenia.

Królestwo Judy rzeczywiście przeżywało za Ezechiasza okres prosperity. Potęgę ekonomiczną państwa budowali nie tylko Judejczycy, ale także uchodźcy ze zlikwidowanego przez Asyrię Izraela. Powierzchnia Jerozolimy wzrosła z 5 do 60 hektarów. Miasto liczyło wtedy prawdopodobnie około 15 tys. mieszkańców. Powstały nowe dzielnice zwane Miszna i Maktesz, położone na zachód od Miasta Dawidowego, Wzgórza Ofel i Wzgórza Świątynnego. Nowe miasto zostało otoczone potężnym kamiennym murem z podwójną główną bramą wjazdową. W Ramat Rahel pomiędzy Jerozolimą a Betlejem wybudowano okazałą podmiejską rezydencję królewską. W strategicznych punktach dróg prowadzących do doliny Jordanu zbudowano warowne twierdze (Azeka, Tell Judeide, Tell Zakariya, Tell El-Hesi i inne). Na prowincji wzrosła liczba i rozmiary wiosek zamieszkanych przez rolników. Liczne znaleziska amfor świadczą o wzroście produkcji oliwy i wina, ważnych towarów eksportowych. W Tell Qasile znaleziono ostrakon z napisem mówiącym o 100 miarach królewskiej oliwy. W wielu miejscowościach znaleziono amfory na oliwę oznaczone królewską pieczęcią. Pogórze Judei i sąsiadujące płaskowyże były więc intensywnie wykorzystywane rolniczo. Obszary wiejskie osiągnęły największą możliwą w ówczesnych warunkach ekonomicznych gęstość zaludnienia. Na obszarach półpustynnych, w Negewie i koło Beer Szeby wyrosły twierdze i nowe osady. Judejczycy wykorzystywali różne techniki nawadniania, by uprawiać ziemię na pograniczu pustyni. Rozwijał się także handel dalekosiężny. Na innym ostrakonie z Tell Qasile możemy przeczytać o 30 szeklach złota sprowadzonych z Ofiru (czyli z południowej części Półwyspu Arabskiego) do miejscowości Beth Horon. Szlak zwany Drogą Królewską, łączący Judę z Półwyspem Arabskim, przebiegał przez Edom. To właśnie tą drogą przybywały do południowego królestwa przywożone prze karawany wielbłądów cenne towary: złoto, kadzidło, pachnidła. Ozdoby i aplikacje z kości słoniowej znajdowane w Izraelu są podobne do innych tego typu przedmiotów z Asyrii, Syrii i Cypru. Skalne grobowce z Jerozolimy przypominają konstrukcje z Azji Mniejszej, Egiptu i Etrurii. Juda była częścią międzynarodowej sieci handlu i kontaktów, którą w tym okresie rozciągnęli w basenie Morza Śródziemnego Fenicjanie. II i III okres epoki żelaza (1000-587 przed Chr.) był w Palestynie czasem wzrostu demograficznego i gospodarczego rozwoju. Spora część ludności żyła w osiedlach miejskich, a jej standard życia znacząco wzrósł. Istniało sporo ufortyfikowanych miast, z gęstą zabudową mieszkalną. Wiele z nich wybudowano z inicjatywy królów. Miasta Izraela i Judy były zaplanowanymi inwestycjami królewskimi, wznoszonymi według sporządzonego wcześniej projektu. Wznoszone ja na wzgórza i otaczano kamiennymi murami. Wiele z nich posiadało prostą kanalizację, wyprowadzającą nieczystości na zewnątrz, za bramy. W pobliżu ufortyfikowanej bramy miasta zazwyczaj znajdował się plac, miejsce spotkań, zawierania transakcji handlowych i w ogóle centrum izraelickiego miasta. W centrum miasta znajdował się pałac namiestnika, magazyny i stajnie. W miarę upływu czasu i przybliżania się asyryjskiego zagrożenia miasta były coraz mocniej fortyfikowane. Mury i bramy dodatkowo umacniano, tak, by mogły one przetrwać długotrwałe oblężenie i mogły się oprzeć asyryjskim taranom i wieżom oblężniczym. Miasta były zazwyczaj zabudowane kilkuizbowymi domami z centralnym pomieszczeniem zaopatrzonym w rząd kolumn lub filarów. Nie tylko w Jerozolimie, ale także w Hazor i Megiddo istniały tunele i systemy zaopatrzenia w wodę. Miasta Jubyły zatem stosunkowo dobrze rozwinięte. Oczywiście nawet 60-hektarowa Jerozolima nie mogła się równać pod względem wielkości i liczby mieszkańców z miastami asyryjskimi: 360-hektaroym Kalchu, czy też liczącą 720 ha Niniwą.

Z przełomu IX i VIII w. przed Chr. pochodzi stanowisko Kuntillet Arjud na Pustyni Negew. Była to lokalna świątynia synkretycznego kultu, do której pielgrzymowali mieszkańcy Izraela i Fenicji. Czczono tu Baala i Ela. Inskrypcje wskazują także na kult „Jahwe z Samarii” i „Jahwe z Temanu”. Na skorupie naczynia znalezionej na tym stanowisku widnieje wizerunek dwóch postaci i podpis głoszący „Jahwe i jego Aszera”. Wskazuje to na synkretyczny kult fenickich i syryjskich bóstw pogańskich (El, Baal, Aszera) i jedynego Boga Jahwe. Nie ma pewności, czy występujący na inskrypcjach z Kuntillet Arjud termin „Aszera” odnosi się do bogini (Asztarte), czy po prostu do obiektu kultu – drewnianego słupa. Kult Aszery został kilkukrotnie potępiony przez proroków biblijnych. Mimo to, nawet w czasie reformy Jozjasza nie można go było całkowicie wykorzenić. Kult Aszery, zwanej też Królową Nieba był obecny przez jakiś czas nawet w Świątyni Jerozolimskiej (Jr 7, 17-18; 44,17). Ezechiasz usunął z Judy miejsca kultu Aszery, ale w rzeczywistości  wielu mieszkańców jego królestwa nadal uprawiało zakazane praktyki religijne. Znaleziska z Kuntillet Arjud potwierdzają  prawdziwość oskarżeń proroków i powszechność kultu Aszery w Judzie. Wraz z reformą religijną Ezechiasza regionalne centra kultowe przestały istnieć. Rozebrano wielki ołtarz w Beer-Szebie. Z drugiej strony na prowincjonalnych stanowiskach odkryto sporo figurek zwierzęcych i ludzkich, co wskazuje, że kulty politeistyczne nie zostały do końca wykorzenione.

Znaleziska archeologiczne potwierdzają, że Juda utrzymywała szerokie stosunki z sąsiednimi krajami. Wpływy ościennych kultur były widoczne nie tylko w budownictwie i kulturze materialnej, ale także w kulcie. W tym okresie upowszechniała się też w Palestynie umiejętność czytania i pisania. Rosnąca liczba inskrypcji wskazuje, ze nie była ona już ograniczona jedynie do grupy profesjonalnych skrybów. Warto dodać, że w tych czasach Izrael i Juda stanowiły zaplecze rolnicze Fenicji, z którą utrzymywały bliskie stosunki handlowe i dyplomatyczne. Kultura materialna Fenicji była w pewnym sensie kontynuacją wcześniejszej kultury kananejskiej epoki brązu. Dzięki Fenicjanom w Izraelu rozpowszechniła się technika budowania murów ze starannie obrobionych prostopadłościennych ciosów kamiennych. Fenickie wyroby luksusowe, takie jak przedmioty z kości słoniowej, naczynia kamienne i metalowe oraz biżuteria były obecne także w Izraelu. Na całym wybrzeżu izraelskim znajduje się fenicką ceramikę, wyroby rzemieślnicze, inskrypcje i groby. Przykładem mogą być fenickie cmentarzyska z bogato wyposażonymi grobami ciałopalnymi z Akhziv. Kolejnym śladem kontaktów z Fenicją jest znajdowana często w Izraelu ceramika fenicko-cypryjska. Trzeba przy tym dodać, że wpływy miast fenickich były dużo silniejsze w królestwie północnym, niż w Judzie.

Wielka asyryjska inwazja, do której tak skrupulatnie przygotowywał swoje państwo król Ezechiasz, w końcu nadeszła. W 701 r. przed Chr. sprzymierzony z Egiptem oraz z Marduk-apla-iddiną, chaldejskim pretendentem do tronu babilońskiego pochodzącym z plemienia Bit-Jakini, Ezechiasz wypowiedział posłuszeństwo Asyrii. Z północy nadeszła wielka armia króla Sancheriba. Sytuacja była poważna, bo do rebelii Ezechiasza przyłączyły się miasta: Sydon, Ekron i Aszkelon. Wojska asyryjskie obległy Ekron, Aszkelon, Gazę i Aszdod, a król z główną częścią wojsk podszedł pod Jerozolimę. Asyryjczycy oblegli także miasto Lakisz. Oblężenie to jest dobrze poświadczone archeologiczne, a bitwa o miasto została przedstawiona na płaskorzeźbach z pałacu Sancheriba w Niniwie. W mieście archeolodzy odkryli imadła amfor z królewskimi pieczęciami, co świadczy o tym, że już przed oblężeniem Lakisz posiadało żelazny zapas żywności w królewskich magazynach. Koło miasta odkryto obóz asyryjskiego wojska, a w okolicach głównej bramy rampę oblężniczą, która wznieśli z ziemi i kamieni najeźdźcy, by ułatwić sobie dostęp do miasta. Pod osłoną ostrzału łuczników skryci za wysokimi tarczami asyryjscy żołnierze powoli zbliżali się do murów. Gdy ukończone rampę, pod fortyfikacje podciągnięto tarany i wieże oblężnicze. Obrońcy usiłowali wzmocnić mur budując rampę od wewnątrz. Za murem znaleziono setki żelaznych i kościanych grotów strzał, a także kamienie do procy. Znaleziono też pozostałości asyryjskiego uzbrojenia, groby obrońców i jamę wypełnioną ludzkimi czaszkami, należącymi prawdopodobnie do ludzi ściętych po zakończeniu oblężenia. Miasto zostało w końcu zdobyte przez Asyryjczyków i zrabowane. Jego elita została zamęczona na śmierć, a reszta ludności wysiedlona do Mezopotamii. Kiedy jeszcze trwały walki pod Lakisz, Sancherib wysłał do Jerozolimy rabska, czyli jednego z wyższych dowódców armii asyryjskiej, by przekonał mieszkańców miasta do poddania się. Rabsak mówił do zgromadzonych na murach Judejczyków po hebrajsku, tak aby rozumiał go cały lud: „«Powiedzcie Ezechiaszowi: Tak mówi wielki król, król asyryjski: Cóż to za bezpieczeństwo, któremu zaufałeś? Myślisz może, iż próżne słowa zdołają zastąpić radę i siłę do walki? W kimże pokładasz ufność, że się przeciwko mnie zbuntowałeś? Oto ty się opierasz na Egipcie, na tej nadłamanej lasce trzcinowej, która gdy się kto oprze na niej, wchodzi w dłoń i przebija ją. Takim jest faraon, król egipski, dla wszystkich, którzy na nim polegają. Jeśli mi powiecie: "W Panu, Bogu naszym, położyliśmy ufność", to czyż On nie jest tym, którego wyżyny i ołtarze poznosił Ezechiasz, nakazując Judzie i Jerozolimie: Przed tym tylko ołtarzem w Jerozolimie, będziecie pokłon oddawać [Bogu]? Teraz więc, proszę, zrób zakład z panem moim, królem asyryjskim! Dam ci dwa tysiące koni, jeżeli zdołasz wystawić do nich jeźdźców. Jak zmusisz do odwrotu namiestnika, jednego z najmniejszych sług pana mego? Lecz ty zaufałeś Egiptowi, ze względu na rydwany i jazdę. A teraz czyż to ja wbrew woli Pańskiej wyruszyłem przeciwko temu miejscu, aby je pustoszyć? Pan powiedział do mnie: "Wyrusz przeciwko temu krajowi i spustosz go!"» Eliakim, syn Chilkiasza, Szebna i Joach powiedzieli do rabsaka: «Mów, prosimy, do sług twoich po aramejsku, gdyż rozumiemy [ten język]; nie mów do nas po hebrajsku wobec słuchającego ludu, który jest na murach».” (2 Krl 18, 19-27). Ezechiasz zasmucił się tą mową i perspektywą długiego oblężenia, które niezawodnie musiałoby się skończyć  zniszczeniem miasta i masakrą. Nawet trybut, który Ezechiasz posłał Sancheribowi (100 talentów srebra i 30 talentów złota, a także okucia drzwi i futryn Świątyni Pańskiej), nie uśmierzył gniewu władcy północnego mocarstwa. Sancherib wyraźnie chciał najpierw wymusić oddanie wszystkich bogactw Jerozolimy, a potem i tak zdobyć miasto i wysiedlić mieszkańców. Ale prorok Izajasz pocieszał króla Ezechiasza i w imieniu Boga zapewniał go, że Jerozolima nie zostanie zdobyta: „Dlatego tak mówi Pan o królu asyryjskim: Nie wejdzie on do tego miasta ani nie wypuści tam strzały, nie nastawi przeciw niemu tarczy ani nie usypie przeciwko niemu wału.” (2 Krl 19, 32). Ezechiasz i Izajasz przez cały czas gorąco modlili się w Świątyni. Słowa proroka spełniły się. Asyryjskie wojsko obozujące pod Jerozolimą dotknęła zaraza: „Tejże samej nocy wyszedł Anioł Pański i pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Rano, kiedy wstali, oto ci wszyscy byli martwymi ciałami.” (2 Krl 19, 35) ; „Wtedy Pan wysłał anioła, który wytępił wszystkich dzielnych wojowników oraz książąt i dowódców wraz z naczelnikami w obozie króla asyryjskiego. Musiał więc wrócić do swego kraju ze wstydem na twarzy.” (2 Krn 32, 21). Asyryjskie kroniki, zwłaszcza „Pryzma Sancheriba” taktownie nie wspomniały o tym epizodzie. Herodot z Halikarnasu, cytując zniekształconą egipską tradycję, podaje, że, po kampanii w Palestynie Asyryjczycy ruszyli do Egiptu: „Następnie jednak powiódł na Egipt ogromne wojsko Sanacharibos, król Arabów i Asyryjczyków, a wojownicy egipscy nie chcieli swemu królowi udzielić pomocy. Wtedy to kapłan, przyciśnięty do muru, wszedł do miejsca świętego i lamentował przed posągiem boga, jakiej to klęski niebezpieczeństwo mu zagraża. Kiedy tak się użalał, ogarnął go sen i wydawało mu się w sennym widzeniu, że stoi przed nim bóg i wlewa weń otuchę, że nic niemiłego nie spotka go, jeśli wyruszy przeciw wojsku Arabów: bo on sam ześle mu pomoc. Ufny w to, wziął z sobą tych z Egipcjan, którzy chcieli za nim pójść, i rozbił obóz w Pelusjon (tam bowiem są wejścia do kraju). Nie towarzyszył mu nikt z wojowników, lecz tylko kramarze, rękodzielnicy i ludzie z rynku. Kiedy tam przybyli, opadły wrogów nocą myszy polne i tak pogryzły im kołczany, łuki, a do tego jeszcze imadła od tarcz, że gdy w następnym dniu uciekali, ogołoceni z broni, wielu z nich padło.” (Herodot, Dzieje II, 184). Zatem najprawdopodobniejszym powodem klęski asyryjskiej armii była epidemia (prawdopodobnie dżumy), być może rozniesiona przez gryzonie. Tą relację potwierdza także przekaz Józefa Flawiusza (Dawne dzieje Izraela X, 4).

Król Ezechiasz panował spokojnie aż do 687 r. przed Chr. Po jego śmierci tron Judy odziedziczył jego syn Manasses, który jednak nie naśladował postępowania ojca: „Czynił on to, co jest złe w oczach Pańskich - na modłę ohydnych grzechów ludów, które Pan wypędził przed Izraelitami. Z powrotem odbudował wyżyny, które zniszczył jego ojciec Ezechiasz. Wznosił ołtarze Baalom i porobił aszery. Oddawał pokłon całemu wojsku niebieskiemu i służył mu. Budował również ołtarze w świątyni Pańskiej, o której Pan powiedział: «W Jeruzalem pozostanie Imię moje na zawsze». Budował ołtarze całemu wojsku niebieskiemu na obydwóch dziedzińcach świątyni Pańskiej. On to przeprowadził synów swoich przez ogień w Dolinie Synów Hinnoma, uprawiał wróżbiarstwo, czary i magię, ustanowił zaklinaczy i wieszczków.” (2 Krn 33, 2-6). W czasie, gdy te godne pożałowania rzeczy działy się w Judzie, starożytny świat przeżywał wielkie przesilenie polityczne. Po śmierci króla Asurbanipala w 631/627 r. przed Chr. Imperium Asyryjskie zaczęło się rozpadać. Najpierw utraciło posiadłości w Egipcie i Azji Mniejszej, a niedługo potem napływ podatków i trybutu do centrum zaczął się gwałtownie zmniejszać. Utrzymanie armii, wielkich stolic, administracji pałacowej i dworu pochłaniało coraz większe ilości zasobów. W rodzinie królewskiej i wśród arystokracji zaczęły wybuchać konflikty. Po śmierci Asurbanipala rozpoczęła się wojna domowa. W 625 r. przed Chr. chaldejski wódz Nabopolosar zdobył Babilon i opanował południową Mezopotamię. Na Bliski Wschód wtargnęli ze stepu nadczarnomorskie, zza Kaukazu Scytowie, którzy najpierw zdominowali irańskich Medów, a potem rozciągnęli swoje krótkotrwałe panowanie aż po granice Egiptu: „I już w spotkaniu zwyciężył był Asyryjczyków i zaczął Ninos oblegać, kiedy nadciągnęło przeciw niemu wielkie wojsko Scytów, których prowadził król scytyjski Madyas, syn Prototyasa. Ci wpadli do Azji, ścigając uciekających Kimmeriów, kórych wypędzili z Europy, i tak przybyli aż do kraju medyjskiego. Droga od Jeziora Meockiego aż do rzeki Fasis i do Kolchów wynosi dla żwawego człowieka trzydzieści dni marszu, a z Kolchidy niedaleko jest do Medii, bo tylko jeden lud mieszka w pośrodku, Saspejrowie; kto minie ich dzierżawy, znajdzie się w Medii. Ale nie tędy wpadli Scytowie, tylko zboczywszy obrali wyżej położoną, o wiele dłuższa drogę, mając po prawej stronie Góry Kaukaskie. Tam spotkali się Medowie ze Scytami, zostali pokonani w bitwie i pozbawieni swej hegemonii; Scytowie zaś rozproszyli się po całej Azji. Stąd pociągnęli na Egipt. A kiedy przybyli do Syrii Palestyńskiej, wyszedł przeciw nim Psammetych, król Egiptu, i nakłonił darami i prośbami, żeby się dalej nie posuwali. Oni więc cofnęli się z powrotem, a po przybyciu do syryjskiego miasta Askalonu większość Scytów minęła je, nie wyrządzając sód, nieliczni tylko pozostali i ograbili świątynię niebiańskiej Afrodyty. (…) Blisko dwadzieścia osiem lat panowali Scytowie nad Azją i pustoszyli wszystko z butą i lekceważeniem. Nie dość bowiem, że od każdego ludu ściągali nałożony nań haracz, jeszcze rabowali, co kto posiadał, krążąc dokoła po kraju. Większość ich w końcu wymordowali Kyaksares i Medowie, zaprosiwszy ich na ucztę i spoiwszy. W ten sposób odzyskali Medowie z powrotem hegemonię i zawładnęli ludami, które przedtem mieli w swej mocy, a nadto zdobyli Ninos (jak je zdobyli, to w innym piśmie przedstawię) i zhołdowali sobie Asyryjczyków z wyjątkiem krainy babilońskiej. Potem umarł Kyaksares po czterdziestu latach królowania, wliczając w to lata, w których rządzili Scytowie.” (Herodot, Dzieje IV, 11). Świadectwo Herodota potwierdza, że przynajmniej niektóre grupy scytyjskich najeźdźców dotarły aż do Palestyny, w okolice Aszkelonu. Charakterystyczne trójdzielne grociki strzał znajdowane na bliskowschodnich stanowiskach są dowodem prawdziwości jego relacji. Babilończycy rządzeni przez Nabopolosara sprzymierzyli się z Medami i częścią Scytów i zaatakowali słabnącą Asyrię. Wojska sprzymierzeńców pomaszerowały w górę Tygrysu i w 614 r. przed Chr. zdobyły i spaliły Aszur. Dwa lata później obległy Niniwę i szybko ją zdobyły. Miasto zrównano z ziemią. Resztki asyryjskiej elity uciekły do Harranu, gdzie prze jakiś czas funkcjonowało coś w rodzaju „rządu na uchodźstwie”. Wytworzyła się próżnia, bo asyryjska administracja w Lewancie przestała istnieć. Sytuację chcieli wykorzystać Egipcjanie. Faraon Necho pomaszerował ze swoimi wojskami na północ, docierając aż za Eufrat, do Mezopotami. Pod Karkemisz starł się z wojskami rodzącego się właśnie Imperium Nowobabilońskiego i poniósł klęskę w 605 r. przed Chr. Babilończycy szybko przejęli kontrolę nad Syropalestyną.

Rozpadająca się Asyria nie sprawowała już realnej kontroli nad Lewantem. Te miejscowe państewka, które przetrwały dziesięciolecia najazdów, grabieży, masakr i deportacji, mogły odetchnąć. Było wśród nich Królestwo Judy. Od 640 roku przed Chr. rządził nim król Jozjasz. Młody monarcha wstąpił na tron wspierany przez lud kraju. Wielką zasługą Jozjasza było przeprowadzenie kolejnej reformy religijnej. Król „Czynił on to, co jest słuszne w oczach Pańskich, i kroczył drogami swego praojca Dawida, nie zbaczając ani na prawo, ani na lewo. (…) W jego obecności burzono ołtarze Baalów; zwalił on stele słoneczne, które były na nich u góry, połamał aszery, posągi rzeźbione i odlewane z metalu, pokruszył je, zmiażdżył, a [szczątki] ich porozsypywał na grobach tych, którzy im składali ofiary. Kości kapłanów spalił na ich ołtarzach i tak oczyścił Judę i Jerozolimę. W miastach Manassesa, Efraima i Symeona aż do Neftalego na ich placach wywrócił ołtarze, rozbił i pokruszył aszery i posągi oraz zwalił wszystkie stele słoneczne w całej ziemi Izraela; potem zaś wrócił do Jerozolimy. W osiemnastym roku swych rządów, przy oczyszczaniu ziemi i świątyni polecił Szafanowi, synowi Asaliasza, i Maasejaszowi, zarządcy miasta, oraz Joachowi, synowi Joachaza, sekretarzowi - odnowić świątynię Pana, Boga swego.” (2 Krn 34, 2 ; 4-8). W 18 roku panowania Jozjasza w remontowanej Świątyni Jerozolimskiej znaleziono księgę Prawa. Król uświadomił sobie, jak dalece cały Naród Wybrany odszedł od przestrzegania nadanych przez Boga przepisów. Jako reprezentant całego narodu ponownie zawarł przymierze z Jahwe i starał się całkowicie usunąć z kraju kult pogański. Odkrytą w Świątyni księgą była najprawdopodobniej „Księga Powtórzonego Prawa” (Deuteronomion), bądź jej zasadnicza część. Jozjasz odwrócił się od ziemskich potęg i zwrócił się całkowicie do Boga. Lojalność w stosunku do jedynego Boga i kult uprawiany jedynie w Świątyni Jerozolimskiej miał się stać podstawą Przymierza i religii Judy. Podkreślono specjalny związek jedynego Boga Jahwe i jego Wybranego Ludu, a także konieczność wyplenienia wszystkich innych kultów: „Wtedy król polecił przez posłów, by zebrała się koło niego cała starszyzna Judy i Jerozolimy. I wszedł król do świątyni Pańskiej, a wraz z nim wszyscy ludzie z Judy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, kapłani i prorocy oraz cały lud, od najmniejszych aż do największych. Odczytał głośno1 całą treść księgi przymierza, znalezionej w świątyni Pańskiej. Następnie król stanął przy kolumnie i zawarł przymierze przed obliczem Pańskim, że pójdą za Panem, że będą przestrzegali Jego poleceń, przykazań i praw całym sercem i całą duszą, że w czyn zamienią słowa tego przymierza, spisane w tejże księdze. I cały lud przystąpił do przymierza.” (2 Krl 23, 1-3). Na polecenie króla obchodzono święto Paschy zgodnie z zaleceniami prawa: „Król wydał całemu ludowi następujący rozkaz: «Świętujcie Paschę na cześć Pana, Boga waszego, jak jest napisane w tejże księdze przymierza». Naprawdę, nie obchodzono takiej Paschy, jak ta, od dni sędziów, którzy rządzili Izraelem, i podczas całego okresu [rządów] królów Izraela i królów Judy. Dopiero w osiemnastym roku panowania króla Jozjasza obchodzono taką Paschę na cześć Pana w Jerozolimie.” (2 Krl 23, 21-23). W materiale archeologicznym reforma Jozjasza jest widoczna w przyroście inskrypcji wzmiankujących imię Boga – Jahwe. Jest ono obecne nawet na ostrakonach, w napisach dotyczących kwestii gospodarczych. Jozjasz nie zaniedbywał także spraw państwowych. Umacniał i powiększał twierdze w Timnie, Ramat Rahel i Debir. Zbudował nowe warownie w Khibet Abu et-Twein i Khirbet Rabaud. Fortece budowane w Negewie przez królów Judy miały zadanie utrzymanie kontroli nad Szlakiem Królewskim prowadzącym z wybrzeża Morza Śródziemnego aż do południowej części Półwyspu Arabskiego. Asyryjczycy, a później władcy Imperium Nowobabilońskiego chcieli zagarnąć Judę nie tylko ze względu na jej strategiczne położenie blisko granic Egiptu i Lewantu, ale także ze względu na chęć opanowania północnego odcinku Drogi Królewskiej. Stąd powtarzające się inwazje. W miastach takich jak Arad Jozjasz wznosił cytadele i pałace. Zajął z powrotem część dawnych ziem królestwa północnego: Szefelę, Lakisz, Gezer i rejon Aszdod.

Koniunktura polityczna związana z próżnią polityczną po upadku Asyrii skończyła się w sposób gwałtowny. W 609 r. przed Chr. armia faraona Necho II pomaszerowała na północ, by zagarnąć opuszczony przez asyryjską administrację Lewant. Pod Megiddo na jej drodze stanął król Jozjasz ze swoim wojskiem, lecz poniósł klęskę i zginął. Tron w Jerozolimie objął jego syn Joachaz, lecz „Faraon Neko zakuł go w kajdany w Ribla, w kraju Chamat, by nie panował w Jerozolimie, i nałożył na kraj daninę w wysokości stu talentów srebra i dziesięciu talentów złota. Faraon Neko ustanowił królem Eliakima, syna Jozjasza, w miejsce Jozjasza, jego ojca, i zmienił mu imię na Jojakim. Joachaza zaś pojmał i zaprowadził do Egiptu, gdzie umarł.” (2 Krl 23, 33-34). Kontrolę nad Lewantem zdobyli Babilończycy, którzy pokonali i Egipcjan i pognali ich z powrotem nad Nil. Reformatorskie wysiłki Jozjasza zostały zarzucone, a lud wrócił do kultów pogańskich. Niebawem miało się też okazać, że Babilończycy są równie bezwzględni, jak ich asyryjscy poprzednicy. Szybko opanowali Liban i większość Fenicji. Próba buntu ze strony nowego króla Judy, Jojakima, skończyła się oblężeniem Jerozolimy i kapitulacją przed wojskami króla Nabuchodonozora II. Babilończycy obrabowali Jerozolimę z bogactw i uprowadzili do Mezopotamii króla, wielu członków arystokracji, oraz wykwalifikowanych rzemieślników. Na tronie osadzili wuja Jojakima, Sedecjasza, który był już tylko bezsilnym wasalem Nabuchodonozora. Król Babilonu szybko uporał się z problemem. Na północy jego wojska przez 13 lat oblegały fenicki Tyr (do 585 roku przed Chr.). Sedecjasz cały czas liczył na pomoc Egiptu i planował kolejny bunt przeciwko Nabuchodonozorowi. Robił to wbrew przestrogom proroka Jeremiasza, który wzywał by król zaufał jedynie Bogu i powstrzymał się od stawiania oporu Babilończykom. Elity Królestwa Judy były podzielone: część chciała się buntować i polegała na pomocy Egiptu, część pozostać lojalna wobec Babilonu. Prorocy odradzali bunt, i jak się później okazało, mieli rację. Jeremiasz ostrzegał, że bunt pociągnie najazd Babilończyków, który stanie się dla Judy karą bożą za wiarołomstwo i załamanie przymierza z Bogiem. Wskazywał, że król powinien dotrzymać umowy z Nabuchodonozorem, ponieważ potwierdził ją przysięgą na Boga. W końcu Sedecjasz nie posłuchał proroka i wypowiedział posłuszeństwo Chaldejczykom. Do Juedi nadciągnął Nabuchodonozor wraz ze swoją armią i obległ Jerozolimę. Przez cały okres oblężenia prorok Jeremiasz wzywał do poddania się, ucieczki z miasta i nie stawiania oporu. Podejrzewany o kolaborację z wrogiem, został pobity, uwięziony i wrzucony do miejskiej cysterny na wodę. W końcu zapowiedzi prześladowanego proroka spełniły się. 16 marca 587 r. przed Chr. Babilończycy zdobyli miasto. Jerozolima wraz ze Świątynią Jahwe została całkowicie rozszabrowana i zniszczona. Do Babilonu uprowadzono króla i jego rodzinę, judejską elitę i mieszkańców stolicy. Królestwo Judy przestało istnieć. Nabuchodonozor zdobył też miasto Lakisz, które jeszcze przez jakiś czas stawiało opór jego wojskom. Archeolodzy odkryli tu całą kolekcję listów hebrajskich zapisanych na odłamkach ceramiki, pochodzącą z tych czasów. Jest to korespondencja dowódcy wysuniętej placówki z komendantem miasta Lakisz. Np. w Liście nr 4 mowa jest o tym, że obrońcy nie widzą już sygnałów ogniowych z Azeki, która uległa już wojskom babilońskim: „Niech Jahwe sprawi, że mój pan wysłucha jeszcze dziś dobrej nowiny. Zgodnie z tym wszystkim co posłał pan mój tak uczynił twój sługa. Napisałem na zwoju wszystko tak jak posłałeś do mnie. Jeśli chodzi o Beyt Ha-Rapid – w sprawie którego posłał pan mój – nie mam tam nikogo. Co do Semakyahu, wziął go Šema’yahu i wyśle go do miasta; twój sługa jeszcze nie go tam [dziś] a dopiero po powrocie, rano [...] mój pan wie, że znaki Lachisz obserwujemy, zgodnie ze wszystkimi sygnałami, które dał pan mój, gdyż nie widzimy ’A-zeqah.” W końcu cała Juda została spacyfikowana i spustoszona przez wojska Nabuchodonozora.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy mieszkańcy zostali wysiedleni. Deportacja zwana niewolą babilońską dotknęła głównie judejską elitę. Na miejscu została wiejska ludność rolnicza. Nabuchodonozor uwolnił proroka Jeremiasza i przydzielił mu obstawę, a na namiestnika Judy wyznaczył rodowitego Żyda Gedaliasza. Wygnanie nie było zatem totalne i dotknęło tylko część Judejczyków. Rolnicy mieli zostać na miejscu i płacić podatki, a wysiedlona elita miła wziąć udział w dokańczaniu królewskich inwestycji w Babilonii. Część miejscowości w Judzie w ogóle nie ucierpiała w czasie działań wojennych. Nawet niektóre miejscowości w okolicach Jerozolimy, takie jak Tell en-Nesbeh, pozostały zasiedlone. Groby w Gibeonie były używane nawet po 587 r. przed Chr. Prawdopodobnie jacyś pojedynczy ludzie żyli w ruinach Jerozolimy, o czym wspomina prorok Ezechiel (Ez 33, 24). „Pismo Święte” podaje, że „Lecz spośród biednego ludu ziemi dowódca straży przybocznej pozostawił niektórych jako uprawiających winnice i jako rolników.” (2 Krl, 25, 12). Prowincja miała zatem przynosić dochód państwu babilońskiemu.

Elita, rzemieślnicy i spora część ludności miejskiej została deportowana do Babilonii: „Resztę zaś ludu, która pozostała w mieście, zbiegów, którzy przeszli do króla babilońskiego, oraz resztę tłumu Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, przesiedlił na wygnanie. (…) Dowódca straży przybocznej pojmał Seracjasza, najwyższego kapłana, Sefaniasza, kapłana zastępcę, oraz trzech stróżów progów. Z miasta zaś pojmał jednego dworzanina, który był dowódcą wojskowym, pięciu ludzi spośród najbliższego otoczenia króla, których znaleziono w mieście, pisarza dowódcy wojska, sporządzającego spis ludności kraju, oraz sześćdziesięciu spośród prostej ludności kraju, przebywającej w mieście. Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, pojmał ich i zaprowadził do króla babilońskiego do Ribla. Król babiloński kazał ich zabić i zamordowano ich w Ribla, w kraju Chamat. Wówczas Juda został uprowadzony do niewoli z dala od własnego kraju.” (2 Krl 25, 11 ; 18-21). Do Mezopotamii trafiło 25% judejskiej populacji. Wrażenie klęski było zupełne. Wielu Izraelitom wydawało się, że Bóg opuścił swój lud. Prorocy upominali Izraelitów, by nie porzucali kultu jedynego Boga na rzecz babilońskiego politeizmu i żeby nie dali się uwieść babilońskim zwyczajom. Prorok Jeremiasz tak pisał do wygnańców: „«To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela, do wszystkich uprowadzonych do niewoli, których pozwoliłem uprowadzić z Jerozolimy do Babilonu: Budujcie domy i mieszkajcie w nich; zakładajcie ogrody i spożywajcie ich owoce! Bierzcie sobie żony i rodźcie synów i córki! Wybierajcie żony dla waszych synów i dawajcie córkom waszym mężów, by rodziły synów i córki; pomnażajcie się tam, a niech was nie ubywa! Starajcie się o pomyślność kraju, do którego was zesłałem. Módlcie się do Pana za niego, bo od jego pomyślności zależy wasza pomyślność. Bo to mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów; nie zwracajcie uwagi na wasze sny, jakie śnicie. Oni bowiem prorokują wam kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich - wyrocznia Pana.” (Jr 29, 4-9). Żydzi pozostawali w Babilonii ponad 40 lat. Traktowano ich tam dobrze, a wielu zadomowiło się w Mezopotamii na stałe. Teksty klinowe na glinianych tabliczkach z Babilonu potwierdzają, że trzymani w areszcie królowie judzcy dostawali racje żywnościowe z królewskiego stołu. Mówią one o „Ja’u-kīnu, królu kraju Jahudu” i jego pięciu synach. Żydzi nie byli w Babilonii niewolnikami, pełnili niekiedy odpowiedzialne funkcje na dworze królewskim. Mieszkali w Babilonie, największym mieście ówczesnego świata, czołowym ośrodku kultury, gospodarki i międzynarodowej wymiany, bajecznie bogatym mieście, leżącym na skrzyżowaniu wielu ówczesnych szlaków handlowych. Mimowolnie przyswajali sobie wiele elementów liczącej wiele tysięcy lat mezopotamskiej kultury. Przyswajali sobie język, mity, podania, osiągnięcia naukowe i techniczne. Kultura żydowska zaczerpnęła bardzo wiele z kultury babilońskiej.

Niewola babilońska stała się dla Izraelitów czasem refleksji i nauki. Żydzi zaczęli reinterpretować swoją historię w obliczu niedawnej wielkiej klęski. Redagowano istniejące przekazy historyczne i pisano nowe. Centralną ideą żydowskiej historii miało się teraz stać przymierze z Bogiem i jego dotrzymywanie. Historia, interpretowana w tym świetle stała się historią relacji Boga z Ludem Wybranym. Dla judejskiej elity wygnanej do dalekiej Mezopotamii, gwałtownie pozbawionej tradycji, własności i historii, stała się ona jedyną wykładnią dziejów dającą nadzieję i pozwalającą działać. Żydzi przestali liczyć na swoich ziemskich władców, sojusze i polityczne przedsięwzięcia, zwracając się do Boga i tylko w Nim pokładając ufność. Dynastia Dawida nie mogła być już dla nich punktem odniesienia. Królowie i kapłani, którzy nie zachowywali wierności Przymierzu rzeczywiście zawiedli, a na obczyźnie Żydzi mieli czas, by pogodzić się z tym i przyjąć ten fakt do wiadomości, wyciągając z niego ważkie konsekwencje. Dzięki nowej interpretacji historii wygnańcy odzyskiwali łączność z ojczyzną swoich przodków. Doszli do wniosku, że przyczyną zniszczenia Jerozolimy i wygnania do Babilonu było złamanie przymierza, które naród zawarł z Bogiem na Synaju za pośrednictwem Mojżesza. Królowie wierni Bogu i Jego kultowi, Ezechiasz i Jozjasz, jedynie odwlekli w czasie wypełnienie się przestróg proroków zapowiadających zagładę Jerozolimy.

Oczywiście wygnańcy w Mezopotamii zajmowali się też normalnym, codziennym życiem. Babilońskie tabliczki zapisane pismem klinowym często wspominają o ich działalności. Żydzi zamieszkiwali w większych miastach: Babilonie, Borsippie, Nippur i Uruk, a także na prowincji. Największy korpus tekstów traktuje o żydowskiej rodzinie Muraszu, która osiadła w Nippur i zajęła się operacjami finansowymi i bankowością. Nie powróciła ona do Judei, ale pozostała w Babilonii i działała tu także pod panowaniem perskiej dynastii Achemenidów. Firma bankierska „Muraszu i synowie” stała się potentatem na późnobabilońskim rynku. Udzielała ona pożyczek, kredytowała działalność rolniczą, handlowała, przeprowadzała operacje kapitałowe, zarządzała posiadłościami ziemskimi. Prowadziła interesy z arystokracją (a w późniejszym okresie także z achemenidzkim dworem). Członkowie rodziny Muraszu, tak jak wielu Żydów mieszkających w Babilonii przyjmowała akadyjskie imiona na wzór tubylców. Judejczycy nie musieli wkładać wielkiego wysiłku w zaadaptowanie się do miejscowego społeczeństwa. W końcu mówili po aramejsku, tak jak większa część populacji Mezopotamii w I tys. przed Chr. Żydzi i inni cudzoziemcy znajdowali pracę w świątynnej administracji, w zarządzie majątków ziemskich, jako rzemieślnicy, pasterze i rolnicy. Kupowali i sprzedawali ziemię i domy, zaciągali i spłacali długi.

Epoka imperiów: asyryjskiego i nowobabilońskiego stała się dla starożytnego Bliskiego Wschodu okresem kluczowym, który zadecydował o dalszych losach tego obszaru. Polityka imperiów spowodowała w końcu, że ten najbogatszy, najludniejszy, najbardziej rozwinięty gospodarczo obszar ówczesnego świata zaczął powoli tracić na znaczeniu. Asyryjska polityka przesiedleń tysięcznych rzesz ludności do wielkich miast w centrum imperium całkowicie zmieniła oblicze Żyznego Półksiężyca. Była ona obliczona na budowanie ogromnych metropolii, które zasiedlali nie tylko rdzenni Asyryjczycy, ale także przesiedleńcy z całego Bliskiego Wschodu. Stanowili oni wykwalifikowaną siłę roboczą, bez której tej wielkie miasta nie mogłyby powstać i funkcjonować. Kolejne asyryjskie metropolie: Aszur, Kalchu, Dur-Szarrukin i w końcu Niniwa były ogromnymi miastami, liczbą ludności i powierzchnia przewyższającymi wszystkie inne. Budowano w nich wielkie pałace i świątynie, otaczano kosztownymi fortyfikacjami. Król Sancherib nie tylko wyposażył Niniwę w okazałe mury obronne  i budowle publiczne. Doprowadził do niej także czystą źródlaną wodę ze źródeł Jerwan za pomocą skomplikowanego systemu akweduktów i tuneli. Nadwyżki gospodarcze i łupy wojenne były obracane na utrzymywanie tych wielkich miast, nowe inwestycje budowlane, wyprawy wojenne, na wyżywienie urzędników, kapłanów i wojska, na urządzanie wystawnych uczt. Na to wszystko musieli ciężko pracować przesiedleńcy. Asyria bezwzględnie wykorzystywała pracę elit i wykwalifikowanych specjalistów z podbitych państw. W wielkich miastach skoncentrowano nie tylko rzesze przesiedleńców, lecz także bogactwa, łupy, zapasy żywności i wiedzę techniczno-organizacyjną. Powtarzające się asyryjskie najazdy, masakry i deportacje zubażały i ogałacały z elit i rzemieślników najlepiej rozwinięte obszary Bliskiego Wschodu. Niemal cały Lewant został spustoszony. Elity Syrii, zachodniej Azji Mniejszej, sporej części Palestyny przestały istnieć, lub zniknęły w szarej masie „ludzi asyryjskich” przesiedlanych do królewskich miast. Ideologia wyznawana przez królów asyryjskich dyktowała im jeden cel: podporządkowanie władzy boga Aszura jak największych połaci znanego świata i starcie z powierzchni ziemi tych, którzy ośmielili się stawiać opór. Trybut wysyłany do Asyrii z zależnych państw ogałacał je z wszelkich nadwyżek, których nie można było już użyć do wsparcia lokalnych społeczności. Babilończycy kontynuowali tę brutalną i bezwzględną politykę eksploatacji, choć nie chwalili się nią tak , jak Asyryjczycy. Na tej polityce korzystali Fenicjanie, którzy uzyskali dostęp do rynków wewnętrznych i zasobów Imperium Asyryjskiego. Mogli ściągać z rynku bliskowschodnie bogactwa i dystrybuować je na zachodzie, w basenie Morza Śródziemnego, który właśnie penetrowali. Ale najważniejszym skutkiem tej polityki było spacyfikowanie ludów Żyznego Półksiężyca. Straciły one elity, zostały ograbione i w dużej części przesiedlone. Utraciły tożsamość, godność i wolę oporu. Jedynie Żydzi i Fenicjanie skutecznie oparli się tym tendencjom. Pierwsi dzięki bogactwu i sprytowi, drudzy dzięki religii i silnej tożsamości. Reszta ludności Bliskiego Wschodu stała się bierną i homogeniczną masą, biernie poddającą się kolejnym najeźdźcom i ambitnym awanturnikom, finansowanym przez różne siły. Nie stawiał ona oporu wojskom perskim, a potem greko-macedońskim, a w końcu armii Partów Arsacydów, Armenii i Rzymu. Ekspansja Imperium Asyryjskiego sprawiła, że na całym Wschodzie upowszechniło się codzienne użycie języka aramejskiego. Zdominował on Mezopotamię i Lewant, a w późniejszym okresie stał się de facto dominującym językiem Imperium Perskiego. Alfabet aramejski i aramejskie pismo upowszechniły się jeszcze bardziej, niż pismo klinowe.

Nie wszyscy Judejczycy zostali wygnani do Babilonii, albo zostali w ojczyźnie. Wielu zbiegło przed Nabuchodonozorem do Egiptu. Kiedy pochodzący z rodu królewskiego Izmael zamordował naznaczonego przez Babilończyków gubernatora Judy Gedaliasza, spora część ludności w obawie przed zemstą Babilończyków zbiegła do Egiptu (zresztą wbrew radom proroka Jeremiasza). Judejscy oficerowie współpracujący z Izmaelem uprowadzili Jeremiasza i powiedli go ze sobą nad Nil. Dołączyli do żydowskich najemników, którzy osiedlili się w Egipcie jeszcze w VII w. przed Chr., za panowania Manassesa, kiedy to rządząca w Egipcie dynastia saicka (XXVI dynastia) potrzebowała zagranicznych najemników, którzy tworzyli tron armii. W egipskim wojsku służyli zresztą także Karyjczycy, Grecy i Fenicjanie. Ci żołnierze-tułacze pozostawili po sobie graffiti w różnych miejscach kraju. Żydzi osiedlili się w Migdol, Dafne, Memfis i Patros. Uczestniczyli prawdopodobnie w kampaniach faraona Psammetycha II przeciwko Nubii. Spora społeczność żydowska osiadła na wyspie Elefantynie na Nilu. Przybysze z Judei zbudowali tutaj nawet własną świątynię Jahwe. Sąsiadowała ona z bardzo czczoną przez miejscową egipską ludność świątynią Boga Chnuma, co niekiedy powodowało konflikty. Mimo to Żydzi mieszkali na Elefantynie i w pobliskim Asuanie jeszcze w okresie perskim. Obchodzili Paschę i inne żydowskie święta i wchodzili w skład perskiego garnizonu Egiptu. Z drugiej strony, prorocy z Jeremiaszem na czele oskarżali społeczność żydowską w Egipcie o synkretyzm religijny i hołdowanie obcym kultom. Jeremiasz ostrzegał, że jego rodacy nie znajdą w Egipcie spokojnej przystani. Mimo to, jeszcze w okresie perskim Żydzi z Elefantyny utrzymywali kontakty ze swoimi rodakami w Palestynie. Na Elefantynie odkryto archiwum składające się ze 175 papirusowych listów i dokumentów, które przynoszą bardzo bogaty i szczegółowy obraz życia tutejszej społeczności żydowskiej. Zostały one napisane po aramejsku. Pochodzą one z V i początku IV w. przed Chr. Są wśród nich prywatne i urzędowe listy, umowy biznesowe, dokumenty rozwodowe, akty wyzwolenia niewolników i inne. Jeden z listów (z 491 r. przed Chr.) zawiera bardzo szczegółowe przepisy dotyczące obchodzenia święta Paschy. Dowiadujemy się z nich, że w 407 r. przed Chr. żydowska świątynia na Elefantynie została zniszczona i Judejczycy apelowali do perskiego gubernatora Judei Bagoasa, samarytańskiego możnowładcy Sanballata II i do Żydów w Judzie o pomoc w jej odbudowie. Niektóre listy zawierają relacje o synkretycznym kulcie bogini znanej pod imieniem Anat-Yahu. Wierzenia religijne miejscowych Żydów bardziej przypominały przedwygnaniowe wierzenia, które chcieli wykorzenić prorocy, niż późniejsze etapy rozwoju judaizmu. Inne przynoszą liczne szczegóły życia żydowskich żołnierzy, którzy wraz ze swymi rodzinami mieszkali w Górnym Egipcie. Żenili się i rozwodzili, sprzedawali i kupowali domy, dzielili majątek i wyzwalali niewolników, udzielali sobie pożyczek w zbożu. Persowie dawali żydowskim najemnikom ziemię w dzierżawę, by zapewnić im utrzymanie. Judejczycy utrzymywali bliskie stosunki z aramejskimi najemnikami zamieszkującymi Asuan.

Z biegiem czasu sytuacja Żydów na wyganiu zaczynała się zmieniać. Koniuktury polityczne stały się dla nich przychylniejsze. W 562 r. przed Chr. zmarł w Babilonie Nabuchodnozor II. Kilka lat wcześniej musiał jeszcze stłumić krwawo powstanie, które wybuchło w południowej Mezopotamii. Po nim na tron wstąpił jego syn Amel-Marduk (biblijny Ewil-Merodak). Wypuścił on z więzienia byłego króla Judei Jojakina: „W trzydziestym siódmym roku po uprowadzeniu do niewoli Jojakina, króla judzkiego, dwunastego miesiąca, dnia dwudziestego siódmego miesiąca - Ewil Merodak, król babiloński, w roku objęcia swej władzy ułaskawił Jojakina, króla judzkiego, i kazał wyprowadzić go z więzienia. Rozmawiał z nim łaskawie i wyniósł jego tron ponad tron królów, którzy przebywali z nim w Babilonie. Zdjął więc Jojakin swoje szaty więzienne i jadał zawsze u króla przez wszystkie dni swego życia. Król babiloński zapewnił mu stałe utrzymanie, dzień po dniu, przez cały czas jego życia.” (2 Krl 25, 27). Amel-Marduk został zamordowany przez swojego szwagra Nergal-szar-usura, który zagarnął tron Babilonu. Zdążył on stoczyć zwycięską wojnę w Cylicji, ale niedługo potem umarł. Jego syn Labaszi-Marduk został zamordowany, a tron przypadł w udziale Nabonidowi, synowi kapłanki boga księżyca Sina z Harranu. Nowy król musiał się zmagać z otwartym oporem ze strony babilońskich miast i świątyń, a także plemion aramejskich i chaldejskich. Miasta i świątynie były autonomicznymi, samodzielnymi bytami politycznymi i gospodarczymi, równie potężnymi jak metropolie średniowiecznej i nowożytnej Europy. Nabonid podjął próbę zmarginalizowania politycznych wpływów Babilonu i jego kasty kapłańskiej i podjęcia ekspansji na szlakach prowadzących na Półwysep Arabski. Znów zwrócił uwagę na twierdze budowane przez królów Judy na Pustyni Negew i starał się opanować Drogę Królewską łączącą miasta filistyńskie na śródziemnomorskim brzegu z Jemenem. Chciał przejąć kontrolę nad kwitnącym tu handlem przyprawami, kadzidłem i pachnidłami. Przez 10 lat przebywał w oazie Tema, nadzorując realizację tego szalenie ważnego przedsięwzięcia ekonomicznego i politycznego, które mogło uratować Imperium Nowobabilońskiego. Cały czas odczuwał opór i sprzeciw ze strony babilońskich miast i kapłanów. Chciał zmarginalizować sanktuarium Marduka w Babilonie na rzecz świątyni Sina w Harranie w północnej Mezopotamii. Ustanowił też namiestnika na wyspie Dilmun (Bahrajn), by zdynamizować handel morski z Indiami. Nabonid poniósł jednak klęskę. Miasta i świątynie Babilonii wypowiedziały mu posłuszeństwo, mimo, że w stolicy cały czas przebywał jego syn Bel-szar-usur (biblijny Baltazar). W 550 r. przed Chr. na północy i wschodzie nastąpiły ważne zmiany. Król Persydy i Anszanu, Cyrus pokonał władcę Państwa Medów Astiagesa i opanował Iran. W 546 r. przed Chr. zdobył Sardes i błyskawicznie podbił Królestwo Lidii w zachodniej Azji Mniejszej. Zaalarmowany tymi wydarzeniami Nabonid wrócił z Temy do Babilonu i zaczął organizować obronę. Było już jednak za późno. W 539 r. przed Chr. wojska Cyrusa zaatakowały Mezopotamię. Babilońska armia poniosła ciężką klęskę w bitwie pod Opis, a mieszkańcy na wyścigi zaczęli otwierać najeźdźcy bramy miast. Babilon skapitulował. Cyrus potraktował pokonanych łaskawie, pozwalając im kultywować w spokoju swoją religię i kulturę. Babilon był zbyt bogaty, niezależny i wpływowy, by narzucać mu twarde rządy. W czasie święta Nowego Roku syn Cyrusa Kambyzes ujął dłoń posągu Marduka na znak objęcia władzy nad Babilonem, który stał się integralną częścią rodzącego się imperium.

Wraz z upadkiem Babilonu Persowie przejęli władzę nad obszarami znajdującymi się na zachód od Eufratu. Władza królów Babilonu przestała istnieć i Żydzi mogli zacząć wracać do swojej spustoszonej ojczyzny. Wkrótce po 539 r. przed Chr. kolejne grupy Izraelitów zaczęły migrować z powrotem do Judy. Cyrus Wielki i jego syn Kambyzes pragnęli ustabilizowania sytuacji wewnętrznej w swoim imperium. Pozwalali różnym grupom powracać do ich pierwotnych siedzib i kultywować miejscowe religie i zwyczaje. Największy wpływ na losy kraju zyskała grupa, która pod przewodnictwem Zorobabela przybyła z Babilonu w początkach panowania Dariusza I. Juda stała się perską prowincją Jehud, częścią satrapii Zaeufratejskiej. Władze perskie popierały powstanie zarządzanej przez lokalną elitę autonomicznej prowincji w Palestynie, w miejscu strategicznym. Elita, która miała zarządzać prowincją Jehud przybyła z Babilonu i była mocno związana z perskimi władzami. Nie było rzecz jasna mowy o odbudowaniu królestwa i powrocie dynastii Dawida na tron. Grupa, która przybyła z Babilonu była nieliczna i przejęła za zgodą i wiedzą Persów niewielki obszar liczący ok. 2 tys. kilometrów kwadratowych. Była to północna część dawnego Królestwa Judy wraz z Jerozolimą. Kiedy urząd namiestnika przyjął przybyły z Babilonu Nehemiasz (wcześniej pracujący dla perskiego dworu jako podczaszy), Jehud stał się w pełni autonomiczną prowincją, zależną jedynie od satrapy i króla. Wygnańcy, którzy powrócili, byli niewielką grupą i musieli się zmierzyć z niechęcią, a nawet wrogością mieszkańców, którzy pozostali. Mimo to podjeli dzieło odbudowy świątyni, w którym współpracowali przywódcy polityczni (Zorobabel i Nehemiasz), kapłani i prorocy (Aggeusz, Zachariasz). Świątynię i mury Jerozolimy udało w końcu odbudować w 515 roku przed Chr. (bądź nieco później), za namiestnictwa Zorobabela: „I Izraelici: kapłani, lewici i reszta wysiedleńców radośnie obchodzili poświęcenie tego domu Bożego. I na poświęcenie tego domu Bożego ofiarowali: sto cielców, dwieście baranów, czterysta jagniąt, a jako ofiarę przebłagalną za całego Izraela - dwanaście kozłów według liczby pokoleń izraelskich. I do służby Bożej w Jerozolimie ustanowili kapłanów według ich oddziałów, a lewitów według ich ugrupowań, zgodnie z przepisem księgi Mojżeszowej.” (Ezd 6, 16-18). Nowy przybytek był mniejszy i mniej ozdobny, niż zburzona przez Babilończyków Świątynia. Mimo to znów stał się centrum kultu jedynego Boga. Jerozolima stała się pełnoprawną stolicą prowincji. Od 420 r. przed Chr. prowincja Jehud biła własną monetę srebrną. Ale do odbudowy gospodarki i demografii kraju droga była daleka. Jerozolima była małym, liczącym ok. 1500 mieszkańców miastem. Reszta prowincji pozostała obszarem zamieszkanym przez ludność wiejską. Podstawą gospodarki pozostawało rolnictwo. Rolnictwo w Judzie było uzależnione od lokalnych opadów deszczu. O ile samo Pogórze Judei i Samarii sprzyjało uprawom, to Dolina Jordanu i stepy oraz półpustynie na południu mogły być wykorzystywane głównie dla potrzeb pasterstwa. Najlepiej prosperowali miejscowi właściciele ziemscy. Ogólna liczba mieszkańców prowincji (która obejmowała jedynie niewielką część Palestyny) wynosiła ok. 30 tys. ludzi. Mieszkańcy musieli uiszczać podatki na rzecz państwa perskiego, które zbierali satrapowie. W prowincji kwitł handel. Jerozolima i niektóre inne miejscowości pełniły rolę lokalnych rynków, na których sprzedawano płody rolne. Do Jehud przybywali Fenicjanie z Tyru, którzy kupowali miejscowe produkty żywnościowe. Odbudowana Świątynia pełniła ważną rolę gospodarczą. Mieszkańcy oddawali jej dobrowolnie 10% produkcji rolnej na cele utrzymywania kultu. Świątynia była też ośrodkiem administracyjnym i miejscem zbierania podatków dla perskich władz.

Powracający do ojczyzny Żydzi weszli w kontakt z zamieszkującymi część dawnego królestwa północnego Samarytanami. Z jednej strony Samarytanie byli ludnością mieszaną, pochodzącą od przesiedlonych z Mezopotamii pogan i ludności żydowskiej, która pozostała tu po upadku królestwa północnego. Odmówiono im udziału w odbudowie Świątyni. Z drugiej strony relacje mieszkańców Jehud z Samarytanami zaczęły się normować i nawiązano dość bliskie stosunki. Aż do 330 r. przed Chr. nie było poważniejszych konfliktów. Rody kapłańskie z Samarii i Jerozolimy były ze sobą spowinowacone. Ale w IV w. przed Chr. elita judejska zaczęła coraz bardziej zamykać się na obcych. Z grona prawowiernych Izraelitów wykluczano tych, którzy skalali się małżeństwami z kobietami z ludów pogańskich, a nawet niektórzy mieszkańcy prowincji nie spokrewnieni z rodzinami repatriantów. Na odcięcie więzi z pogańskimi ludami szczególni nastawał Ezdrasz: „Wtedy powstał kapłan Ezdrasz i rzekł do nich: «Wyście popełnili przestępstwo, żeście za żony wzięli kobiety cudzoziemskie, powiększając przez to winę Izraela. A teraz wyznajcie wykroczenie swoje wobec Pana, Boga ojców waszych, i spełnijcie wolę Jego, mianowicie: odłączcie się od tych narodów obcych i od kobiet cudzoziemskich!» - I całe zgromadzenie odpowiedziało głośno: «Według orzeczenia twego powinniśmy postąpić. Ale lud jest liczny a pora deszczowa, tak że nie można pozostać na dworze; a sprawa ta - nie na dzień jeden ani dwa, gdyż wielu z nas w tej sprawie zawiniło. Niech nasi przywódcy zastąpią całą społeczność; i wszyscy w miastach naszych, którzy wzięli za żony kobiety cudzoziemskie, niech w ustalonych terminach się zjawią, a z nimi starszyzna poszczególnych miast wraz z ich sędziami, celem odwrócenia od nas srogiego gniewu Boga naszego z powodu tej sprawy».” (Ezd 10, 10-14). W 330 r. przed Chr. Manasses, brat arcykapłana i zięć przywódcy Samarytan Sanballata II został postawiony przed wyborem: miał porzucić żonę pochodzącą z rodziny pogańskiej, albo zrezygnować ze służby kapłańskiej. Sanballat nie zgodził się oddalić żony, a jego teść zbudował nowe sanktuarium na górze Garizim koło Sychem (choć badania archeologiczne wskazują, że miejsce kultu istniało tu już od V w. przed Chr.). Część kapłanów z Jerozolimy przeniosła się do Samarii, a konflikt się zaostrzył. Istniały odtąd dwa ośrodki kultowe: jeden samarytański na górze Garizim, a drugi żydowski w Jerozolimie.

Czasy niewoli babilońskiej i okres perski były przełomowym momentem historii Zbawienia i dziejów Izraelitów oraz judaizmu. Kapitalne znaczenie miało przyjęcie przez żydowską elitę prawdy, którą już dawniej głosił Bóg przez usta swoich proroków: wszystkie klęski które spadły na Izrael, zniszczenie Jerozolimy i zburzenie Świątyni, likwidacja państwa i wygnanie były konsekwencją złamania przymierza zawartego z Bogiem i odwrócenia się od Niego. Poprzez hołdowanie obcym, pogańskim kultom, nieprzestrzeganie przykazań i niesprawiedliwość w życiu społecznym Izraelici ściągnęli na siebie karę. Tylko mała część ludności, tzw. reszta Izraela była wierna kultowi jedynego Boga i przestrzegała Przymierza. To ona słuchała napomnień proroków i wyznawała bezkompromisowy monoteizm. Materiał archeologiczny świadczy, że spora część Izraelitów w czasie istnienia monarchii hołdowała kultom pogańskim i synkretyzmowi, ignorując napomnienia proroków. Wygnańcy w Babilonie nie przyjęli miejscowej religii i nie roztopili się w masie anonimowych mieszkańców wielkiej metropolii. Myśleli o tym, co ich spotkało i mieli cały czas w pamięci słowa Izajasza, Ezechiela i Jeremiasza. Na wygnaniu zbierali i spisywali swoje tradycje i na nowo redagowali stare teksty. W czasie niewoli babilońskiej zredagowano wiele rozdziałów Księgi Powtórzonego Prawa (Deuteronomium), dokonano drugiej redakcji ksiąg Jozuego, Sędziów, Samuela i Królewskich, oraz ksiąg prorockich: Ozeasza, Amosa, Micheasza, Sofoniasza. Z tych czasów pochodzi też Księga Abdiasza i pierwsza redakcja Księgi Jeremiasza. Księga Ezechiela i tzw. Deutero-Izajasz (rozdziały Iz 40-55). Wielką rolę przywiązywano do przekazu głoszonego przez proroków i do tekstów dotyczących kultu jedynego Boga. Uzupełniano i redagowano teksty. W końcu ukształtował się judaizm okresu drugiej świątyni, religia której jądrem było odnowienie przymierza z Bogiem, jakie Naród Wybrany zawarł za pośrednictwem Mojżesza. Od teraz Izraelitą/Żydem był tylko ten, kto przestrzegał Prawa, czcił Jahwe w Świątyni w Jerozolimie i uznawał Pięcioksiąg (Torę) za najważniejszy tekst religijny. Wszelkie kulty politeistyczne były wykluczone. Znakiem przynależności do Narodu Wybranego stał się podatek corocznie płacony na rzecz Świątyni. Taką właśnie religię kultywowali wygnańcy, którzy w końcu VI w. przed Chr. wrócili do Jerozolimy. Wobec upadku państwa i wszelkich instytucji świeckich, to kult Jahwe, Pięcioksiąg i Świątynia stały się ośrodkiem życia Żydów. Judaizm jeszcze bardziej niż wcześniej stał się religią księgi. Wyznawcą jedynego Boga można było być wszędzie, w każdym kraju i pod każdą władzą. Wystarczyło dotrzymywać warunków Przymierza i we właściwy sposób sprawować kult. Etnonim Yehudim (pochodzący od nazwy plemienia Judy i jego protoplasty, Judy, syna Jakuba) zaczęto tłumaczyć jako „czciciele Jahwe”. Cała tożsamość narodu oparła się zatem na wyznawanej religii. Historia stała się dla Żydów dziejami Zbawienia, historią ich relacji z jedynym Bogiem Jahwe. Prorocy podkreślali, że mały i słaby naród został podniesiony do godności Narodu Wybranego tylko dzięki łasce Boga. Teraz mieli świadczyć o jedynym Bogu, Stwórcy Wszechświata w świecie, w którym czczono wiele fałszywych bóstw. Zaczynała się nowa epoka…

CDN.

Literatura

Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych, opracował zespół biblistów polskich z inicjatywy Benedyktynów tynieckich, Poznań, 2008.

Stary Testament. Historia Zbawienia, Paris, 1987.

M. Liverani, Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela, Warszawa, 2011.

M. Liverani, The Ancient Near East: history, society and economy, London, 2014.

John Boardman, I. E. S. Edwards, E. Sollberger, N. G. L. Hammond (red.), The Cambridge Ancient History, Volume 3, Part 2, The Assyrian and Babylonian Empires and Other States of the Near East, from the Eighth to the Sixth Centuries BC, Cambridge, 2008.

A. Ben-Tor, The Archaeology of Ancient Israel, Yale, New Haven, London, 1992.

O. Lipschits, J. Blenkinsopp, Judah and the Judeans in the neo-Babylonian period, Winona Lake, 2003.

I. Finkelstein, N. A. Silberman, The Bible Unearthed: Archaeology's New Vision of Ancient Israel and the Origin of Its Sacred Texts, New York, London, Toronto, Sydney, 2001.

J. Mélèze-Modrzejewski, Żydzi nad Nilem. Od Ramzesa II do Hadriana, Kraków, 2000.

A. Ziółkowski, Historia Powszechna. Starożytność, Warszawa, 2009.

J.J. Bimson et al. (red.), New Bible Atlas, Leicester, 1985.

L. L. Grabbe, A History of the Jews and Judaism in the Second Temple Period, Volume 1, London, New York, 2004.

A. Świderkówna, Rozmowy o Biblii, Warszawa, 2000.

D. Carr, The Formation of the Hebrew Bible: A New Reconstruction, Oxford, 2011.

Królestwa Izraela i Judy

Ekspansja Asyrii za Tiglatpilesara III

Rekonstrukcja starożytnej Samarii w epoce żelaza

Ozdobne apliki z kości słoniowej z Samarii

Król Tiglatpilesar III

Asyryjski relief przedstawiający deportację

Asyryjskie wysiedlenia Izraelitów

Oblężenie miasta, relief asyryjski z Kalchu

Oblężenie Samarii, rekonstrukcja

Deportacje po upadku Samarii, mapa

Asyryjskie prowincje w Lewancie po upadku Samarii

Rekonstrukcja Jerozolimy w czasach panowania Ezechiasza

Tunel Ezechiasza

Plan tunelu Ezechiasza

Inskrypcja króla Ezechiasza z Siloe

Pieczęć Ezechiasza

Fragment amfory z królewską pieczęcią

Pieczęć należąca prawdopodobnie do proroka Izajasza, znaleziona w 2018 roku w Jerozolimie

Srebrny zwój znaleziony w czasie wykopalisk archeologicznych w grobowcach Ketef Hinnom w Jerozolimie, zawierający starohebrajski tekst "Błogosławieństwa kapłańskiego" z Księgi Liczb (Lb 6, 24-26 : "Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. 26 Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem"), ok. 600 przed Chr.

Imadła amfor z pieczęcią Ezechiasza

Pieczęć Szebny

Inskrypcja znad skalnego grobowca Szebny

Krajobraz Pogórza Judei

Najazd Sancheriba na Judę

Reuiny starożytnego Lakisz

Oblężenie Lakisz, płaskorzeźba z pałacu Sancheriba w Niniwie

Oblężenie Lakisz, rekonstrukcja

Asyryjska rampa oblężnicza w Lakisz

Król Sancherib pod Lakisz, płaskorzeźba

Pryzma Sancheriba

Jerozolima w epoce żelaza, plany

Świątynia Jerozolimska w epoce żelaza, rekonstrukcja

Jerozolima, ruiny zabudowań z epoki żelaza odkryte przez archeologów

Twierdza w Kuntillet Arjud

Malowidło z naczynia z Kuntillet Arjud

Fenicka ceramika z cmentarzyska z Akhziv

Cmentarzysko fenickie z Akhziv

Dolina Elah w Judzie

Tel Azeka w Judzie

Imperium Asyryjskie u szczytu potęgi

Scytowie w walce

Najazdy scytyjskie na Bliski Wschód, mapa

Asyryjscy skrybowie, malowidło z Til Barsip

Upadek Asyrii, mapa

Juda za panowania Jozjasza

Słowo "Jahwe" (występujące tu jako toponim) na inskrypcji ze świątynie Amenhotepa III

Ostrakon ze starohebrajską inskrypcją

Kampanie Nabuchodonozora przeciwko Judzie

Zniszczenie miasta, płaskorzeźba z Niniwy

Wysiedlenie, płaskorzeźba asyryjska

Listy z Lakisz

Przesiedlenie babilońskie, mapa

Rekonstrukcja starożytnego Babilonu

Zikkurat Etemenanki w Babilonie ("Wieża Babel")

Krajobraz południowego Iraku

Tabliczka klinowa wspominająca o wygnańcach z Judy, VI w. przed Chr.

Iraccy Żydzi przy grobie Ezechiela

Żydowscy uczeni z Iraku

Stela króla Nabonida

Kronika Nabonida

Bliski Wschód w VI w. przed Chr.

Żydzi w Egipcie, mapa

Papirusy z Elefantyny

Wyspa Elefantyna na Nilu

Rekonstrukcja żydowskiej świątyni na Elefantynie

Plan części miasta i świątyń na Elefantynie

Cyrus Wielki, płaskorzeźba z Pasargade

Perski kawalerzysta

Podboje Cyrusa Wielkiego

Prowincja Jehud

Srebrna moneta wybita w Samarii z przedstawieniem Jahwe (niedozwolonym przez Prawo Mojżeszowe), IV w. przed Chr.

Odbudowa Jerozolimy, rekonstrukcja

Powrót wygnańców do ojczyzny, mapa

Monety używane w prowincji Jehud, w Samarii i w Imperium Perskim

Odcisk pieczęci jednego z gubernatorów prowincji Jehud

Jerozolima w czasach Nehemiasza

Ruiny sanktuarium na górze Garizim

Plan sanktuarium na górze Garizim

Krajobraz Samarii

Pieczęć Sanballata II

Arcykapłan samarytański

Stary Świat w VI w. przed Chr.



tagi: starożytność  archeologia  imperia  historia świata  religia  biblia  epoka żelaza  palestyna  pismo święte  izraelici  starożytny bliski wschód  okres perski  niewola babilońska 

Stalagmit
26 marca 2019 23:28
30     1848    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Stalagmit
26 marca 2019 23:55

Rozmach iście epicki. A można dać tylko jeden plus.

Ja miałbym jedną wątpliwość.

Otóż machdesh (makdesz) oznacza w ówczesnym hebrajskim "pustkowie."

Zatem albo nazwa owej dzielnicy Jerozolimy powstała po  zniszczeniu  Świątyni i miasta przez Chaldejczyków w 587 r. a.Ch.n. (jeremiady Jeremiasza nad ruinami Swiątyni i dzielnicy mieszkalnej lokowanej na południe od sanktuarium świtynnego są   właśnie  owym :glosem wołającego (nawołującego) po pustkowiu. Albo nazwa dzielnicy stała się wskutek ww. zdarzeń  synonimem terminu oznaczającego pustkowie (czyli puste miejsce, gdzie nie mieszkaja ludzie). 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 26 marca 2019 23:55
27 marca 2019 00:02

Dziękuję uprzejmie Szanownemu Panu. Co do nazwy machdesh, to myślę, że jest ona powygnaniowa i mogła powstać już po zniszczeniu świątyni.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Stalagmit
27 marca 2019 07:02

Ponoć trudno jest stwierdzić,  gdzie był Ofir. Niemniej jednak mega plus, jak zawsze!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 26 marca 2019 23:55
27 marca 2019 08:12

Małe uzupełnienie do mojej odpowiedzi. Nazwa wspomnianej dzielnicy to mak'-tesh, co po polsku oznacza "moździerz", a nie pustkowie. Taka nazwa m,oże się odnosić do dolin i zagłębien terenu (tak dziś nazywa się kratery i naturalne zagłębienia na Pustyni Negew). W przypadku Jerozolimy odnosię się to do części Doliny Tyropeon.

https://www.biblestudytools.com/dictionary/maktesh-the/

Makhtesh Ramon na Pustyni Negew

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Matka-Scypiona 27 marca 2019 07:02
27 marca 2019 08:21

Dziękuję bardzo. Co do Ofiru, to rzeczywiście nie wiadomo z całą pewnością, gdzie go lokalizować. Oprócz wzmianek w 1 Księdze Królewskiej (1 Krl 10, 22), Księdze Rodzaju (Rdz 10) i Księdze Kronik, wspomina o nim starohebrajski napis na ostrakonie z Tel Qasile: "złoto z Ofiru do Beth Horon [...] 30 szekli". Wiadomo, że sprowadzano stamtąd złoto. Być może Ofir zlokalizować trzeba w południowych Indiach, na wybrzeżu Kerali i Tamilakamu, albo w Afryce: w Erytrei lub gdzieś na brzegach Morza Czerwonego, albo jeszcze dalej na południe. Alternatywna lokalizacja to zachodnie wybrzeże Półwyspu Arabskiego.

Ostrakon z Tel Qasile z nazwą "Ofir"

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 27 marca 2019 08:12
27 marca 2019 10:12

Tu już wkraczamy w tzw. niuansowanie lingwistyczne. Nie upieram się, gdyż nie ma pewności  jakimi drogami  meandrowało znaczenie tej  nazwy, czyli gdzie jest jej początek. I czy dzielnica mieszkalna Jerozolimy została zbudowana na "moździerzu", czy na "pustkowiu". Moim zdaniem wyraz ma zapewne znaczenie  podwójne (w hebrajskim bardzo czesto kontekstowe), natomiast  pustkowie jest znaczeniem pierwotnym. Zresztą wystarczy spojrzeć na fotkę, żeby ujrzeć pustkowie. No, ale tak czy siak to jest co najwyżej trzeciorzędne zagadnienie.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Stalagmit 27 marca 2019 08:21
27 marca 2019 10:52

Dziękuję za to uzupełnienie. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
27 marca 2019 12:40

Notka idealna na Wielki Post. Z tym, że dotarłam dopiero do czasów Ezechiasza, bo kondensacja treści jest tak wielka, że muszę wracać dwa -trzy razy do niektórych akapitów, żeby utrwaliły się najważniejsze fakty czyli tzw. kamienie milowe. Wielkie dzieki za ogrom pracy. "Przełożenie" treści Biblii na "rzeczywistość polityczną i gospodarczą" naprawdę - wspaniałe.

Wielkie dzięki. Robię przerwę i będę czytać (przedzierać się ) dalej.  

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit
27 marca 2019 13:38

Dla mnie po lekturze biblijnych realiów Stalagmita płynie jeden wniosek.

My tutaj cały czas płaczemy nad stanem naszych elit. Prawda jest taka, że jedna część elit została uwiedziona czy kupiona przez oświecenie i socjalizm a druga odesłana w niebyt. To jest fakt. Żadne żale nie cofną skutków historycznych działań. Jedyną siłą, która jest w stanie odbudować elity jest wiara, że naród ma wyznaczoną przez P. Boga misję. To trzymało biblijny Izrael cały czas na powierzchni zawieruch i chroniło przed rozpłynięciem się oraz dało mu siłę do odbudowania nowych elit.

Chcę tutaj zauważyć, że my Polacy mamy szczególną historię z Matką Bożą (żaden naród, podkreślam to z siłą, takiej nie ma) albo będziemy się jej trzymać, być temu wierni i przetrwamy albo rozpłyniemy się w historii. Coryllus ma na to takie piękne i straszliwe określenie:  zostaniemy zutylizowani. Według mnie stare elity powinniśmy zostawić w spokoju nawet jeśli ich potomkowie jeszcze żyją. Brzmi to może okrutnie ale ich miejsce jest w mauzoleach, które powinniśmy otoczyć szacunkiem i niczym więcej. Ważne jest podjęcie tradycji RON sprzed epoki oświecenia i zaczęrpnięcie z tego nurtu ziemiaństwa, które nie dało się uwieść socjalizmowi. Ta zaś tradycja jest ciągle żywa - wbrew pozorom oraz ozorom - w Kościele.

Z historii biblijnego Izraela dla nas dzisiaj płynie jeden wniosek: przyszłość tkwi tylko w Kościele.

P.S. Przepraszam, za ten wtręt. Ale ja byłem uczony, że historia biblijna to rzeczywistość żywa, którą trzeba umieć zaktualizować. Pozostaję temu wierny.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 27 marca 2019 13:38
27 marca 2019 14:55

Bardzo trafna obserwacja. Ta notka to taka pouczająca historia pewnego ludu i jego elit, które jednak już  bardzo dawno temu zostały "zutylizowane".  I porada: albo trzymacie się Kościoła, albo żegnajcie się z istnieniem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 27 marca 2019 12:40
27 marca 2019 15:53

Dziękuję bardzo. Tekst jest pomyślany jako całość do dłuższej lektury. No i oczywiście jest to tekst na Wielki Post, w związku z czym umieszczę jeszecze kilka tekstów o tematyce biblijnej, szczególnie bliżej Wielkanocy.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 27 marca 2019 13:38
27 marca 2019 15:54

Dziękuję bardzo Wielebnemu Ojcu. Właśnie o takie wnioski mi chodziło. Ojciec czyta w moich myślach. Historia biblijnego Izraela jest bardzo pouczająca i warto ją analizować, także w kontekście tamtej epoki.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 marca 2019 10:12
27 marca 2019 16:16

W każdym razie dostępne mi słowniki i leksykony biblijne zgodnie twierdzą, że nazwa dzielnicy mak'-tesh oznacza moździerz, krater, zagłębienie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 27 marca 2019 13:38
27 marca 2019 16:23

Dodam jeszcze, że judejska elita powyganiowa, która wróciła z Babilonu poważnie potraktowała kwestię dotrzymywania Przymierza zawartego z Bogiem. Dawniejsza elita związana z dworem królewskim już nie odzyskała znaczenia. To mała grupa repatriantów w końcu zwyciężyła i to ona wyznaczała standardy dla rezty Narodu Wybranego.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 27 marca 2019 16:16
27 marca 2019 16:58

albo żleb okresowej rzeki, która w porze suchej stanowiła "pustkowie"'.

Natomiast  przy moździerzu bym się w tym kontekście nie upierał.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Matka-Scypiona 27 marca 2019 10:52
27 marca 2019 19:10

Bardzo proszę. Zapraszam do czytania kolejnych tekstów niebawem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 27 marca 2019 14:55
27 marca 2019 19:27

To prawda. W "Piśmie Świętym" czytamy: 

"Lepiej się uciec do Pana, 
niż pokładać ufność w człowieku. 
Lepiej się uciec do Pana, 
niżeli zaufać książętom. 
Osaczyły mnie wszystkie narody, 
lecz starłem je w imię Pańskie. Osaczyły mnie w krąg, tak, osaczyły mnie, 
lecz starłem je w imię Pańskie.
Osaczyły mnie w krąg jak pszczoły, 
paliły jak ogień ciernie: 
lecz starłem je w imię Pańskie
." (Ps 118, 8-12).

Muzyk, plakietka terakotowa z okresu starobabilońskiego (2000-1595 przed Chr.)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 marca 2019 16:58
27 marca 2019 19:28

Rozumiem, jednak opracowania i tłumaczenia są w tej kwestii raczej jednoznaczne.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit 27 marca 2019 19:28
27 marca 2019 21:19

Niestety, ja nie rozumiem.

Również pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 27 marca 2019 21:19
27 marca 2019 21:33

Przepraszam Szanownego Pana. Dziękuję za cenne uwagi

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit
27 marca 2019 22:53

Asyryjski relief przedstawiający deportację.

?

opowieść o czterech królach ?

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 27 marca 2019 22:53
27 marca 2019 23:02

Raczej "Ocalałą spod miecza resztę [król] uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów, aż do nadejścia panowania perskiego. I tak się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez usta Jeremiasza: «Dokąd kraj nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat». " (2 Krn 36 20-31).

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 27 marca 2019 23:02
28 marca 2019 23:20

:)

część 2

acta 2

siedemdziesiąt lat !

kto to wytrzyma.

Dawniej było lepiej, bo tylko czterdzieści ...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 28 marca 2019 23:20
29 marca 2019 08:06

Ale wytrzymali, i ajkie później osiągnęli wyniki :)

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 29 marca 2019 08:06
29 marca 2019 23:59

:) Tak.

Dziękuję i wytrzymam w oczekiwaniu na CDN.

:)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
30 marca 2019 11:06

Fantastyczna robota, Stalagmicie. Jako szczególnie interesująca jawi się kwestia Scytii, o którą później Rzeczpospolita walczyła. Jak podaje ojciec Malvenda, wielu badaczy utożsamia Scytię z Magogiem, krainą Goga.

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @krzysztof-laskowski 30 marca 2019 11:06
30 marca 2019 19:45

Dziękuję bardzo, Krzysztofie. Polscy badacze, np. prof. Jan Chochorowski, także utożsamiają wymieniają nazwy Goga i Magoga w kontekście z ludami stepowymi, zwłaszcza we fragmencie Księgi Ezechiela: "Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw tobie, Gogu, wielki książę kraju Meszek i Tubal. Zawrócę cię i włożę kółka w twoje szczęki, i wyprowadzę ciebie i całe twoje wojsko, rumaki i jeźdźców, wszystkich w pełnym uzbrojeniu, wielki zastęp z długimi i krótkimi tarczami, wszystkich uzbrojonych w miecze. Są przy nich Persowie, Kuszyci, Libijczycy, wszyscy zbrojni w tarczę i hełm. Gomer i całe jego wojsko, mieszkańcy Togarmy na najdalszej północy i całe jego wojsko, rozliczne ludy są z tobą." (Ez 38, 3-6). Lud Gomer to prawdopodobnie Kimmerowie. W Księdze Rodzaju (10, 2-3) synem Gomera jest Aszkenaz, reprezentujący Scytów, a Togarma to albo Armenia i Kaukaz, albo stepowy kraj położony jeszcze dalej na północy. A Gog to w tym kontekście król Lidii Gyges, którego kraj w VII w. przed Chr. rzeczywiście najechali Kimmerowie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @tadman 30 marca 2019 13:14
30 marca 2019 19:48

Dziękuję za info. Już to widziałem, i to nie tylko na tamtj stronie, ale np. na forum Gzety Wyborczej i na stronie salon24:

https://www.salon24.pl/u/godnoscojca/892783,kto-wynalazl-wielka-lechie-i-dlaczego-niemieccy-sponsorzy

http://forum.gazeta.pl/forum/w,12217,166799041,166799041,Turbogermanie.html

Cóż, jak komuś się chce pisać takie bezsensowne paszkwile, to niech pisze. Merytorycznej wartości to nie ma.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @MarekBielany 29 marca 2019 23:59
30 marca 2019 19:49

Dziękuję, juz niebawem.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować