-

Stalagmit

Starożytny handel i żegluga w Zatoce Perskiej

W czasach pierwszych miast i cywilizacji (IV-II tysiąclecie przed Chr.) różne krainy zachodniej Azji były połączone wielką siecią morskich i lądowych szlaków handlowych. Żaden kraj nie był samowystarczalny ekonomicznie i wszystkie potrzebowały towarów sprowadzanych nieraz z bardzo daleka. Dotyczy to zwłaszcza Mezopotamii, pozbawionej złóż metali, kamienia i drewna. Mieszkańcy tego kraju mogli w zamian za te, jakże potrzebne towary, zaoferować głównie tkaniny wełniane i zboże. Wszystko inne byli zmuszeni sprowadzać z zewnątrz. W ogóle ówczesne cywilizacje i państwa to swego rodzaju ssąco-tłoczące pompy, zasysającej z otoczenia co cenniejsze surowce i wypuszczającej na zewnątrz żywność i wyroby rzemieślnicze (głównie tkaniny). Wczesne państwa były ponadto ośrodkami, gdzie elita sprawnie organizowała produkcję i wymianę handlową na szeroką skalę.

Początki najstarszych państw wiążą się z koncentracja produkcji w najbardziej sprzyjających regionach rolniczych (Mezopotamia, Egipt, dolina Indusu), gdzie skomasowano ludzi w miastach, skupiających produkcję pozarolniczą. Pojawiły się elity władzy, które przejmowały kontrolę nad produkcją i zasobami naturalnymi, a także nad sferą religii i symboliki. Efektem był rozwój pisma i biurokracji. W mezopotamskich miastach powstawały wielkie składy i warsztaty wokół głównych świątyń. Ludzie zostali skomasowani w miastach, gdzie musieli ciężko pracować pod przewodnictwem elity kapłańsko-menedżerskiej sprawującej pieczę nad produkcją rolną i tekstylną. Jednocześnie dzięki poszukiwaniu przez te elity rynków zbytu i surowców powstała wielka sfera kontaktów handlowych. Władza pozwalała na organizowanie produkcji i dystrybucji dóbr, oraz kontrolę nad zasobami. W początkach istnienia wczesnych państw powstawały nowe grupy społeczne zarządzające symbolicznymi i materialnymi zasobami. Ważnym elementem tych państw była ideologia, pozwalająca na kontrolę nad pojęciami ludności, szczególnie tymi dotyczącymi władzy. Systemy ideologiczne miały za zadanie uzasadniać społeczne i ekonomiczne realia i tłumaczyć, kto ma prawo sprawować władzę.

Kiedy mezopotamscy kupcy wypływali ze swoich portów na wschód, pierwszą wyspą, która mijali była maleńka Failaka, zwana w starożytności Agarum. Sumeryjskie przedsiębiorstwa handlowe miały tu swoje przedstawicielstwa. Następnie statki zdążały na południe, by dotrzeć do Dilmun.

Dilmun, dziś wyspa Bahrajn, leżąca niemal w środku drogi przez Zatokę Perską był wielkim centrum handlu, portem przeładunkowym i ośrodkiem bogatej cywilizacji. Z Dilmun przywożono przede wszystkim miedź i perły, w zamian za które Sumerowie oferowali tkaniny wełniane. Dilmuńczycy kontrolowali niemal wszystkie szlaki handlowe Zatoki Perskiej, i to prawie przez 2 tysiące lat, począwszy od IV tys. przed Chr. Tutejszy klimat, łagodniejszy i chłodniejszy niż mezopotamski sprzyjał uprawie roli. Mieszkańcy cieszyli się chłodnymi wiatrami i świeżą wodą z artezyjskich źródeł. dla Sumerów wyspa była czymś w rodzaju raju ziemskiego. Przypływały tu nie tylko statki z towarami z Mezopotamii, ale także znad Indusu (kraj zwany Meluha) i Omanu (kraj Magan). Kupcy z dilmun mieli swoim klientom do zaoferowania rzadkie gatunki drewna, kość słoniową, lapis lazuli (niebieski kamien ze złotymi kropkami), złoto, karneol. Spora część z tych towarów nie pochodziła z wyspy, ani z pobliskiego wybrzeża, więc jest jasne, że Dilmuńczycy musieli je sprowadzać z daleka. Ich sieć handlowa była bardziej rozbudowana i sięgała dalej, niż jesteśmy skłonni przypuszczać po pobieżnej analizie danych. Aby sprostać wymaganiom miejscowych kontrahentów kupcy z Mezopotamii sprowadzali dla nich srebro i cynę z Azji Mniejszej i Iranu, a także oliwę z Syrii. Dilmuńczycy mieli swoje rozbudowane przedstawicielstwa handlowe, o czym świadczą charakterystyczne okrągłe pieczęcie, znajdowane w nie tylko w Bahrjanie, ale także nad Eufratem i Tygrysem, w dolinie Indusu, w Omanie i na Fajlace. Co ciekawe, system miar i wag w Dilmun różnił się od mezopotamskiego, ale był identyczny z używanym w dolinie Indusu, o czym świadczą zachowane odważniki. Dilmuńczycy byli więc pośrednikami w międzynarodowym handlu już 3000 lat przed Chr., znacznie wcześniej niż Fenicjanie, nie mówiąc już o Grekach.

Kolejnym miejscem na głównym morskim szlaku prowadzącym na wschód był kraj Magan, identyfikowany ze współczesnym Omanem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, leżący w pobliżu Cieśniny Ormuz. Mezopotamskie statki zawijały tu, by zakupić miedź i ozdobny, czarny kamień wulkaniczny, dioryt. Pozostałością tutejszych kopalń miedzi są rozsiane po terenie stanowiska, na których znaleziono żużel i inne odpady hutnicze. Tutejsza ludność była silnie powiązana gospodarczo z doliną Indusu i jej istnienie uzależnione było od niezakłóconego ruchu na szlakach. Zajmowała się produkcją przedmiotów miedzianych na eksport. Przykładem jej umiejętności jest skarb przedmiotów miedzianych znaleziony w miejscowości Ibri w Omanie, składający się z dziesiątek sztuk broni i ozdób.

Po przekroczeniu Cieśniny Ormuz statki handlowe płynęły wzdłuż wybrzeża Omanu na południe, a następnie skręcały na wschód i poruszając się poprzez Ocean Indyjski docierały w końcu do portów cywilizacji Indusu. Sumerowie nazywali ten kraj Meluha, co wywodzi się prawdopodobnie od drawidyjskiego określenia „wysoki kraj” (mel akam). tutejsi mieszkańcy dysponowali wielkimi portami nad brzegami Oceanu Indyjskiego: Lothal, Balakot, Sotka Koh. Na północ od wybrzeża znajdowała się bogata kraina nad Indusem i jego dopływami, gęsto zaludniona, z rozwiniętym rolnictwem i zamożnymi, wielkimi miastami z wypalonej cegły. Tu, tak jak w Mezopotamii miejscowa elita koordynowała handel i produkcję. Dolina Indusu prawdopodobnie stanowiła jedno państwo, a nie zbiór niepodległych miast jak Mezopotamia. W miastach Meluhy można było zobaczyć takie cuda, jak wielkie łaźnie i spichlerze z wypalanej cegły, kanalizację, bieżąca wodę i toalety. Centrum każdego miasta stanowiła cytadela ze spichlerzami i magazynami. Większość mieszkańców tych wielkich osiedli zajmowała się handlem i wytwarzaniem różnych dóbr. Różnorodność produkowanych przez nich wyrobów była niewyobrażalna: złote i miedziane ozdoby, paciorki z kamieni półszlachetnych, pieczęcie ze steatytu, brązowe rzeźby, przedmioty z muszli, masy perłowej i kości słoniowej, plansze do gry. Handlarze korzystali z ujednoliconego systemu miar i wag, czego wyrazem są znajdowane do dziś zestawy kamiennych odważników. Transport kołowy i wodny był także bardzo wysoko rozwinięty. Całe państwo położone nad Indusem było nastawione na produkcję i sprzedaż wytwarzanych w miastach i na wsi dóbr. Różnice majątkowe pomiędzy mieszkańcami Meluhy były niewielkie, a sama populacja bardzo zdyscyplinowana; wszyscy ściśle przestrzegali wyznaczonego planu miast (nie było znaczących przebudów), mieszkali w zestandaryzowanych domach i używali takich samych, standardowych narzędzi pracy. niemiłe skojarzenia z totalitarnymi ustrojami ubiegłego stulecia narzucają się nieodparcie, choć stopa życiowa była tu zapewne wyższa, niż w Mezopotamii. Niestety, ze względu na to, że pismo tej cywilizacji nie zostało odczytane, wiele aspektów stosunków wewnętrznych pozostaje dla nas niezrozumiałych.

Statki z zachodu docierając do Meluhy zawijały najczęściej do ogromnego portu Lothal, położonego w Zatoce Chanabat w Gudżaracie. Byl to sztuczny port, od podstaw zbudowany na podstawie starannie opracowanego planu. Znajdował się tu sztuczny dok i prowadzący do niego z zatoki kanał. Do portu przylegało otoczone murem i zbudowane na planie zbliżonym do kwadratu miasto, a zarazem wielki magazyn i ośrodek produkcji. Za jego ceglanymi murami wybudowano warsztaty rzemieślnicze i ogromne składy na towary przywożone do portu i przygotowywane do wysyłki. Rzemieślnicy produkowali w mieście wyroby z miedzi, kamieni półszlachetnych i muszli, a także pieczecie i ceramikę. Do Lothal trafiały na pokładach statków czert (skała używana do wyrobu narzędzi), miedź, tkaniny, zboże, karneol, perły, srebro, cynę, smołę i muszle. Kupcy z Dwurzecza, Dilmun i Maganu wywozili w zamian złoto, kość słoniową, lapis lazuli, rzadkie gatunki indyjskiego drewna. Wraz z nimi na szlaki trafiały także pieczęcie i ceramika z doliny Indusu. Floty handlowe powracające na zachód były obładowane drogimi i egzotycznymi towarami. Handel był ewidentnie opłacalny dla obydwu stron, choć to cywilizacja Indusu była tu dominującym partnerem biznesowym

Mezopotamscy kupcy handlujący na wodach Zatoki Perskiej realizowali głównie zlecenia państwa i świątyń, ale obracali towarami także na własny rachunek. Im bliżej II tysiąclecia przed Chr., tym więcej spotykamy przykładów całkowicie samodzielnych handlowców. Każda wyprawa do Dilmun i dalej była kosztownym przedsięwzięciem, na które z reguły składało się kilku lub nawet kilkudziesięciu inwestorów. Wnosili oni do interesu pieniądz kruszcowy w formie odważanego srebra, oraz określoną w umowie ilość towarów. Po zakończeniu wyprawy handlowej dzielili oni zysk (lub stratę w wypadku niepowodzenia) proporcjonalnie do wniesionych udziałów. Bardzo często znaczącym udziałowcą takiego przedsięwzięcia był miejscowy władca dysponujący zasobami pałacu. Co ciekawe, nawet ubodzy, którzy nie dysponowali niczym więcej, jak tylko małym zapasem miedzi i srebra, mogli się stać udziałowcami ekspedycji. Cały mechanizm handlu morskiego był powiązany z ówczesnymi finansami. Bogaci kupcy, lub świątynie pełniły rolę banków, udzielając pożyczek (niekiedy pod zastaw), ubezpieczając ładunek i statki.

W III i na początku II tysiąclecia przed Chr. Zatoka Perska i północna część Oceanu Indyjskiego była najważniejszym z punktu widzenia gospodarczego i strategicznego akwenem świata. Dużo ważniejszym, niż Morze Śródziemne, leżące jeszcze wtedy na uboczu wielkich szlaków. Później ten obszar zaczął tracić na znaczeniu. Około 1600 lat przed Chr. z powodu najazdu plemion indoeuropejskich, epidemii i katastrofalnych zmian środowiska upadła cywilizacja Indusu. Być może ktoś chciał posłużyć się najeźdźcami, by zniszczyć ten wielki ośrodek produkcji i handlu, a być może miejscowa elita nie chciała z jakichś nieznanych nam powodów podtrzymywać dalej istnienia tego projektu. Czterysta lat wcześniej, około 2000 lat przed Chr.upadło w Mezopotami państwo sumeryjskie III dynastii z Ur, które było równie sztywno i centralistycznie zarządzane. Biurokracja doszła w nim do absurdu: w państwowych stadach liczących kilkadziesiąt tysięcy owiec sporządzano szczegółowe sprawozdania o tym, że padło jedno zwierzę. Po upadku tego molocha handel na szlakach wschodu rozwijał się jeszcze szybciej, niż przedtem. W XIV w. przed Chr. Dilmun opanowali Babilończycy i umieścili tam swojego gubernatora, prawdopodobnie po to, by uratować gasnący handel z Indiami. Około 800 lat przed Chr. większość tutejszych szlaków morskich przestaje funkcjonować. Główne drogi światowego handlu przenosi się na zachód, na Morze Śródziemne i jego wybrzeża.

 

Literatura

M. Liverani, The ancient Near East : history, society and economy, London, 2014.

G. Bibby, Cztery tysiące lat temu. Przegląd panoramiczny świata w drugim tysiącleciu przed n. e., Warszawa, 1967.

P. Charvát, The birth of the state : ancient Egypt, Mesopotamia, India and China, Prague, 2013.

J. McIntosh, The ancient Indus Valley : new perspectives, Santa Barbara, 2008.

M. Roaf, Mezopotamia, Warszawa, 1998.

N. Yoffe, Myths of the archaic state : evolution of the earliest cities, states, and civilizations, Cambridge, 2009.

A. Ziółkowski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa, 2014.

Ilustracje:

Szlaki handlowe w III i II tysiącleciu przed Chr.

Ruiny starożytnego miasta na wyspie Bahrajn (Dilmun)

Pieczęć z Dilmun

Handel w porcie Dilmun

Cieśnina Ormuz, widok z satelity

Rekonstrukcja portu Lothal

Pieczęć z doliny Indusu

 



tagi: starożytność  archeologia  historia  dilmun  zatoka perska  ocean indyjski  bliski wschód  cywilizacja indusu  gospodarka  handel 

Stalagmit
20 czerwca 2017 19:48
35     1009    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
ewa-rembikowska @Stalagmit
20 czerwca 2017 20:05

Bardzo ciekawe a nam się wydaje, że osiągnęliśmy szczyt nowoczesności.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ewa-rembikowska 20 czerwca 2017 20:05
20 czerwca 2017 20:08

No właśnie, oni już mieli swoją "nowoczesność" i dla wielu się ona gwałtownie skończyła. Dziękuję za zainteresowanie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Stalagmit 20 czerwca 2017 20:08
20 czerwca 2017 20:21

nie jest powiedziane, że nasza nowoczesność skończy się podobnie, dlatego warto takie teksty udostępniać - dla refleksji.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ewa-rembikowska 20 czerwca 2017 20:21
20 czerwca 2017 20:22

No właśnie. Myślę, że ta najstarsza historia właśnie po to jest. Pozwala spojrzeć na rzeczy z odpowiedniej perspektywy.

zaloguj się by móc komentować

kamiuszek @Stalagmit
20 czerwca 2017 20:44

Ciekawe i ciekawe dlaczego przygasło.

Na marginesie:
"Pojawiły się elity władzy, które przejmowały kontrolę nad produkcją i zasobami naturalnymi" Zdaje się, że jest raczej tak, że to elity rywalizując ze sobą zaczynają kombinować o produkcji i wykorzystaniu zasobów.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @kamiuszek 20 czerwca 2017 20:44
20 czerwca 2017 20:47

Można to rzeczywiście tak opisać. Ale związek "elit" i zasobów jest tu chyba najważniejszy. A co do pytania dlaczego przygasło, to trzeba byłoby zbadać, komu zależało na przeniesieniu ruchu na szlakach na zachód.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit
20 czerwca 2017 21:03

Propsy za pociągnięcie tematu Zatoki. Starożytność to były nieludzkie czasy w których chodziło tylko o eksploatację i zysk. Zupełnie jak dziś. A kapłani jako bankierzy to po prostu cudo. Ot i nowoczesność. Spróbuję sie jakoś twórczo odnieść do tematu Zatoki i przenieść to lekko w czasy pozniejsze. Fajnie że to się nakręca.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maciej-cielecki 20 czerwca 2017 21:03
20 czerwca 2017 21:06

Dzięki. Te rzeczy się przewijają przez całą starożytność, ta epoka to po prostu zbiór modelowych przykładów do analizowania. O tych starożytnych bankierach to pewnie jeszcze napiszę...

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit 20 czerwca 2017 20:47
20 czerwca 2017 21:09

Rozważania nad wydażeniami tak dawnymi, trzeba konfrontować z danymi o klimacie i średniej temperaturze. W przeszłości zmiany klimatu były dosć katastrofalne, w pewnych miejscach już "nie dawało się żyć". Przykładowo żyzna i zielona Sahara stała się pustynią zaledwie 3 tyś. lat p. ne.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit 20 czerwca 2017 21:06
20 czerwca 2017 21:10

Przed Chrystusem wszystko było jasne w sensie in minus. Mechanizmy pogańskiej religii splecionej z ekonomią, handlem i produkcją były nagie i nikt się z niczym nie krył. Pisz pisz

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 20 czerwca 2017 21:09
20 czerwca 2017 21:13

Dziękuję za ten komentarz. Też chciałbym o tych sprawach napisać, ale w oddzielnej notce, to wymaga czasu. W dolinie Indusu dużą role odegrała nadmierna eksploatacja gleby i wadliwy system irygacyjny powodujący zasolenie gleb i zaburzenia gospodarki wodnej. W połączeniu z oszuszeniem klimatu w II tys. przed Chr. spowodowało to katastrofę. Dziś są tam wyschnięte koryta rzek. Myśle jednak, że świadome działania ludzi był równie ważne, o ile nie ważniejsze...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit
20 czerwca 2017 21:15

Coś wspaniałego. Wszystko już było tylko w piękniejszych dekoracjach. Ile tysięcy lat liczy sobie technologia produkcji tkanin wełnianych?
PS. Rewelacyjna oprawa plastyczna.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 20 czerwca 2017 21:15
20 czerwca 2017 21:30

Bardzo dziękuję. Najstarsze obecnie znane przykłady tkanin wełnianych pochodzą z obszaru Bośni i liczą sobie prawie 6 tysięcy lat. Owca została jednak udomowiona dużo wcześniej i prawdopodobnie już na Bliskim Wschodzie już 8 tys. lat temu selekcjonowano sztuki z uwagi na ich wełnistość.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit 20 czerwca 2017 21:30
20 czerwca 2017 21:42

Często nie doceniamy pomyślunku "jaskiniowców". Tymczasem ewolucja człowieka zakończyła się 15 tyś lat temu (pierwsze malarstwo, zdobnictwo, wyrób instrumentów), i od tej pory pod żadnym względem nie jesteśmy bystrzejsi od przodków.

zaloguj się by móc komentować

emi @Stalagmit
20 czerwca 2017 22:39

Juz na samym początku musiałam sobie otworzć mapę i wtedy swobodnie iść dalej, notka odurza orientem i bujną pzreszłością, fascynującymi- jak niegdyś, w młodości tak i teraz- nazwami, przy lapis lazuli znowu musiałam wpaść w Google (przypomniał mi się "Prawdziwy błękit" A.Seghers) i upewnić się co do jego koloru -jestem zawiedziona :(

Wspaniałe pieczęcie na zdjeciach, na pewno mówią więcej, niż ja jestem w stanie zobaczyć.

Tak to geograficzny punkt ciężkości cywilizacji przesuwa się po Ziemi wraz z czasem.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @Stalagmit 20 czerwca 2017 20:08
20 czerwca 2017 23:18

He he

 A ja dodam tylko tyle, że pisząc o cechu kamieniarzy krakowskich, profesor Rewski podaje źródła, które wywodzą powstanie organizacji "cechowych" ze starożytnego Egiptu...

zaloguj się by móc komentować

Marart @Stalagmit 20 czerwca 2017 20:47
21 czerwca 2017 01:00

A wiadomo kogo nie chciano dopuścić do tego rynku i szlaków handlowych? Będzie prościej wskazać sprawców choćby nawet pośrednich. Skręcając w prawo po wyjściu z Cieśniny Ormuz mamy Jemen ze swoimi starożytnymi ośrodkami i wpływamy na Morze Czerwone. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @maciej-cielecki 20 czerwca 2017 21:03
21 czerwca 2017 02:16

Tak...

... temat zapowiada sie arcyciekawie... ale chyba "stosujac dzisiejsza nasza miare" to mozna skonstatowac, ze elity przekombinowaly... to samo co dzis ma miejsce... ponowne przeniesienie szlakow, gospodarki na "stare tory"... Dubaj i okolice "nowoczesne centra"... rolnictwo w Afryce, Indiach, Ukraina... Europa... dokad sie da dojenie dotacji... potem unicestwienie.  Sadze, ze dzis wiemy dosc duzo... sporo mozemy przewidziec... wyobraznie tez mamy... niekiepska...

... wiec pewnie historia zatacza kolo.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit
21 czerwca 2017 02:25

Panie Stalagmit...

... wpis i komentarze... po prostu BAJKA !!!

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 21 czerwca 2017 02:25
21 czerwca 2017 07:25

Bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że uda się napisać jeszcze więcej. Tak jak napisałem Maćkowi starożytność to kopalnia modelowych przykładów różnego typu działań i wydarzeń.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @betacool 20 czerwca 2017 23:18
21 czerwca 2017 07:25

To jeden znany cech w fartuszkach też podobno ma takie korzenie...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Marart 21 czerwca 2017 01:00
21 czerwca 2017 07:26

Amoryci mogą wchodzić w grę, ogólnie ci, którzy zamieszkiwali zachód...

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @Stalagmit
21 czerwca 2017 12:46

Świetny tekst, z niecierpliwością czekam na więcej.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zyszko 21 czerwca 2017 12:46
21 czerwca 2017 14:12

Dziękuję. Będzie więcej, mam nadzieję

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @maciej-cielecki 20 czerwca 2017 21:10
22 czerwca 2017 21:53

W tym sęk. "I nikt się z tym nie krył." Poszukajcie sobie w siecie takiego filmu chińskiego "The Final Master". To jest apoteoza cywilizacji mafijnej. I wcale się z tym nie kryją, ci chinole. Kryją 'jedynie' zależność tych szkół od bankierów, biurokracji cesarskiej, triady, mafii wojskowej (chociarz o tym coś jest napomknięte) i wszelkiej innej władzy. Niby te szkoły są niezależne i same się rządzą, ale to pic na wodę. Opłaty od uczniów za szkolenie daleko nie wystarczą na utrzymania takiej organizacji. Zdaje się że każdy Chińczyk to wie. Ip Man, nauczyciel Bruce'a Lee, założyciel globalnej sieci niby-sztuk walki, a raczej sportowej, był nieudacznym synem wielkiego bankiera, jednym z jego synów. Nieudacznym ponieważ wcześniej zapałał miłością do opium. Klan chyba stwierdził że do niczego innego się nie nadaje i zlecił mu tę sztukę walki, czyli szkolenie ochroniarzy i skrytobójców. I to jest zdaje się inna zakamuflowana wersja historii Ip Mana. I co ciekawe, prawie wprost jest tam zasygnalizowane, że walka wręcz jest tylko wstępem do broni białej, zaś w przypadku tej szkoły Ip Mana są to krótkie miecze, broń najemnych morderców. Podobna apoteoza mafii, niby z przesłaniem moralnym o wyższości organizacji rewolucyjnej nad triadą, jest w tym filmidle, ckliwym do mdłości romansidle z baletowym mordobiciem: https://www.youtube.com/watch?v=a11m4n1ZkOc

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit
22 czerwca 2017 21:59

"Bogaci kupcy, lub świątynie pełniły rolę banków, udzielając pożyczek". 

I to jest temat który mnie kręci. Jak sobie czasem czytam Eliadego, to odnoszę wrażenie, że świątynie i organizacje kultowe od zawsze pełniły rolę banków. Na to wskazują kulty płodności i ofiarnicze. Najpierw był kult, skarbiec kapłanów, wokół którego rósł handel i rolnictwo, a potem z tej kasy finansowano organizacje polityczne, czyli to co nazywami cywilizacjami, a zwłaszcza imperia. Tak chyba wygląda spontaniczny rozwój namiętności społecznych. Pasjonariusze.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 22 czerwca 2017 21:53
22 czerwca 2017 22:01

No właśnie, Chińczycy się nie kryją. A czy widział Pan może film chiński "Rewolucja" (inna wersja tytułu "Chiny 1911: rewolucja") o rewolucji 1911 roku, która obaliła dynastię mandżurską (zagrał tam m. in. syn Jackie Chana)? Pokazali tam bez żenady, jak Sun Jat Sen negocjuje z zachodnimi bankierami i potentatami przemysłowymi i kolejowymi, aby sfinansowali jego przewrót. Myślę, że w Polsce nie doczekamy się raczej filmu, który pokazywał by relacje p. Piłsudskiego i Dmowskiego z wywiadami różnych państw, oraz z zachodnią finansjerą i elitą polityczną. Chińskie filmy przynajmniej pokazują jakieś mechanizmy polityki (prawda, że propagandowo), a nasze to już czyste emocje- stymulują picie alkoholu co najwyżej.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 22 czerwca 2017 21:59
22 czerwca 2017 22:02

Proszę o chwilę cierpliwości. Mam nadzieję, że napiszę o tych sprawach więcej.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 22 czerwca 2017 21:59
22 czerwca 2017 22:16

A tak poza wszystkim, na Eliade'go trzeba uważać, to teozof, okultysta i hochsztapler...

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Stalagmit
22 czerwca 2017 22:26

Fajnie, że daje Pan ilustracje.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maria-ciszewska 22 czerwca 2017 22:26
22 czerwca 2017 22:27

Tak trzeba, bez tego nie ma archeologii :)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Stalagmit 22 czerwca 2017 22:27
23 czerwca 2017 08:01

No tak ja wszystko szukałem w google, a na końcu zobaczyłem, że są obrazki :)

Świetne teksty czuję się jak mały chłopiec jak to wszystko czytam, dzięki.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov 23 czerwca 2017 08:01
23 czerwca 2017 09:24

Dziękuję bardzo, może nie wszystkie teksty będą zawierały obrazki, ale tu były niezbędne.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Stalagmit 22 czerwca 2017 22:01
24 czerwca 2017 15:31

Dzięki za rekomandację. Bez niej, od razu by mnie odrzuciło od tego tytułu. Bez ironii.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować