-

Stalagmit

Wokół Morza Północnego

Morze Północne jest równie istotne dla mieszkańców północnej Europy, co Morze Śródziemne dla mieszkańców południa. Wykorzystywali je jako „wodną autostradę” na potrzeby transportu i handlu. Morze Północne łączyło społeczności mieszkające wokół jego brzegów, było także areną zażartych konfliktów.

Powiązania między narodami zamieszkującymi brzegi tego akwenu są niekiedy naprawdę zaskakujące. Przykładem może być królowa Wiktoria Hanowerska i jej rodowód. Ojciec Wiktorii, Edward, książę Kentu i Strathearn (1767-1820) pochodził z domu Hanowerskiego i był synem króla Wielkiej Brytanii Jerzego III Hanowerskiego. Ten niemiecki dom panujący wywodził się od książąt elektorów Brunszwiku-Lüneburga. Jego pierwszym przedstawicielem był książę Jerzy (1582-1641). Księstwo Brunszwiku-Lüneburga leżało w północno-zachodnich Niemczech i było częścią Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Dziadek księcia Jerzego, Ernest I (żył w latach 1497-1546 i był zwany Ernestem Wyznawcą) należał do grona tych niemieckich książąt, którzy już na samym początku poparli bunt Lutra przeciw Kościołowi Katolickiemu i przeszli do obozu protestanckiego. Ernest w młodości przebywał na dworze swego wuja, elektora saskiego, Fryderyka III Mądrego, gdzie był naocznym świadkiem wydarzeń związanych z początkami reformacji. Pobierał nauki u Georga Spalatina, wczesnego teologa protestanckiego i zwolennika Marcina Lutra. Książę Enest, tak jak inni protestanccy władcy konfiskował mienie klasztorne i wprowadzał religię protestancką w swoim państwie. Miał też udział w powstaniu Związku Szmalkaldzkiego. W tym miejscu zostawmy czasy wczesno nowożytne i cofnijmy się o 300 lat i kilka pokoleń rodziny władców Lüneburga, by dotrzeć do czasów średniowiecznych. Okaże się wtedy, że dalekim przodkiem Ernesta I w linii męskiej był sławny książę Henryk Lew (1129-1195) z dynastii Welfów. Pogromca Słowian Połabskich i późniejszy idol Heinricha Himmlera był zatem dalekim przodkiem królowej Wiktorii i domu panującego do dziś w Wielkiej Brytanii. Henryk Lew był zresztą mocno związany z Anglią, bo poślubił Matyldę Angielską, córkę króla Henryka II Plantageneta. Z tego związku narodził się William z Winchester, książę Lüneburga i aktywny uczestnik europejskiej polityki w XIII wieku.

Zacznijmy jednak od początku. Morze Północne jest szelfowym, epikontynentalnym morzem, stanowiącym część Oceanu Atlantyckiego. Leży pomiędzy wybrzeżami Niemiec, Półwyspem Jutlandzkim, Skandynawią i Wyspami Brytyjskimi. Średnia głębokość akwenu wynosi 90 metrów. Najgłębsze miejsce, tzw. Rów Norweski, to szczelina głębokości 725 metrów. Morze Północne jest zasolone mocniej, niż Morze Bałtyckie. Od północy i od strony Kanału La Manche wpływa do niego słona woda z Oceanu Atlantyckiego. Morze powstało już około 150 mln lat temu, na przełomie jury i kredy, na skutek tektonicznego wypiętrzenia okolicznych terenów. W plejstocenie, w czasach wielkiego zlodowacenia, spora część obszaru Morza Północnego była stałym lądem, znanym dziś pod nazwą Doggerland. Z Jutlandii do Brytanii można było wtedy przejść suchą nogą. Przez kilka tysięcy lat żyli tutaj i wędrowali paleolityczni i mezolityczni łowcy-zbieracze. Do dziś statki rybackie wyławiają tu z dna morza pradziejowe narzędzia i szczątki zwierząt. Na dnie zachowane są całe pradziejowe krajobrazy, z ladami, dolinami rzek i osiedlami ludzkimi. Doggerland został zatopiony na skutek globalnego wzrostu poziomu morza, związanego z topnieniem lądolodów, ok. 6200 lat przed Chr.

Już w neolicie i epoce brązu Morze Północne było przemierzane przez licznych żeglarzy i kupców. Północny akwen łączył środkową Europę z peryferiami kontynentu i z Oceanem Atlantyckim, był więc równie ważny, co Morze Śródziemne na południu. Przez Morze Północne przeprawiali się ci, którzy chcieli z centrum kontynentu dotrzeć do Skandynawii i na Wyspy Brytyjskie. Do Brytanii ludzie z kontynentu przybywali już tysiące lat przed początkiem okresu historycznego. Osiedlali się tutaj i działali, a nawet mieli duży wpływ na oblicze kraju. Przykładem może być tzw. łucznik z Amesbury, przedstawiciel kultury pucharów dzwonowatych, pochowany z bronią i bogatym inwentarzem przedmiotów w pobliżu sanktuarium Stonehenge na Równinie Salisbury, ok. 2300 lat przed Chr. Badania zawartości chemicznej szkliwa jego zębów wykazały, że nie pochodził z Wysp Brytyjskich, ale z regionu alpejskiego Europy. Prawdopodobnie brał udział w budowie sanktuarium Stonehenge, był także metalurgiem. Umiejętności technologiczne przybywały zatem na Wyspy Brytyjskie wraz z przybyszami z kontynentu. Działo się tak już we wczesnej epoce brązu. Badania genetyczne wykazały, że w tej epoce do Brytanii migrowali przybysze znad dolnego Renu. W epoce brązu w południowej części Półwyspu Skandynawskiego i na terenie Jutlandii rozwijała się tzw. kultura nordyjska. Jej przedstawiciele reprezentowali wysoki poziom metalurgii i innych rodzajów wytwórczości. Zajmowali się też handlem. Sprzedawali przede wszystkim bursztyn, który wymieniali na surowce metalurgiczne: miedź i cynę.  Żeglowali po Morzu Północnym i po Bałtyku. Skandynawia była wtedy połączona więzami handlowymi aż z regionem śródziemnomorskim. Wessex i Armorykę łączyły w tych czasach ścisłe więzi handlowe.

W kolejnych epokach powiązania pomiędzy ludźmi mieszkającym na brzegach tego wielkiego akwenu mnożyły się i pogłębiały. W epoce żelaza przemiany zachodzące w centralnej i zachodniej części Europy dotykały także jej północnych peryferii. Potężne społeczności kultury halsztackiej (VIII-VI w. przed Chr) z Alp i znad Dunaju oraz Renu handlowały i kontaktowały się z ludami żyjącymi daleko na północy. Z południa pochodziła umiejętność obróbki żelaza, która rozpowszechniła się także w krajach leżących na brzegach Morza Północnego. W początkach epoki żelaza Brytanię zasiedliła posługująca się językiem celtyckim ludność z kontynentu europejskiego. W V w. przed Chr. na wody Morza Północnego dotarł grecki żeglarz Pyteasz z Massalii. Najprawdopodobniej statek Pyteasza opłynął Brytanię i dotarł do Hebrydów, a następnie do pociętych fiordami wybrzeży Norwegii, prawdopodobnie w okolicach Trøndelag. Warto wspomnieć, że Pyteasz dotarł później do Bałtyku, a nawet jeszcze dalej na wschód, do Wołgi i Donu. Tymczasem ludy północy same żeglowały i pokonywały wielki odległości. Świadczy o tym na przykład znalezisko łodzi z duńskiego bagna Hjortspring Mose, pochodzące sprzed 400 lat przed Chr. 13-metrowa drewniana łódź mogła pomieścić 20-osobową załogę i służyła do przewożenia wojowników, jak o tym świadczy znaleziona w jej wnętrzu broń.

W I w. przed Chr. plemiona Belgów (chodzi tu o celtycki, względnie celtycko-germański lud zamieszkujący tereny między Renem, Sekwaną i Kanałem La Manche, a nie o współczesnych Belgów) wypierane przez podbijające Galię wojska Juliusza Cezara przekroczyły Kanał La Manche i osiedliły się w południowej Brytanii. Belgowie osiedlali się tu już wcześniej, co najmniej od 200 lat przed Chr., ale po podboju Galii przez Rzymian migracje stały się bardzo intensywne. Brytania była jednak zbyt zasobna w rudy metali, by Rzymianie zostawili ją w spokoju. Jeszcze wcześniej, w 12 roku przed Chr., wojska rzymskie i flota pod dowództwem Druzusa Starszego dotarły do ujścia Renu i brzegów Morza Północnego, podbijając germańskie plemiona Fryzów i Chauków. Rzymska flota dotarła wtedy aż do ujścia Wezery. Ale rzymscy imperialiści nie poprzestali na tym i już w 4-5 r. po Chr. flota rzymska pod wodzą Tyberiusza dotarła do Półwyspu Jutlandzkiego Rzymianie przepłynęli Cieśniny Duńskie i dotarli na wody Bałtyku. W czasach Cesarstwa Rzymskiego żegluga na Morzu Północnym była bardzo ożywiona. Statki załadowane towarami płynęły z doliny Renu i z portów w Galii do Brytanii i dalej na północ i wschód. Na wyspę napływały tą drogą rozmaite towary: rudy metali, naczynia szklane i ceramiczne, wino i oliwa w amforach, produkty rolne, a nawet kamień budowlany i węgiel kamienny. Skandynawia także importowała ogromne ilości rzymskich towarów (przede wszystkim wyrobów metalowych, naczyń, broni). Miejscowi rzemieślnicy naśladowali rzymski styl w swoich wyrobach.

W III w. po Chr. germańskie plemiona zamieszkujące brzegi Morza Północnego rozpoczęły serię brutalnych najazdów i pirackich rajdów na rzymskie prowincje. Zmiany klimatu i wzrost poziomu morza zdezorganizowały rolnictwo i zmusiły mieszkańców wybrzeży do migracji. Wśród germańskich barbarzyńców powstawały drużyny wojowników, których głównym celem był rabunek bogatych obszarów Cesarstwa Rzymskiego. Brzegi Galii i Brytanii były nękane ich atakami, dlatego Rzymianie zbudowali system obronny znany jako litus Saxonicum, składający się z obsadzonych załogami wojskowymi fortów na wybrzeżu Morza Północnego i Kanału La Manche. Miał on bronić Galię i Brytanię przed powtarzającymi się najazdami Sasów z Półwyspu Jutlandzkiego i Franków znad dolnego Renu i Wezery. Na uzbrojenie i sposób życia najeźdźców rzuciły światło znaleziska bagienne z Thorsberg w Niemczech, Nydam i Illerup Adal w Danii. W tych miejscach przez setki lat wrzucano do jezior i bagien rozmaite cenne przedmioty w charakterze ofiary dla bogów. W bagnie Thorsberg znaleziono liczne egzemplarze broni i rynsztunku wojskowego, a nawet zachowane drewniane tarcze i ubiór wojowników. Na elemencie pochwy miecza z Thorsberg odkryto jedną ze starszych inskrypcji runicznych, pochodzącą z 200 r. po Chr. W duńskim Nydam, oprócz broni (mieczy, włóczni, tarcz, toporów), narzędzi, elementów ubioru znaleziono także dwie łodzie bojowe. Jedna z nich, zachowana do dziś (mniejsza łódź uległa zniszczeniu w czasie wojny o Szlezwik w 1864 roku) ma 23 metry długości i jest datowana dendrochronologicznie na lata 310-320 po Chr. Była to wiosłowa łódź bojowa przeznaczona dla trzydziestoosobowej załogi. Jest to najstarszy znany na świecie przykład jednostki pływającej z poszyciem zakładkowym. Ta technika budowy będzie później stosowana przez średniowiecznych szkutników wikińskich i hanzeatyckich. W Illerup Adal w Jutlandii odkryto podobnie bogate stanowisko ofiarne z epoki żelaza (a dokładniej z okresu 200-500 po Chr.) z wielką ilością broni i oporządzenia wojskowego. W Skandynawii, zwłaszcza w Danii istnieje oczywiście więcej miejsc, gdzie miejscowe plemiona i członkowie zbrojnych drużyn poświęcali bóstwom łup wojenny, wrzucając go do bagien i zbiorników wodnych pomiędzy 100 a 500 rokiem po Chr. Spora część znalezionej w bagnach broni została wyprodukowana w rzymskich warsztatach płatnerskich. Zapewne została zdobyta na Rzymianach, niewykluczone jednak, że rzymscy kupcy docierali z bronią także do północnych barbarzyńców, sprzedając im miecze i inne rodzaje uzbrojenia (co było niezgodne z prawem i stanowiło przestępstwo przeciw ustawie Lex Iulia maiestatis, zakazującej dostarczania broni wrogom państwa rzymskiego). Dobrze zorganizowane i uzbrojone drużyny wojowników germańskich najeżdżały Cesarstwo i często walczyły między sobą, a po bitwie rzucały do bagien uzbrojenie pokonanych. Warto zwrócić uwagę, że stanowisko Thorsberg leży na obszarze małego jutlandzkiego półwyspu noszącego nazwę Anglia. Ten obszar jest pierwotną siedzibą plemienia Anglów, którzy obok Sasów i Jutów zamieszkiwali Półwysep Jutlandzki. Przodkowie mieszkańców Anglii byli więc członkami germańskich plemion zamieszkujących dzisiejszą Danię. Żyli pomiędzy Morzem Północnym a Bałtykiem, zajmowali się połowem ryb, poszukiwaniami bursztynu i rolnictwem. Z biegiem czasu coraz większą rolę w ich życiu pełniły wyprawy wojenne i rabunek w odległych krajach. Plemię Sasów, zamieszkujące nasadę Półwyspu Jutlandzkiego, było w rzeczywistości związkiem drużyn wojowników rozmaitego pochodzenia. Ich nazwa związana jest z określeniem krótkiego, żelaznego miecza zwanego sax. Anglowie, Sasi i Jutowie w III i IV w. po Chr. w swoich szybkich łodziach przepływali morze i podejmowali pirackie i grabieżcze napady na brzegi Brytanii i Galii oraz ujście Renu i głównie z tego powodu byli znani Rzymianom. Ale Rzymianie równie chętnie zaciągali wojowników z tych plemion do służby w oddziałach pomocniczych swojej armii. W 356 roku Sasi występowali w roli najemników rzymskiego uzurpatora Magnencjusza.

Sytuacja strategiczna na Morzu Północnym zmieniła się gwałtownie w okresie wędrówek ludów. Na początku V wieku po Chr. sytuacja Cesarstwa Rzymskiego stała się krytyczna. Naciskani przez Hunów Germanie i inne ludy przerwały limes w wielu miejscach i wkroczyły na obszar państwa rzymskiego. W 378 r. po Chr. armia rzymska doznała tragicznej klęski w bitwie pod Adrianopolem. Goci wymknęli się spod kontroli i wędrowali po imperium pustosząc kolejne prowincje. Wybrzeża Brytanii były nękane najazdami Piktów i Sasów. W 407 r. po Chr. rzymski uzurpator Konstantyn III ewakuował rzymskie wojska z Brytanii, pozostawiając ją bez załogi wojskowej. Wyspa mogła się teraz stać łupem najeźdźców z każdej strony. Kiedy trzy lata później mieszkańcy Brytanii poprosili cesarza Honoriusza o pomoc w odpieraniu najazdów, spotkali się z odmową. Już wcześniej wielkie grupy rzymskich urzędników, właścicieli ziemskich i żołnierzy uciekały z Brytanii na kontynent, by już nie powrócić na wyspę. Panowanie rzymskie w Brytanii definitywnie się skończyło. Celtycko-rzymska ludność Brytanii została pozostawiona na pastwę najeźdźców. Germańscy sprzymierzeńcy (foederati) osiedlali się w Brytanii już wcześniej, jak świadczą o tym ich groby z charakterystycznym wyposażeniem wojowników. Ale w V w. po Chr. z wybrzeży Jutlandii ruszyła w łodziach wielka fala osadników. Do południowych i wschodnich wybrzeży Brytanii przybywali wojownicy wraz z rodzinami. Plemiona Anglów, Sasów i Jutów zasiedlały wyspę, wypierając lub podbijając miejscową ludność bryto-rzymską. Ich język zaczął wypierać miejscową zwulgaryzowaną łacinę i języki celtyckie. Anglowie zasiedlili wschodnie wybrzeże Anglii, od Lothian do East Anglii, Sasi niemal całe południe wyspy, a Jutowie region Kentu i okolice wyspy Wight. Niebawem na tych ziemiach powstały ich królestwa, z których wzięła początek angielska państwowość. Z elementów zbarbaryzowanej łaciny, germańskiego języka najeźdźców i języka celtyckiego zaczął powstawać język angielski. Możliwe, że po 600 r. po Chr. do Brytanii przybywali jeszcze osadnicy ze Skandynawii, wtapiając się w anglosaską falę migracyjną.

We wczesnym średniowieczu brzegi Morza Północnego były już połączone całą siecią zależności. Kraje położne wokół tego akwenu stały się obiektem akcji misyjnej Kościoła i powoli, nie bez oporów i trudności podlegały chrystianizacji. W Brytanii, gdzie najazdy niemal wytrzebiły ślady chrześcijaństwa, biskup Liudhard, działający na dworze Kentu Æthelberhta nawracał miejscowych i starał się odbudować organizację kościelną. Æthelberht w końcu został ochrzczony, a misjonarze przysłani przez papieża Grzegorza Wielkiego nawracali ludzi w jego królestwie. Brytania była nawracana stopniowo, a wielu anglosaskich władców stawiało czynny opór misjonarzom. W VIII w. po Chr., św. Bonifacy, arcybiskup Mogontiacum (Moguncji), który pochodził z anglosaskiego Królestwa Wessexu, skutecznie nawracał Fryzów i innych Germanów, zamieszkujących południowe wybrzeża Morza Północnego. Ale północne plemiona germańskie miały stawiać opór chrystianizacji aż do XIII wieku.

 Największy wpływ na dzieje regionu mieli w tej epoce skandynawscy Wikingowie. Zamieszkujące obszary dzisiejszej Norwegii, Szwecji i Danii plemiona mówiące językiem staronordyjskim przeżywały wtedy okres przeludnienia i walk wewnętrznych wywoływanych przez żądnych majątku i terytoriów miejscowych pretendentów do władzy. W okresie Vendel (550-790 po Chr.) tereny Szwecji rozwijały się gospodarczo. Wydobywano rudę żelaza i eksportowano wyroby z tego metalu wytworzone w miejscowych zagłębiach. Handel bursztynem, futrami i wyrobami rzemieślniczymi szedł równie dobrze. Chętni do zagarnięcia tego bogactwa zaczęli się mnożyć, tak samo jak konflikty. W okresie po zakończeniu wielkiej wędrówki ludów Europa przeżywała okres wzrostu ekonomicznego, wchodząc jednocześnie w średniowieczne optimum klimatyczne. Na szlakach łączących chrześcijańską Europę ze światem muzułmańskim panował ożywiony ruch. Skandynawowie też chcieli mieć swój udział w zyskach z handlu i rozwoju gospodarczego. W 789 r. po Chr. wikińskie statki z wojownikami pojawiły się u brzegów Półwyspu Portland. Miejscowi na początku wzięli ich za kupców, ale zorientowali się, o co naprawdę chodzi przybyszom, kiedy ci zamordowali królewskiego urzędnika usiłującego ściągnąć z nich opłaty i podatki. W 793 roku Wikingowie najechali i złupili klasztor na wyspie Lindisfarne. Od tego momentu skandynawscy najeźdźcy atakowali Brytanię i Irlandię co roku. Ich ofiarą padło też Państwo Frankijskie Karola Wielkiego. Zniszczyli i złupili oni miejscowości znajdujące się na jego północnym wybrzeżu, popłynęli w górę Sekwany, a w 845 roku zaatakowali i złupili Paryż, ściągając od mieszkańców okup w wysokości 7 tys. funtów złota i srebra. Najeźdźcy, zwani też Normanami, zajęli i poczęli zasiedlanie Półwyspu Normandzkiego i okolicznych ziem. Od końca VIII w. po Chr., Normanowie zaczęli się osiedlać tu na stałe, zamiast po każdej wyprawie wracać do ojczyzny na zimę. Zimowanie na obczyźnie szybko zmieniło się w stałe osadnictwo. Przybysze z północy w jednym miejscu dopuszczali się rabunku i ściągali na statki znaczne łupy, by odsprzedać je gdzie indziej. Także w Brytanii zakładali oni stałe bazy na wybrzeżu, najczęściej w deltach rzecznych. Założyli wiele miast na wybrzeżu angielskim, takich jak York (wikiński Jorvik). Z biegiem czasu opanowali sporą część terytorium północno-wschodniej Anglii, tworząc obszar zwany Danelaw. W 878 roku król Wessexu Alfred Wielki oficjalnie zgodził się na odstąpienie Duńczykom tego terytorium. Stopniowo Morze Północne stało się centrum wikińskiej sieci handlu i międzynarodowych kontaktów, sięgającej od środkowej Azji po Grenlandię i Amerykę Północną. Przybysze ze Skandynawii chętnie osiedlali się na jego wybrzeżach. W Szkocji, na Szetlandach, Orkadach i Hebrydach osiedli Norwegowie. Południowe brzegi Morza Północnego było przez nich stale najeżdżane, ale zwykle się tam nie osiedlali. Nad brzegami tego akwenu powstały ich liczne faktorie handlowe, które stały się wielkimi centrami międzynarodowej wymiany: Aarhus i Ribe w Danii, Bergen, Kaupang i Skirinssal w Norwegii. Można było tu kupić nie tylko towary z zachodniej i północnej Europy, ale także z Bizancjum i muzułmańskiego Bliskiego Wschodu. Normanom udało się w XI wieku uczynić Morze Północne swoim wewnętrznym akwenem. Imperium króla Knuta Wielkiego obejmowało obszary Norwegii, Danii i Anglii. Jego syn, Kanut Surowy odziedziczył po nim tą rozległą domenę, ale kiedy zmarł (być może otruty), jego państwo rozpadło się.

Po rozpadzie imperium Kanutów i podboju Anglii przez Normanów prowadzonych przez Wilhelma Zdobywcę, Morze Północne chwilowo straciło na znaczeniu jako droga handlowa. Dopiero w XIII wieku powstał, z początku niewielki związek miast kupieckich położonych nad Bałtykiem i Morzem Północnym, zwany Hanzą. Kupcy z tych miast po raz kolejny w historii „odkryli” najbezpieczniejszy i najbardziej efektywny sposób handlu morskiego, czyli formowanie konwojów złożonych z wielu statków handlowych. Słowo hanza w języku średniodolnoniemieckim oznacza właśnie konwój. Kiedy 1159 r. Henryk Lew odbudował Lubekę, zaczął się długi okres rozwoju tego miasta. Lubeka szybko stała się centrum dla niemieckich kupców prowadzących handel międzynarodowy. W spółkę z handlowcami z Lubeki zaczęli wchodzić patrycjusze z innych niemieckich miast. Hanza szybko stała się potężną ligą skutecznie broniącą interesów kupieckich i łamiącą wszelkie bariery dla handlu. Jej najważniejszym obszarem działania był Bałtyk i szlak łączący Wielki Nowogród miastami północnych Niemiec. Ale  Morze Północne było nie mniej ważne. Jako pierwsze do Hanzy włączyły się miasta Rostock, Wismar, Brema, Hamburg i Visby. Kupcy z tego ostatniego miasta założyli punkt handlowy w Nowogrodzie Wielkim na Rusi. Oficjalnie Hanza ukonstytuowała się w XIII wieku (w 1241 roku Lubeka zawarła porozumienie z Hamburgiem, co uważa się za początek tej organizacji), ale już w 1157 roku związek kupców miast niemieckich z Kolonią na czele, określany terminem hanza, wymógł na królu Anglii Henryku II Plantagenecie zwolnienie od cła i pozwolenie na handel na targach i jarmarkach Anglii. Z biegiem czasu do Hanzy dołączały kolejne miasta, na wybrzeżu i w głębi lądu, powstawały nowe faktorie handlowe. Hanzeatom udało się zdominować handel na Bałtyku i ograniczyć rolę Skandynawów. Ich kantory powstawały we wszystkich większych miastach nadmorskich. Panowali nad szlakami łączącymi Nowogród, Rygę, Visby, Gdańsk, Lubekę, Hamburg, Brugię i Londyn. Do portów Morza Północnego przewozili na pokładach swoich statków bogactwa środkowej i wschodniej Europy: zboże, towary leśne, bursztyn i inne. Hanza dysponowała własnymi wojskami i flotą, dorównującym siłom zbrojnym ówczesnych królestw europejskich. Delegaci Związku Hanzeatyckiego zbierali się co jakiś czas na zjazdach, na których ustalano priorytety i plan działania organizacji. Hanza była swego rodzaju międzynarodową korporacją i quasi-państwem, stanowiącym ważny czynnik w polityce Europy. Kupcy z hanzeatyckich miast posiadali swój kantor w Londynie nad Tamizą, zwany Steelyard (Stahlhof). Tutaj trafiały przedmioty żelazne i stalowe, oraz wyroby rzemieślnicze z Niemiec. Hanzeatyccy kupcy odbierali stąd angielską wełnę i sukno, główny towar eksportowy kraju. W Steelyard znajdowała waga, pomieszczenie księgowości, magazyny, piwnice, kuchnie i sala gildii. Cały czas odbywał się tu handel między kupcami niemieckimi i angielskimi. W Steelyard działali też kupcy z Gdańska, tacy jak uwieczniony przez Hansa Holbeina Georg Giese. W czasie Wojny Dwóch Róż docierały tutaj wyłącznie konwoje statków z towarami z Gdańska i Lubeki. Kiedy w XVI wieku potęga Hanzy zaczęła przygasać, królowa Elżbieta I wykorzystała sytuację i zamknęła Steelyard.

Powiązania pomiędzy państwami i narodami zamieszkującymi brzegi Morza Północnego pogłębiały się w następnych stuleciach. Szczególnie silne więzi łączyły Anglię z Niemcami i państwami Skandynawskimi. W XVIII wieku wielu Niemców zbiegło do Wielkiej Brytani z powodu wojen prowadzonych na kontynencie. W 1714 roku królem Wielkiej Brytanii został Jerzy I z dynastii hanowerskiej, niemieckiego domu panującego wywodzącego się od książąt elektorów Brunszwiku-Lüneburga. Z tej linii wywodziła się królowa Wiktoria, której małżonkiem został w 1840 roku książę Albert z dynasti sasko-kobursko-gotajskiej Albert von Sachsen-Coburg und Gotha). Dynastia ta jest bocznym odgałęzieniem rodu Wettynów. Wnukiem Wiktorii i Alberta był późniejszy cesarz Niemiec Wilhelm II Hohenzollern. W tym czasie więzi kulturalne i gospodarcze między Wielką Brytanią a jednoczącymi się państwami niemieckimi były bardzo silne. Anglicy kształcili się często na niemieckich uniwersytetach, a Niemcy uzupełniali swoje wykształcenie w Anglii. Niemieccy książęta i arystokraci chętnie służyli w brytyjskiej armii. Z Niemiec wywodziło się wielu wybitnych angielskich polityków i finansistów (Lord George Goschen, Lord Alfred Milner, bankierskie rodziny Rothschildów i Baringów, Johann Heinrich Schröder), a także artystów i działaczy kulturalnych. Relacje zaczęły się psuć dopiero w epoce zaostrzonej rywalizacji imperiów po 1870 roku…

Literatura

K. Kristiansen, T. B. Larsson, The rise of Bronze Age society: travels. transmissions and transformations, Cambridge. New York. Melbourne. Madrid. Cape Town. Singapore. Silo Paulo, 2005.

B. B. Smith, S. Taylor, G. Williams, West over Sea. Studies in Scandinavian Sea-Borne Expansion and Settlement Before 1300, Leiden, Boston, 2007.

R. van de Noort, North Sea Archaeologies: A Maritime Biography, 10,000 BC to AD 1500, Oxford, 2011.

T. Manteuffel, Historia powszechna. Średniowiecze, Warszawa, 2005.

Z. Wójcik, Historia powszechna. XVI-XVII w., Warszawa, 2007.

J. Makowski, Geografia fizyczna świata, Warszawa, 2007.

P. Dollinger, The German Hansa, London, New York, 1970.

L. Leciejewicz, Normanowie, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, 1979.

Morze Północne, mapa

Wybrzeże Morza Północnego w Holandii

Fiord w Norwegii

Zatopiony ląd Doggerland istniejący w plejstocenie

Zatopione krajobrazy Doggerlandu

Grób łucznika z Amesbury (2300 przed Chr.)

Rekonstrukcja łucznika z Amesbury

Wojownicy w łodzi, ryt naskalny z epoki brązu, Norwegia

Prawdopodobna trasa podróży Pyteasza z Massalii

Łódź z Hjortsprung...

... i jej rekonstrukcja

Rekonstrukcja nadmorskiej osady z epoki żelaza z Feddersen Wierde w północnych Niemczech

Migracje w epoce żelaza (I tysiąclecie przed Chr.)

Rzymska barka z II w. po Chr., relief

Mapa gospodarcza rzymskiej Brytanii

System fortów Litus Saxonicum

Łódź z Nydam

Broń z Nydam

Broń z Illerup Adal

Rekonstrukcja wojownika z Illerup

Rzymskie miecze z Illerup

Skandynawskie stanowiska bagienne z bronią z okresu rzymskiego

Germańskie plemiona na obsarze Jutlandii

Migracja Anglów, Sasów i Jutów do Brytanii

Plemiona germańskie na terenie Brytanii

Zrekonstruowany6 pochówek saksońskiego władcy z Sutton Hoo w Anglii

Replika hełmu z Sutton Hoo

Św. Bonifacy nawracający pogan nad Morzem Północnym

Podróże, handel i kolonizacja wikińska, mapa

Wikingowie napadają na klasztor w Lindisfarne, rekonstrukcja

Wikiński port handlowy, rekonstrukcja

Statek wikiński

Inwazja Duńczyków na Anglię, miniatura

Wikińskie figury szachowe z Hebrydów, XII wiek

Morskie imperium Knuta Wielkiego

Założenie Związku Hanzeatyckiego, miniatura z kroniki

Statki hanzeatyckie w porcie w Lubece

Mapa Związku Hanzeatyckiego

Steelyard w Londynie

Hans Holbein, Portret Georga Giese

Ślub Henryka Lwa i Matyldy Angielskiej

Ernest I 

Jerzy, książę Brunszwiku-Lüneburga

Jerzy I, król Wielkiej Brytanii

Królowa Wiktoria Hanowerska



tagi: niemcy  polityka  handel  historia świata  anglia  morze północne  skandynawia  podróże 

Stalagmit
24 listopada 2018 22:23
59     1926    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
pink-panther @Stalagmit
24 listopada 2018 22:51

Mieszkańców wybrzeży Morza Północnego warunki nie pieściły. Tak ponurego morza nie widziałam nigdzie:))) Notka zawiera niesamowicie wiele cennych informacji a ja przyznam, że do tej pory wiedziałam tylko o takich związkach jak ten, że przedstawiciele najwyższej arystokracji z Wysp Brytyjskich pasjami udawali się na wakacje do Norwegii w celu wędkowania. Pokazano nam nawet jakiś okazały  letni dwór nad jakimś fiordem, odwiedzany corocznie przez jakiegoś królewskiego wędkarza.

No i to nieubłagane parcie Wikingów - przez okrutne morze - dla zdobyczy.  Historia tych powiązań przez Morze Północne jest zupełnie nieznana w Polsce. W każdym razie nie w tzw. powszechnym obiegu. Dobrze, że ktoś, czyli niezwykle pracowity Stalagmit - zapełnia tę białą plamę.
PS. Coś dawno się nie widzieliśmy:))))

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Stalagmit
24 listopada 2018 23:33

Wikińskie figury szachowe z Hebrydów, XII wiek

 

Kilka dni temu wrzucił Magazynier na swoim blogu namiary na Damę/Królową, która to dopiero od XV wieku za taką uchodzi a wcześniej to jednak jako Wezyr/Hetman czy inna małoobrotowa figura przy Królu. Pan wrzuca z Hebrydów namiar na motyw kobiety czyli Królowej. Wiek XII. Siedzi na tronie i żeby nikt nie mówił, że to fake jest jakiś pojawia się motyw znany z innych typowych dla tej epoki artefaktów.

Czas bywa z gumy a w warsztatach na zlecenie zawsze coś do podrobienia.

Jaki sztukmistrz z jakiej epoki tak się potrafił podczepić pod szachy?

Cytuję za Magazynierem:

"... "Birth of the Chess Queen" Marilyn Yalom (2001). W skrócie co ona pisze? Pisze o narodzinach szachowej królowej, bo na początku nie tak było. Figura wezyra, dzisiaj nazwany królową, była do 15 w.słabszą figurą niż król, albo i jedną z najsłabszych figur na szachownicy. To się zmieniło w 15 w..."

Pośpieszyłem się nieco z tym nocnym pozdrowieniem ;-).

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit
24 listopada 2018 23:35

Piękna historia surowego świata.  Piekne zdjęcie Norwegii  :)

.

 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @Stalagmit
25 listopada 2018 02:23

Zimny wychów trwa do dzisiaj. Staki wikińskie docierały dalej na północ (Islandia i Grenlandia) i na zachód  (wschodnia, obecnie, Kanada).

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Stalagmit
25 listopada 2018 02:48

Ale dalej mam poczucie, że czegoś nie wiem. Pytam się nieraz miejscowych, kim są, no dobra Anglikami, czyli kim, Anglo-Saxonami, Normanami, czy może Celtami? Bo ta cała angielska współczesna kultura, to przecież jedna wielka ściema jest. Żyję tutaj i to wiem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 24 listopada 2018 22:51
25 listopada 2018 07:28

Dziękuję uprzejmie. Trochę mnie nie było, bo życie pozainternetowe jak wiadomo ma swoje wymagania. Teraz mam nieco więcej czasu. 

Morze Północne rzeczywiście wygląda ponuro. Poza tym niskim wybrzeżom Holandii, Danii i Niemiec regularnie zagrażają wezbrania sztormowe powodujące powodzie i podtopienia. Ale obfituje ono także w różne zasoby: dawniej łowiska rybne, gdzie masowo odławiano śledzie, łososie, makrele i dorsze trafiające potem na europejskie rynki, a dziś platformy wiertnicze na środku morza dostarczają ogromne ilości gazu ziemnego i ropy naftowej spod dna.

Więzi anglo skandynawskie są naprawde mocne. Dość powiedzieć, że królowie Norewgii pobierają od XIX wieku wykształcenie na angielskich uniwersytetach (łącznie z obecnym królem Haraldem V, który skończył Balliol College na Oksfordzie). W czasie I wojny światowej Norwegia była formalne nautralna, ale tak naprawdę wspierała Wielką Brytanię, przede wszystkim wysyłając jej swoje surowce.

Myślę, że o Wikingach napisze jeszcze jakąś odrębną notkę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 24 listopada 2018 23:33
25 listopada 2018 07:40

Dziękuję bardzo za uważne czytanie i cenne uwagi. Jeszcze raz sprawdziłem informacje o szachach i zajrzałem do książki "Birth of the Chess Queen" Marilyn Yalom. Otóż sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Rzeczywiście, na początku figura szachowa nazywana dziś królową była znana pod nazwą "wezyr" albo "pierwszy minister". Tak było w późnym antyku i wczesnym średniowieczu w Indiach, Persji i w świece muzułmańskim. Pani Yalom pisze (str. 15 książki), że wzmianka o szachowej królowej pojawia się po raz pierwszy w 990 roku, w manuskrypcie zawierającym poemat “Versus de scachis”, ze szwajcarskiego klasztoru Einsiedeln. W poemacie pojawiają się nazwy rex (król) i regina (królowa) na określenie głównych figur. To znaczy, że królowa szachowa pojawiła się w X wieku. Oczywiście nie od razu i nie wszędzie wyparła wezyra, jak tego dowodzi np. ta włoska figurka szachowa z XII wieku:

Już na przełomie XI i XII wieku, w słynnej Carmina Burana także pojawia się informacja o figurze szachowej zwanej królową. Pani Yalom przypisuje początki przemiany wezyra w królową cesarzowej św. Adelajdzie Burgundzkiej (931-999).

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Maryla-Sztajer 24 listopada 2018 23:35
25 listopada 2018 07:41

Dziękuję bardzo, zapraszam do czytania. Cieszę się, że obrazki podobają się Czytelnikom.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @adamo21 25 listopada 2018 02:23
25 listopada 2018 07:43

Tak, to prawda, docierali daleko, we wszystkich kierunkach geograficznych, zamierzam jeszcze napisać coś oddzielnego o Wikingach i ich historii. Na razie wkleję tę mapkę:

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @cbrengland 25 listopada 2018 02:48
25 listopada 2018 07:47

Anglicy narodem o pochodzeniu mieszanym, pod względem genetycznym, kulturowym i językowym. Pierwotna ludność pradziejowa miała genetycznie wiele wspólnego z hiszpańskimi Baskami. Potem nałożyy się na to kolejne migracje i podboje. W epoce żelaza przybyli Celtowie, którzy po podboju rzymskim zmieszali się częściowo z najeźdcami, powstała typowa prowincjonalnorzymska mieszanka ludnościowa. Potem przybyli Anglowe, Sasi i Jutowie, a jeszcze później Wikingowie i Normanowie z Normandii. Cały czas ktoś osiedlał się na Wyspie. A kultura brytyjska miała chyba podtrzymywać lojalność tej mieszanki.

zaloguj się by móc komentować

papinka @Stalagmit
25 listopada 2018 09:15

Swietny artykul!

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @Stalagmit 25 listopada 2018 07:47
25 listopada 2018 10:17

Hiszpańscy Baskowie.... bardzo odważna zbitka :) 

Artykuł jak zwykle świetny. Jeśli mógłbym sugorować autorowi jakieś przyszłe kierunki to bardzo bym prosił właśnie o osobną notkę poświęconą takim właśnie "dziwnościom" jak owi Baskowie czy np. Albańczycy na Bałkanach, bo Winkingowie to temat może nie tyle powszechnie znany i oklepany ale z pewnością szeroko opisany (choć znając talent Stalagmita wiem, że dowiemy się i na ten temat wielu nowych i zaskakujących rzeczy).

Pozdrawiam i dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
25 listopada 2018 10:41

Wow, co za notka i ilustracje!! Z jakim zakresem czasowym! Poranna, kolorowa lekcja Stalagmita, o której można długo rozmyślać, a uczyć sie jeszcze dłużej :) Piękny jest obraz Giesze autorstwa Holbeina młodszego. Pokazuje bogactwo i wagę kupców Hanzy w tamtym czasie, jeśli sam Holbein go malował. Na obrazie po zgromadzonych elemenatch ilustrujących jego handel, widać że to takie CV kupca, przyszłego rajcy Gdańskiego, polityka i ojca biskupa Tiedemanna. Bo obraz był zaręczynowy :) - czego symbolem były goździki (z reszta trzy lata później Giesze sie ożenił).

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit
25 listopada 2018 10:47

Słabo oglądałam serial Wikingowie, więc nie mogę sie za bardzo wypowiadać, ale miałam wrażenie, że był tam w mało pozytywnym świetle przedstawiony Æthelberht. CZekam więc na notkę o nich i może odniesiesz się do serialu, jeśli oglądałeś. Dzięki :)

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 25 listopada 2018 07:28
25 listopada 2018 13:18

Dzięki za uzupełnienie. Ciekawi mnie, jak Norwegia "wyzwoliła się" od Duńczyków. Chyba nie uciskali ich zbytnio: jedna wiara, język chyba podobny? Tak się zastanawiam.

W przypadku Morza Północnego - największy skarb to jednocześnie - najnowsze odkrycia czyli ropa naftowa i gaz. I dzięki temu po raz pierwszy Norwegia stała się bardzo bogata. Nie wiem, jak wygląda budżet Szkocji, ale też musi być niezły.

No i jak widać, ci norwescy królikowie trzymani są na krótkiej smyczy. Brytyjskiej oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Stalagmit
25 listopada 2018 13:27

z niektórych  żródeł wynika, że Związek hanzeatycki sięgał dalej na wschód aż po tereny  tereny wokół jeziora Onega, nieomal do  Archangielska, a na pewno jako miasto hanzeatyckie (tylko nie wiem przez  jak długi okres) należy wymienić Nowogród Wielki.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit
25 listopada 2018 14:17

Bardzo dziękuję za notkę. Jaka tam notka! To jest wspaniały elaborat. Jęknęłem z zawodu, kiedy się skończył. Było podobnie jak podczas seansu dobrego filmu. Jesteś tak wciągnięty w akcję, że nie możesz uwierzyć, że właśnie historia się skończyła i lecą końcowe informacje o obsadzie.

Mnie zastanawia historia tych ziem od półwyspu normandzkiego do półwyspu jutlandzkiego. Jakby ktoś tam od średniowiecza potężnym zaklęciem uczynił je centrum władzy tej realnej nie tej widowiskowej, która błyszczy i chce zwrócić na siebie uwagę. Tam zaczęło się rodzić imperium Franków, potem Normanowie, potem związek hanzeatycki, następnie Niderlandy. Dynastia orańska,  dynastia hanowerska, dynastia Oldenburgów z Holsztynu. To ta ostatnia dynastia sama albo poprzez swoje odgałęzienia rządziła albo panuje w Danii, Grecji, Norwegii, Rosji. One wszystkie z Hohenzollernami obsadzali do XX wieku Bałkany.  A wcześniej w średniowieczu Luksemburgowie.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Stalagmit
25 listopada 2018 14:24

Z biegiem czasu opanowali sporą część terytorium północno-wschodniej Anglii, tworząc obszar zwany Danelaw. W 878 roku król Wessexu Alfred Wielki oficjalnie zgodził się na odstąpienie Duńczykom tego terytorium.

O tym okresie można oglądnąć serial Upadek królestwa z 2015 roku. Da się oglądać.

1 sezon trailer:

https://www.youtube.com/watch?v=WxPApTGWwas

2 sezon:

https://www.youtube.com/watch?v=fGNMxLe7ERI

3 najnowszy z tego roku:

https://www.youtube.com/watch?v=T7kqDw0J4TE

Bardzo zajmujący temat i świetnie opracowany. Dziękuję Panu, Panie Stalagmicie!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 25 listopada 2018 14:17
25 listopada 2018 14:59

Przyłączam się do zachwytów. Ale ja nie mam  takiej wiedzy historycznej aby w pełni docenić wagę informacji dotyczących czasów bardzo wczesnego średniowiecza  i późniejszych spraw dynastycznych.

A a tych sprawach notka jest bezcenna.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @papinka 25 listopada 2018 09:15
25 listopada 2018 16:16

Dziękuję uprzejmie, zapraszam do czytania kolejnych notek, no i poprzednich oczywiście także.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @aszymanik 25 listopada 2018 10:17
25 listopada 2018 16:20

Uprzejmie dziękuję i również pozdrawiam. Oczywiście hiszpańscy w znaczeniu geograficznym :) 

Dziękuję za podrzucenie kolejnego ważnego tematu Basków, który ma wiele ciekawych kontekstów. Zajmę się nim i za jakiś czas napiszę odrębną notkę. O Wikingach też coś zamieszczę, postaram się, żeby to było ciekawe.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 25 listopada 2018 10:41
25 listopada 2018 16:35

Dziękuję bardzo. Chciałem pokazać, że Morze Północne było ważne już od głębokich pradziejów, a niektóre powiązania i zależności sięgają bardzo odległych czasów. Holbein był nadwornym malarzem przy królu Henryku VIII, na Dworze św. Jakuba w Londynie, gdzie zresztą zmarł w 1543 roku. Musiał być tam świadkiem wielu szokujących zdarzeń, a co najmniej rozmów o ekscesach króla. Stał się poza tym ulubieńcem Tomasza Cromwella i rodziny Boleyn. Holbein namalował też 2 obrazy dla gildii kupców ze Steelyard (Tryumf bogactwa i Tryumf ubóstwa). Sam Giese nie był jedynym Gdańszczaninem, który handlował z Anglią, do portów tego kraju przybywało w XV-XVII wieku mnóstwo statków z Gdańska (pisałem o tym  notce: http://stalagmit.szkolanawigatorow.pl/gospodarka-dawnej-polski-u-progu-rozkwitu-xiv-xv-wiek ). A obraz Holbeina to rzeczywiście CV, wystarczy spojerzeć na widoczne na nim przedmioty.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 25 listopada 2018 10:47
25 listopada 2018 16:36

Widziałem jeden odcinek i niezbyt mi się podobał, ale spróbuję się odnieść do niego, kiedy będę pisał o Wikingach. Muszę uzupełnić braki filmowe :)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @stanislaw-orda 25 listopada 2018 13:27
25 listopada 2018 16:47

Dziękuję za cenną uwagę. To prawda, istnieją takie informacje. W sagach skandynawskich Nowogród Wielki jest znany jako stolica kraju Gardarike, czyli Rusi Kijowskiej. Kupcy hanzeatyccy z Visby założyli tu faktorię znaną jako Gotenhof (ok. 1080 roku), a w XIII wieku kupcy z północnych Niemiec ustanowili własną faktorię zwaną Peterhofem. Nowogród był więc jednym z kantorów Związku Hanzeatyckiego. Na przełomie XIV i XV wieku Archangielsk był częścią Republiki Nowogrodu, więc ta informacja by się zgadzała. Zapewne zmianiło się to, kiedy Wielki Książę Moskiewski Iwan III zajął Archangielsk i Nowogród w 1478 roku. Skab monet z XII wieku znaleziony w okolicy Archangielska wskazuje, że Normanowie mocno działali w tym terenie

zaloguj się by móc komentować

boson @Stalagmit
25 listopada 2018 16:54

Archangielsk powstał w 1584, więc chodzi o wczesniejsze osady

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 25 listopada 2018 14:17
25 listopada 2018 16:59

Bardzo dziękuję Wielebnemu Ojcu za miłe słowa. Starałem się ująć temat syntetycznie i sięgnąć do czasów wcześniejszych. Co do powstania centrum władzy na północy, to w końcu starożytności sytuacja na Morzu Śródziemnym stała się bardzo złożona, a handel trudniejszy. Zaalpejska Europa i kraje na brzeach Morza Północnego zaczęły się lepiej rozwijać gospodarczo. Handel morski na półocy stał się bardziej intensywny, najpierw w czasach Wikingów, a potem w późnym średniowieczu, w czasach Hanzy. Wyrosły na tym handlu potężne miasta i domy bankowe, które mogły udostępnić władcom fundusze i kredyt. Korzyści były obopólne, bo np. bankier Mayer Amschel Rothschild doszedł do wielkiego majątku dzięki współpracy ze swoim patronem, Wilhelmem IX, landgrafem Hesji-Kassel.Wielu władców nie oparło się pokusie budowy potęgi na spółkę z miastami i kredytodawcami. Stąd wysyp potężnych dynastii w Niderlandach, Anglii i w północnych Niemczech. W pewnym momencie dom saskokoburskogotajski rzeczywiście zdominował rody panujące Europy.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Tytus 25 listopada 2018 14:24
25 listopada 2018 17:00

Ja także bardzo Panu dziękuję i pozdrawiam. W wolnej chwili obejrzę film, dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson 25 listopada 2018 16:54
25 listopada 2018 17:11

Zapewne o nowogrodzką faktorię handlową Chołmogory (dziś w obwodzie archangielskim) i klasztor św. Michała Archanioła. Tak dokładniej, to Archangielsk od 1584 roku posiada status miasta, ale wcześniej funkcjonowały tu inne osady handlowe. Normanowie nazywali ten obszar Bjarmaland. Już w 890 roku dotarł tu wikiński kupiec Ottar, który złożył potem raport królowi Wessexu Alfredowi Wielkiemu. Wtedy ten region zamieszkiwał koczowniczy, zbieracko-łowiecki lud Lapończyków, mówiący językiem ugrofińskim. 

Mapa podróży kupca Ottara 

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit 25 listopada 2018 16:59
25 listopada 2018 17:52

Jeśli można i ma Pan czas, to wykorzystując pańskie miłosierdzie mam jedno pytanie.

Szczerze powiedziawszy zaskakuje mnie, że Dania bardzo mało wyniosła dla siebie z dominującej pozycji geograficznej w tym regionie. Imperium Kanutów - jak Pan sam pisze - trwało krótko. Potem z tego, co wiem była próba w 1397 powołania Unii Kalmarskiej, która w praktyce trwała do 1448 roku.

Na mój zdrowy rozum, to przy takim położeniu między Morzem Bałtyckim a Połnocnym (cieśniny między tymi morzami leżały na duński terytorium) Dania powinna mieć  ulice marmurem wyłożone. Tak się jednak nie stało. Kto rzeczywiście kontrolował sytuację w Dani? Hanza, Niderlandy, Londyn? Jak to się stało, że Dania się nie wybiła przy takim położeniu geograficznym na imperium morskie? Może Pan coś na ten temat stuknąć?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
25 listopada 2018 18:23

Dzięki. O wikingach szczególnie ciekawe.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit
25 listopada 2018 20:24

Dzieje narodów germańskich są wielce intrygujące, ich wzajemne powiązania stanowią głęboką zagadkę. Widziałbym je umieszczone w kontekście Księgi Daniela i ohydy spustoszenia.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @krzysztof-laskowski 25 listopada 2018 20:24
25 listopada 2018 20:51

Co nie bardzo się zgadza z ujęciem rozciągającym się na miliony lat:-).

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 25 listopada 2018 17:52
25 listopada 2018 21:16

Dziękuję Wielebnemu Ojcu za to pytanie, bardzo istotne dla całej tematyki notki. Postaram się na nie odpowiedzieć poniżej. Jest to ciekawa kwestia, wiążąca się częściowo z historią Polski.

Danię próbowało sobie podporządkować Święte Cesarstwo Rzymskie, ale bezskutecznie. Duńczycy uzyskali w 1104 roku od papieża Paschalisa II zgodę na umieszczenie arcybiskupstwa w Lund. Tej metropolii podlegała cała Skandynawia. Duńczycy walczyli ze Słowiańskimi piratami i podejmowali krucjaty przeciw pogańskim plemionom słowiańskim w Meklemburgii i na Pomorzu Przednim. Waldemar I w XII wieku rozpoczął serię podbojów w basenie Morza Bałtyckiego. Kontynuowali je jego następcy. Duńczycy zajęli Rugię, Pomorze (w tym Pomorze Zachodnie), Meklemburgię. W 1205 roku podbili Estonię, która pozostawała w ich rękach aż do 1346 roku. Powstało w ten sposób nadbałtyckie imperium. Wielką rolę w budowie potęgi Danii za Waldemara I odegrał biskup Absalon z Roskilde, który osiedlił Cystersów na Rugii. Niestety, póxniejsi monarchowie Danii popadli w konflikty ze szlachtą i duchowieństwem. Państwo osłabło, co szybko wykorzystał Związek Hanzeatycki. Okres bezkrólewia w latach 1332–1340 i epidemia dżumy jeszcze bardziej pogorszyłą sytuację kraju. Unia Kalmarska, która została zawarta przez królową Małgorzatę I, żonę króla Norwegii Hakona VI, po jego śmierci. Pierwszym władcą unii był następca Małgorzaty, Eryk Poomorski, urodzony w Darłowie jako syn księcia pomorskiego Warcisława VII, ochrzczony zresztą imieniem Bogusław. Unia rozpadła się wraz z wprowadzeniem reformacji w Skandynawii. Po potopie szwedzkim Polska była nawet przez pewien czas w sojuszu z Danią przeciw Szwecji, a hetman Stefan Czarniecki w 1658 roku poprowadził wojska na odsiecz Danii przeciw armii szwedzkiej. Mimo to, Dania utraciła swoje wschodie prowincje (Halland, Skane i Blekinge) na rzecz Szwecji. W czasie wojen napoleońskich duńską flotę pokonali Anglicy, którzy zbombardowali Kopenhagę. Potem, w 1864 roku Prusacy pokonali Duńczyków i odebrali im Szlezwik-Holsztyn. To był definitywny koniec szans Danii na utworzenie regionalnego mocarstwa.

Imperium duńskie w XIII wieku

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Kuldahrus 25 listopada 2018 18:23
25 listopada 2018 21:18

Dziękuję bardzo, o Wikingach jeszcze napiszę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 25 listopada 2018 20:24
25 listopada 2018 21:29

Dziękuję Krzysztofie. Myślę, że temat jest rozwojowy i dzieje ludów germańskich jeszcze nieraz tu zagoszczą. To zresztą ciekawy wątek, bo dziś protestanci w USA próbują interpretować wzmianki w Księdze Ezechiela, by dopasowac je do współczesnych państw i terytoriów. Biorą mianowicie ten fragment:

"Pan skierował do mnie te słowa:  «Synu człowieczy, zwróć się ku Gogowi, ku krajowi Magog, wielkiemu księciu kraju Meszek i Tubal, i prorokuj przeciwko niemu, i mów: Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw tobie, Gogu, wielki książę kraju Meszek i Tubal.  Zawrócę cię i włożę kółka w twoje szczęki, i wyprowadzę ciebie i całe twoje wojsko, rumaki i jeźdźców, wszystkich w pełnym uzbrojeniu, wielki zastęp z długimi i krótkimi tarczami, wszystkich uzbrojonych w miecze.  Są przy nich Persowie, Kuszyci, Libijczycy, wszyscy zbrojni w tarczę i hełm.  Gomer i całe jego wojsko, mieszkańcy Togarmy na najdalszej północy i całe jego wojsko, rozliczne ludy są z tobą." (Ez 38, 1-6) i usiłują udowadniać, że pod nazwą Gomer kryją się ludy germańskie. Tymczasem prorokowi Ezechielowi chodziło najprawdopodobniej o Kimmerów, lud, który VIII[-VII w. przed Chr. najeżdżał Bliski Wschód.

Oto jedna ze współczesnych interpretacji heretyckich tego fragmentu:

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @MarekBielany 25 listopada 2018 21:31
25 listopada 2018 21:37

To prawda, firma Maersk to mocarstwo światowe. Dobrze byłoby znać powiązania kapitałowe i kredytowe. Przedsiębiorstwo wydaje się dość mocno związane ze Stanami Zjednoczonymi, bo jego założyciel, Arnold Peter Møller w czasie II wojny światowej kierował biznesem z USA. 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Stalagmit 25 listopada 2018 21:37
25 listopada 2018 21:42

Zajrzałem do swojego tornistra, a tam jest tylko miejsce na kanapkę do pracy. (tu świst głebokiego wdechu i wydechu)

:)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 25 listopada 2018 21:29
25 listopada 2018 21:44

Pobrzękuje mi w tym nutka brytyjskiego izraelizmu.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 25 listopada 2018 21:44
25 listopada 2018 21:49

Tak, to ewidentnie popłuczyny po takich spekulacjach:

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 25 listopada 2018 21:49
25 listopada 2018 22:15

Tak czy inaczej oni, politycy reprezentujący państwa posługujące się wskazanymi flagami, na powyższych spekulacjach opierają całą swoją politykę.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Stalagmit 25 listopada 2018 21:16
25 listopada 2018 22:34

Okres bezkrólewia w latach 1332–1340 i epidemia dżumy jeszcze bardziej pogorszyłą sytuację kraju.

Bezkrólewie i epidemie to osobliwe 'czarne dziury' na mapie politycznej. Ale w tym czasie miały miejsce zjawiska na ziemi i morzu prowadzące zapewne do zapaści istniejących struktur regionalnych. Nadejście 'małej epoki lodowcowej' poprzedziły katastrofy naturalne. Datowanie na podstawie kronik z tamtych stuleci jest wyjątkowo niewdzięcznym przedsięwzięciem. Ale czegoś należy się chwycić.

W literaturze odnośnie Morza Północnego jest n.p. mowa o 'wielkiej topieli ludzi' ( Grote Mandrenke ) która doprowadziła 16 lutego roku 1362 do spustoszenia wybrzeża belgijskiego, holenderskiego, niemieckiego i duńskiego.

Sporo lądu znikło a jakieś inne skrawki się pojawiły.

Lud pracowity i płodny ale natura przekorna.

Ponowny powrót do normalności to nie była sprawa jednego pokolenia.

[1362, January 16, Grote Mandrenke (big drowner of men) or Saint Marcellus flood, Belgium, Netherlands, Germany and Denmark, created a great part of the Wadden Sea and caused the end of the city of Rungholt; 25,000 to 40,000 deaths, according to some sources 100,000 deaths]

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Stalagmit 25 listopada 2018 21:16
26 listopada 2018 09:26

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Właśnie przy okazji własnej lektury nad Zygmuntem III Wazą uświadomiłem sobie, że Duńczycy władali Skanią do 1658 roku. Cicha intuicja podpowiada mi, że ten okres po Waldemarze II, kiedy zaczęły się konflikty między monarchią a szlachtą i duchowieństwem miał swoich zewnętrznych protektorów. Fakt zaś zaanektowania Estonii, gdzie był Rewal i Narwa  (obecny Tallinn) świadczy, że Dania w tym czasie rozumiała znaczenie szlaków handlownych biegnących przez Ruś, że włączyła się w walkę o schedę po tym, co zostało z penetracji Wikingów na ziemiach ruskich. Rewal i Narwa to były porty pólnocne tzw. szlaku saraceńskiego, który Wołgą docierał przez Jezioro Kaspijskie aż na Bliski i Środkowy Wschód. Przynajmniej ja to tak widzę, Pan mnie ewentualnie skoryguje.

Myślę, też że my Polacy musimy nauczyć się patrzeć na historię Zakonu Krzyżackiego w szerszym kontekście. Ja przynajmniej dotychczas patrzyłem jako na organizację, która chciało mieć własne państwo, terytorium i je utrzymać. To bardzo spłyca perspektywę.
Myślę, że Krzyżacy na Bliskim Wschodzie zrozumieli, że to szlaki handlowe tworzą państwa. Stąd współpraca z Hanzą. To chyba było bardzo strategiczne - sojusz z Hanzą. O tym - mnie przynajmniej - na lekcjach historii nie uczyli i o ile sobie przypominam nawet Jasienica nie wspomina. Walka z krzyżaków z Koroną czy z Księstwem Litewskim to chyba jednak walka o szlaki. Zmarginalizowanie Korony czy wręcz jej unieważnienie to był ŚRODEK a nie CEL. Celem była kontrola szlaku.

Zgłębiając pańskie opracowanie trafiłem na taką mapkę. Ona mi dużo wyjaśnia.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dd/Varangian_routes.png

Mam nadzieję, że dobrze to rozumiem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 25 listopada 2018 22:15
26 listopada 2018 19:59

Tak, to stara tradycja, już od czasów Elżbiety I produkują podobną propagandę...

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @saturn-9 25 listopada 2018 22:34
26 listopada 2018 20:11

Dziękuję za cenne uwagi. Początek małej epoki lodowej był rzeczywiście pod wieloma względami przełomowy. Rozpoczęła się ona ok. 1250-1300 roku i trwała aż do XIX wieku. Powódź św. Marcellusa musiała być rzeczywiście potężna. Tutaj ruchomy obrazek ukazujący straty terenu na wybrzeżu Fryzji:

Najprawdopodobniej ta zmiana klimatu była związana z minimum Wolfa aktywności słonecznej (1270-1370) i ze skutkami kilmatycznymi erupcji wulkanu Samalas na wyspie Lombok w Indonezji w 1257 roku. I znów podsunął mi Pan kolejny temat do opisania. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @mniszysko 26 listopada 2018 09:26
26 listopada 2018 20:16

Tak właśnie było, Wielebny Ojcze. Trwał wyścig do panowania na Bałtyku, do zawładnięcia szlakami handlowymi. Wisła uchodząca do Bałtyku była jednym z takich szlaków handlowych. Rzeczywiście, głównym celem była kontrola szlaków. Zawsze dobrze studiować historię patrząc na mapy: geograficzne, historyczne, mapy szlaków handlowych. Dziękuję Wielebnemu Ojcu za kolejną sugestię tematu notki. Trzeba to opisać szerzej.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit
26 listopada 2018 20:17

Świetne jak zwykle. Czy pierwotnymi mieszkańcami Brytanii byli Piktowie? Ponoć spokrewnieni z Baskami i Gaskończykami. Dopiero później mieszanka Piktów z Celtami dała Brytów?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 26 listopada 2018 20:11
26 listopada 2018 20:19

No po prostu bomba. Jestem pod wielkim wrażeniem.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 26 listopada 2018 20:17
26 listopada 2018 20:29

Dziękuję bardzo. Piktowie i zapewne jeszcze poprzednicy Piktów, jakieś ludy mówiące językami nie należącymi do grupy indoeuropejskiej. I rzeczywiście ta mieszanka dała Brytów, którzy potem częściowo się zromanizowali.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 26 listopada 2018 20:19
26 listopada 2018 20:30

Jeszcze raz dziękuję. To co napisałem w tym komentarzu to temat na kolejną notkę, za jakiś czas.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Stalagmit
26 listopada 2018 21:13

Bardzo ciekawe oczywiście.

Zwłaszcza ciekawy w kontekście Morza Północnego wydaje się być wątek Skandynawów - Wikingów czy Gotów. Mam wrażenie że (jak zwykle) umyka nam jakiś ważny element. Jak to właściwie się stało że ci zapyziali Skandynawowie byli w stanie wynurzyć się ze swoich nor i zrobić taką karierę? Przypadek i zmiany klimatyczne czy coś więcej?

Ich ekspansja miała różnorodny charakter. Goci powoli, żmudnie przebijali się na płd. wschód przez tereny dzisiejszej Polski i Ukrainy jeszcze za potęgi Imperium Rzymskiego. By być pierwszymi Skandynawami, którzy dobrali się do bogactw Italii czy Hiszpanii. Wikingowie, Normanowie, którzy pojawili się potem mieli już trochę z górki ale tak czy owak ludy te po upadku Imperium przejęły władzę praktycznie nad całą Europą! Dotarli do Sycylii u Ruskich stworzyli swoje państwo. Anglię podbili Normanowie, Polska poprzez córkę Mieszka też znalazła się w ich strefie wpływów.

Jeśliby ktoś chciał przenieść tak popularne tutaj wątki nieustannej walki Kościoła z wrogiem to ci Skandynawowie nadawali się znakomicie ;) Wydaje się że Kościół miał sporo roboty by to odkręcić. Być może więcej niżby ktoś dzisiaj sądził. Teraz nawet sobie przypomniałem jak to czytałem gdzieś że Wilhelm Zdobywca był w istocie poganinem. A jeśliby ktoś mocniej chciał się uprzeć przy tym tropie to warto zauważyć że ze Wschodu równolegle wyszedł drugi cios w postaci Islamu (którego powstanie jest jak na mój gust naprawdę tajemnicze).

Skandynawowie mieli tak swoją drogą bardzo ciekawe i wciągające mity, znane np. z pieśni o Nibelungach. Gdzie są naprawdę fajne wątki. Tym ciekawsze że osadzone w realnej historii związanej z wędrówkami ludów, gdzie znów pojawia się ta cała tajemnicza Skandynawia jako centrum tej mitologii. A przecież to było zadupie! Gdzie gdyby jak się wydaje nie jakieś centra metalurgiczne z owymi Nibelungami potrafiącymi wykuć różne fikuśne rzeczy to chyba każdy by stamtąd odszedł zanim by tam się znalazł.

Tak czy owak ostatecznie jakby nie patrzeć to oni przejęli kontrolę na Europą. Czy to Hanza, czy wreszcie Angolska Anglia ostatecznie zrealizowały ideę wielkiego Imperium Knuta Wielkiego. A Skandynawia zawsze chyba była spiknięta z Angolami. Mniej lub bardziej widocznie. Nawet taki pierwszy Bank Centralny zanim go poprawnie odpalono w Anglii to wcześniej przetestowano w Skandynawi (przy okazji organizując nam Potop). Gdzie dzisiaj dla odmiany w Szwecji testuje się jak można sądzić kolejną rzecz do zaaplikowania na świecie :)

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 26 listopada 2018 20:16
26 listopada 2018 23:31

Najważniejsza rzecz, że te szlaki handlowe nadal odgrywają pierwszorzędną rolę polityce światowej. Niektórzy wszak utrzymują fasadę malowaną na modłę demokratyczną, ale szlaki handlowe, panie dziejaszku, obstawiają jak nasi ulubieni dawni władcy, dla przykładu Mitrydates VI, król Pontu, co to również Krymem rządził.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Stalagmit
27 listopada 2018 00:49

Za-wrot  glo-wy  !!!   

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @smieciu 26 listopada 2018 21:13
27 listopada 2018 19:08

Dziękuję uprzejmie. Jak już kilka razy zapowiadałem w komentarzach, za jakiś czas rozwinę temat Wikingów/Normanów w osobnej notce. Oczywiście będę chciał sięgnąć głęboko w czas, do pradziejów, aby lepiej ukazać całe zagadnienie. Myślę, że wtedy okaże się na przykład, jakie były gospodarcze podstawy rozwoju dawnej Skandynawii. Z tego obszaru wyszło sporo migracji ludów germańskich, zwłaszacza w epoce żelaza. Wcześniej też działy się tam ciekawe rzeczy. A związki Skandynawów w średniowieczu z krajami islamu, Bliskim Wschodem i w ogóle z Azją są rzeczywiście bardzo ciekawe. Postaram się to wszystko bliżej opisać za jakiś czas.

Mitologia Skandynawska i w ogóle germańska jest ściśle związana z mitologią ludów indoeuropejskich i jest nieźle poświadczona przez ikonografię. Oto przedstawienia mitologiczne z dwóch złotych rogów do picia z miejscowości Gallehus, z V w. po Chr.:

Relacje Papieży z Normanami były mocno skomplikowane. Normandzki kronikarz Wilhelm z Poitiers pisał, że Wilhelm Zdobywca uzyskał od papieża Aleksandra II zgodę na zorganizowanie wyprawy na Anglię i specjalny sztandar, którego używał w czasie walk. Wilhelm umiał widocznie ukryć swoje poganskie inklinacje. Papież Grzegorz VII uciekł się do pomocy Roberta Guiscarda, władcy Normanów Sycylijskich, kiedy został oblężony w Rzymie przez zwolenników antypapieża Klemensa, obwołanego zresztą za sprawą cesarza Henryka IV, który działał w porozumieniu z cesarzem bizantyjskim Aleksym Komnenem. Robertowi Guiscardowi udało się przerwać oblężenie i uratować papieża, choć jednocześnie złupił miasto, kiedy Rzymianie podnieśli bunt. A tutaj przedstawienie z tkaniny  Bayeux, rycerz, hrabia Eustachy II z Boulogne z papieskim sztanderem w czasie bitwy pod Hastings (1066):

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 26 listopada 2018 23:31
27 listopada 2018 19:09

To prawda,Krzysztofie. Miałem okazje widzieć pozostałości budowli Mitrydatesa w czasie pobytu i pracy na Krymie.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Paris 27 listopada 2018 00:49
27 listopada 2018 19:09

Dziękuję uprzejmie, już niedługo następne notki.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit
27 listopada 2018 20:20

"Cicha intuicja podpowiada mi, że ten okres po Waldemarze II, kiedy zaczęły się konflikty między monarchią a szlachtą i duchowieństwem miał swoich zewnętrznych protektorów."

Wszak nie bez powodu Hamlet to był akurat książę duński.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-laskowski @Stalagmit 27 listopada 2018 19:09
27 listopada 2018 21:29

Aż się prosi zgłębić kwestię pt. Mitrydates VI a sprawa polska i nie tylko. Niezapomniany król bosporański wszak zjednoczył prawie całą Azję Mniejszą z Krymem i okolicami. Handełe uprawiał, aż furczało, tak że Rzymianie oraz ich kooperanci finansowi i handlowi doszli do wniosku, że niezapomniany król Mitrydates VI musi odejść. Prezydent Putin też marzy o zagarnięciu Azji Mniejszej, ale z pewnością nie życzy sobie skończyć jak król Pontu. Jak to się, Stalagmicie, pewne tematy czytelnie powtarzają.

Odnośnie do mitologii skandynawskiej i mitologii z nią połączonych to mówimy o ścisłym zjednoczeniu religijnym Europy z Bliskim Wschodem, Azją Środkową, Indiami, Afryką nie tylko Północną. Dopiero tak pokazana owa tematyka daje sens.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować